Mapa strony

Archiwum

2020201920182017201620152014201320122011201020092008200720062005

202020192018201720162015
  • sobota, 12 grudnia Co Twoja dziewczyna powinna wiedzieć o Star Wars? (Film, filmy) (by gablotki.pl)
  • czwartek, 10 grudnia Właśnie dostałem e-mail od mojej pralki (Sieci) (by gablotki.pl)
  • piątek, 4 grudnia Męska rzecz – tacierzyństwo (Rodzina) (by gablotki.pl)
  • piątek, 4 grudnia ASUS przedstawia routery z serii 4G LTE (Sieci) (by gablotki.pl)
  • środa, 25 listopada Magnetyczne uchwyty do aut i tabletów dostępne na polskim rynku (Produkty) (by gablotki.pl)
  • poniedziałek, 23 listopada Niepłodność u mężczyzn – Ciemna strona plemnika (Niepłodność) (by gablotki.pl)
  • sobota, 14 listopada 4 mld zł na wsparcie cyfrowej Polski (Aktualności) (by gablotki.pl)
  • piątek, 13 listopada ASUS rozdaje kody rabatowe na najnowsze gry (Gry) (by gablotki.pl)
  • poniedziałek, 9 listopada ASUS przedstawia nowy niewielki projektor (Komputery) (by gablotki.pl)
  • poniedziałek, 9 listopada Co zrobić w aucie przed zimą? (motoryzacja) (by gablotki.pl)
  • poniedziałek, 2 listopada Pomysł na świąteczny prezent (Pomysły, Prezenty) (by gablotki.pl)
  • poniedziałek, 2 listopada Czy laptop może zagrażać płodności? (Mężczyźni i ich zdrowie) (by gablotki.pl)
  • środa, 21 października Kiedy zimowe opony? (Motoryzacja) (by gablotki.pl)
  • środa, 14 października Badania i życie seksualne mężczyzn po 50tce (Seksualność, Seksuolodzy) (by gablotki.pl)
  • środa, 14 października gotowy do gry na Poznań Game Arena (Aktualności) (by gablotki.pl)
  • niedziela, 11 października innowacyjne słuchawki Hi-Fi dla każdego (Audio) (by gablotki.pl)
  • niedziela, 4 października Gry planszowe na jesienne wieczory (Gry) (by gablotki.pl)
  • sobota, 3 października Najnowszy skandynawski minimalizm zamknięty w kopercie zegarka (Zegarki, Zegarki męskie) (by gablotki.pl)
  • piątek, 2 października Profilaktyczne bezpłatne badania nasienia (Samochody) (by gablotki.pl)
  • piątek, 2 października Żonę boli głowa? Wyślij ją do dentysty! (Zdrowie) (by gablotki.pl)
  • piątek, 2 października Kim jest europejski gracz? (Gry) (by gablotki.pl)
  • piątek, 2 października Kup 4 zimowe opony i wygraj sprzęt narciarski oraz vouchery na opony letnie (Konkursy) (by gablotki.pl)
  • czwartek, 1 października II Kongres E(x)plory: Innowacje – do przodu, czyli którędy? (Aktualności) (by gablotki.pl)
  • sobota, 18 lipca Po co komu drogi telefon? (Telefony) (by gablotki.pl)
  • sobota, 18 lipca Pierwszy smartfon świata poznaj SIMON -a (Smartfony) (by gablotki.pl)
  • piątek, 17 lipca Biżuteria zarezerwowana dla kobiet? (Biżuteria) (by gablotki.pl)
  • wtorek, 14 lipca Który moment dnia jest najbardziej niebezpieczny? (Auto, Awarie) (by gablotki.pl)
  • poniedziałek, 13 lipca Najlepsze aplikacje dla sportowców TOP 10 (Android, Aplikacje) (by gablotki.pl)
  • środa, 13 maja Czułość ma znaczenie. Dzień Matki – spraw czuły podarunek (Dziematki) (by gablotki.pl)
  • środa, 13 maja Poczta Polska z nagrodą Światowego Związku Pocztowego (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Światowy Związek Pocztowy* przyznał Poczcie Polskiej prestiżowy tytuł najlepszego Biura Obsługi Klienta EMS** („EMS call centre of the year” ) za 2014 rok w kategorii „małe biuro”. Za osiągane wyniki Światowy Związek Pocztowy zapewnia polskiemu operatorowi preferencyjne warunki rozliczeń z zagranicznymi pocztami. Wybór polskiego operatora pocztowego spośród firm reprezentujących 183 państwa zrzeszone w Kooperacji EMS Światowego Związku Pocztowego jest zasługą pracowników Pionu Usług Biznesowych Poczty Polskiej obsługujących procesy posprzedażowe w obrocie zagranicznym. – Nagrodzenie naszej firmy na arenie międzynarodowej to potwierdzenie wysokich standardów obsługi klienta – mówi Robert Dołęga, dyrektor zarządzający Pionem Usług Biznesowych, dyrektor Centrum Obsługi Finansowej w Poczcie Polskiej. Nagroda została przyznana za wysoki wskaźnik terminowości i jakości obsługi  zgłoszeń klientów korzystających z zagranicznych usług kurierskich Poczty. Polski zespół w 2014 roku osiągnął najwyższy poziom obsługi klienta wykraczając tym samym ponad międzynarodowy standard. – To nie jedyne osiągnięcie Poczty wyróżnione przez Światowy Związek Pocztowy. Na przestrzeni ostatnich trzech lat osiągamy wyższe niż zakładane wskaźniki jakościowe obsługi posprzedażowej klienta w ruchu międzynarodowym. W latach 2012 i 2013 nasze wskaźniki dla paczek pocztowych i zagranicznych przesyłek kurierskich EMS przekroczyły zakładane cele jakościowe – dodaje Robert Dołęga. *Światowy Związek Pocztowy (UPU) to jedna z wyspecjalizowanych agend Narodów Zjednoczonych promująca współpracę międzynarodową w zakresie usług pocztowych, dba o ich rozwój, ustala standardy przesyłek pocztowych oraz świadczy pomoc techniczną dla państw członkowskich. Obecnie członkami UPU są 192 państwa – Polska jest członkiem od 1 maja 1919 roku. **EMS to zagraniczne usługi kurierskie Poczty Polskiej. Procesy posprzedażowe w ich zakresie we współpracy z innymi państwami członkowskimi Światowego Związku Pocztowego obsługuje Pion Usług Biznesowych Poczty Polskiej SA. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 13 maja Emirates i Heathrow nawiązały współpracę (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Partnerstwo dotyczy programów lojalnościowych DUBAJ, ZEA, 12 maja 2015 r. – Linie Emirates i port lotniczy Londyn-Heathrow ogłosiły nawiązanie strategicznej współpracy, która zwiększy możliwości zdobywania i wymiany punktów w ramach programów lojalnościowych Emirates Skywards i Heathrow Rewards. Nowa inicjatywa łączy dwie ambitne marki, zapewniając korzyści łącznie ponad 14 milionom pasażerów, którzy będą mogli wymieniać zebrane mile na punkty i odwrotnie. Teraz członkowie programu Emirates Skywards będą mogli zamienić zgromadzone mile na punkty w programie Heathrow Rewards, które w formie Instant Rewards można wykorzystać bezpośrednio (bez konieczności ubiegania się o voucher) w setkach sklepów na terenie Heathrow, między innymi w World Duty Free i Dixons Travel. Za punkty Heathrow Rewards można także uzyskać vouchery na zakupy na lotnisku lub specjalne zniżki na bilety parkingowe Official Heathrow Parking i połączenia kolejowe Heathrow Express objęte wcześniejszą rezerwacją. Jednocześnie korzystający z programu Heathrow Rewards mogą zamienić swoje punkty na mile w programie Emirates Skywards i przeznaczyć je na bilety lotnicze, podwyższenie klasy i inne nagrody oferowane przez partnerów Emirates. Wymiana w przypadku obydwu programów dokonywana jest w czasie rzeczywistym, aby ich uczestnicy mogli z niej niezwłocznie skorzystać. Nasza nowa inicjatywa jeszcze bardziej zwiększa korzyści płynące z udziału w naszym programie lojalnościowym Emirates Skywards – powiedział Thierry Antinori, wiceprezes i dyrektor handlowy linii Emirates. Nowe umowy z partnerami, takimi jak Heathrow, uzupełniają naszą bogatą ofertę. Jako główny port przesiadkowy Wielkiej Brytanii, z którego codziennie wylatuje pięć naszych Airbusów A380, Heathrow jest naturalnym partnerem zarówno dla nas, jak i członków programu Emirates Skywards. Wszyscy pasażerowie korzystający z programu Emirates Skywards, którzy dołączą do programu Heathrow Rewards za pośrednictwem strony www.emirates.com, otrzymają 1000 punktów Heathrow Rewards.                 dostarczył infoWire.pl
  • środa, 13 maja Motocyklisto, bądź wzorowym kierowcą! (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Większość użytkowników dróg postrzega motocyklistów jako dawców organów, nieodpowiedzialnych i nierozsądnych. Czy słusznie? Jak zachować bezpieczeństwo podczas jazdy motocyklem? Motocykliści na polskich drogach W roku 2014 zwiększyła się ilość zdarzeń z udziałem motocyklistów, ale trzeba wziąć pod uwagę, że kierujących motocyklami wciąż przebywa, a to przekłada się na statystyki. Według Komendy Głównej Policji w roku 2014 w stosunku do roku poprzedniego zwiększyła się liczba sprawców wypadków w kategorii kierujący motocyklami (1023 osoby w 2014 r. do 967 osób w 2013 r.). Ogółem w 2014 r. motocykliści uczestniczyli w 2 378 wypadkach drogowych, w których zginęło 261 osób, a 2 495 zostało rannych. Wśród ofiar większość stanowili kierujący motocyklami – 230 zabitych i 1 964 ranne oraz ich pasażerowie - 7 zabitych i 269 rannych. W porównaniu do roku ubiegłego zmniejszyła się liczba ofiar (motocyklistów) - zabitych o 12 (-5,0%), zaś zwiększyła się liczba rannych o 156 (+8,6%). Motocykliści byli sprawcami 1 023 wypadków, w których zginęło 151 osób, a 1 061 zostało rannych. W porównaniu do roku ubiegłego jest to więcej o 56 wypadków (+5,8%), więcej osób zabitych o 5 (+3,4%) i więcej osób rannych o 103 (+10,8%). Najczęstszymi przyczynami wypadków spowodowanych przez motocyklistów było: nie dostosowanie prędkości do warunków (574 wypadki), nieprawidłowe wyprzedzanie (156), niezachowanie bezpiecznej odległości (100), nieudzielanie pierwszeństwa przejazdu (50). Główne przyczyny wypadków spowodowanych przez motocyklistów Przyczyny Wypadki Zabici Ranni 2013 2014 2013 2014 2013 2014 Niedostosowanie prędkości do warunków ruchu 565 574 100 101 527 560 Nieprawidłowe wyprzedzanie 141 156 18 25 150 172 Nie zachowanie bezpiecznej odległości 87 100 4 6 93 106 Nie udzielenie pierwszeństwa przejazdu 49 5 6 2 53 64 Nieprawidłowe zachowanie wobec pieszego 33 31 6 7 38 34 Nieprawidłowe wymijanie 16 18 5 3 16 17 Jazda po niewłaściwej stronie drogi 10 16 4 2 7 22 Nieprawidłowe skręcanie 15 9 1 - 17 11 Źródło: raport Komendy Głównej Policji   Jazda motocyklem a bezpieczeństwo Jazda motocyklem wielu osobom wydaje się bardzo niebezpieczna, dużo bardziej niż samochodem. Prawdą jest, że kierujący samochodami są mniej narażeni na urazy, bo bardziej osłonięci. Jednak jazda motocyklem, jeśli zastosować się do kilku prostych zasad, również może być bezpieczna. Bądź wypoczęty Jazda na jednośladzie wymaga całkowitego skupienia i koncentracji, a także dobrej kondycji fizycznej. Nie prowadź pojazdu, gdy czujesz się zmęczony. Senność jest jedną z częstszych przyczyn wypadków drogowych (555 wypadków w 2014 roku według KGP). Pamiętaj, że może być ona spowodowana nie tylko zbyt długim kierowaniem pojazdem czy późna porą, ale także skutkiem zażywania niektórych leków. Dlatego zawsze zanim wsiądziesz na motocykl, uważnie przeczytaj ulotkę od zażytego niedawno medykamentu. Pamiętaj także o odpowiednim nawodnieniu organizmu i utrzymaniu poziomu energii. Pij dużo i jedz odżywcze produkty, zwłaszcza w czasie długiej podróży. Rób też regularne przerwy. Kilka prostych ćwiczeń rozciagajacych i rozluźniajacych też nie zawadzi. Używkom powiedz 'nie'! Wydaje się to oczywiste, ale dla porządku przypominamy - przed prowadzeniem motocykla nie zażywaj narkotyków i nie pij alkoholu, bo to pogarsza koncentrację i może powodować nadmierną senność lub pobudzenie. Ubierz się odpowiednio Podczas jazdy motocyklem jesteś narażony na wiatr, deszcz, grad. Ubieraj się stosownie do pogody. Pamiętaj, by ciało było osłonięte, nawet wtedy, gdy jest ciepło - uchroni cię to przed oparzeniami słonecznymi i otarciami w razie wypadku. Sprawdź swój motocykl Zanim ruszysz, sprawdź koniecznie sprzęgło i hamulce. Warto też ustawić za każdym razem lusterka. Jeśli wsiadasz na nieznany ci wcześniej motocykl (np. pożyczony od kolegi), zrób sobie krótką jazdę próbną, podczas której zapoznasz się z maszyną. Niezwykle istotna jest sprawność mechaniczna motoru. Każdy nie działający element zwiększa ryzyko wypadku, a ze sterowaniem nie do końca sprawną maszyną nawet dobry, rozważny kierowca będzie miał problem. Nie zapominaj o dobrych oponach, które zapewnią nie tylko komfort, ale też bezpieczeństwo jazdy. - Motocykliści kupujący opony są bardzo świadomymi klientami - mówi Robert Uniżycki, Koordynator sprzedaży opon motocyklowych w Oponeo.pl. -  Zazwyczaj doskonale wiedzą, jaki produkt najlepiej spełni ich oczekiwania, interesuje ich konkretny model opon. Zdając sobie sprawę z tego, że dobra przyczepność na drodze jest kluczem do bezpiecznej jazdy, zdecydowana większość decyduje się na produkty klasy High Performance - twierdzi ekspert. Wśród najlepszych opon motocyklowych wymieniane są Metzeler Sportec M7 RR, Michelin Pilot Power 3, Pirelli Diablo Rosso Corsa czy Bridgestone S20 EVO. Ważne jest, by opony dobrać odpowiednio do swoich potrzeb - do dynamicznej, sportowej jazdy najbardziej się nadają opony miękkie, wieloskładnikowe, ukierunkowane typowo na zapewnienie najwyższego poziomu przyczepności, natomiast do spokojnej jazdy lepsze będą opony o zrównoważonych osiągach. Przestrzegaj przepisów Przede wszystkim nie przekraczaj linii ciągłej, używaj kierunkowskazów, zwłaszcza do sygnalizowania zmiany pasa ruchu. Zachowuj bezpieczny odstęp od wyprzedzanego pojazdu i minimum 1 m odstępu od wyprzedzanego rowerzysty lub pieszego. Co z jazdą pomiędzy samochodami w czasie korku? Tutaj niestety przepisy nie są jasne. Co prawda jazda po linii nie jest zabroniona, ale też nie jest wprost dozwolona. Jest to kwestia interpretacji przepisów. Pamiętaj, że nie możesz dostać mandatu za przeciskanie się pomiędzy samochodami, ponieważ takiej pozycji nie ma w taryfikatorze. Jednakże nie oznacza to, że masz prawo bez żadnych ograniczeń jechać slalomem pomiędzy innymi pojazdami - możesz zostać zatrzymany za wszystko, co mieści się w kategorii 'spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym'  (np. nieustąpienie pierwszeństwa, przekroczenie linii ciągłej, brak sygnalizowania zmiany kierunku jazdy itd). Niewątpliwie najważniejszym dla bezpieczeństwa elementem jest zachowanie zdrowego rozsądku i bycie spokojnym. Zamiast kłócić się z innymi uczestnikami ruchu, odpuść - nawet jeśli masz rację. Pozwoli to ci uniknąć stresu i cieszyć się jazdą. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 11 maja Siłacz, który poradzi sobie z każdym wjazdem. FAAC prezentuje szlabany z serii 614 (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Przy projektowaniu wjazdu na teren zakładu produkcyjnego, centrum logistycznego bądź parkingu podziemnego, nierzadko potrzebne są rozwiązania umożliwiające sprawny ruch pojazdów o dużych gabarytach lub przystosowane do nietypowych warunków zabudowy. Zdolność do szybkiej i intensywnej pracy, także w przypadku problematycznych wjazdów, to cecha charakteryzująca jedno z najpopularniejszych rozwiązań marki FAAC – niezawodny szlaban elektromechaniczny z serii 614. Szlabany elektromechaniczne z serii 614 to urządzenia, które nadają się zarówno do pracy średnio-intensywnej (modele z zasilaniem 230 V), jak i intensywnej (modele 24 V). Dzięki komponentom elektrycznym wysokiej jakości oraz precyzyjnej konstrukcji przekładni zębatych, w szlabanie udało się uzyskać wysoki maksymalny moment obrotowy (100 Nm), co pozwala na sprawną pracę nawet w trudnych warunkach atmosferycznych. Zarządca parkingu może w łatwy sposób kontrolować parametry pracy urządzenia za pomocą nowoczesnej centrali sterującej 615BPR. Moduł elektroniczny zainstalowany na płytce centrali bezpośrednio kontroluje siłę ciągu szlabanu, dzięki czemu urządzenie zapewnia nie tylko wysoką sprawność działania, ale też bezpieczeństwo użytkowania. Bardzo dobre parametry techniczne przekładają się na wysoką funkcjonalność urządzeń, pozwalając tym samym na ich szerokie zastosowanie – także w przypadku wymagających uwarunkowań projektowych. Szlabany 614 nadają się do obsługi bardzo szerokich wjazdów, w przypadku których nie ma możliwości skorzystania z dwóch oddzielnych urządzeń. Szlaban w wariancie 230 V otwiera ramię o długości 5 metrów w czasie zaledwie 4 sekund, będąc w stanie wykonać w ciągu godziny 225 cykli otwarcia i zamknięcia. Model zasilany napięciem 24 V podnosi ramię o maksymalnej długości 4 metrów w czasie 3 sekund, i dzięki sprawności wynoszącej 100%, w ciągu godziny jest w stanie wykonać aż 450 cykli. Modułowa konstrukcja szlabanów 614 pozwala na zainstalowanie całego szeregu komponentów dodatkowych w postaci zdalnego sterowania, zwiększającej bezpieczeństwo sygnalizacji światłami LED, czy wymienialnych ramion. Urządzenia da się wyposażyć m.in. w ramiona prostokątne lub owalne z serii „S”, fartuch pod ramię, stałe lub ruchome podpory, a także zestaw łamania ramienia, który umożliwia zastosowanie szlabanu wszędzie tam, gdzie mamy do czynienia z ograniczoną wysokością wjazdu – np. na parkingach podziemnych. Charakterystyka techniczna Zasilanie: 230 V lub 24 VPobór mocy: 250 W Rodzaj ramienia: prostokątne lub owalne Maksymalna długość ramienia: 5 metrów (230 V) lub 4 metry (24 V)Czas otwarcia: 4 sekundy (230 V) lub 3 sekundy (24 V)Maksymalna ilość cykli na godzinę: 225 (230 V) lub 450 (24 V)Zakres temperatur pracy: -20°C ÷ +50°CStopień ochrony: IP 44Wymiary (dł. x sz. x wys): 210 x 360 x 1085 mm Ciężar: 63 kg Cena kompletnego zestawu z ramieniem prostokątnym 5 m: 3.766,00 zł netto dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 7 maja Super auta, super opony, super technologie (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Wszystkie samochody, a zwłaszcza te sportowe, wymagają odpowiednio dobranych opon. Producenci prześcigają się, oferując coraz lepsze i coraz ciekawsze modele opon. Przyjrzyjmy się oponom premium, w których zostały zastosowane najnowocześniejsze technologie. Michelin Pilot Super Sport Są to jedne z najszybszych produkowanych seryjnie opon na świecie. Zastosowane w tym modelu innowacje zostały opracowane dzięki 15 (!) z rzędu zwycięstwom w bardzo wymagającym, 24-godzinnym wyścigu Le Mans. Specjalnie na potrzeby tego wyścigu została stworzona technologia podwójnej mieszanki, tzw. Bi-Compound, która polega na rozmieszczeniu dwóch różnych mieszanek gumy po wewnętrznej i zewnętrznej stronie bieżnika. Na zewnętrznej stronie zastosowano wzmocniony sadzą elastomer, zapewniający wytrzymałość nawet w ostrych zakrętach. Natomiast elastomery po wewnętrznej stronie przylegają do najmniejszych nierówności powierzchni, zapewniając dobrą przyczepność. Również technologia Variable Contact Patch 2.0 została opracowana z myślą o zagwarantowaniu dobrej przyczepności, tym razem przy gwałtownym przyspieszeniu na prostej i wchodzeniu w zakręty z dużą prędkością. Cel został osiągnięty dzięki temu, że opona zmienia kształt w zależności od toru jazdy. Kształt obszaru styku opony z nawierzchnią przy wchodzeniu w zakręt zmienia się, jednocześnie powierzchnia gumy stykająca się z podłożem pozostaje taka sama. Większą stabilność opony przy dużych prędkościach zapewnia opasanie Twaron ®. Zastosowane włókno aramidowe o wysokiej gęstości jest bardzo wytrzymałe na rozciąganie. Wg producenta próbka Twaronu® jest pięciokrotnie bardziej wytrzymała od próbki stali o tej samej masie. Opony Michelin Pilot Super Sport zostały wybrane na pierwsze wyposażenie m.in. do F12berlinetta - jednego z najnowszych modeli Ferrari oraz do Ferrari F458 Italia, Porsche TURBO S, Koenigsegg Agera czy BMW M5 i M6.   Bridgestone Potenza S001   Opona zdecydowanie do mocnych samochodów o sportowym charakterze. Dużą zaletą tego modelu jest zaawansowany, asymetryczny wzór bieżnika, dzięki któremu opona ma dobre osiągi zarówno na suchej, jak i mokrej nawierzchni przy dużym komforcie i bezpieczeństwie jazdy. Dzięki specjalnie zaprojektowanym pochyłym rowkom opona jest odporna na aquaplaning. Zastosowano też klocki obwodowe dla optymalnego trzymania się drogi, hamowania i przyczepności przy pokonywaniu zakrętów.  Dzięki zwiększeniu sztywności opony droga hamowania jest krótsza, a samochód lepiej się prowadzi, co szczególnie widać na zakrętkach. -  Model Potenza S001 to jeden z najczęściej sprzedawanych w klasie premium w naszym sklepie. Jest doceniany przez klientów ze względu na wytrzymałość i przyczepność - wyjaśnia Filip Fischer, Kierownik Działu Obsługi Klienta w Oponeo.pl. Bridgestone Potenza S001 znajduje się na fabrycznym wyposażeniu  np. w Ferrrari F458 Italia, Porshe Panamera czy Audi RS5.   Continental ContiSportContact Vmax Jest naturalnym następcą dobrze znanego modelu ContiSportContact 2. To pierwsza na świecie opona drogowa, na której można osiągnąć prędkość do 360 km/h. Przy tak znaczących prędkościach największe zagrożenie to przegrzewanie się opony. Aby tego uniknąć nieznacznie zmniejszono głębokość bieżnika i zwiększono ilość kanałów na jego wewnętrznej stronie. Zoptymalizowany pod kątem dużych prędkości kontur opasania oraz wzmocnione ściany boczne gwarantują precyzyjne prowadzenie nawet przy działaniu dużych sił odśrodkowych. Continental ContiSportContact Vmax to opona do samochodów sportowych z silnikami o dużej mocy.   Dunlop SP Sport Maxx TT   W tym modelu zastosowano technologię DuPont™ Kevlar&reg. Ściany boczne zostały wzmocnione i usztywnione włóknem kewlarowym, co zwiększyło precyzję prowadzenia. Dzięki unikatowej mieszance bieżnika z dodatkiem nanocząsteczek specjalnej sadzy stosowanej w oponach wyścigowych, łączonej z żywicami oraz polimerami, opona ma znakomitą przyczepność zarówno na suchej, jak i mokrej nawierzchni. Dzięki tej innowacji Dunlop SP Sport Maxx TT wyróżnia także precyzyjne hamowanie i łagodne, równomierne zużycie. Technologia Dunlop Touch Technology z zapewnia dobre czucie nawierzchni drogi. Ten model jest montowany jako fabryczne wyposażenia m.in. dla BMW X3, Renault Megane - RS czy też Volkswagen Phaeton. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 7 maja Castrol szuka zawodników motocyklowych (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Rusza nowy program #BeThe1 skierowany do młodych, obiecujących zawodników motocyklowych. Stawka jest wysoka – na najlepszych czekają nagrody, warsztaty ze specjalistami i… szansa na miejsce w teamie Castrol, obok innych sportowców wspieranych przez tę markę. Marka Castrol rozpoczyna poszukiwanie entuzjastów motocykli – młodych talentów i zawodników u progu kariery. Od maja do końca września na www.castrol.scigacz.pl/bethe1 każdy będzie mógł założyć profil i pokazać swoje umiejętności oraz sprzęt, na którym jeździ. Akcja pod hasłem #BeThe1 ma nie tylko bawić, lecz przede wszystkim edukować i pomagać w rozwijaniu pasji. W trakcie jej trwania na uczestników będzie czekać sześć wyzwań. Oprócz atrakcyjnych nagród, dziesięciu szczęśliwców dostanie szansę wzięcia udziału w prowadzonych przez specjalistów warsztatach z budowania wizerunku, na których dowiedzą się, czym jest PR, jak pozyskiwać partnerów, sponsorów i świadomie piąć się po kolejnych szczeblach kariery sportowej. Trzech najlepszych i najbardziej utalentowanych finalistów dostanie szansę na rozwój kariery sportowej z marką Castrol Power1. Swoje wsparcie zadeklarowali profesjonalni zawodnicy – stunter Hubert Raptowny oraz mistrz motocrossu – Łukasz „Qurak” Kurowski. W akcję włączyły się marki, które kibicują w rozwoju kariery wszystkim młodym zapaleńcom – Sony, Dunlop, sklep Moto-Akcesoria.pl, Shima oraz Motociclisti.pl wraz z Draggin Jeans. Partnerem #BeThe1 jest największy serwis motocyklowy w Polsce – Ścigacz.pl. Więcej informacji: castrol.scigacz.pl/bethe1 dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 7 maja Linie Emirates SkyCargo otwierają cotygodniowe połączenie frachtowe do Columbus (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Monachium, Niemcy, 7 maja 2015 r. – Emirates SkyCargo, frachtowa jednostka Emirates, zapowiedziała uruchomienie lotów cargo na lotnisko Rickenbacker w Columbus, stolicy stanu Ohio w USA. Połączenie, które przewoźnik uruchomi już 27 maja br., będzie realizowane raz w tygodniu. Piętnasty co do wielkości ośrodek miejski Stanów Zjednoczonych dołączy do światowej siatki połączeń towarowych Emirates jako 48. miasto na świecie i 6. w USA. Emirates SkyCargo poinformowały o otwarciu połączenia przy okazji 7. edycji Air Cargo Europe, wystawy i konferencji trwającej obecnie w Monachium, podczas której przewoźnik prezentuje swoje produkty i usługi.  Loty na trasie do Columbus będzie obsługiwał Boeing 777, frachtowiec Emirates SkyCargo, którego pojemność przewozowa wynosi ponad 100 ton. Dzięki zastosowaniu jednych z najszerszych drzwi cargo na pokładzie głównym samolot ten będzie mógł realizować także transport ponadgabarytowy i przewozić większe partie towaru.  Samoloty towarowe odgrywają znaczącą rolę w naszej strategii, a poszerzenie naszej siatki połączeń o Columbus umożliwi nam obsługę przedsiębiorców w regionie środkowo-zachodnim Stanów Zjednoczonych, a także, dzięki naszemu hubowi w Dubaju, w pozostałych miastach z naszej globalnej siatki. Ponadto usprawni to transport towarów i otworzy nowe rynki firmom amerykańskim – powiedział Nabil Sultan, Emirates Divisional Senior Vice President, Cargo.  Columbus będzie punktem odbioru i wysyłki głównie produktów modowych, leków, części samochodowych, elektroniki i maszyn. Loty będą realizowane w każdą środę, z międzylądowaniem w Kopenhadze na trasie do Columbus oraz w Chicago i Kopenhadze w drodze powrotnej do Dubaju. Loty będą odbywały się zgodnie z poniższym rozkładem: *Czas lokalny   Nr lotu Dzień Kierunek Odlot Kierunek Przylot EK 9239 Środa Dubaj 12:30 Kopenhaga 17:25 EK 9239 Środa Kopenhaga 18:55 Columbus 21:55 EK 9239 Czwartek Columbus 00:50 Chicago 00:25 EK 9240 Czwartek Chicago 04:05 Kopenhaga 19:25 EK 9240 Czwartek Kopenhaga 20:55 Dubaj 05:10   W siatce połączeń towarowych Emirates SkyCargo znajdują się takie amerykańskie miasta, jak: Chicago, Atlanta, Houston, Los Angeles i Nowy Jork. Przewoźnik realizuje także usługi cargo w ramach rejsów pasażerskich do San Francisco, Seattle, Waszyngtonu, Bostonu i Dallas. Flota Emirates SkyCargo składa się z 14 samolotów towarowych – 12 Boeingów 777F i dwóch Boeingów 747-400, obsługiwanych z terminalu cargo Emirates SkyCentral na lotnisku Dubai World Central Al Maktoum.   dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 5 maja Emirates, jako pierwszy przewoźnik na świecie, uruchamia regularne połączenie A380 do Perth (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Flota 60 samolotów A380 należących do Emirates obsługuje teraz 33 połączenia  Dubaj, ZEA, 5 maja 2015 r. – Emirates, linie łączące ludzi, miasta i gospodarki na całym świecie, rozszerzyły siatkę połączeń obsługiwanych przez A380 o Perth w Australii. Jest to pierwsze regularne połączenie z tym miastem realizowane przez największy samolot pasażerski na świecie. Inauguracyjny lot odbył się 1 maja br.  Perth to czwarte australijskie miasto, do którego linie Emirates wykonują loty realizowane przez A380. Ten dwupokładowy samolot może przewieźć aż 982 pasażerów dziennie między Perth a portem macierzystym Emirates w Dubaju. Z radością ogłaszamy otwarcie pierwszego połączenia A380 do Perth. Airbus A380 to najnowocześniejszy samolot, na pokładzie którego oferujemy nasze sztandarowe produkty we wszystkich trzech klasach i cieszymy się, że będą mogli skorzystać z nich nasi pasażerowie z Perth, a także klienci z całego świata podróżujący do tego tętniącego życiem miasta – powiedział Barry Brown, Emirates Divisional Senior Vice President, Commercial Operations East. Wspólnie z partnerem, liniami Qantas, przewoźnik obsługuje łącznie siedem codziennych połączeń A380 z Australii do Dubaju, skąd oferuje loty do ponad 140 miast na całym świecie. Ponadto, w związku z wprowadzeniem A380, linie Emirates inwestują w rynek zachodnioaustralijski, rozbudowując poczekalnię na lotnisku w Perth. Jej otwarcie odbędzie się jeszcze w tym roku. Linie Emirates jako pierwsze na świecie zamówiły legendarnego A380 i są obecnie największym operatorem tej wydajnej i przestronnej maszyny – ich flota liczy 60 samolotów, a kolejnych 80 oczekuje na dostawę. Na pokładzie samolotu A380 Emirates znajdują się komfortowe siedzenia w klasie ekonomicznej, a wszyscy pasażerowie mają dostęp do bezprzewodowego Internetu w ramach bezpłatnego pakietu 10MB danych lub pakietu 500MB w cenie 1 USD. Ponadto mają do wyboru ponad 2 tysiące kanałów w wielokrotnie nagradzanym systemie rozrywki pokładowej ice. A380 linii Emirates obsługujący loty do Perth posiada trzyklasową konfigurację i wyposażony jest w 401 siedzeń w klasie ekonomicznej na pokładzie dolnym, 76 rozkładanych do pozycji leżącej foteli w klasie biznes i 14 luksusowych kabin prywatnych w klasie pierwszej na pokładzie górnym. Pasażerowie podróżujący w klasie pierwszej mogą odświeżyć się korzystając z jednego z dwóch pokładowych pryszniców Shower Spa. Ponadto wszyscy podróżujący w klasach premium mają do dyspozycji salon pokładowy, w którym mogą rozmawiać, nawiązywać nowe kontakty, a także delektować się wyśmienitymi winami, koktajlami, przystawkami i specjałami przygotowanymi przez najwybitniejszych szefów kuchni. Pasażerom Emirates przysługują bardzo wysokie limity bagażu – do 30 kg w klasie ekonomicznej i 40 kg w klasie biznes. Samolot Emirates rejsu nr EK420 wyrusza z Dubaju codziennie o 2:55 i ląduje na Perth International Airport tego samego dnia o 17:35. Rejs powrotny nr EK421 z Perth zaplanowano na 22:10 z lądowaniem w Dubaju następnego dnia o 5:25 – łącznie 11 godzin i 15 minut lotu. Aby uzyskać szczegółowe informacje na temat lotów i dokonać rezerwacji biletu na nowe codzienne połączenie A380 z Perth do Dubaju, należy skontaktować się z lokalnym biurem podróży lub odwiedzić stronę www.emirates.com. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 5 maja Poczta Polska rozpoczęła współpracę z platformą sklepową MaxShop (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Platforma będzie współpracować z Elektronicznym Nadawcą Poczty Polskiej w zakresie nadawania paczek. Dzięki wspólnemu działaniu klienci MaxShop mogą elektroniczne nadawać przesyłki oraz skorzystać ze specjalnej, dedykowanej dla nich oferty. Aby skorzystać z atrakcyjnych cen na przesyłki, należy najpierw założyć sklep internetowy na platformie www.max-shop.pl, a następnie wypełnić prosty formularz zgłoszeniowy dostępny pod adresem: http://www.poczta-polska.pl/partnerzy/. Pracownik Poczty skontaktuje się z klientem, oferując mu atrakcyjne warunki na przesyłki nadawane elektronicznie. Pytania dotyczące oprogramowania MaxShop obsługuje Centrum Obsługi Klienta: [email protected] dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 5 maja Jeździmy często i na krótkich dystansach (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Jak wynika z badania przeprowadzonego w styczniu przez Instytut PBS na zlecenie Castrol, zdecydowana większość polskich kierowców jeździ przede wszystkim na krótkich odcinkach i uruchamia silnik więcej niż trzy razy dziennie. Taki styl jazdy ma negatywny wpływ na trwałość jednostki napędowej. Niemal połowa kierowców deklaruje, że jednorazowo pokonuje nie więcej niż 10 km, a co trzeci przejeżdża dziennie do 20 km. Zaledwie 9 proc. badanych twierdzi, że ten dystans w ich przypadku jest dłuższy niż 30 km. Co czwarty ankietowany po uruchomieniu silnika jedzie krócej niż 10 minut, a 40 proc. – od 10 do 20 minut. Samochód – narzędzie do przemieszczania sięWedług dr. Andrzeja Markowskiego, psychologa transportu, jeździmy często na krótkich odcinkach, bo zmienia się podejście Polaków do samochodu. „Rośnie liczba kierowców, dla których samochód jest narzędziem służącym do sprawnego wykonywania obowiązków zawodowych lub domowych. Chodzi im o to, by szybko przemieścić się z miejsca na miejsce, nawet niezbyt odległe. Jesteśmy wygodni, stąd nawet do sklepu odległego o kilkaset metrów jeździmy samochodem” – komentuje Markowski. Przeciętny czas przejechany na jednym uruchomieniu silnika jest podobny, niezależnie od tego, ile razy włączamy go w ciągu dnia. W grupie kierowców, którzy korzystają z samochodu najczęściej, czyli uruchamiają silnik więcej niż pięć razy dziennie, jednorazowy dystans to z reguły mniej niż 10 km (49 proc. wskazań). 29 proc. kierowców deklaruje, że przejechanie takiego odcinka trwa do 10 minut, co trzeci wskazuje na 11-20 minut, a to oznacza, że sporą część tej trasy jadą w korkach. Silnik woli długie trasyJednostka napędowa jest narażona na zużycie przede wszystkim podczas rozruchu na zimno i zaraz po nim. Olej potrzebuje czasu, by dotrzeć w najdalsze zakamarki silnika, więc przy pierwszych obrotach wału korbowego może się zdarzyć, że niektóre elementy współpracują ze sobą „na sucho”. A gdy dodatkowo temperatura jest niska, olej jest gęsty i trudniej jest mu się przedostać przez kanały, np. do wałka rozrządu. Dzieje się tak do czasu, aż silnik (a przede wszystkim olej) osiągnie właściwą temperaturę pracy. A to może trwać nawet 20 minut. Wielu kierowców nie zdaje sobie z tego sprawy, ale właśnie w fazie rozgrzewania może dochodzić do 75% zużycia silnika – tak wynika z testów przeprowadzonych przez Amerykański Instytut Naftowy (API). Dlatego wcale nierzadko zdarza się, że jednostki napędowe o dużym przebiegu, używane często w dalekich trasach, są w lepszej kondycji niż te, które były wykorzystywane sporadycznie, na krótkich dystansach. Jak ochronić silnik?Nawet dysponując wiedzą na temat przyczyn zużywania się silników, nie zrezygnujemy z wygody, jaką daje samochód. Warto jednak mieć świadomość, że jednostki napędowe najbardziej zużywają się na zimno i należy traktować je wówczas delikatniej, nie wciskając pedału gazu do oporu. Można także zastosować olej Castrol Magnatec, który chroni silnik już od momentu uruchomienia. Wyróżniają go inteligentne cząsteczki, które przywierają niczym magnes do kluczowych elementów silnika, chroniąc je przed zużyciem nawet, gdy film olejowy zostanie zerwany. Tworzą one warstwę ochronną np. na krzywce wałka rozrządu i nie spływają wraz z olejem. Olej Magnatec ma także inną unikatową cechę – znacznie wolniej niż inne oleje spływa do miski olejowej. Od momentu wyłączenia silnika do całkowitego spłynięcia oleju mija najczęściej ok. 2 godzin. Dla porównania – w przypadku oleju Magnatec ten czas może być nawet sześciokrotnie dłuższy. Zimny silnik spala więcej paliwaJazda z nierozgrzanym silnikiem powoduje nie tylko jego szybsze zużycie, lecz także ma wpływ na wzrost apetytu na paliwo. Jeżdżące na bardzo krótkich dystansach (np. do 2 km) auto kompaktowe z silnikiem benzynowym może spalać nawet ponad 15 l paliwa na 100 km. W przypadku silników Diesla jazda na takich odcinkach ma wpływ nie tylko na zużycie paliwa, może także spowodować problemy z filtrem DPF. Dodatkowo zdarza się, że niespalone paliwo spływa po ściankach cylindra do skrzyni korbowej i miesza się z olejem, pogarszając jego parametry. Warto więc rozważyć – przynajmniej w przypadku pokonywania bardzo krótkich odcinków – częstszą wymianę oleju. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 4 maja Mini PC GR6 (Komputery) (by gablotki.pl)
  • czwartek, 30 kwietnia Samorządy stawiają na rozwój i są gotowe na pozyskanie dotacji z UE (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Od czasu wejścia do Unii Europejskiej (UE) Polska już po raz trzeci może skorzystać z funduszy polityki spójności. W programowaniu 2014–2020 do wykorzystania mamy 82,5 mld euro. Blisko 40% tej kwoty – 31 mld euro – trafi do samorządów. Na co będą mogły te pieniądze przeznaczyć? 64% jednostek samorządu terytorialnego (JST) w Polsce jest gotowa do uczestnictwa w konkursach przewidywanych w nowej perspektywie finansowej. Dotacje na modernizację infrastruktury drogowej chce pozyskać 79% samorządów, na ochronę środowiska – 74%, a na rozwój nauki i edukacji – 44%. „Pieniądze dla JST są dostępne w ramach regionalnych programów operacyjnych w kilku obszarach tematycznych. Są to między innymi infrastruktura drogowa i transportowa, rewitalizacja, odnawialne źródła energii oraz strategie niskoemisyjne” – mówi serwisowi infoWire.pl Iwona Wendel, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju. UE dąży też do podniesienia kompetencji cyfrowych oraz stawia na walkę z wykluczeniem społecznym powodowanym ubóstwem i bezrobociem. Zdecydowana większość potencjalnych beneficjentów ocenia, że pozyskanie dofinansowania w nowej perspektywie będzie trudne. Dlatego zanim rozpocznie się nabór wniosków, planowane jest uruchomienie 77 punktów informacji, w których wszyscy chcący uzyskać dotacje będą mogli skorzystać ze wsparcia specjalistów. „Ułatwią oni danej osobie określenie jej potrzeb oraz ustalenie, o które środki europejskie może się ona ubiegać. Pomogą też sprawdzić i poprawić wniosek, a następnie złożyć go w odpowiedniej instytucji”— wyjaśnia rozmówczyni. To ostatnie programowanie, w którym Polska może pozyskać pieniądze na rozwój. Oprócz dotacji będzie można skorzystać ze środków w ramach instrumentów zwrotnych: poręczeń, kredytów i pożyczek. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 29 kwietnia Castrol Vecton – nowa gama olejów do ciężarówek (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Castrol wprowadza nowe oleje do ciężarówek – Vecton. Linia ta zastąpi dotychczasowe produkty Enduron i Tection Global. Jak wykazały testy, przewyższają one do 40% wymagania API i ACEA w zakresie ochrony przed zużyciem, pozwalają także zmniejszyć zużycie paliwa i wydłużyć przebiegi między wymianami. By liczyć się w branży transportowej, trzeba wykorzystać do maksimum możliwości swojej floty. Ten biznes to ciągła walka – nie tylko z innymi firmami transportowymi, lecz także z kosztami. Tylko utrzymując je na niskim poziomie, można oferować usługi w konkurencyjnych cenach. Wydatki na oleje silnikowe stanowią zaledwie ok. 1% łącznych kosztów prowadzenia firmy. Dlatego zamiast szukać tańszego oleju, lepiej wybrać taki, który ma stabilne parametry, co pozwoli zmniejszyć zużycie paliwa i jeździć na nim znacznie dłużej. Takim olejem jest Castrol Vecton. Cechą charakterystyczną nowej linii olejów jest użyta w nich technologia System 5™ Technology. Pozwala ona zmaksymalizować osiągi w pięciu kluczowych obszarach – zmniejsza zużycie paliwa, zwiększa moc, wydłuża żywotność, zmniejsza zużycie oleju i wydłuża przebiegi między wymianami. Dzięki tej unikatowej technologii oleje gamy Vecton utrzymują lepkość na niemal jednakowym poziomie, poprawione zostały zdolności do rozpraszania sadzy, ochrona przeciwzużyciowa i odporność na korozję, a ilość osadów gromadzących się na tłokach – ograniczona. Stabilna lepkość ma kluczowe znaczenie dla zużycia paliwa – wraz z przebiegiem lepkość oleju zwiększa się, przez co rosną opory wewnętrzne silnika i wzrasta zużycie paliwa. W oleju Vecton wzrost lepkości jest niewielki mimo wydłużenia przebiegów między wymianami. Dzięki temu silnik oszczędniej obchodzi się z paliwem, niższe jest także zużycie samego oleju. Koszt paliwa stanowi największy wydatek w firmach transportowych. Zmniejszenie zużycia nawet o 1% (jak w przypadku olejów Vecton Fuel Saver 5W-30) w połączeniu z wydłużonymi przebiegami między wymianami może dać oszczędności na poziomie wydatków na przeglądy związane z wymianą oleju, a nawet wyższe. „Rodzina olejów Vecton to efekt 20 000 testów w laboratoriach, 2,5 mln km testów silnikowych oraz 1,2 mln km podczas prób drogowych, w których wały korbowe silników wykonały łącznie ponad 4 miliardy obrotów. To pozwoliło nam dokładnie sprawdzić właściwości olejów Vecton” – mówi Paweł Mastalerek, kierownik działu technicznego Castrol w Polsce. W nowej ofercie znajdzie się osiem olejów w trzech lepkościach, wśród nich także produkty niskopopiołowe do silników spełniających normę Euro 6, wyposażonych w systemy wtórnej obróbki spalin. Najbardziej zaawansowane są oleje o lepkości 5W-30, syntetyczne, przeznaczone do najnowocześniejszych silników. Vecton Fuel Saver 5W-30 jest produkowany w dwóch wersjach – E6/E9 i E7. Ten pierwszy jest przeznaczony do silników Euro 5 i 6, wyposażonych w systemy wtórnej obróbki spalin, które wymagają olejów niskopopiołowych, drugi nadaje się świetnie do jednostek Euro 4 i 5, które nie są wyposażone w filtry DPF. Nazwa Fuel Saver, czyli oszczędzający paliwo, nie jest na wyrost – oba oleje zmniejszają zużycie paliwa nawet o 1% w porównaniu z silnikiem Euro 5, pracującym na nowoczesnym oleju 15W-40. Kolejne cztery oleje charakteryzują się lepkością 10W-40. Vecton Long Drain 10W-40 jest przystosowany do wydłużonych przebiegów między wymianami. Do wyboru są syntetyczne: Vecton Long Drain 10W-40 LS i Vecton Long Drain 10W-40 E7. Pierwszy z nich jest niskopopiołowy i można go stosować nawet w najnowszych silnikach, drugi zaś idealnie sprawdzi się w jednostkach napędowych, które spełniają normy Euro 2, 3 i 4. Oba są przystosowane do przebiegów między wymianami sięgających nawet 100 000 km. Vecton 10W-40 to półsyntetyczny olej, przeznaczony do ciężarówek, autobusów i samochodów dostawczych z silnikami Diesla, spełniających normę Euro 3 lub starszą. Ma m.in. aprobaty Renault RLD-2 i MAN M 3275-1. Drugi z olejów o tej lepkości jest przeznaczony do pojazdów, których silniki spełniają normę ACEA E9 i są wyposażone w systemy wtórnej obróbki spalin. Takie jednostki mogą pracować wyłącznie na oleju niskopopiołowym i Vecton 10W-40 LS idealnie te wymagania spełnia. Gamę kończą produkty o lepkości 15W-40. Do wyboru jest Vecton 15W-40 (spełniający wymagania takich norm jak ACEA E7 czy API CI-4) i 15W-40 CJ-4 – olej niskopopiołowy, przeznaczony do najnowszych samochodów europejskich i amerykańskich producentów, który spełnia wymogi norm ACEA E7/E9 czy API CJ-4. W nowej gamie Vecton są więc oleje, które można stosować w zdecydowanej większości samochodów ciężarowych, autobusów i dostawczych, a dzięki ujednoliconej nazwie łatwiej będzie znaleźć właściwy produkt. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 29 kwietnia Technologia zastosowana w szybach samochodowych podnosi bezpieczeństwo jazdy (Szyby) (by gablotki.pl)
  • środa, 29 kwietnia ASUS EA-AC87: media bridge i punkt dostępu w jednym (Sieci) (by gablotki.pl)
  • środa, 29 kwietnia Linie Emirates zaoferują jeszcze wyższy standard w klasie ekonomicznej (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Przewoźnik wprowadzi kolejne udoskonalenie systemu pokładowej rozrywki Dubaj, 29 kwietnia 2015 r.: Linie Emirates wprowadzają kolejne udogodnienia dla pasażerów podróżujących klasą ekonomiczną, oferując im nowe słuchawki umożliwiające korzystanie z wielokrotnie nagradzanego systemu rozrywki pokładowej ice. Od końca czerwca nowe słuchawki znajdą się na pokładzie wszystkich Airbusów A380 należących do linii, a w drugiej połowie roku wyposażone w nie zostaną również Boeingi 777. Całkowicie nowa budowa słuchawek zapewnia wyższą jakość dźwięku, mniejszy poziom hałasu dochodzącego z kabiny i większą wygodę. Prostokątny kształt słuchawek jest bardziej ergonomiczny, a wykonane z najwyższej jakości sztucznej skóry nauszniki zwiększają komfort słuchania, co ma szczególne znaczenie na dłuższych trasach. Słuchawki Emirates należą do najlepszych wśród oferowanych przez komercyjne linie lotnicze w klasie ekonomicznej. Zawsze uważaliśmy, że dobre brzmienie niesamowicie wpływa na odbiór rozrywki. Nowa budowa słuchawek zapewni jeszcze lepszą jakość dźwięku, a pasażerowie będą mogli całkowicie oddać się rozrywce, wybierając spośród niezwykle bogatych możliwości oferowanych na pokładzie  – powiedział Patrick Brannelly, Divisional Vice President, Customer Experience (IFE & Connectivity).   Linie Emirates nie zapominają także o najmłodszych pasażerach, dla których również przygotowały nowe słuchawki, dzięki którym będą oni mogli skorzystać z 75 specjalnie przeznaczonych dla nich programów rozrywkowych. Pierwsze słuchawki dla dzieci, z odpowiednio dopasowanym do mniejszych głów pałąkiem, pojawiły się w samolotach Emirates pod koniec lat 90. W nowych, urzekających kolorami słuchawkach zamontowano większe głośniki, które zapewnią większą wygodę i wyższą jakość dźwięku. Nowe słuchawki to ostatnie ulepszenie systemu ice Digital Widescreen, który w 2014 r. po raz dziesiąty z rzędu zdobył tytuł „najlepszego systemu rozrywki pokładowej” przyznawany na organizowanej co roku gali SKYTRAX World Airline Awards. Pasażerowie podróżujący klasą pierwszą i klasą biznes na wszystkich trasach już teraz korzystają ze słuchawek wyposażonych w system aktywnej redukcji hałasu. Przed podróżą klienci Emirates mogą sprawdzić wszystkie informacje na temat dostępnej oferty ice i zaplanować własny maraton filmowy lub muzyczny odwiedzając stronę emirates.com. Linie Emirates wyznaczają standardy w branży lotniczej. W 2014 r. jako pierwsze zaczęły wyświetlać filmy ze specjalną ścieżką dźwiękową dla niedowidzących. W 2007 r. przewoźnik we współpracy z Walt Disney Studios Motion Pictures jako pierwszy w branży wprowadził napisy dla niedosłyszących w systemie Closed Captions. Niedawno linie zaczęły udostępniać na pokładach samolotów bezpłatny bezprzewodowy Internet – w tej chwili jest to już 106 maszyn, w tym cała flota Airbusów A380. W ramach systemu ice Digital Widescreen pasażerowie otrzymują dostęp do ponad 2 tysięcy kanałów obejmujących niemal 500 filmów z całego świata, setki godzin programów telewizyjnych, w tym kompilacje popularnych seriali, a także tysiące godzin muzyki – od współczesnej po klasyczną. W nowych samolotach Emirates – Airbus A380 i Boeing 777 – system ice wyświetlany jest na większych ekranach w rozdzielczości HD: 27-calowych w klasie pierwszej, 20-calowych w klasie biznes i 12,1-calowych w klasie ekonomicznej. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 28 kwietnia Linie Emirates wprowadzą najnowocześniejszego Boeinga 777-300ER na trasie do Warszawy (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    W nowym samolocie znajdą się prywatne kabiny w klasie pierwszej, rozkładane do pozycji leżącej fotele w klasie biznes oraz wielokrotnie nagradzany system rozrywki pokładowej ice we wszystkich klasach. Dzięki samolotowi oferowanie na trasie wzrośnie o 1722 miejsc tygodniowo. Warszawa, 28 kwietnia 2015 r. – Emirates, linie łączące ludzi, miejsca i gospodarki na całym świecie, zapowiedziały dzisiaj zwiększenie oferowania na trasie do/z Warszawy. Już 1 grudnia br. przewoźnik wprowadzi Boeinga 777-300ER do obsługi połączeń z Polską. B777-300ER w trzyklasowej konfiguracji będzie wyposażony w osiem prywatnych kabin w klasie pierwszej, 42 rozkładane do pozycji leżącej fotele w klasie biznes oraz 310 komfortowych siedzeń w klasie ekonomicznej. Samolot ten cieszy się dużą sympatią pasażerów Emirates i stanowi trzon floty przewoźnika. Obecnie linie dysponują 104 Boeingami 777-300ER i zamówiły 48 kolejnych. Zmiana przyniesie wzrost oferowania na trasie do/z Warszawy o 1722 miejsca tygodniowo. W lutym minął drugi rok działalności linii Emirates w Polsce. W ciągu tego czasu obsłużyliśmy 330 tysięcy pasażerów podróżujących z i do Warszawy, a zapotrzebowanie na te loty wciąż rośnie. Sukces ten sprawił, że postanowiliśmy zwiększyć zdolność przewozową na tej trasie – powiedział Maciej Pyrka, Country Manager Emirates na Polskę. Dzięki wprowadzeniu tego niezwykle nowoczesnego samolotu do obsługi połączenia z Warszawą, pasażerowie z Polski będą mogli spodziewać się jeszcze większego komfortu podróży liniami Emirates do Dubaju i innych miast z naszej siatki – dodał Pyrka. Klientów Emirates obsługuje wielonarodowy personel pokładowy, w skład którego wchodzi ponad 500 Polaków. Posiłki pokładowe przyrządzane są przez najlepszych szefów kuchni. Ponadto pasażerowie mają do dyspozycji system rozrywki pokładowej ice, oferujący dostęp do ponad 2 tysięcy kanałów z filmami, programami telewizyjnymi, grami, audiobookami i muzyką z całego świata, który od 11 lat nagradzany jest tytułem najlepszego systemu rozrywki pokładowej w rankingu Skytrax. Wszystkim klientom Emirates przysługują bardzo wysokie limity bagażu – do 50 kg w klasie pierwszej, 40 kg w klasie biznes i 30 kg w klasie ekonomicznej. Wprowadzenie Boeinga 777-300ER pozytywnie wpłynie również na polski import i eksport dzięki usługom Emirates SkyCargo. Na trasie z/do Warszawy samolot ten będzie w stanie przewieźć w luku bagażowym do 23 ton cargo w każdą stronę, zwiększając tym samym zdolność przewozową o 84 tony tygodniowo. Linie Emirates SkyCargo to jedyny przewoźnik na polskim rynku oferujący codzienne połączenia obsługiwane przez samolot szerokokadłubowy. Od 1 grudnia 2015 r. lot EK180 z Warszawy, realizowany przez nowy samolot, rozpoczynać się będzie o 13:40, a kończyć w Dubaju o 22:15. Start rejsu powrotnego z Dubaju przewidziano na godzinę 7:30, a lądowanie w Warszawie o 10:45*. Bilety można nabyć na stronie http://www.emirates.com/pl, w biurze lokalnym przewoźnika w Warszawie lub za pośrednictwem agentów turystycznych akredytowanych przy IATA.   *rozkład wg czasu zimowego dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 27 kwietnia Załoga pokładowa Emirates liczy już ponad 20 tysięcy osób (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Dubaj, 27 kwietnia 2015 r.: W tym miesiącu liczba pracowników personelu pokładowego linii Emirates przekroczyła 20 tysięcy osób. To przełomowy moment w historii przewoźnika.   Załoga pokładowa linii Emirates to mieszanka 135 narodowości, na którą składają się osoby mówiące łącznie w ponad 55 językach. Jej wielokulturowość oddaje kosmopolityczny charakter Dubaju i stanowi także wyróżnik przewoźnika. Liczba pracowników personelu pokładowego Emirates wzrasta wraz z rozwojem floty i siatki połączeń przewoźnika. W tym roku linie planują zatrudnić kolejne 5 tysięcy nowych członków załogi. Członkowie personelu pokładowego to najlepsi ambasadorzy naszej marki. Każdego dnia obsługują klientów 10 tysięcy metrów nad ziemią, a także na ważnych wystawach i wydarzeniach na całym świecie, w których bierzemy udział. Dbając o bezpieczeństwo pasażerów na pokładzie, ich samopoczucie oraz dobre wrażenia z podróży, oddają oni wartości Emirates. Zwiększając liczbę członków załogi do 20 tysięcy dokonaliśmy ogromnego postępu w krótkim czasie i jesteśmy dumni, że możemy świętować ten sukces w tak utalentowanym i zaangażowanym zespole – powiedział Terry Daly, Divisional Senior Vice President – Service Delivery, Emirates. Linie Emirates otwierają przed swoimi pracownikami szerokie perspektywy zawodowe w międzynarodowej firmie. Przewoźnik oferuje różnorodne możliwości rozwoju i awansu w hierarchii personelu pokładowego. Wielu pracowników zaczynając w klasie ekonomicznej zaledwie po 18 miesiącach pracuje już w klasie biznes, a niektórzy po około 5-6 latach zostają głównymi stewardami czy szefami personelu pokładowego. Członkowie załogi Emirates często posiadają doświadczenie zawodowe w innych profesjach, w związku z czym mają także możliwość przeniesienia się do innego działu w ramach struktur firmy. Jako byli księgowi, ekonomiści, lekarze czy muzycy, pracownicy personelu pokładowego Emirates dzielą się rozmaitymi umiejętnościami i wizjami świata. Ponadto personel pokładowy przewoźnika otrzymuje pełny pakiet pracowniczy, na który składa się wiele darmowych świadczeń, takich jak zakwaterowanie w hotelu o wysokim standardzie w Dubaju, dojazd do pracy, ubezpieczenie, opieka lekarska i stomatologiczna oraz zniżki w centrach handlowych i rekreacyjnych w Dubaju. Dla wielu pracowników załogi Emirates ogromną zaletą są atrakcyjne ulgi na bilety dla rodzin, przyjaciół i dla nich samych – tym bardziej, że wciąż powiększana siatka połączeń linii umożliwia podróż do ponad 140 miast na sześciu kontynentach. Więcej szczegółów na temat rekrutacji personelu pokładowego Emirates znajduje się na stronie http://www.emiratesgroupcareers.com/. Tutaj obejrzeć można, jak rozwijała się załoga pokładowa przewoźnika na przestrzeni lat. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 27 kwietnia Co za historia! – zasłyszane w pomocowym call center Starter24 (Serwisy) (by gablotki.pl)
  • piątek, 24 kwietnia Poczta Polska zapewnia kolejnemu operatorowi pocztowemu dostęp do infrastruktury (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Realizując wymóg wynikający z Prawa Pocztowego, Poczta Polska zapewnia kolejnemu operatorowi pocztowemu dostęp do pocztowej infrastruktury. Umowa z InPost S.A. dotyczy oddawczych skrzynek pocztowych. To już siódmy operator z którym Poczta Polska ma umowę w zakresie udostępnienia infrastruktury pocztowej. Własne oddawcze skrzynki pocztowe Poczty Polskiej, nazywane też skrzynkami przydrożnymi, lokalizowane są na terenach wiejskich lub obszarach o rozproszonej zabudowie. Umowa przewiduje przekazanie doręczycielom operatora prywatnego kluczyków do korzystania ze skrzynek i opłacanie abonamentu za dostęp. Kontrakt został zawarty zgodnie z art. 66 Prawa pocztowego, który nakłada na operatora wyznaczonego konieczność udostępnienia odpłatnie niektórych zasobów Poczty Polskiej. Udostępnianie tego rodzaju skrzynek może odbyć się pod warunkiem złożenia przez zainteresowanego operatora pocztowego odpowiedniego wniosku i zawarcia umowy. Do tej pory, Poczta Polska S.A., oprócz umowy na dostęp do własnych oddawczych skrzynek pocztowych, podpisała z siedmioma operatorami pocztowymi również umowy na dostęp do innych elementów własnej infrastruktury, takich jak skrytki pocztowe, czy możliwość korzystania z kodów pocztowych. Pełny regulamin i cennik usługi zatwierdzone przez Urząd Regulacji Elektronicznej znajduje się na stronie: www.poczta-polska.pl dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 23 kwietnia Linie Emirates SkyCargo rozszerzają siatkę połączeń w USA i uruchamiają loty do Orlando (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Dubaj, ZEA, 23 kwietnia 2015 r. – Emirates SkyCargo, frachtowa jednostka Emirates, roszerzy siatkę połączeń cargo w Stanach Zjednoczonych do 11 miast. Już 1 września 2015 r. przewoźnik uruchomi codzienne połączenie do Orlando.   Trasę Dubaj-Orlando obsługiwać będzie Boeing 777-200 LR, mogący przewieźć każdorazowo do 17 ton ładunku. Linie Emirates SkyCargo realizują także usługi cargo w ramach rejsów pasażerskich do San Francisco, Waszyngtonu, Bostonu, Dallas, Nowego Jorku, Los Angeles, Chicago i Houston. Ponadto cztery ostatnie z wymienionych miast wraz z Atlantą tworzą część amerykańskiej siatki połączeń towarowych przewoźnika. Po dołączeniu Orlando do siatki Emirates SkyCargo obsługiwać będziemy 11 miast w Stanach Zjednoczonych, dzięki czemu zapewnimy naszym klientom doskonałą komunikację zarówno w obrębie kraju, jak i w naszej siatce. W ubiegłym roku przetransportowaliśmy ponad 100 tysięcy ton cargo między Stanami Zjednoczonymi a innymi państwami, przyczyniając się do rozwoju handlu i tworząc lepsze warunki współpracy między największymi gospodarkami i rynkami, znajdującymi się przede wszystkim na Bliskim Wschodzie, w Afryce i Azji – powiedział Nabil Sultan, Emirates Divisional Senior Vice President, Cargo. Każdego tygodnia przewozimy między innymi części samochodowe z lotniska JFK, homary z Bostonu, urządzenia wykorzystywane przy wydobywaniu ropy z Houston, czy części do samolotów z Seattle – to tylko niektóre spośród rozmaitych towarów i produktów z różnych zakątków USA – dodał Nabil Sultan. Obecnie zdolność przewozowa linii Emirates SkyCargo wynosi 1 690 ton tygodniowo, zarówno w lukach samolotów pasażerskich, jak i towarowych latających poza USA. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 23 kwietnia Castrol i Honda powalczą o triumf w MotoGP (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Klasa MotoGP należy do najbardziej wymagających spośród wyścigów motocyklowych, w walce o ułamki sekund liczy się każdy szczegół. Zespół CWM LCR Honda nie zostawia niczego przypadkowi, dlatego zaufał marce Castrol Power1. W sezonie 2015 można zobaczyć zmagania najlepszych kierowców i czołowych jednośladów na 18 torach wyścigowych na całym świecie. Obecny regulamin rozpoczętych w marcu zawodów MotoGP przewiduje, że w najwyższej klasie wyścigów motocykle muszą być napędzane czterosuwowymi silnikami (dwu- lub czterocylindrowymi) o pojemności 1000 cm3. Trzeba przy tym pamiętać, że olej silnikowy w motocyklu smaruje równocześnie także skrzynię biegów, więc warunki pracy są o wiele trudniejsze niż w samochodzie. Prędkości obrotowe silnika, zgodnie z regulaminem sięgające 18 tys. obr./min., to kolejne wyzwanie, z którym muszą się zmierzyć producenci olejów. Konieczne są środki smarne ze specjalnymi pakietami dodatków, które będą w stanie ochronić silnik i skrzynię biegów. Dzięki olejowi Castrol Power1 doświadczony brytyjski kierowca, Cal Crutchlow, i młody Australijczyk, Jack Miller, będą mogli maksymalnie wykorzystać możliwości swoich motocykli. „Zespół CWM LCR Honda jest bardzo zadowolony ze współpracy z marką Castrol. Jakość Castrol Power1 gwarantuje naszym zawodnikom pewność, że ich motocykle w każdym momencie wyścigu będą gotowe dać z siebie wszystko” – mówi szef zespołu, Lucio Cecchinello. Olej Castrol Power1 Racing 4T używany w motocyklach Honda RC213V Cala Crutchlowa i RC213V-RS Jacka Millera został opracowany specjalnie na tor wyścigowy, ale mogą z niego korzystać także inni miłośnicy jednośladów. „Mamy nadzieję na udany sezon z naszym nowym partnerem CWM LCR Honda” – mówi Donald Smith, menedżer ds. sponsoringu światowego Castrol. „W sezonie 2015 w MotoGP pojawiły się nowe zespoły czołowych światowych marek, ale jesteśmy przekonani, że Honda, jako aktualny mistrz świata, z pomocą Castrol Power1 zaprezentuje się w najwyższej klasie wyścigów motocyklowych z jak najlepszej strony” – dodaje Smith. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 23 kwietnia KNF reguluje rynek ubezpieczeń komunikacyjnych (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Od 1 kwietnia obowiązują nowe standardy likwidacji szkód komunikacyjnych. Mają przeciwdziałać nadużyciom firm ubezpieczeniowych oraz różnym nieprawidłowościom. Zmiany mogą skutkować wyższymi odszkodowaniami, ale i droższymi polisami. Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) przedstawiła 21 wytycznych, które mają usprawnić proces likwidacji szkód z ubezpieczeń komunikacyjnych. „Powodem opracowania i wdrożenia wytycznych były nieprawidłowości po stronie niektórych ubezpieczycieli, między innymi zaniżanie odszkodowań czy niedostateczna transparentność” – mówi serwisowi infoWire.pl Andrzej Wasilewski z Avivy. Działania KNF mają wyeliminować negatywne praktyki, uderzające przede wszystkim w kierowców. Wprowadzone zapisy zobowiązują ubezpieczycieli do działania zgodnie z zasadą pełnego odszkodowania. Na jego kwotę powinny składać się cena rynkowa usług oraz części zamiennych, a także wartość podatku VAT. Wyjątek stanowi sytuacja, w której poszkodowany jest podatnikiem VAT i może go odliczyć. Od kwietnia uzyskanie odszkodowania za kolizję drogową powinno przebiegać sprawniej, a otrzymana kwota – być bardziej satysfakcjonująca. Wytyczne KNF mają przyczynić się też do zmniejszenia liczby odwołań składanych przez klientów i spraw sądowych przeciwko ubezpieczycielom oraz do zwiększenia zaufania do całej branży. Niestety, prawdopodobnie wprowadzenie zmian będzie wiązało się również z podwyżką cen polis, w tym obowiązkowego ubezpieczenia OC. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 21 kwietnia Bądź jak Jeremy Clarkson! Testuj auta i dziel się opinią z innymi fanami motoryzacji. (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Już niedługo każdy z grona konsumentów platformy TestMeToo, będzie mógł wziąć udział w testach aut rodzinnych, jednego z największych, światowych producentów. Do testów zaproszeni będą użytkownicy posiadający rodzinę z dziećmi, którzy sprawdzą tak istotne parametry auta jak: funkcjonalność, komfort, praktyczność czy przestronność. Będzie to pierwszy test z segmentu motoryzacyjnego przeprowadzany na platformie TestMeToo. Początek roku dla dealerów aut, mimo negatywnych prognoz, zakończył się na plusie. W styczniu zarejestrowano w Polsce prawie 30 tys. samochodów osobowych. Był to najlepszy styczeń od 2008 roku. Jednak nadal zakup auta nie jest tak prostą sprawą i niejedna osoba ma z wyborem duży problem. W końcu to inwestycja na dobrych kilka lat, a także niemały wydatek. Czy sama wizyta w salonie samochodowym i rozmowa z ekspertem wystarczy, żeby podjąć tak ważną dla wielu osób decyzję? Osoby wybierając samochód rodzinny sprawdzają przede wszystkim liczbę gwiazdek przyznawanych w testach zderzeniowych Euro NCAP oraz czy auto jest tanie w eksploatacji. Dodatkowo dochodzi do tego komfort jazdy, przestronność pojazdu z przodu, ale także wielkość tylnej kanapy auta, liczbę schowków czy tak ważną dla wielu osób pojemność bagażnika, która jak się okazuje, nie zawsze zgadza się z danymi podanymi przez producenta. Co zrobić aby ułatwić sobie wybór i przyspieszyć decyzję o kupnie? Tutaj, wszystkim którzy mają problemy ze znalezieniem ostatecznej podpowiedzi, po raz kolejny z pomocą przychodzi platforma TestMeToo. „Testy z segmentu motoryzacyjnego, to dla nas kolejne duże wyzwanie zaraz obok testów sprzętu RTV AGD. Decydując się na wejście w te rejony rynku, chcieliśmy pokazać, że platforma TestMeToo daje nieograniczone możliwości w zakresie testowania produktów i usług, gwarantując przy tym sprawny mechanizm siania zaangażowania, setki opinii pochodzących z prawdziwych, rzetelnych testów i dotarcie bezpośrednie na dotąd niespotykanym poziomie. Dodatkowo mamy nadzieje, że na TestMeToo trafią osoby, które podczas wyboru będą mogły wykorzystać relacje i opinie zaangażowanych konsumentów platformy i podjąć zakupową decyzję” – tłumaczy Andrzej Geryk, CEO i Założyciel TestMeToo. Do tej pory konsumenci zarejestrowani na platformie TestMeToo testowali produkty takich firm jak: Bałtyk, Dr Irena Eris, L’Oréal, Procter & Gamble, Tan-Viet, Lego, a także w niedługim czasie sprzęt RTV AGD. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 20 kwietnia Sąd oddalił skargę Poczty Polskiej na organizację przetargu na obsługę rządowego Centrum Usług Wspólnych (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił w zakresie formalnym skargę Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych (UZP) oraz Poczty Polskiej w sprawie przetargu na obsługę korespondencji administracji rządowej, organizowanego przez Centrum Usług Wspólnych (CUW), jednak po merytorycznym rozpoznaniu sprawy oddalił zarzuty merytoryczne Prezesa UZP oraz Poczty Polskiej. Poczta Polska wskazała, że oferta firmy InPost nie spełnia wymogów przetargu (w szczególności brak placówek i błędy w formularzu cenowym). Z ustnego uzasadnienia dzisiejszego wyroku wynika, że obecna dokumentacja przetargowa nie reguluje kwestii rozliczeń za zwroty przesyłek. W konsekwencji oznacza to, że powstają dodatkowe koszty po stronie jednostek administracji państwowej, objętych zamówieniem. W tej sytuacji zamawiający może nawet unieważnić przetarg jako obarczony niemożliwą do usunięcia wadą. Wyrok sądu dotyczy postanowienia Krajowej Izby Odwoławczej (KIO). Prezes UZP oraz Poczta Polska zarzucili temu postanowieniu, że KIO bezpodstawnie odrzuciło odwołanie Poczty Polskiej od wyniku przetargu na obsługę CUW. Przed Sądem Poczta Polska wnosiła o zmianę zaskarżonego postanowienia KIO i merytoryczne rozstrzygnięcie sprawy. Poczta Polska wnosiła też o odrzucenie oferty InPost jako niespełniającej wymogów formalnych z powodu braku wymaganej sieci placówek oraz błędów w formularzu cenowym. - Nie podzielamy oceny zaprezentowanej przez Sąd. Oferta InPost naszym zdaniem nie spełnia wymagań zamawiającego. Poczta Polska podjęła wszystkie przewidziane prawem kroki, by wykazać, że tylko jej oferta spełnia wymogi przetargu. Przetargu, który ma ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa korespondencji najważniejszych urzędów w państwie, a gwarantem bezpieczeństwa, na dzień dzisiejszy, w naszej ocenie jest wyłącznie Poczta Polska - powiedział komentując wyrok rzecznik prasowy Poczty Polskiej, Zbigniew Baranowski. Dzisiejszy wyrok sądu dotyczy trwającego już kilka miesięcy przetargu organizowanego przez CUW na obsługę korespondencji administracji rządowej i urzędów centralnych w latach 2015-2016. Poczta Polska była jedynym oferentem, który przystąpił do pierwszego przetargu, ogłoszonego w lipcu 2014 r. Został on jednak unieważniony we wrześniu 2014, ponieważ zawierał takie warunki, których nie był w stanie spełnić żaden z operatorów pocztowych. 19 października 2014 roku weszła w życie nowelizacja Prawa zamówień publicznych, ograniczająca możliwość stosowania wyłączenie kryterium ceny w przetargach publicznych. O nowelizacji było wiadomo od wielu tygodni, jednak CUW zdecydowało ogłosić przetarg 4 dni przed wejściem w życie nowych przepisów. Jako jedyne kryterium oceny ofert CUW wskazało cenę. Kierując się wyłącznie ceną, CUW wybrało ofertę InPost. Poczta Polska odwołała się od wyniku przetargu do Krajowej Izby Odwoławczej, wskazując nieprawidłowości w ofercie konkurencji, m.in. brak odpowiedniej liczby placówek i bezprawnie utajniony formularz cenowy. W konsekwencji odwołania Poczty Polskiej, Krajowa Izba Odwoławcza 11 grudnia 2014 uwzględniła odwołanie Poczty Polskiej i unieważniła wybór spółki InPost, dokonany przez CUW. Nakazała też odtajnienie oferty cenowej InPost i przeprowadzenie ponownej oceny ofert. Jednak, już po 2 godzinach od ogłoszenia wyroku KIO, co więcej – zanim KIO zdążyło sporządzić pisemne uzasadnienie, a Poczta zapoznać się z odtajnionym formularzem cenowym InPost, CUW ponownie wybrało ofertę InPost. W konsekwencji Poczta Polska ponownie odwołała się od wyniku przetargu. Niestety, w dniu 16 stycznia 2015 Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła odwołanie Poczty Polskiej, uzasadniając, że Poczta Polska – mimo że nie miała jeszcze dostępu do formularza cenowego InPost – powinna „w ciemno” zaskarżyć ten formularz już w pierwszym odwołaniu do KIO. KIO pominęło argumenty Poczty Polskiej, że nie mogła skarżyć czegoś, czego treści nie znała. Poczta Polska wniosła skargę na postanowienie KIO do Sądu Okręgowego w Warszawie. Dodatkowo, niezależnie od Poczty, również prezes Urzędu Zamówień Publicznych zaskarżył do sądu postanowienie KIO, wskazując na bezprawność tego rozstrzygnięcia. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 20 kwietnia 9,2 mld USD* – wartość historycznego zamówienia Emirates na silniki Rolls-Royce’a do A380 (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Największa transakcja w historii Rolls-Royce’a – silniki Trent 900 i pakiet TotalCare Jedno z największych zamówień eksportowych dla firmy z Wielkiej Brytanii Kontynuacja inwestycji Emirates w Wielkiej Brytanii i Europie kontynentalnej Znaczące inwestycje w przemysł zaawansowanych technologii na terytorium Wielkiej Brytanii i Europy Londyn, Wielka Brytania – 20 kwietnia 2015 r.: Emirates, linie wspierające biznes i handel na całym świecie, powiadomiły o zawarciu historycznej, wartej 9,2 mld USD (8,7 mld euro) umowy z Rolls-Royce’em dotyczącej dostawy silników Trent 900 i długoterminowego pakietu TotalCare. Silniki zostaną zamontowane w 50 samolotach Airbus A380 zamówionych w czasie targów Dubai Air Show w 2013 r., które dołączą do floty przewoźnika w 2016 r. Zamówienie – największe w historii Rolls-Royce’a i jedno z największych zleceń eksportowych dla firmy z Wielkiej Brytanii – jest częścią inwestycji linii Emirates w Wielkiej Brytanii i Europie kontynentalnej. Nawiązanie współpracy przez firmy stanowi wielki przełom dla przemysłu lotniczego w regionie, zapewniając miejsca pracy w łańcuchu dostaw Rolls-Royce’a od Bristolu po Szkocję. Ponadto jeszcze bardziej umocni stosunki handlowe między Wielką Brytanią a Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi – już w 2013 r. wartość dwustronnej wymiany handlowej między tymi państwami szacowano na 13,4 mld dolarów (12,7 mld euro)[1]. Rolls-Royce jest jednym z głównych partnerów linii Emirates. Doceniamy jego determinację w doskonaleniu parametrów silnika Trent 900. Wspomniane udoskonalenia zadecydowały o jego wyborze do 50 naszych Airbusów A380. Umowa ta ma duże znaczenie nie tylko dlatego, że umacnia współpracę między liniami Emirates a Rolls-Royce’em, ale także ze względu na fakt, że przyczyni się ona do znaczącego i stałego rozwoju gospodarczego w przemyśle lotniczym w Wielkiej Brytanii i Europie – powiedział Tim Clark, prezes linii Emirates. Sukces, który linie Emirates odniosły w ciągu ostatnich trzydziestu lat, jest niesamowity. Możemy z dumą powiedzieć, że firma Rolls-Royce przyczyniła się do niego, dostarczając silniki do samolotów Emirates od 1996 r. Cieszymy się, że linie po raz kolejny zaufały naszej technologii, składając największe zamówienie w historii naszej firmy – powiedział John Rishton, prezes firmy Rolls-Royce. W tym roku obchodzimy dziesiątą rocznicę pierwszego lotu A380 i chcielibyśmy pogratulować liniom Emirates decyzji o związaniu swojej wizji rozwoju z Airbusem A380. W tym właśnie celu zaprojektowano ten niezwykły samolot – aby najlepsze linie lotnicze świata, takie jak Emirates, mogły się rentownie rozwijać – powiedział Fabrice Brégier, prezes firmy Airbus. Pracując nad kolejnymi innowacyjnymi rozwiązaniami, które jeszcze bardziej poprawią bezkonkurencyjną wydajność naszych silników, jesteśmy przekonani, że zapewnią one wspaniałą przyszłość Airbusom A380. Samoloty te pozostają najlepszym rozwiązaniem, jeśli chodzi o rozwój ruchu lotniczego. Inwestycje Emirates w program A380 znacząco przyczyniły się do rozwoju gospodarczego w Wielkiej Brytanii i Europie ogółem. Według niedawnego raportu przygotowanego przez firmę Frontier Economics środki przeznaczone przez linie Emirates na A380 na przełomie lat 2013 i 2014 zapewniły 7 tysięcy miejsc pracy w Wielkiej Brytanii, wytwarzając tym samym 630 mln USD (595 mln euro) brytyjskiego PKB. Zamówienie przez przewoźnika 140 samolotów A380 zagwarantowało 41 tysięcy miejsc pracy w państwach Unii Europejskiej, co odpowiada zawrotnej liczbie 3,6 mld dolarów (3,4 mld euro) unijnego PKB. Program A380 stanowi podstawę strategii rozwoju Emirates. Obecnie flota Emirates liczy 60 maszyn A380, a 80 kolejnych zostało zamówionych, co czyni linie największym operatorem tego samolotu. Od chwili wprowadzenia A380 do floty Emirates w 2008 r., linie przewiozły na jego pokładzie ponad 36 mln pasażerów. Dzięki samolotowi przewoźnik znacząco zwiększył oferowanie, przewożąc większą liczbę pasażerów między najbardziej ruchliwymi i obłożonymi lotniskami świata. Ponadto maszyna pozwoliła liniom zapewnić doskonały poziom usług, powszechnie kojarzony obecnie z Emirates, dzięki wyróżniającym je w branży udogodnieniom, takim jak legendarny salon pokładowy zbudowany w Wielkiej Brytanii. Oprócz programu A380, który stanowi cenny wkład Emirates w rozwój brytyjskiej gospodarki, linie odgrywają ogromną rolę tworząc sieć międzynarodowych połączeń do mniejszych miast. Przewoźnik jako jedyny obsługuje bezpośrednie loty do Dubaju z Newcastle, Birmingham, Manchesteru i Glasgow oraz 83 połączenia z jednym międzylądowaniem między powyższymi miastami a Afryką, Azją i Australią. Połączenia te ułatwiają handel między regionami Wielkiej Brytanii a najważniejszymi krajami rozwijającymi się, sprzyjając napływowi bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ) i wspierając rozwój regionalnych ośrodków gospodarczych. Linie Emirates wykonują obecnie 16 codziennych lotów z Wielkiej Brytanii, w tym dziewięć obsługiwanych przez A380 – pięć dziennie z Londynu-Heathrow, dwa dziennie z Londynu-Gatwick i dwa dziennie z Manchesteru. *Szacowana wartość księgowa zamówienia wynosi 6,1 mld dolarów. [1] Źródło: Frontier Economics Report,  http://www.emirates.com/english/about/int-and-gov-affairs/publications/economic-impact-studies.aspx dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 17 kwietnia Poczta Polska jako operator wyznaczony zapewni możliwość głosowania w wyborach prezydenckich (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Wszyscy obywatele Polski mający czynne prawo wyborcze mogą zagłosować korespondencyjnie w najbliższych wyborach prezydenckich. Do tej pory z tego rozwiązania mogły korzystać jedynie osoby niepełnosprawne oraz przebywające w czasie wyborów za granicą. Poczta Polska jako operator wyznaczony zapewni każdemu pomoc w takim głosowaniu. Do 27 kwietnia można zgłosić chęć głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich, które odbędą się 10 maja. Chętni do takiej formy czynnego udziału w wyborach powinni zgłosić ustnie, pisemnie, telefaksem lub elektronicznie swój zamiar do właściwego Urzędu Gminy. Wniosek nie ma jednolitej formy. Takie zgłoszenie powinno zawierać nazwisko i imię wnioskującego, imię ojca, datę urodzenia, numer PESEL, informację, że chodzi o wybory prezydenckie i podać adres, na który upoważniony pracownik Urzędu Gminy albo Poczty Polskiej dostarczy pakiet wyborczy. Wyborca otrzyma pakiet wyborczy z kartą do głosowania nie później niż 7 dni przed dniem wyborów. Głosowanie korespondencyjne wymaga przestrzegania określonych zasad korzystania z pakietu wyborczego. W jego skład wchodzą: koperta zwrotna, karta do głosowania, koperta na kartę do głosowania, instrukcja głosowania korespondencyjnego, nakładka na kartę do głosowania sporządzona w alfabecie Braille’a – jeżeli wyborca zażądał ich przesłania oraz oświadczenie o osobistym i tajnym oddaniu głosu na karcie do głosowania. Wyborca po wypełnieniu „karty do głosowania” wkłada ją do „koperty na kartę do głosowania” i zakleja. Następnie zaklejoną „kopertę z kartą do głosowania” umieszcza w „kopercie zwrotnej” i dołącza do niej podpisane „oświadczenie o osobistym i tajnym oddaniu głosu na karcie do głosowania”. Obywatele, biorący udział w głosowaniu, zaklejoną przesyłkę zawierającą wypełnioną „kartę do głosowania”, składają do 6 maja w dowolnej placówce pocztowej w kraju lub do 7 maja w placówce pocztowej w tej gminie, w której są wpisania do rejestru wyborców. Natomiast jeśli chodzi o osoby niepełnosprawne to najpóźniej 7 maja listonosze Poczty Polskiej odbiorą osobiście od nich przesyłki z wypełnioną „kartą do głosowania”, jeśli zgłoszą wcześniej potrzebę odbioru „koperty zwrotnej” pod wskazanym adresem. Głosowanie korespondencyjne dla wszystkich obywateli jest bezpłatne. Głosy oddane za pośrednictwem Poczty Polskiej trafią do właściwej obwodowej komisji wyborczej do zakończenia głosowania. Udział w głosowaniu bez konieczności przyjścia do lokalu wyborczego to ułatwienie nie tylko dla osób niepełnosprawnych. Sejm RP zgodził się na umożliwienie głosowania korespondencyjnego wszystkim obywatelom w połowie zeszłego roku. Zmiana obejmie wszystkie wybory powszechne, prócz samorządowych. Pierwsze takie wybory, w których będzie można wziąć udział korespondencyjnie, odbędą się 10 maja. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 16 kwietnia Rusza kampania społeczna „Płodny Polak” (Seks, Seks i antykoncepcja) (by gablotki.pl)
  • czwartek, 16 kwietnia Stowarzyszenie „Przyjazne Latanie” zorganizowało konferencję „Prawa pasażerów lotniczych w praktyce”. (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    W dniu dzisiejszym odbyła się konferencja „Prawa pasażerów w praktyce”, której pomysłodawcą jest Stowarzyszenie Praw Pasażerów „Przyjazne Latanie”. Zagadnienie zawarte w tytule konferencji doprecyzowuje raport z rocznych badań i monitoringu. Omówili je także eksperci z ramienia Stowarzyszenia. Konferencji patronował Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. ”Obowiązek wręczania przez przedstawiciela linii lotniczej każdemu pasażerowi pisemnej informacji o prawie do pomocy i odszkodowania w przypadku zakłócenia w podróży np. opóźnienia lub odwołania lotu musi być w pełni egzekwowany” podkreśla Katarzyna Martynowicz - Prezeska Stowarzyszenia. „W związku ze zbliżającym się sezonem podróży majówkowo–wakacyjnych konferencja otwiera kampanię społeczną „LATAJ ŚWIADOMIE” skierowaną do pasażerów lotniczych”. Raport pierwszej w Polsce organizacji konsumenckiej w podróżach lotniczych zawiera listę postulowanych zmian prawnych i rozwiązań praktycznych. Wśród postulatów znalazło się między innymi: powołanie stałych komitetów na lotniskach przez zarządzających lotniskami, które przy współpracy z liniami lotniczymi, agentami obsługi naziemnej i przedstawicielami organizacji pasażerów będą opracowywać i nadzorować plany postępowania oraz udzielania pomocy pasażerom na lotnisku w sytuacji zakłóceń w podróży; eliminowanie formalności związanych ze składaniem reklamacji, np. dyskryminowanie pasażerów ze względu na złożenie reklamacji w języku polskim oraz trybu wnoszenia skarg do urzędów np. wymaganie posiadania elektronicznego podpisu kwalifikowanego; wprowadzenie trzydziestodniowego terminu rozpatrywania reklamacji przez linię lotniczą. W przypadku braku udzielenia odpowiedzi pasażerowi na reklamację w ww. terminie przyjmuje się, że reklamacja jest uznana; doprecyzowanie przepisów prawa w zakresie nadzwyczajnych okoliczności – uściślić definicje tego pojęcia. W szczególności zdarzenia w postaci usterki technicznej i strajku pracowników linii lotniczych; zapewnienie przejrzystości i dostępu pasażerów do bieżących danych statystycznych o zakłóceniach w podróży (liczby opóźnionych, odwołanych rejsów), liczby skarg, z podziałem na przewoźników; wprowadzenie jednolitej w całej UE i ekonomicznie motywującej wysokości sankcji nakładanych na linie lotnicze za stwierdzone przypadki naruszenia praw pasażerów; zapewnienie pasażerom lotniczym powszechnego i łatwego dostępu do pozasądowych sposobów rozwiązywania sporów. Oprócz prezentacji raportu podczas specjalnego panelu dyskusyjnego omówiono nowe narzędzie prawne, mające służyć poprawie sytuacji pasażera. Zgodnie z unijną Dyrektywą z 2013 r. w sprawie alternatywnych metod rozstrzygania sporów konsumenckich, do 9 lipca muszą w Polsce wejść w życie postanowienia o nieodpłatnym pozasądowym rozwiązywaniu sporów konsumenckich (ADR), wykorzystującym formy mediacyjne, koncyliacyjne i arbitrażowe. Postępowania te mają być dla stron dobrowolne i nie powinny zamykać drogi sądowej. Z końcem marca Rada Ministrów przyjęła założenia do projektu ustawy o ADR, przedłożone przez prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W działania te zaangażowane są ponadto m.in. Urząd Lotnictwa Cywilnego oraz Europejskie Centrum Konsumenckie (ECK). „W ciągu ostatnich lat Europejskie Centra Konsumenckie (sieć ECC-Net) systematycznie odnotowują wzrost liczby skarg na przewoźników lotniczych – mówi Piotr Stańczak – Dyrektor ECK. „Praktyka sieci pokazuje, że polubowne rozwiązywanie sporów jest cennym instrumentem nie tylko w rękach samych konsumentów, którzy zyskują dodatkową "instancję", ale i przedsiębiorców. Wobec wzrastającej liczby pasażerów,  istnienie sprawnie funkcjonujących podmiotów ADR będzie kluczowe dla poprawy relacji B2C, a tym samym przyczyni się do rozwoju całej branży lotniczej w Polsce”. Specjaliści zaproszeni na konferencję, w tym goście z UOKiK, ECK oraz Uczelni Łazarskiego, przedstawili perspektywy, jakie daje przyjęcie procedur ADR dla przewoźników, a przede wszystkim dla ich klientów. Więcej informacji o raporcie jest dostępnych na stronie http://przyjaznelatanie.pl/raporty/ dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 16 kwietnia Poczta Polska: 75% klientów e-commerce jest zadowolonych z nowych przepisów o zakupach w sieci (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
       Nowa ustawa o prawach konsumenta tworzy bezpieczne warunki do rozwoju branży e-commerce;    60% ankietowanych poprawnie wskazało 14 dniowy termin na odstąpienie od umowy w przypadku zakupów przez Internet;    Niemal co drugi konsument zwracający towar co sklepu internetowego wśród firm, za których pośrednictwem odesłał produkt wymienia Pocztę Polską;    39% respondentów zdarzyło się otrzymać wadliwy towar, a co piąta osoba deklaruje, że nie zwracała do tej pory towaru ze względu na brak znajomości przysługujących im praw;    15% respondentów napotkało na trudności związane z odstąpieniem od umowy zakupu zawartej przez Internet. Główną trudnością jest długi czas oczekiwania na uznanie zwrotu. Już 60% osób robiących zakupy w internecie wie, że ma prawo odstąpić od umowy kupna w ciągu 14 dni, wynika z badania zrealizowanego przez firmę ARC Rynek i Opinia dla Poczty Polskiej. W trzy miesiące po wejściu w życie w Polsce nowelizacji unijnej dyrektywy o prawach konsumenta Poczta Polska zleciła badania dotyczące znajomości i oceny nowego prawa przez internautów oraz problemów, z jakimi spotykają się oni dokonując zakupów w internecie. Wydłużenie czasu na odstąpienie od umowy z 10 do 14 dni jest najbardziej rozpoznawalną i najlepiej ocenianą przez respondentów zmianą prawa. –  Nowa ustawa o prawach konsumenta wzmocniła bezpieczeństwo zakupów dokonywanych przez internet. Jasność praw i obowiązków obu stron transakcji sprzyja szybkiemu rozwojowi branży e-commerce. Poczta Polska chcąc ułatwić sklepom realizację obowiązków ustawowych i uprościć procedurę zwrotu dla klientów oferuję usługę eZwroty, dostępną na stronie www.ezwroty.poczta-polska.pl. Zwracanie towarów nie musi być skomplikowane ani drogie, wystarczy wypełnić formularz i nadać przesyłkę w placówkach Poczty – mówi Janusz Wojtas, członek zarządu Poczty Polskiej. 75% badanych ocenia, że zmiany w prawie wpłyną pozytywnie na sytuację konsumentów. Stosunkowo nisko ankietowani ocenili zmiany przyznające dodatkowe prawa właścicielom sklepów: tylko 17% osób jako najbardziej korzystne wskazało prawo sprzedawców do wstrzymania się ze zwrotem pieniędzy do czasu otrzymania od konsumenta towar Zwracamy prawie bez przeszkód 39% internautów przynajmniej raz odesłało z powrotem zakupiony w sieci towar. Zdecydowana większość z nich - 85%, nie napotkała przeszkód chcąc odstąpić od umowy kupna zawartej na odległość. Osoby, które miały problemy w czasie procedury zwrotu, jako najczęstszą ich przyczynę wskazywały długi czas oczekiwania na uznanie zwrotu oraz trudności ze zwrotem gotówki. Do rzadkości należał brak możliwości kontaktu ze sprzedawcą lub złośliwe komentarze z jego strony. Konsumenci niewyedukowani tracą Tylko 9% osób kupujących w sieci przyznaje, że płatności internetowe sprawiają im trudność. 39% osób przynajmniej raz dostało wadliwy lub niezgodny z zamówieniem towar. Niektórzy z nich zrezygnowali ze zwrotu z powodu niewiedzy na temat przysługujących im praw - 21%, inni dlatego, że nie wiedzieli jak to zrobić - 16%. Z kolei 18% osób zdecydowało się na zwrot, ale spotkali się oni z odmową przyjęcia towaru. W tej grupie mieszczą się zarówno ci, którzy zostali niesłusznie odprawieni z kwitkiem, jak i ci którzy nie dopełnili warunków odstąpienia od umowy np. dotyczących terminu zwrotu. – Widać, że istnieje potrzeba jeszcze dokładniejszych informacji o warunkach transakcji i obowiązkach obu stron umowy. Tylko 41% badanych jest zdania, że informacje o prawach konsumentów są łatwo dostępne na stronach sklepów – podkreśla członek zarządu ARC Marek Lekki. Poczta Polska najczęstszym wyborem konsumentów Najwięcej, bo aż 60% badanych wskazało, że wśród firm, z których usług najczęściej korzystają zamawiając zakupy przez internet, jest Poczta Polska. Równocześnie 30% konsumentów wskazało na markę Pocztex, czyli usługi kurierskie Poczty Polskiej. Wśród najpopularniejszych firm kurierskich znalazły się również DHL, Siódemka i DPD. 62% ankietowanych zadeklarowało, że korzysta z usług firm paczkowych lub kurierskich przynajmniej raz w miesiącu, 8% zamawia zakupy przez internet średnio co tydzień. Wśród najczęściej kupowanych w sieci artykułów jest odzież i obuwie, sprzęt elektroniczny i komputerowy, artykuły do wyposażenia domu i książki. Informacje o badaniu: Badanie przeprowadziła firma ARC Rynek i Opinia w dniach 27-31 marca 2015 r. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 15 kwietnia O czym jeszcze warto pamiętać przy wymianie opon na letnie? (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Wielkimi krokami nadchodzi w naszym kraju czas wymiany opon z zimowych na letnie. O czym należy  pamiętać? Każdy kierowca musi wiedzieć, że oprócz standardowej wymiany ogumienia czy jego wyważenia, niezwykle istotnych jest jeszcze kilka innych elementów. Samochód po zimie zasługuje na więcej uwagi, niż tylko wymiana opon czy płynu do spryskiwaczy z zimowego na letni. Opony przede wszystkim Korzystanie z dwóch kompletów opon (zimowych i letnich) powoli staje się w Polsce normą. Nawet 90% kierowców w naszym kraju deklaruje, że regularnie wymienia opony wraz z nadejściem sezonu letniego lub zimowego - wynika z badań TNS Polska przeprowadzonych dla Michelin Polska oraz Millward Brown na zlecenie Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego. Przy wymianie opon należy zwrócić uwagę przede wszystkim na: ich aktualny stan po kilkumiesięcznym przechowywaniu, datę produkcji i aktualną wysokość bieżnika. Za opony nowe w Unii Europejskiej uznaje się towar nie starszy niż 36 miesięcy od daty produkcji, choć wiadomo, że im młodsza data, tym bardziej wartościowa opona. Wysokość bieżnika to temat bardziej złożony. Zdarza się, że kierowcy jeżdżą na oponach, których wysokość wynosi mniej niż 1,6 mm, a taka opona nie powinna być w ogóle dopuszczona do ruchu. Kiedy wymienić oponę na nową? Najlepiej zrobić to, gdy bieżnik osiągnie wysokość 3-4 mm. Producenci opon zalecają wymianę ogumienia, gdy średnia temperatura w ciągu doby przekroczy 7 stopni Celsjusza. Opony zimowe przy wysokich temperaturach zużywają się bardzo szybko. Jednym z najbardziej istotnych elementów, o których należy pamiętać przy wymianie opon, jest odpowiednie ciśnienie. Ma ono wpływ nie tylko na komfort jazdy, ale przede wszystkim na bezpieczeństwo. Nieprawidłowe ciśnienie przyczynia się m.in. do szybszego, często nierównomiernego zużycia opon. Zbyt niskie lub zbyt wysokie wpływa w istotnym stopniu na przyczepność, zarówno na mokrej, jak i suchej nawierzchni. O sprawdzeniu ciśnienia należy pamiętać zwłaszcza przy sezonowej wymianie ogumienia, gdyż nieużywane przez pół roku opony (np. leżące w garażu), właśnie wtedy najczęściej tracą odpowiednią normę. Odpowiednie ciśnienie należy do tych elementów, które należy kontrolować regularnie. Lepsze opony na tył czy przód? Często zdarza się, że kupujemy tylko dwie nowe opony. Nie jest to rozwiązanie optymalne, ale wciąż często stosowane przez kierowców w Polsce. Co wtedy? Nowe opony najlepiej założyć na tył czy przód? Producenci zalecają montaż takich opon na oś tylną. Daje to przede wszystkim większą stabilność auta. Zamontowanie opon z głębszym bieżnikiem na tylnej osi umożliwia utrzymanie pojazdu w linii prostej i uniknięcie nadsterowności. Przy wymianie opon należy pamiętać oczywiście o prawidłowym ich wyważeniu. Brak lub złe wyważenie, prowadzi nie tylko do szybszego ich zużycia, szybszej eksploatacji ulegają także felgi i całe zawieszenie. Tracimy także przewidywalność trakcji, co obniża nasze bezpieczeństwo. Gdzie najlepiej wymienić opony? Odpowiedź jest prosta, w zakładach, które się tym specjalizują. Chodzi jednak o serwisy, które zajmują się wymianą opon przez cały rok, a nie tylko podczas tzw. ,,sezonu’’. Mamy wówczas pewność, że wymiana zostanie wykonana w sposób jak najbardziej profesjonalny. Dotyczy to zwłaszcza aut bardziej luksusowych, w których montujemy opony np. o niskim profilu czy Run on Flat (można kontynuować jazdę po przebiciu opony). W wyborze odpowiedniego zakładu, który cieszy się dobrymi opiniami, mogą pomóc fora internetowe lub rekomendacje specjalistycznych sklepów – Kierowcy, którzy nie posiadają sprawdzonego serwisu wulkanizacyjnego mogą z łatwością wybrać rekomendowany punkt wymiany opon w swojej okolicy, kierując się opiniami klientów dostępnymi w bazie serwisów współpracujących z naszym sklepem internetowym – mówi Filip Fischer, Kierownik Działu Obsługi Klienta w Oponeo.pl O czym jeszcze warto pamiętać? Opony to nie jedyne elementy, od których zależy nasze bezpieczeństwo. Podczas wymiany opon specjaliści zachęcają także do każdorazowej wymiany wentyli, choć tak naprawdę robi to znikoma ilość kierowców. Powód jest względnie prosty, koszt takiej operacji to nawet kilkadziesiąt złotych. Dzięki regularnej wymianie wentyli koło jest bardziej szczelne, a odpowiednie ciśnienie utrzymuje się w oponie przez dłuższy czas.  Często zapominamy także o nieprawidłowo ustawionych reflektorach czy nawet niekompletnym oświetleniu, co przy dalszych wyjazdach wakacyjnych może nam sprawić niemało problemów. Wielu kierowców zapomina  również m.in. o terminowej wymianie filtrów paliwa czy kontrolowaniu stanu naładowania akumulatora. Po okresie zimowym warto sprawdzić także stan klocków hamulcowych, tarcz oraz przewodów hamulcowych, które są bezpośrednio związane z oponami i podobnie jak one, mają ogromny wpływ na nasze bezpieczeństwo. Wielu kierowców posiada obecnie dwa zestawy felg: stalowe oraz aluminiowe. Przy tych drugich  niemal standardem jest posiadanie zestawu antykradzieżowego i należy pamiętać o jego zabraniu, gdy planujemy wizytę u wulkanizatora. W przypadku gdy posiadamy dwa komplety felg, musimy zwrócić również uwagę, czy posiadany zestaw śrub będzie pasował do danego kompletu. Dość często zdarza się, że jeden zestaw nie pasuje zarówno do felg stalowych i aluminiowych. Dobrze jest również wyczyścić opony i felgi przed odłożeniem ich do przechowywania, ale należy używać do tego wyłącznie środków specjalnie do tego przeznaczonych. Na koniec jeszcze jeden istotny element naszego samochodu. Bardzo eksploatowane podczas sezonu zimowego są także, a może i przede wszystkim, wycieraczki. Ich gumki po zimie są często zniszczone i nadają się do wymiany, której można dokonać w serwisie lub samodzielnie kupując  odpowiedni ich rozmiar. Reasumując, warto wymienić opony na letnie, gdy zrobi się cieplej (wspomniana średnia temperatura dobowa powyżej 7 stopni Celsjusza). Nie tylko ze względu na bezpieczeństwo. Dzięki zmianie opon wzrasta też komfort jazdy, zimowe są głośniejsze niż letnie. Poza ogumieniem warto zadbać także o inne wspomniane powyżej elementy auta, ze względu na jego eksploatację, ale także na zminimalizowanie ,,niespodzianek’’ podczas wakacyjnych podróży. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 15 kwietnia Nowe fabryki w Rosji i USA już w przyszłym roku mogą dać Fuyao pozycję lidera rynku (Warsztat) (by gablotki.pl)
  • wtorek, 14 kwietnia Stanowisko Poczty Polskiej w sprawie konkursu na operatora wyznaczonego (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Poczta Polska poinformowała dzisiaj o złożeniu oferty w konkursie na operatora wyznaczonego do świadczenia usług powszechnych na lata 2016 - 2025. Funkcja operatora wyznaczonego jest bardzo wymagająca i  odpowiedzialna bo stawką jest zapewnienie, aby każdy z obywateli miał łatwy, bezpieczny i po przystępnej cenie dostęp do usług powszechnych. Polska Grupa Pocztowa sama dzisiaj przyznała, że nie spełnia wszystkich kryteriów zamieszczonych w konkursie Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Nie chcemy komentować poczynań konkurencji, choć z szacunkiem odnotowujemy racjonalność samooceny PGP. Odnosząc się do działalności naszej Spółki, potwierdzamy raz jeszcze, że jesteśmy w pełni przygotowani do pełnienia tej niełatwej funkcji. Chcemy także sprostować brak ścisłości w komunikacie PGP informującym o złożeniu oferty.  Nie jest prawdą, że Poczta Polska ubiega się o 90 mln złotych dopłaty za stratę na usługach powszechnych, ponieważ powstałą stratę na tych usługach Poczta Polska sama finansuje w wysokości ponad 90 procent, a tylko resztę pokrywają operatorzy i budżet państwa.   Polski rynek pocztowy został uwolniony 1 stycznia 2013 roku i jest obecnie jednym z najbardziej zliberalizowanych rynków w Europie. Działa na nim wyłącznie na podstawie wpisu do rejestru 302 operatorów pocztowych, a Polska jako pierwsza w Europie organizuje konkurs na operatora wyznaczonego. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 14 kwietnia Poczta Polska złożyła ofertę w konkursie na operatora wyznaczonego (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Poczta Polska złożyła w siedzibie Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) ofertę udziału w konkursie na operatora wyznaczonego, czyli firmy która będzie świadczyła usługi powszechne przez 10 lat, począwszy od 1 stycznia 2016 r. Oznacza to, że Poczta Polska jest gotowa do realizacji zadań stawianych przez państwo takich jak zapewnienie dobrych jakościowo, dostępnych dla wszystkich, na obszarze całego kraju usług powszechnych po przystępnych cenach. Prace nad przygotowaniem oferty trwały w Poczcie Polskiej od 30 grudnia 2014 r., czyli od dnia ogłoszenia konkursu, do 10 kwietnia br. Oferta, złożona w 4 egzemplarzach, składa się łącznie z 32 segregatorów zawierających ponad 20 tys. stron dokumentacji konkursowej. Na ofertę składają się informacje dotyczące uczestnika konkursu, dokumenty potwierdzające formę prawną Poczty Polskiej, a także dokumenty potwierdzające spełnienie wymagań związanych z przystąpieniem do I i do II etapu konkursu. - Każdy, niezależnie od tego czy mieszka w dużej aglomeracji czy też na terenach wiejskich musi mieć taki sam dostęp do usług związanych z komunikacją. Posiadana przez nas sieć placówek pocztowych i liczba zatrudnionych około 25 tysięcy listonoszy może zagwarantować efektywne i bezpieczne usługi pocztowe na terenie całej Polski - mówi Jerzy Jóźkowiak, Prezes Poczty Polskiej. Konkurs zorganizowany przez UKE jest wielkim wyzwaniem dla polskiego rynku i wpłynie na standard infrastruktury i usług pocztowych dla obywatela. Spełnienie kryteriów takich jak dysponowanie odpowiednią ilością placówek, odpowiednią liczbą osób doręczających korespondencję, czy też przestrzeganie warunków bezpieczeństwa obrotu korespondencji jest podstawą odpowiedzialnego świadczenia usług powszechnych do którego jest zobowiązany operator wyznaczony. Rozstrzygnięcie konkursu Zgodnie z przepisami, konkurs na operatora wyznaczonego, który będzie świadczył usługi powszechne w latach 2016 – 2025 będzie przeprowadzony w dwóch etapach. W pierwszym etapie Komisja Konkursowa ocenia, analizuje i weryfikuje oferty Uczestników konkursu w oparciu o dokumenty i informacje zawarte w ofercie. Na tym etapie Komisja oceni czy Uczestnik „spełnia” lub „nie spełnia” warunków wymienionych w ogłoszeniu i dokumentacji konkursowej. Jeżeli oferta spełnia wszystkie warunki zostaje zakwalifikowana do drugiego etapu postępowania, w trakcie którego Komisja dokonuje oceny punktowej ofert. Oceniane będą między innymi kryteria zachowania ciągłości świadczenia usług powszechnych, zdolności realizacji zadań operatora wyznaczonego, w tym wykonywanych na rzecz obronności, bezpieczeństwa państwa lub bezpieczeństwa i porządku publicznego.     dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 13 kwietnia Sezon wymiany opon na letnie widoczny we wzroście przychodów OPONEO (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Rozpoczęcie sezonu wymiany opon pozytywnie przełożyło się na osiągnięte przychody internetowego sprzedawcy opon. OPONEO.PL S.A. osiągnęło 24% wzrost marcowych przychodów.  W marcu 2015 roku spółka OPONEO.PL wygenerowała 39,2 mln zł przychodów, co stanowi 24% wzrost względem przychodów z marca 2014 roku. Łącznie po pierwszych, trzech miesiącach  br. OPONEO.PL uzyskała przychód rzędu 75 mln zł względem 60,4 mln zł w analogicznym okresie 2014 roku.. Wyższe przychody są rezultatem 30% wzrostu zamówień, jaki OPONEO.PL odnotowała na wszystkich rynkach. Na polskim rynku OPONEO.PL zrealizowała 13% więcej zamówień w porównaniu z marcem 2014 roku, a na rynkach zagranicznych, na których nie działa poprzez spółki zależne, odnotowała 61% wzrost. Widoczne zainteresowanie oponami letnimi zarówno w Polsce, jak i za granicą, pojawiło się w połowie marca. – Na polskim rynku w ostatnim tygodniu marca odnotowaliśmy ponad 100% więcej  zamówień niż w pierwszym tygodniu ubiegłego miesiąca, zaś na rynkach zagranicznych znaczący pik sprzedażowy zauważalny był w połowie miesiąca – mówi Dariusz Topolewski, Prezes Zarządu OPONEO.PL S.A dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 13 kwietnia Promocja Castrol Magnatec (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Firma Castrol rozpoczyna akcję promocyjną oleju Magnatec w warsztatach nieautoryzowanych i sklepach motoryzacyjnych. Do wybranych 2500 warsztatów i sklepów przedstawiciele Castrol dostarczą zestawy promocyjne Castrol Magnatec. W ich skład wejdą stojak demonstrujący działanie inteligentnych molekuł, plakat reklamowy oraz ulotka. Elementem promocji będą także wizyty tajemniczego klienta w punktach biorących udział w akcji. Nagrodą za polecenie mu produktów Magnatec – najlepiej chroniących silnik przed zużyciem w fazie rozgrzewania – będzie oryginalna bluza wspieranego przez Castrol zespołu Volkswagen Motorsport, startującego z sukcesami w rajdach WRC. Olej Castrol Magnatec został dopasowany do miejskiego stylu jazdy. Zawarte w nim „inteligentne molekuły” przylegają do elementów silnika i chronią go już od pierwszych sekund jazdy, natychmiast po uruchomieniu. Nie spływają do miski olejowej nawet po wyłączeniu silnika, niezależnie od tego, jak długi czas minie do ponownego włączenia jednostki napędowej. Castrol Magnatec w porównaniu z innymi olejami zapewnia dwukrotnie mniejsze zużycie silnika, co potwierdziły wyniki 100-godzinnego testu sekwencyjnego IVA. Oleje są dostępne w wersji syntetycznej – 5W-30 i 5W-40, półsyntetycznej – 10W-40 oraz mineralnej – 15W-40 i można je stosować zarówno w silnikach benzynowych, jak i wysokoprężnych. Akcja promocyjna będzie wsparta kampanią informacyjno-reklamową w mediach branżowych. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 13 kwietnia Linie Emirates wprowadzą A380 na trasie do Kopenhagi (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Pierwsze regularne połączenie A380 do Skandynawii. Pierwszy na świecie samolot A380 w konfiguracji dwuklasowej. Najmniejszy poziom emisji dwutlenku węgla na pasażerokilometr spośród wszystkich samolotów komercyjnych. Kopenhaga - Dubaj, 13 kwietnia 2015 r. – Emirates, linie łączące ludzi, miasta i gospodarki na całym świecie, zapowiedziały wprowadzenie A380 do obsługi codziennego połączenia do Kopenhagi. 1 grudnia 2015 r. stolica Danii zostanie pierwszym miastem skandynawskim, do którego będą wykonywane regularne loty tego największego samolotu pasażerskiego na świecie. Połączenie Emirates do Kopenhagi obsługiwane przez A380, samolot posiadający jedne z najbardziej zaawansowanych technologii w zakresie ochrony środowiska, zostanie otwarte niemal cztery lata po tym, kiedy samolot przewoźnika po raz pierwszy wylądował w stolicy Danii. Połączenie obsługiwać będzie pierwszy na świecie A380 w konfiguracji dwuklasowej, który może zabrać na pokład 615 pasażerów. Dzięki nowej konfiguracji linie Emirates będą w stanie przewieźć między Kopenhagą a Dubajem 8 610 osób tygodniowo. A380 generuje ponadto najmniej dwutlenku węgla na pasażerokilometr spośród wszystkich samolotów komercyjnych. – Po uruchomieniu połączenia obsługiwanego przez A330, nastąpił wzrost zapotrzebowania na loty do Kopenhagi, co sprawiło, że po zaledwie sześciu miesiącach musieliśmy wprowadzić większy samolot - B777. Obecnie, uwzględniając wysoki wskaźnik zapełnienia miejsc, z radością zwiększamy oferowanie na trasie dzięki naszemu legendarnemu dwupokładowemu A380 – powiedział Tim Clark, prezes linii Emirates. – Dzięki A380 zapisujemy nową kartę w historii. Jego zużycie paliwa na pasażerokilometr jest znacznie mniejsze niż w większości współczesnych małych samolotów pasażerskich, dzięki czemu możemy zredukować poziom emisji dwutlenku węgla bez pogarszania komfortu podróży – dodał Clark. Od momentu uruchomienia połączenia w sierpniu 2011 r., linie Emirates przewiozły na trasie między Kopenhagą a Dubajem prawie osiemset tysięcy pasażerów. – Przeznaczyliśmy znaczne środki na rozbudowę lotniska w Kopenhadze i modernizację jego infrastruktury, aby przystosować ją do wymogów A380. Niezmiernie cieszymy się, że linie Emirates postanowiły wykorzystać ten największy samolot pasażerski na świecie do obsługi połączenia z naszym lotniskiem. Kopenhaga będzie pierwszym miastem skandynawskim, do którego będą wykonywane regularne loty A380 – powiedział Thomas Woldbye, prezes Copenhagen Airports. – Większa zdolność przewozowa przyczyni się do rozwoju handlu i wzrostu ruchu turystycznego między Danią a państwami Bliskiego Wschodu, Azji i Afryki – dodał Woldbye. Na pokładzie A380 w konfiguracji dwuklasowej znajduje się 58 rozkładanych do pozycji leżącej foteli w klasie biznes, 557 komfortowych miejsc w klasie ekonomicznej, a także słynny salon pokładowy Emirates, w którym pasażerowie podróżujący klasą biznes mają okazję do spotkań. Wszyscy klienci przewoźnika mogą wybierać spośród ponad 2 tys. kanałów z filmami, programami telewizyjnymi, muzyką i grami w wielokrotnie nagradzanym systemie rozrywki pokładowej ice, mają dostęp do bezpłatnej sieci bezprzewodowej, a posiłki przygotowują dla nich najlepsi szefowie kuchni. Samolot rejsu nr EK151 linii Emirates wylatywać będzie z Dubaju o 8:20 i lądować w Kopenhadze o 12:20 tego samego dnia. Lot powrotny z Kopenhagi, nr EK151, zaplanowano na 8:20 z lądowaniem w Dubaju o 23:35 tego samego dnia. Podobnie jak na innych trasach obsługiwanych przez Emirates, pasażerom przysługują bardzo wysokie limity bagażu – do 30 kg w klasie ekonomicznej i 40 kg w klasie biznes. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 10 kwietnia Coraz więcej pracowników IT wybiera pracę zdalną (Praca) (by gablotki.pl)
  • czwartek, 9 kwietnia Wideorejestrator samochodowy nie tylko na wypadek – komentarz (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    W maju wejdą w życie zmiany w prawie drogowym podpisane w kwietniu przez Prezydenta RP. Zaostrzone zostaną kary wobec osób jeżdżących pod wpływem alkoholu, a za przekroczenie prędkości o min. 50km/h na terenie zabudowanym prowadzący straci prawo jazdy na 3 miesiące. O 25% wzrośnie również liczba fotoradarów. Oficjalnie, wszystko dla naszego bezpieczeństwa. Cel proponowanych zmian jest szczytny – przede wszystkim chodzi o walkę z plagą pijanych kierowców na polskich drogach. Z tym zjawiskiem naturalnie trzeba walczyć i to bardzo stanowczo. Czy jednak ostrzejsze kary, dodatkowe fotoradary, systemy rejestrujące wjazd na skrzyżowanie na czerwonym świetle, a także odcinkowe pomiary prędkości rozwiążą ten problem? To raczej wątpliwe, gdyż oprócz groźby potrzebne jest również poczucie nieuniknioności kary przez osobę, która łamie prawo. Niezbędna też skuteczna egzekucja przepisów. Bez takich czynników nie powinniśmy nastawiać się na drastyczne zmiany na lepsze. Rodzi się natomiast pole do nadużyć. Szczególne wątpliwości budzi kwestia przekroczenia prędkości w stopniu grożącym utratę prawa jazdy. Konfiskata dokumentów przez Policję będzie mogła być przeprowadzona natychmiast, na miejscu zdarzenia. Kiedy brak świadków, jak kierowca miałby udowodnić, że nie przekroczył prędkości o 51km/h, a znacznie mniej, lub nawet wcale? Niedawno byliśmy świadkami konfliktu między Policją a znanym polskim rajdowcem. Tutaj funkcjonariusze nawet mięli nagranie wideo, ale mimo wszystko powstał spór. Bez względu na to, kto w tym przypadku miał rację jest to przykład, że sytuacje sporne mogą i będą powstawać. W takich okolicznościach możemy tylko doradzać korzystanie z wideorejestratorów. W naszych urządzeniach tego typu, w których zamontowano modułu GPS, na filmach jest zapisywana informacja o położeniu samochodu oraz o jego prędkości obliczanej na podstawie danych satelitarnych. Takie nagranie może stanowić twardy kontrargument świadczący na naszą korzyść. Pozwala również wyprowadzić dyskusję poza sferę „słowo przeciwko słowu” i może zaświadczyć także o tym, że nie zostały złamane jakiekolwiek inne przepisy. Nowe regulacje wprowadzają wyższe kary finansowe za złamanie przepisów oraz dają możliwość nakładania mandatów bez punktów karnych. W efekcie osoby, którym powinno zostać zatrzymane prawo jazdy za przekroczenie ich limitu, będą mogły uniknąć utraty uprawnień. Natomiast z pewnością zwiększą się wpływy do budżetu państwa. Obecnie DVRy są coraz częściej kupowane przez naszych klientów po tym, jak zostali oni ukarani mandatem za przekroczenie prędkości, które według nich nie miało miejsca. Wydaje nam się, że po tych zmianach prawa liczba tego typu sytuacji nie zmaleje. Nie wierzmy bezkrytycznie, że fotoradary to remedium na wszystkie problemy polskich dróg. Można je traktować jak objawowe leczenie choroby – mimo, że przynosi pewne sukcesy w zwalczaniu objawów, to nie zapobiegnie dalszemu jej występowaniu.   Marcin Gutkiewicz, MiTAC CEE Marketing Manager dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 9 kwietnia Premiera filmu „Living in the Age of Airplanes” na pokładzie największego na świecie samolotu pasażerskiego (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Linie Emirates wyświetliły film z udziałem Harrisona Forda w roli narratora w wielokrotnie nagradzanym systemie rozrywki pokładowej ice   Dubaj, ZEA, 9 kwietnia 2015 r.: Emirates, linie łączące ludzi, miejsca i pasje na całym świecie, zorganizowały przedpremierowy pokaz filmu pt. „Living in the Age of Airplanes” na pokładzie samolotu A380. Produkcja, która opowiada historię o tym, jak lotnictwo zmieniło świat, będzie ponadto wyświetlana m.in. w kinach wieloekranowych, cyfrowych oraz typu IMAX®. Film przygotowany przez National Geographic Studios zabiera widzów w podróż po 95 miejscach w 18 krajach, spośród których wiele znajduje się w imponującej globalnej siatce połączeń Emirates, obejmującej ponad 140 miejsc na całym świecie. Podróżując od Malediwów po Biegun Południowy, widz dowiaduje się, w jaki sposób dzięki samolotom świat wkroczył w epokę globalnej komunikacji, o której nie śniło się poprzednim pokoleniom. Narratorem 47-minutowego filmu jest aktor i pilot Harrison Ford. Jego producent i reżyser, Brian J. Terwilliger, chciał pokazać, w jaki sposób lotnictwo odegrało kluczową rolę w procesie łączenia najodleglejszych zakątków świata, co doskonale pokrywa się z misją Emirates. Produkcji towarzyszy oprawa dźwiękowa skomponowana przez zdobywcę Oscarów, kompozytora i pilota Jamesa Hornera. Sam film pokazuje, w jaki sposób samoloty odmieniły życie i przyniosły postęp społeczności na całym świecie. Przed światową premierą filmu w Waszyngtonie, która odbyła się 8 kwietnia, dziennikarze ze Stanów Zjednoczonych i całego świata zostali zaproszeni na specjalny pokaz przedpremierowy „Living in the Age of Airplanes”. Odbył się on na pokładzie  A380 – największego na świecie pasażerskiego samolotu. Zorganizowany został wspólnie przez National Geographic oraz linie Emirates i był pierwszym w historii wydarzeniem tego rodzaju. W czasie lotu goście oglądali film w wielokrotnie nagradzanym systemie rozrywki pokładowej ice linii Emirates, na 20-calowych monitorach wbudowanych w oparcia siedzeń w klasie biznes. W systemie ice linii Emirates pasażerowie mają dostęp do ponad 2 tys. kanałów rozrywki na żądanie – filmów, programów telewizyjnych, muzyki i podcastów. Film „Living in the Age of Airplanes” będzie wyświetlany w kinach typu IMAX®, wielkoekranowych, a także kinach typu Dome i cyfrowych w Ameryce Północnej od 10 kwietnia 2015 r. Więcej informacji znajduje się na stronie www.emirates.com. Więcej szczegółów na temat filmu dostępnych jest na stronie www.airplanesmovie.com.   dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 9 kwietnia Poczta Polska: wygrany kontrakt dla Sejmu z kryterium stałych umów o pracę (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Poczta Polska przez najbliższe 4 lata będzie obsługiwała korespondencję Kancelarii Sejmu. Wygrany przetarg, o wartości prawie miliona złotych, świadczy nie tylko o dobrym przygotowaniu firmy do konkurowania na rynku usług pocztowych w Polsce, ale także o odpowiednim zapleczu logistycznym i technologicznym dla obsługi kluczowych obszarów administracji, w których bezpieczeństwo korespondencji odgrywa ogromną rolę. Atuty oferty złożonej przez Pocztę Polską, uwzględnione też w Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia oraz ustawie Prawo zamówień publicznych, to przede wszystkim: dobre zaplecze logistyczne, sieć placówek pocztowych, korzystna cena ale także liczba osób zatrudnionych do realizacji przedmiotu zamówienia na podstawie umowy o pracę. – Dzięki konsekwentnej realizacji założeń strategicznych firmy możemy sprostać wysokim kryteriom klasyfikacyjnym przetargów określonych przez najwyższe urzędy państwowe – mówi Janusz Wojtas, członek zarządu Poczty Polskiej odpowiedzialny za sprzedaż i marketing. – To dla nas nie tylko prestiż i duma, ale również zobowiązanie do zachowania najwyższych standardów w zakresie bezpieczeństwa, terminowości i jakości przy atrakcyjnej cenie usług. – dodaje Janusz Wojtas. Poczta Polska, do końca 2015 roku, świadczyć będzie również usługi pocztowe na rzecz Kancelarii Senatu. Umowa z Kancelarią realizowana jest przy pomocy e-frankownicy (urządzenie, które pozwala automatycznie nanosić znak opłaty na kopercie oraz dokonywac elektronicznie opłaty za usługi pocztowe), która jest własnością klienta. W ramach współpracy z Kancelarią Sejmu oraz Kancelarią Senatu Poczta efektywnie i bezpiecznie obsługuje także korespondencję nadawaną przez wszystkich posłów oraz senatorów na terenie całego kraju. Poczta Polska ogłosiła pod koniec marca swoją strategię rozwoju. Motorem wzrostu Grupy Poczty Polskiej będą usługi paczkowe i kurierskie. Oznacza to dwukrotny wzrost przychodu z paczek i łańcucha usług dla eCommerce: powyżej 1,5 mld zł. Firma chce także jak najlepiej obsługiwać rynek tradycyjnych listów, które wciąż stanowią większość przychodów Poczty. Najbliższym wyzwaniem dla Poczty Polskiej jest konkurs na operatora wyznaczonego, który będzie świadczył usługi powszechne w latach 2016 – 2025. Poczta Polska do 14 kwietnia br. przekaże swoją ofertę do prowadzącego konkurs Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Poczta Polska jest dobrze przygotowana do udziału w konkursie. Oznacza to, że jest gotowa do realizacji zadań stawianych przez państwo takich jak zapewnienie dobrych, dostępnych dla wszystkich usług publicznych po przystępnych cenach. Każdy, niezależnie od tego czy mieszka w dużej aglomeracji czy też w małej wiosce musi mieć taki sam dostęp do usług związanych z komunikacją. Poczta z największą w Polsce siecią placówek, ogromnym doświadczeniem rynkowym i najwyższymi wskaźnikami terminowości i bezpieczeństwa usług jest bardzo dobrze przygotowana do roli operatora wyznaczonego. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 7 kwietnia Ratowanie życia 10 000 metrów nad ziemią (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Linie Emirates przeznaczają ponad 6 mln USD na sprzęt medyczny i poświęcają tysiące godzin na szkolenie załogi w zakresie pierwszej pomocy Dubaj, Zjednoczone Emiraty Arabskie, 7 kwietnia 2015 r. - Nie sposób wycenić wartości ludzkiego życia. W przypadku jego zagrożenia w czasie lotu, personel pokładowy natychmiast interweniuje, a niekiedy konieczne jest skierowanie samolotu na najbliższe lotnisko w celu udzielenia pomocy lekarskiej. Dlatego linie Emirates każdego roku inwestują ponad 6 mln dolarów w instalację i przegląd sprzętu medycznego na pokładzie samolotów, a także poświęcają tysiące godzin na szkolenie załogi, aby w razie zagrożenia zdrowia pasażera jej członkowie potrafili skutecznie zareagować. W 2014 r. linie Emirates zorganizowały łącznie 33 430 godzin szkoleń medycznych dla personelu pokładowego i pilotów, ucząc ich podstaw udzielania pomocy pasażerom na pokładzie. Wszyscy członkowie załogi przechodzą ogólny kurs wstępny zgodny z wymogami Głównego Urzędu Lotnictwa Cywilnego ZEA oraz dodatkowe szkolenie szczegółowe z obsługi pokładowego sprzętu medycznego. Kursy składają się zarówno z części teoretycznej, jak i praktycznej. W ich trakcie członkowie załogi poznają zasady udzielania pomocy w stanach zagrożenia życia, w tym podstawowe zabiegi resuscytacyjne (RKO), a także w przypadku napadu astmy, zaburzeń pracy serca, epilepsji, reakcji alergicznych, urazów, a nawet porodu. Ponadto piloci uczęszczają na kursy poświęcone hipoksji, malarii, gorączce denga, urazom, resuscytacji krążeniowo-oddechowej, zadławieniom i kwestiom BHP. Zmiana trasy lotu w celu udzielenia pomocy medycznej W rzadkich przypadkach, gdy dochodzi do zmiany trasy lotu ze względu na konieczność udzielenia pomocy medycznej, procedurę rozpoczyna członek personelu pokładowego, który dowiaduje się o złym stanie jednego z pasażerów. W pierwszej kolejności załoga ocenia powagę sytuacji, a następnie powiadamia pilota i kontaktuje się z zespołem MedLink, całodobową służbą medyczną z siedzibą w Stanach Zjednoczonych, która łączy załogę bezpośrednio z konsultantami specjalizującymi się w medycynie lotniczej. Pomagają oni ocenić stan pasażera w czasie rzeczywistym. – W latach 2013 i 2014 ze względów medycznych zmieniliśmy trasę lotu ponad sto razy, co kosztowało ponad 12 mln dolarów. Kiedy dochodzi do takiej sytuacji, dokładamy wszelkich starań działając w porozumieniu z władzami lokalnymi, aby jak najszybciej zapewnić choremu pasażerowi opiekę medyczną, a jednocześnie sprawić, żeby pozostali pasażerowie jak najmniej odczuwali skutki zakłócenia lotu. Niezaplanowane zmiany trasy lotu wiążą się ze szczególnymi utrudnieniami i dodatkowymi kwestiami logistycznymi, a w wielu przypadkach powodują znaczne opóźnienia – powiedział Adel Al Redha, Emirates Executive Vice President oraz Chief Operations Officer. Poza personelem pokładowym zaangażowana jest cała obsługa naziemna, który zmienia rezerwacje lotów pasażerom, którzy mogliby przegapić połączenie, ustala kwestie związane z dotarciem służb ratunkowych do samolotu oraz organizuje tankowanie naziemne i aktualizuje plan lotu. - Z większym problemem mamy do czynienia, gdy nasza obsługa naziemna musi zainterweniować w przypadku lądowania samolotu na lotnisku, które nie znajduje się w siatce połączeń Emirates.  Zmiany trasy lotów są kosztowne i zakłócają działanie linii, nie mówiąc już o tym, że stanowią niedogodność dla innych pasażerów. Koszt jednej zmiany trasy może wynieść do 200 tys. dolarów, jednak gdy chodzi o życie pasażera, cena nie gra roli. Nigdy nie narażamy bezpieczeństwa naszych pasażerów i załogi – dodał Al Redha. Poza służbami MedLink personel pokładowy wspiera nowoczesny system Tempus IC, za pomocą którego załoga może przekazywać istotne informacje na temat stanu zdrowia pasażera – częstość akcji serca, ciśnienie tętnicze, wyniki badania EKG, głos i obraz – z samolotu do zespołu MedLink, wykorzystując w tym celu połączenie satelitarne. Następnie zespół MedLink udziela załodze wskazówek, w jaki sposób leczyć lub złagodzić stan pacjenta i ocenia, czy wymagane jest natychmiastowe lądowanie samolotu, czy też chory może zostać poddany dalszemu leczeniu w mieście docelowym. Specjaliści MedLink wskazują również najbliższe lotniska, do których mogą skierować się piloci, biorąc pod uwagę dostępne na miejscu usługi medyczne. Po konsultacji z zespołem MedLink i personelem pokładowym, pilot ostatecznie decyduje, czy zmienić trasę lotu, biorąc pod uwagę parametry samolotu i upewniając się, czy lądowanie we wskazanym porcie docelowym jest możliwe. Nie wszystkie lotniska mogą np. przyjąć samoloty szerokokadłubowe. – Po wyprowadzeniu chorego pasażera z samolotu w celu udzielenia dalszej pomocy, zwykle w ciągu godziny lub dwóch uzupełnia się paliwo w samolocie, po czym następuje start do pierwotnego portu docelowego – powiedział Al Redha. Podczas wstępnego szkolenia wszyscy członkowie obsługi naziemnej i personelu pokładowego uczeni są, aby zwracać uwagę przy wpuszczaniu pasażerów na pokład samolotu na wszelkie osoby, które nie powinny podróżować ze względu na stan zdrowia. Jeżeli zachodzi obawa, że dany pasażer może zaniemóc na pokładzie, personel może skontaktować się z zespołem MedLink i w ciągu kilku minut podjąć odpowiednią decyzję na podstawie konsultacji lekarskiej, tym samym zmniejszając ryzyko wystąpienia sytuacji zagrożenia życia podczas lotu. Pasażerowie wymagający opieki medycznej Chociaż linie Emirates zatrudniają wykwalifikowany personel, który pomaga w razie zagrożenia życia na pokładzie, także sami pasażerowie powinni mieć na uwadze stan swojego zdrowia i zawczasu uprzedzić linie o ewentualnej konieczności pomocy w czasie lotu. Pasażerowie cierpiący na określone schorzenia zobowiązani są wypełnić formularz podając wszelkie informacje dotyczące ich stanu zdrowia, które są następnie czytane przez Wydział ds. Zdrowia Pasażerów. W niektórych przypadkach konieczne są szczególne środki, na przykład podawanie tlenu czy obecność lekarza lub pielęgniarki w czasie lotu. Więcej informacji na ten temat znaleźć można tutaj.   dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 7 kwietnia Rozwiązania Samsung w samochodach marki SEAT (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Firmy Samsung i SEAT zawarły porozumienie, na mocy którego opracują rozwiązania technologiczne, które zapewnią pełną łączność we wszystkich modelach aut marki SEAT. W najbliższych miesiącach na rynek wejdzie rodzina samochodów wyposażonych w nowe funkcje technologiczne Samsung, które będą stopniowo rozszerzane na pozostałe modele marki. Jedną z nich jest aplikacja SEAT ConnectApp, która głośno odczytuje tweety, posty na Facebooku i e-maile ze smartfona podczas jazdy. Umowa z firmą Samsung obejmuje wszystkie 75 rynków, na których sprzedawane są auta SEAT. Oprócz zapewniania łączności w autach hiszpańskiego producenta, wzajemne porozumienie umożliwia firmie Samsung dostarczanie do aut marki SEAT podstawowego oprogramowania, które pozwoli hiszpańskiemu producentowi tworzyć własne aplikacje samochodowe obsługiwane z poziomu telefonów Samsung. – Naszym celem jest wspólna praca i połączenie fachowej wiedzy obu marek, których wynikiem będzie opracowanie bezpiecznych pokładowych rozwiązań technologicznych, ułatwiających życie kierowcom. Pragniemy w ten sposób zapewnić naszym konsumentom stałą łączność - powiedział Rick Segal, Vice-prezes w Enterprise Business Team, IT & Mobile Communications Division w  Samsung Electronics. Pojazdy będą wyposażone w technologię MirrorLink oraz w system informacyjno-rozrywkowy łączący je z urządzeniami Samsung za pośrednictwem aplikacji opracowanych przez markę SEAT. MirrorLink to odpowiedź na problem łączności między autem a inteligentnym urządzeniem. Treści ze smartfona są pokazywane na wyświetlaczu samochodowym w sposób bezpieczny, który nie rozprasza kierowcy. Tym samym prowadzący pojazd może mieć dostęp do aplikacji, nie spuszczając oczu z drogi. Możliwe jest także dodanie akcesoriów do noszenia, które będą obsługiwały dodatkowe funkcje. – W 2015 roku w pełni weszliśmy do Internetu rzeczy, który w tej chwili obejmuje 6 miliardów przedmiotów podłączonych do ogólnoświatowej sieci. Jednym z głównych celów firmy SEAT jest zaspokojenie pojawiających się potrzeb i oczekiwań naszych klientów marki. W tym celu chcemy podnieść konkurencyjność naszych produktów, a Samsung jest dla nas idealnym partnerem do realizacji tego nowego, globalnego zadania – mówi Jürgen Stackmann, przewodniczący komitetu wykonawczego firmy SEAT. Integrowanie technologii w samochodach Już na Mobile World Congress 2015 w Barcelonie firmy Samsung i SEAT prezentowały model SEAT Leon wyposażony w technologie Samsung, które za kilka miesięcy pojawią się w nowej linii modeli. Koncepcje przyszłości, nad którymi pracują obie marki, zaprezentowano zarówno podczas jazdy, jak i zdalnie. Firmy zaprezentowały takie funkcje jak: Wybieranie oświetlenia samochodu, ustawień klimatyzacji, ulubionej muzyki, a nawet komunikatu powitalnego podczas wsiadania do samochodu, Odblokowywanie i zamykanie drzwi auta marki Seat za pomocą zegarka typu smartwatch, Nowa aplikacja SEAT ConnectApp zapewniająca skuteczność, wydajność (odczytywanie i pisanie e-maili) oraz przyjemność podczas jazdy, np. poprzez interakcję z danymi samochodu. Może nawet sprawdzać tętno użytkownika w trakcie prowadzenia auta. *** SEAT to jedyna firma w swoim sektorze posiadająca pełne zaplecze do projektowania, opracowywania, produkowania i sprzedaży samochodów w Hiszpanii. Międzynarodowa korporacja, należąca do Grupy Volkswagen, znajduje się w Martorell (Barcelona). Firma eksportuje ponad 80% produkowanych pojazdów za granicę i jest obecna w 75 krajach. W 2014 r. liczba sprzedanych na całym świecie samochodów SEAT wyniosła 390 500 sztuk. W grupie SEAT pracuje 14 tysięcy specjalistów w trzech ośrodkach produkcyjnych: w Barcelonie, El Prat de Llobregat i Martorell, gdzie powstają m.in. modele Ibiza i Leon. Ponadto, firma produkuje modele Alhambra w zakładzie Palmela (Portugalia), Mii w Bratysławie (Słowacja) oraz Toledo w fabryce Mlada Boleslav (Czechy). Hiszpański producent posiada także Centrum Techniczne - ośrodek wiedzy skupiający 900 inżynierów, których celem jest napędzanie innowacji dla największego inwestora przemysłowego w dziedzinie prac badawczo-rozwojowych w Hiszpanii. Zgodnie z deklarowanym przywiązaniem do ochrony środowiska SEAT podejmuje i opiera swoją podstawową działalność na zasadach zrównoważonego rozwoju, tzn. na ograniczaniu emisji CO2, energooszczędności, a także na recyklingu i ponownym wykorzystaniu zasobów. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 7 kwietnia Powitanie wiosny w Australii lub na Seszelach? Kolejna promocja od Emirates (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Warszawa, 7 kwietnia 2015 r. – Wiosna już oficjalnie zagościła w kalendarzach. W związku z tym Emirates przygotowały kolejną w tym roku promocję dla tych, którzy nie mogą już doczekać się wakacyjnego wypoczynku. Atrakcyjne ceny na przeloty w klasie ekonomicznej do kilkunastu kierunków z siatki połączeń Emirates będą dostępne do 17 kwietnia br. W promocji dostępnych jest kilkanaście kierunków w Azji i na Bliskim Wschodzie, w Australii i Afryce. Ceny rozpoczynają się już od 1705 zł – tyle zapłacimy za bilet do Dubaju w klasie ekonomicznej. Atrakcyjne propozycje od Emirates powinni też znaleźć dla siebie amatorzy azjatyckiej kuchni. Dzięki specjalnej ofercie do Bangkoku można polecieć za 2100 zł, do wietnamskiego Ho Chi Minh za 2150 zł, a do Singapuru za 2265 zł. 4000 zł trzeba zapłacić za loty do Perth, a niewiele więcej - 4025 zł - do Adelaide. Emirates przygotowały również coś specjalnego dla podróżnych, którzy marzą o wypoczynku na jednych z najpiękniejszych plaż na świecie. Bilety na Seszele można kupić już za 3255 zł, a na Sri Lankę za 2860 zł. Powyższe ceny zawierają wszystkie podatki i opłaty lotniskowe. Wszystkie kierunki wraz z cenami oraz dokładnymi warunkami promocji dostępne są na stronie internetowej Emirates. Oferta specjalna obowiązuje od 7 do 17 kwietnia i dotyczy podróży w klasie ekonomicznej w okresie od 17 kwietnia do 23 czerwca 2015 r. Więcej informacji o trwającej promocji uzyskać można pod numerem +48 22 306 08 08, na stronie www.emirates.com/pl lub w biurach podróży.   dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 3 kwietnia Likwidacja szkód komunikacyjnych na nowych zasadach (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Posiadanie OC to obowiązek wszystkich właścicieli samochodów. Powinni oni wiedzieć, że od 1 kwietnia zmieniły się zasady likwidacji szkód. W większości przypadków formalności załatwimy tylko ze swoim ubezpieczycielem. Nowa usługa nazwana została bezpośrednią likwidacją szkód (BLS). System umożliwia naprawę auta lub uzyskanie odszkodowania u swojego ubezpieczyciela, a nie – jak dotąd – u ubezpieczyciela sprawcy szkody. Gdy to nastąpi, zakłady ubezpieczeń rozliczą się między sobą. „Dla polskiego rynku ubezpieczeń są to zmiany rewolucyjne, które wychodzą naprzeciw klientowi i podnoszą standardy” – mówi serwisowi infoWire.pl Kazimierz Majdański, dyrektor Biura Likwidacji Szkód Ergo Hestii. Porozumienie w kwestii wprowadzenia systemu BLS – na razie jako miesięcznego pilotażu – zostało podpisane przez ośmiu ubezpieczycieli. Według zapewnień system nie spowoduje wzrostu cen OC. Jak wyjaśnia przewodniczący Komisji ds. Likwidacji Szkód Polskiej Izby Ubezpieczeń i wiceprezes TUiR Warty Rafał Stankiewicz, z nowych zasad wyłączone są szkody o wartości przekraczającej 30 tys. zł, szkody na zdrowiu oraz te, do których doszło poza Polską. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 3 kwietnia Fuzja Tripsta i airtickets® – największe internetowe biuro podróży w Europie Południowo-Wschodniej (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    POŁĄCZONE FIRMY W TOP 5 NAJWIĘKSZYCH INTERNETOWYCH BIUR PODRÓŻY W EUROPIE TRIPSTA I AIRTICKETS NAJWIĘKSZĄ FIRMĄ E-COMMERCE W GRECJI PO FUZJI NOWA FIRMA ZNACZĄCĄ SIŁĄ GRECKIEGO BIZNESU O GLOBALNYM ZASIĘGU Dzisiaj dwa internetowe biura podróży Tripsta i airtickets® ogłosiły fuzję. Połączenie to stanowi znaczącą zamianę wśród najsilniejszych, europejskich graczy – internetowych biur podróży. Fuzja Tripsta i airtickets® powoduje także, że powstała w ten sposób firma staje się największym internetowym biurem podróży w Południowo-Wschodniej Europie i jednocześnie znajduje się wśród TOP 5 w Europie. Kierując się coraz większym rozdrobnieniem europejskiego rynku internetowych biur podróży, fuzja ta jest odpowiedzią na zaistniałą sytuację, a co za tym idzie konsolidacją technologii i bazy klientów tych dwóch liczących się firm, które razem prezentują jeszcze bardziej zaawansowaną i szeroko zakrojoną ofertę przewozową. Powstanie nowej spółki jest również istotne dla Grecji, gdyż w ten sposób stała się największą firmą e-commerce w kraju. Przewiduje się, że nowa spółka osiągnie sprzedaż przekraczającą 500 milionów euro. Tylko w marcu łącznie obie strony internetowe firm odwiedzono 4 749 407 razy, dokonano 168 120 rezerwacji i sprzedano 206 776 biletów. Fuzja umożliwi Tripsta oraz airtickets® rozszerzenie obecnego grona klientów o nowe europejskie rynki. W ramach połączenia, zarówno Tripsta, jak i airtickets® będą nadal działać na obecnych rynkach pod dotychczasowymi markami z nowym CEO, Philippem Brinkmanem i Prezesem Zarządu airtickets® Dimitrisem Kontogeorgosem na czele. Ich zadaniem jest ciągłe dostarczanie klientom wartościowej oferty oraz zarządzanie zespołem, który ma zapewnić dalszy rozwój Tripsty w Europie i na świecie. Połączone firmy będą miały swoje siedziby w Grecji, Polsce, Rosji, Rumunii, Turcji i Brazylii. Philipp Brinkmann, CEO Tripsta o fuzji: Zarówno ja, jak i Dimitris Kontogeorgos jesteśmy niezwykle podekscytowani nie tylko nowym rozdziałem jakim dla naszych firm jest ich fuzja, ale również możliwościami jakie daje nam wielka, globalna scena. Tripsta nadal będzie kontynuować strategię, której celem jest oferowanie Klientom najbardziej innowacyjnych i wygodnych rozwiązań dotyczących podróżowania. Jesteśmy przekonani, że fuzja jeszcze bardziej wzmocni nasze możliwości w tym zakresie. Europejski rynek internetowych biur podróży jest bardzo rozdrobniony. My natomiast uważamy, że właśnie taka konsolidacja jest kluczowym czynnikiem naszego sukcesu w przyszłości. Dlatego też w przyszłości będziemy podejmować więcej takich działań. Dimitris Kontogeorgos, CEO airtickets®: Ekonomiczne przesłanki wynikające ze współdziałania naszych firm były wyraźnym argumentem przemawiającym za fuzją. Razem będziemy zdecydowanie silniejsi, co oznacza, że możemy rozpocząć inwestycje technologiczne na zdecydowanie większą skalę, które są ważne dla naszych Klientów. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 2 kwietnia Najlepszy samochód 2014 r. wybrany! (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Spośród 30 modeli aut – opinią internautów – to Volvo XC90 zyskał tytuł najlepszego samochodu 2014 r. Ale to niejedyny zwycięzca tegorocznej, czwartej już odsłony plebiscytu The Best Car, w którym auta oceniano w sześciu kategoriach. „Nie dzielimy samochodów na segmenty, tylko według potrzeb ludzi, dlatego plebiscyt The Best Car ma charakter konsumencki. To właściciele pojazdów, a nie grono dziennikarzy specjalistów, decydują o wyborze najlepszych aut” – mówi serwisowi infoWire.pl Rafał Mandes z Grupy Onet.pl, organizatora plebiscytu. Najodpowiedniejszym samochodem do jazdy w mieście zdaniem internautów jest Toyota Yaris. Z kolei idealnym pojazdem dla rodziny został wybrany Peugeot 308SW. „Ten typ aut – pojemnych, bardzo wszechstronnych, mających uniwersalny charakter – jest mało atrakcyjny. Wielu z nas chce mieć samochód, którym można się pochwalić. Miło, że to auto ze swoją koncepcją minimalistycznego wnętrza zaciekawiło internautów” – zaznacza Tomasz Mucha, PR manager marek Peugeot, Citroën i DS. Samochód musi mieć moc. Ci, którzy kochają prędkość, za najlepsze auto dla siebie uznali Mercedesa-AMG GT. Niekwestionowanym zwycięzcą w kategorii „Dla kochających przygodę” zostało Volvo XC90. „Dla nas jest to niesamowite osiągnięcie, dlatego że nie produkujemy wiele samochodów. Mimo to udało nam się skonstruować auto, które wzbudza emocje i zwyczajnie podoba się ludziom” – podkreśla Stanisław Dojs, PR manager z Volvo Car Poland. „Najbardziej designerskim” samochodem okazał się Citroën C4 Cactus, natomiast w kategorii „Dla biznesmena” zwyciężyło Audi A7 Sportback. „Każda nagroda, również ta, jest dla nas istotna. Pokazuje bowiem, że samochód się podoba. To ważne, bo inżynierowie wkładają dużo pracy w to, by auto było nie tylko bezpieczne, lecz także atrakcyjne” – informuje Leszek Kempiński, PR manager z Audi. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 2 kwietnia Bloodhound SSC z olejem Castrol EDGE Titanium FST™ (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Gdy silnik ma moc 135 000 KM, a samochód jest w stanie przyspieszyć do ponad 1600 km/h, siły działające na każdy element pojazdu rozerwałyby zwykłe auto na strzępy. Naddźwiękowy Bloodhound SSC nie jest zwykłym autem, jest raczej rakietą na czterech kołach, która ma pobić obecny rekord prędkości na lądzie (1228 km/h), ustanowiony w 1997 roku. W tym roku rekord ma zostać pobity, a w 2016 poprzeczka zostanie po raz kolejny podniesiona do niewiarygodnych 1000 mil/h, czyli 1609 km/h. Konieczna jest niezwykła wręcz wytrzymałość – zarówno „karoserii”, jak i ukrytych pod nią mechanizmów. „Rekord prędkości, jaki mamy na celowniku, wymaga możliwie korzystnego stosunku mocy do masy. Samochód powinien być więc jak najlżejszy, ale musi przy tym poradzić sobie z maksymalnymi obciążeniami. Dlatego, projektując go, często korzystaliśmy z tytanu – metalu lekkiego, a przy tym wytrzymałego” – mówi Richard Noble, szef projektu Bloodhound, który nadzorował udaną próbę bicia rekordu w 1997 roku, a w 1983 sam ustanowił najlepszy wynik na lądzie. Tytan został wykorzystany także w oleju. Castrol na podwójną próbę pobicia rekordu świata dostarczył najlepszy produkt, jaki powstał w jego laboratoriach – wzmocniony tytanem Castrol EDGE Titanium FST™. „Nie ma przesady w określeniu, że nasz pojazd będzie miał ‘moc tytanu’ po to, by jego osiągi były jak najlepsze” – podsumował Noble. Castrol jest odpowiedzialny za środki smarne, które będą użyte podczas prób bicia rekordów. „Projekt Bloodhound to połączenie długiego procesu przygotowań i pracy inżynierów z pragnieniem dokonania czegoś niezwykłego, przekroczenia granic kolejny raz” – mówi Andy Green, który zasiądzie za sterami pojazdu Bloodhound SSC. Green za kierownicą Thrusta SSC, który również był smarowany olejem Castrol, ustanowił w 1997 roku wciąż aktualny rekord prędkości na ziemi. „Każdy detal musi działać idealnie, za każdym razem, od pierwszej próby. Produkty, które potwierdziły swoją wysoką jakość w niezliczonych rajdach i wyścigach na całym świecie, dają nam taką pewność” – dodaje Green. Castrol EDGE Titanium FST™ nie będzie jedynym środkiem smarnym Castrol wykorzystanym w projekcie Bloodhound. W silniku odrzutowym znajdzie się olej Castrol 5000/BP Turbo 2380, w układzie hydraulicznym – Castrol Hyspin AWH-M46, a w hamulcowym – Castrol React SRF. Do smarowania łożysk kół posłuży Castrol Alphasyn T32, a w systemie rakiet będzie zastosowany Castrol Inertox Medium 150. Próba bicia rekordu prędkości zostanie przeprowadzona jesienią 2015 roku, na specjalnie przygotowanym terenie o szerokości 1,1 km i długości 20 km na pustyni Hakskeen Pan w RPA, niedaleko granicy z Botswaną i Namibią. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 1 kwietnia Inspirująca elegancja i bogaty dźwięk (Komputery) (by gablotki.pl)
  • środa, 1 kwietnia Maszyny Marzeń z ASUS Republic of Gamers (Komputery) (by gablotki.pl)
  • środa, 1 kwietnia Rewolucja: całoroczna opona dostępna tylko na Allegro zmieni rynek samochodowy (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Najnowsza przełomowa konstrukcja japońskich inżynierów w kwietniu zadebiutuje w Europie. Jeden z największych koncernów oponiarskich na świecie podpisał umowę na wyłączność z Allegro. Debiut marki na europejskim rynku zbiegł się w czasie z wyróżnieniem „Innowacyjny Produkt Roku” na zakończonych kilka dni temu targach motoryzacyjnych w Genewie. KROTON® duo to pierwsza opona wykonana w technologii OUT.IN BOTH-SIDE FACING OUTWARDS (posiada dwa rodzaje bieżnika na obu jej powierzchniach) z zastosowaniem ATS – nowatorskiej techniki wypełniania przestrzeni od obręczy do ściany opony musem stosowanym w oponach Rajdowych Mistrzostw Świata WRC. Nowy sposób montażu usprawnia zmianę opony Po raz pierwszy jedna opona wyposażona została w dwa bieżniki – letni i zimowy – po obu swoich stronach. Strona letnia posiada wszystkie niezbędne parametry: twardszą, wolniej zużywającą się mieszankę, małą liczbę lamelek, rowków i innych nacięć, szerokie kanały odprowadzające wodę. Natomiast druga strona opony charakteryzuje się osiągami dostosowanymi do warunków zimowych: jest bardziej miękka i elastyczna, posiada wysoką odporność na ekstremalnie niskie temperatury, ma ponad 6 razy więcej nacięć i lamelek niż strona letnia. Po raz pierwszy jedną oponę można zamontować na dwa sposoby dzięki niezwykłej konstrukcji i niespotykanej do tej pory metodzie montażu.Nowością opatentowaną przez japoński koncern oponiarski zastosowany przy produkcji opony KROTON® duo jest stworzenie modułu, który jest „budulcem“ opony. Opona składa się z 12 elastycznych części, które po zamontowaniu na felgę idealnie się do niej dostosowują doskonale przylegając. Żeby zamontować oponę trzeba mieć zainstalowaną dedykowaną aplikację KROTONapp®. Każdy moduł posiada unikatowy PIN umieszczony od wewnętrznej strony. Po rozpakowaniu wystarczy zeskanować PIN swoim smartfonem. To rozwiązanie służy także jako zabezpieczenie antykradzieżowe. Magnesy umieszczone w każdym module aktywują się po wpisaniu PIN-u i zbliżeniu smartfona do opony (wykorzystano tutaj mechanizm działania kart PayPass). Moduł w ten sposób zamontowany jest nie do odkodowania dla nikogo innego oprócz właściciela.Moduły to idealne rozwiązanie dla każdego kierowcy, który nie przepada za zmianą opony w przypadku jej przebicia. W sytuacji awaryjnej należy zeskanować oponę (używając KROTONapp®). Na ekranie smartfona zostanie pokazany uszkodzony moduł. Wystarczy wymienić go i jechać dalej.Moduły sprzedawane są opakowaniach, które bez problemu można zawsze wozić w aucie jak zapasową żarówkę.  Nowa metoda na obniżenie kosztów eksploatacjiModułowa konstrukcja to oprócz ewidentnej wygody także znaczne oszczędności w budżecie każdego kierowcy: brak podwójnych w ciągu roku kosztów wymiany opon, brak kosztów sezonowego przechowywania opon, jeden komplet starcza aż na 7 lat użytkowania. Opona KROTON® duo mimo że będzie ok. 15% droższa od standardowej opony, to w rocznym rozliczeniu przyniesie realne zyski. Zastosowanie wygodnych w montażu modułów pozwala zapomnieć o długich kolejkach do wulkanizatora. Każdy może samodzielnie i bezproblemowo wymienić oponę lub jej zużyty/zniszczony moduł w dowolnym miejscu i czasie używając do tego jedynie podnośnika samochodowego i darmowej aplikacji KROTONapp®. Samodzielna wymiana kompletu opon zajmie maksymalnie 30 minut. Więcej informacji:  http://rewolucyjneopony.allegro.pl/ Zanim pierwsza opona modułowa KROTON® duo pojawi się w sprzedaży wszystkim, którzy nie mogą czekać, a muszą wymieć opony na letnie, proponujemy tradycyjne, sprawdzone rozwiązanie – doskonałej jakości opony w atrakcyjnych cenach dostępne na Allegro.   dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 31 marca Trendy w podróżowaniu – gdzie i kiedy latamy, kiedy rezerwujemy bilety, ile wydajemy? (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Najpopularniejszymi kierunkami wybieranymi przez Polaków były Ateny, Zurych, Londyn i Paryż wynika z danych internetowego biura podróży Tripsta.pl¹. Wśród lotów krajowych najpopularniejszy był kierunek Wrocław – Warszawa. Loty najchętniej rezerwowano w listopadzie, a odbywano w grudniu. Częściej latają mężczyźni, którzy stanowią 57% ogółu wszystkich pasażerów i dominują szczególnie wśród pasażerów lotów krajowych. Na międzynarodowy loty wydaliśmy średnio 1803 zł, a na krajowe 439 zł. Najpopularniejszymi międzynarodowymi destynacjami były Ateny, Zurych, Londyn, Paryż i Istambuł. Wśród lotów krajowych największą popularnością cieszyły się loty z Wrocławia do Warszawy. Bilety na tej trasie stanowiły ok. 13% ogółu sprzedaży biletów na loty krajowe. Co dziesiąty kupujący leciał na trasie Gdańsk – Warszawa. Na kolejnym miejscu rankingu popularności znalazła się trasa Warszawa – Wrocław, a następnie Kraków – Warszawa. Warto podkreślić jednak, że Polacy chętniej latają do Warszawy, niż z niej odlatują. Bilety na lot na trasie Warszawa – Wrocław stanowią już tylko 9,3% ogółu sprzedaży, a bilety na trasie Warszawa – Gdańsk 8,8%. Oznacza, że w drodze powrotnej częściej decydujemy się na inny środek transportu. Czego szukamy? Ogólnie najczęściej wyszukiwane kierunki pokrywają się z najczęściej wybieranymi. Ciekawostką jest jednak przypadek Istambułu. To słynne tureckie miasto jest drugim najchętniej wyszukiwanym kierunkiem na Tripsta.pl i dopiero piątym w rankingu najczęściej odwiedzanych miejsc. Pod względem rezerwacji podróżni najbardziej aktywni byli w listopadzie, a najmniej w czerwcu i kwietniu. W 2014 w listopadzie zarezerwowano ponad 9% wszystkich lotów. Marzec i październik zajęły drugie miejsce, jeśli chodzi o częstotliwość dokonywania rezerwacji na Tripsta.pl. W tych miesiącach zakupiono ok. 8-8 – 8,9% wszystkich biletów. Warto zauważyć, że najrzadziej rezerwowano bilety w czerwcu. Rezerwacje zakupione w tym okresie stanowią tylko 7,3% ogółu. Polacy coraz częściej rezerwują także bilety za pomocą urządzeń mobilnych. Chociaż rezerwacje dokonywane przez zwykły komputer wciąż stanowią 93% wszystkich transakcji, to liczba transakcji przeprowadzonych za pośrednictwem smartfonu lub tabletu w ciągu ostatniego roku wzrosła bardzo szybko. – W porównaniu do ubiegłego roku – we wszystkich krajach, w których oferujemy nasze usługi – odnotowaliśmy wzrost sprzedaży o około 32%. W tym samym czasie o 115% zwiększyła się także liczba rezerwacji dokonywanych za pomocą urządzeń mobilnych. Naszym zdaniem w 2015 trend ten będzie się utrzymywał, a nawet jeszcze szybciej rozwijał – komentuje Phillip Brinkmann CEO Tripsta.com. Najpopularniejszymi okresami, w których podróżowali Polacy jest grudzień (10% wszystkich wyjazdów) ze względu na Święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok oraz sierpień (9,6% wszystkich wyjazdów) ze względu na letnie wakacje. To właśnie sierpień jest najpopularniejszym terminem podróży wybieranym przez Polaków przez cały rok. Najmniej chętni do podróżowania jesteśmy w lutym. W tym miesiącu wyloty stanowiły tylko 7,3% z ogółu. Kto lubi latać?Wśród pasażerów, którzy zarezerwowali lot w serwisie Tripsta.pl przeważali mężczyźni. Kobiety stanowiły jedynie 43% klientów. Panowie znacznie częściej są pasażerami lotów krajowych. Płeć nie ma natomiast wpływu na ranking popularności destynacji zagranicznych. Młodsi pasażerowie (18-34 lat) latają najczęściej do Zurichu, Aten i Londynu. Osoby te należą do tzw. pokolenia Y, są trzonem podróżujących osób i stanowią 61% wszystkich pasażerów. Bardzo rzadko latają natomiast seniorzy. Pasażerowie powyżej 75 roku życia stanowią jedynie 3,8% podróżnych. Listę priorytetów osób starszych otwierają ciepłe Ateny, na drugim miejscu jest Londyn a następnie Paryż. Polacy stosunkowo rzadko latają całymi rodzinami. Bilety grupowe kupowane przez rodziny stanowią tylko 2% ogółu zakupionych lotów. Ale gdy tylko rodzina jednak zdecyduje się na podróż samolotem, to wybiera ciepłe kraje. Rodzinną listę rankingową 2014 otwierają Ateny, Lizbona i Barcelona. Ile to kosztuje?W 2014 średnio na lot międzynarodowy wydaliśmy w 2014 r. kwotę 1803 zł. Lot krajowy wiązał się ze średnim wydatkiem rzędu 439 zł. Najtańszy lot jaki zakupiono na Tripsta.pl w ciągu roku kosztował ok. 63 zł i odbywał się na trasie Poznań – Berlin. Najdroższy bilet kosztował 27 100 zł. Destynacją były egzotyczne Malediwy, a wylot miał miejsce z Gdańska. Trudno jest przewidzieć, jak będą wyglądały się ceny biletów w 2015 roku. Ogromny spadek cen ropy, który odnotowano na przełomie 2014 i 2015 powinien doprowadzić do obniżenia kosztów biletów lotniczych. Należy jednak pamiętać, że trend ten jest zmienny, a olej napędowy z tygodnia na tydzień drożeje. Więcej informacji na temat na temat trendów i rocznych wyników Tripsta.pl w 2014 r. znajdziesz TUTAJ. ______________[1] Wnioski zawarte w niniejszym raporcie zostały oparte na podstawie danych sprzedaży internetowego biura podróży Tripsta.pl dla rynku polskiego. Analizie poddano dane z okresu od stycznia do końca grudnia 2014. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 31 marca Felgi tuningowe, czyli sposób na upiększenie swojego auta (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Zamontowanie ciekawych felg aluminiowych, niezależnie od modelu samochodu, to najszybszy sposób na nadanie autu nowego design’u. Felgi to jeden z kluczowych elementów tuningu, ponieważ są widoczne na pierwszy rzut oka i często na ich podstawie można ocenić styl, jaki pojazd zyskuje po tunningowych zmianach. Można przyjąć, iż felgi tunnigowe to felgi aluminiowe, które nie są montowane fabrycznie, posiadają parametry odbiegające od oryginalnych i wyróżniają się niestandardowymi wzorami, czy kolorami. Są one w większości przypadków szersze, bardziej wysunięte na zewnątrz auta (z mniejszym ET) i na pewno charakterystyczne wizualnie. Dobór felg do konkretnego samochodu Pasjonaci zajmujący się przerabianiem pojazdów mają swoje ulubione „perełki”, wybrane modele (a nawet konkretne generacje!), które najlepiej nadają się do tunningowania. Za przykład może posłużyć kultowy już Volkswagen Golf, czy ogromna gama aut japońskich. W przypadku wielu modeli powstały już określone kanony piękna. W takich sytuacjach nie chodzi tyle o innowacyjne pomysły, co upiększanie w klasycznym stylu. Nie do każdego modelu samochodu pasują te same wzory, czy kolory felg. Istotne jest dopasowanie koloru nadwozia do felg, czy też dopasowanie szerokości obręczy do opony. Niejednokrotnie okazuje się, że po zamontowaniu nowych obręczy auto wcale nie wygląda lepiej. Drobne szczegóły, a mogą mieć ogromny udział w finalnym efekcie. Ogromny wybór Od wielu lat za najbardziej prestiżowych producentów uważa się OZ Racing oraz BBS. Na rynku jest jednak bardzo duża liczba firm specjalizujących się w felgach aluminiowych. Tym samym ilość wzorów, kolorów, a co za tym idzie, wariantów (włącznie z ET, szerokością i średnicą obręczy) jest ogromna. – Przy tak szerokiej ofercie felg dobrym rozwiązaniem jest wykorzystanie wirtualnej przymierzalni i przymierzenie danego modelu felgi do swojego auta, co pozwoli na szybką ocenę, czy dane felgi dają oczekiwany efekt. Uchroni nas to przed nieudanym zakupem. – mówi Filip Biesek, Koordynator projektu w Felgi.pl. Na uwagę zasługuje wielu producentów, gdyż każdy z nich tworzy niepowtarzalne wzory. Kilka marek, takich jak: ASA (przykładowe modele GT3, Tec (AS2), Alutec (Wizard Yellow), Oxigin (14 Oxrock), Speedline (SL2 Marmora MCR), Ronal (R50), czy ATS (Cup) cieszą się w ostatnim czasie dużą popularnością. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 30 marca Od kwietnia wszystkie marki ERGO Hestii wprowadzają Bezpośrednią Likwidację Szkód (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Od 1 kwietnia ERGO Hestia przystąpi do wspólnego przedsięwzięcia największych polskich ubezpieczycieli – Bezpośredniej Likwidacji Szkód. Dzięki temu klienci wszystkich marek ubezpieczyciela będą mogli zlikwidować szkodę w towarzystwie, z którym zawierały umowę komunikacyjnego OC. W kwietniu tego roku pięć firm ubezpieczeniowych rozpoczyna pilotaż Bezpośredniej Likwidacji Szkód. W ciągu miesiąca od 1 maja ubezpieczyciele deklarują pełną gotowość systemu. Pionierskie firmy to: ERGO Hestia oraz Concordia, PZU, Uniqa, Warta a w późniejszym terminie także Aviva, Gothaer i Liberty Ubezpieczenia. Bezpośrednia Likwidacja Szkód (BLS) daje poszkodowanym możliwość likwidacji szkody z tytułu ubezpieczenia OC pojazdu u własnego ubezpieczyciela, a nie ubezpieczyciela sprawcy. To oznacza, że kierowcy będą mogli zgłaszać stłuczki i kolizje nie ze swojej winy do własnego ubezpieczyciela OC. To przełom w polskich ubezpieczeniach, ponieważ dotychczas wybierając ubezpieczenie OC klienci kierowali się przede wszystkim jak najniższą ceną. BLS sprawi, że od teraz klienci towarzystw ubezpieczeniowych kupując komunikacyjne OC będą przede wszystkim zwracać uwagę na stosunek ceny do jakość obsługi i likwidacji szkód. - ERGO Hestia jako pierwszy ubezpieczyciel w Polsce jest tak przygotowana systemowo, że oferuje Bezpośrednią Likwidację Szkód w odniesieniu do wszystkich swoich marek: ERGO Hestii, MTU i You Can Drive – mówi Kazimierz Majdański, dyrektor Biura Likwidacji Szkód ERGO Hestii. Cieszymy się na możliwość wprowadzenia tego rozwiązania dla naszych klientów, ponieważ od lat w ramach najwyższego standardu ochrony oferujemy naszym klientom adekwatne sposoby likwidacji szkód zależnie od potrzeb – podsumowuje Kazimierz Majdański. ERGO Hestia maksymalnie ułatwia klientom skorzystanie z BLS: Każdy, kto likwiduje szkodę w systemie BLS, ma do likwidatora bezpośredni kontakt, rozmawia z osobą znaną z imienia i nazwiska – nie poprzez infolinię; W przypadku niewielkiej szkody, można zlikwidować jej skutki w sposób uproszczony, jednym telefonem; Szkodę może również oszacować i wydać decyzję o wypłacie likwidator mobilny ERGO Hestii, na miejscu oględzin. To, czy szkoda będzie likwidowana bezpośrednio, będzie zależało m.in. od wielkości szkody. Wyjątkowo duże szkody będą likwidowane w tradycyjny sposób, tj. przez ubezpieczyciela sprawcy. Dotyczy to szkód o wartości powyżej 30 tys. zł. W polskich warunkach to stosunkowo rzadkie przypadki – około 2 proc. szkód majątkowych z OC. Do likwidacji w ramach BLS kwalifikować się będzie około 90 proc. zdarzeń. Ubezpieczyciele wprowadzając ten system uzgodnili, że nadal będą istniały szkody, które nie będą objęte BLS. Ubezpieczyciel sprawcy nadal będzie likwidował szkodę między innymi w następujących sytuacjach:  Szkody osobowe; Szkody powstałe poza Polską i w Polsce, jeśli pojazd zarejestrowany jest poza jej granicami; Szkody, w których udział biorą więcej niż 2 pojazdy; Szkody majątkowe o wartości powyżej 30 tys. zł; Szkody, w których bierze udział sprawca lub poszkodowany, który zawarł umowę z zakładem ubezpieczeń nie będącym stroną umowy o współpracy w zakresie bezpośredniej likwidacji szkód. Prace nad projektem i wdrożenie Bezpośredniej Likwidacji Szkód są koordynowane przez Komisję Likwidacji Szkód Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU). System BLS funkcjonuje w europejskich krajach już od wielu lat. Na przykład we Francji kierowcy korzystają z niego już od 1968 r., w Belgii od 1972 r., a we Włoszech od 1978 r. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 27 marca Noś odblaski i bądź bezpieczny na drodze (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Co czwarta osoba, która ginie w wypadku, to pieszy. Jak zaznaczają policjanci, mitem jest, że najczęściej do tragedii dochodzi nocą na nieoświetlonej drodze. Aby jednak zwiększyć swoje bezpieczeństwo i być widocznym w każdej sytuacji, warto nosić odblaski. W pierwszym kwartale bieżącego roku policja odnotowała ok. 23 tys. wykroczeń polegających na nienoszeniu elementów odblaskowych poza obszarem zabudowanym po zmierzchu. A przecież od wprowadzenia w sierpniu 2014 r. nowelizacji Prawa o ruchu drogowym jest to obowiązek. Funkcjonariusze nałożyli więc ponad 15 tys. mandatów karnych. „Przepis ten przestał być martwy […]. Piesi, którzy nie mają do dyspozycji chodnika, coraz częściej noszą kamizelki i elementy odblaskowe. Korzystają też z latarek bądź włączają telefony, gdy z naprzeciwka nadjeżdża pojazd” – zaznacza mł. insp. Marek Konkolewski z Komendy Głównej Policji. Jak wynika z raportu przeprowadzonego w ramach kampanii „Bezpieczny, bo widoczny”, 30% osób mieszkających na wsi nie używa odblasków. W małych miastach nie nosi ich aż 55% mieszkańców. „Nasza akcja ma na celu zwiększanie bezpieczeństwa na drogach, zwłaszcza w odniesieniu do dzieci. Ważne jest przyzwyczajanie do noszenia odblasków i kreowanie na nie mody” – mówi serwisowi infoWire.pl Karolina Wirowska, koordynatorka akcji „Bezpieczny, bo widoczny”. Kiedy wychodzimy z domu, często zapominamy o opaskach czy przywieszkach, dlatego warto kupować odzież z elementami fluorescencyjnymi. Podobnie jest z obuwiem. „To stopami wykonujemy najwięcej ruchów. Gdy buty mają odblaski, kierowcy mogą nas łatwiej i szybciej zauważyć na drodze” – zaznacza Katarzyna Nowicka z firmy Bartek. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 27 marca Wsparcie Dziecka i NNW ze zniżką na OC (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Proama wprowadziła specjalną 5% zniżkę na ubezpieczenie OC dla klientów, którzy zakupią jednocześnie ubezpieczenie Wsparcie Dziecka lub NNW Komunikacyjne. Ubezpieczenie Wsparcie Dziecka zapewnia rentę dla dziecka, które w wyniku wypadku komunikacyjnego utraci jednego lub dwoje rodziców. Ochroną może zostać objęty właściciel ubezpieczanego w Proama pojazdu, jak też jego partner życiowy. Bezpośrednio uprawnionymi do odszkodowania są natomiast ich dzieci, pozostające we wspólnym gospodarstwie domowym. - Ubezpieczeniem można objąć związki nie tylko będące małżeństwem, ale również i te, które nie zostały sformalizowane. Grono uprawnionych dzieci nie jest również zawężone np. poprzez maksymalny wiek czy obowiązek kontynowania nauki – wyjaśnia Łukasz Kuryłowicz, kierownik ds. produktów komunikacyjnych w Proama. W ramach ubezpieczenia Wsparcie Dziecka odszkodowanie wypłacane jest osieroconym dzieciom (również przysposobionym) w postaci renty miesięcznej przez okres 10 lat. Wysokość renty w przypadku utraty jednego z rodziców wynosi 1 000 zł miesięcznie, natomiast w przypadku śmierci dwojga - wartość renty wzrasta do 4 000 zł miesięcznie. W obydwu przypadkach kwota miesięczna jest dzielona na wszystkie uprawnione dzieci. - Wsparcie Dziecka obejmuje swym zakresem wszystkie wypadki w związku z ruchem jakiegokolwiek pojazdu mechanicznego, którym uległ ubezpieczony jako kierujący lub pasażer, czy też jako osoba poza pojazdem, np. jako rowerzysta lub pieszy – dodaje Łukasz Kuryłowicz. Roczny koszt ochrony w ramach ubezpieczenia Wsparcie Dziecka w Proama wynosi 59 zł. Produkt jest dostępny u Agenta, przez telefon i Internet przy zakupie polisy komunikacyjnej Proama. Natomiast przedmiotem ubezpieczenia NNW Komunikacyjnego jest życie oraz zdrowie zarówno kierowcy, jak i pasażerów samochodu w sytuacjach związanych z jego użytkowaniem. Suma ubezpieczenia wynosi 20 tys. zł na ubezpieczonego. Ubezpieczenie to obejmuje trwały uszczerbek na zdrowiu oraz śmierć w wyniku nieszczęśliwego wypadku. NNW Komunikacyjne w Proama obowiązuje na terytorium Polski oraz większości państw europejskich. Jego roczny koszt to tylko 49 zł. 5% zniżki na OC może otrzymać każdy klient, który podczas zawarcia obowiązkowego OC kupi również ubezpieczenie Wsparcie Dziecka lub NNW. Zniżka obowiązuje dla nowozawartych polis i nie sumuje się - jeżeli klient kupi zarówno Wsparcie Dziecka jak i NNW, to procent zniżki pozostaje bez zmian. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 27 marca Poczta Polska w 2014 roku podwoiła sprzedaż usług logistycznych (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Odnotowany w 2014 roku, już po raz kolejny, wzrost wolumenów oraz podwojenie wartości sprzedaży usług logistycznych to rezultat efektywnego wykorzystania posiadanej sieci. Innowacyjne rozwiązania oraz nowoczesna flota Poczty Polskiej umożliwia dostarczanie palet do najodleglejszych części Polski. Firma posiada atut, którego nie ma na rynku nikt inny – największą w kraju sieć logistyczną. Dla klientów liczy się szybkość, kompleksowa, nowoczesna i dobrej jakości obsługa oraz wspomagające usługi dodatkowe. Drobnica coraz bardziej dynamiczna Najtrudniejszą formą logistyki, bardziej kosztową i obarczoną większym ryzykiem niż w modelu B2B, są dostawy w modelu B2C, czyli do finalnego odbiorcy. Poczta Polska skutecznie realizuje tę formę m. in. poprzez usługę Przesyłki Paletowej. Z oferty logistycznej Poczty korzystają sklepy internetowe z różnych branż od budowlanej, elektronicznej, przez kosmetyczną, wydawniczą po drewno-papierniczą i rolno-spożywczą. TMS - informacja w czasie rzeczywistym Pracownicy Poczty Polskiej, od kliku tygodni, korzystają z nowoczesnego systemu zarzadzania TMS (Transport Management System). System - przekazujący informacje o przesyłkach w czasie rzeczywistym - przeznaczony jest do planowania zadań transportowych w zakresie kolekcji, dystrybucji, połączeń liniowych oraz do raportowania. Wspiera zbieranie zleceń i pomaga w sprawnym zarządzaniu przepływem przesyłek krajowych oraz usług dodatkowych, usprawnia obsługę dokumentów zwrotnych oraz kontrolę sald paletowych. Przekłada się to na wzrost jakości świadczonych usług oraz wpływa na znaczną optymalizację kosztów. Współdziałające usługi TMS efektywnie współdziała z narzędziem Elektroniczny Nadawca, umożliwiającym integrację systemów klienta i Poczty Polskiej oraz samodzielne generowanie dokumentów przewozowych. Wspiera też usługę Pobranie, co przekłada się na skrócenie czasu realizacji przelewu pobranej kwoty za towar na rachunek klienta. Poczta dysponuje najszybszą w Polsce usługą pobrania za towar (COD). Maksymalna kwota pobrania wynosi 20 tys. zł, a realizacja przelewu następuje w - unikalnym na rynku polskim - terminie nieprzekraczającym trzy dni. Klienci mający rachunek w Banku Pocztowym otrzymują kwotę pobrania w ciągu 24 godzin. Innym systemem Poczty opartym na serwisie internetowym jest E-klient. Oprócz bieżącej komunikacji z systemem operacyjnym czy wydruku dokumentacji, pozwala klientowi na zarządzanie informacją o przesyłkach. Wspiera także obsługę zleceń korespondujących. Pozyskiwanie szczegółowych danych o każdym ruchu palety w sieci logistycznej umożliwia współpraca TMS z urządzeniami mobilnymi wykorzystywanymi do skanowania palet w terminalach na każdym etapie. Informację o aktualnym statusie przesyłki dostarcza system operacyjny dzięki szczegółowym opisom wprowadzanym w przypadku odchyleń w dostawie. Logistyka kontraktowa i magazyny Poczta Polska proponuje także swoim klientom nowoczesną usługę magazynowania w formie powierzchni magazynowych klasy A z bezpośrednim dostępem do infrastruktury sieci dystrybucyjnej. Magazyny mają znakomite lokalizacje w całej Polsce. Oferta magazynowa Poczty dotyczy wszelkich czynności wykonywanych na powierzchni magazynowej, tj. przyjęcia towaru i jego rozładunku, formowania jednostek ładunkowych, składowania i zarządzania zapasami, kompletacji zamówień, zabezpieczenia towaru, wydania, jak również okresowych inwentaryzacji. Uzupełnieniem są usługi dodatkowe typu VAS, w skład których wchodzą: etykietowanie, oznakowywanie, przepakowywanie, tworzenie zestawów promocyjnych itp.Obecnie proponowane są rozwiązania w obszarze logistyki kontraktowej w ramach już istniejących sieci terminali Poczty Polskiej. W kolejnym etapie uruchomione zostaną dedykowane powierzchnie wspierane nowoczesnym systemem WMS. Rozwój usługi Przesyłki Paletowej oraz szybki wzrost liczby klientów zainteresowanych stałą współpraca został doceniony przez kapitułę konkursową programu badawczego „Operator Logistyczny roku 2014”. Poczta otrzymała wyróżnienie specjalne w kategorii: dynamiczne wejście na rynek krajowych przewozów drobnicowych.   dostarczył infoWire.pl
  • środa, 25 marca Castrol Magnatec – olej do miejskiego stylu jazdy (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Dziś samochód stał się niemal nieodłącznym elementem życia. Często nawet do sklepu za rogiem jeździmy autem, nie zdając sobie sprawy z tego, że może to mieć zgubny wpływ na silnik. Olej Castrol Magnatec chroni jednostkę napędową od momentu uruchomienia i w fazie rozgrzewania, w której według Amerykańskiego Instytutu Naftowego (API) dochodzi do 75 proc. zużycia silnika. Miejski tryb jazdy, krótkie trasy, częste zatrzymywanie się i ruszanie – to wszystko nie jest korzystne dla silnika samochodu, który nie może osiągnąć właściwej temperatury pracy. Jak wynika z badań przeprowadzonych w styczniu przez Instytut PBS na zlecenie Castrol, przeciętna podróż samochodem trwa w Polsce od 11 do 20 minut – tak odpowiedziało 40 proc. badanych, zaś co piąty kierowca deklaruje, że podczas jednego uruchomienia silnika jedzie nie dłużej niż 10 minut. Blisko połowa ankietowanych pokonuje jednorazowo trasę mierzącą nie więcej niż 10 kilometrów, mniej więcej co trzeci – do 20 kilometrów. Film z wynikami badań jest dostępny na kanale Castrol na YouTube: https://youtu.be/UO_Wxs0UFpQ  Polacy nie wiedzą, od czego zużywa się silnik Jazda na krótkich odcinkach sprawia, że silnik nie może osiągnąć optymalnej temperatury pracy oleju i bez odpowiedniego środka smarnego nie jest właściwie chroniony. Zaledwie 2 proc. respondentów zdaje sobie sprawę z tego, że faza rozgrzewania jednostki napędowej może trwać nawet 20 minut. Kierowcy nie wiedzą też, od czego najbardziej zużywa się silnik. Jedynie co trzeci łączy to z częstym uruchamianiem i gaszeniem jednostki napędowej, jeszcze mniej (29 proc.) z jazdą z zimnym silnikiem. Właśnie pierwsze minuty jazdy są krytyczne – do 75 proc. zużycia silnika powstaje, gdy pracuje on w zbyt niskiej temperaturze, podczas okresu rozgrzewania. Dbałość o silnik kojarzy się z olejem Zużyciu można zapobiec, stosując odpowiedni olej. Jak pokazały badania, kierowcy dbałość o samochód kojarzą przede wszystkim z silnikiem i jego stanem, dlatego regularnie wymieniają (84 proc.) i uzupełniają olej (74 proc.). Stojąc przed decyzją zakupu oleju, ponad 80 proc. respondentów kieruje się tym, jaki jego typ już znajduje się w silniku, a trzy czwarte – wskazaniami producenta samochodu. Połowa wykorzystuje wyszukiwarki dostępne na stronach internetowych producentów olejów. Zaledwie 28 proc. konsumentów i 37 proc. mechaników zwraca uwagę na sposób korzystania z auta. Oczywiście, wybierając olej, w pierwszej kolejności trzeba przestrzegać zaleceń producenta, jeśli chodzi o lepkość oleju, a także normy i specyfikacje producentów, jednak to, jak jest eksploatowany samochód również warto uwzględnić przy doborze oleju. Castrol Magnatec – natychmiastowa ochrona od uruchomienia silnika Olej Castrol Magnatec został dopasowany do miejskiego stylu jazdy. Zawarte w nim „inteligentne molekuły” przylegają do elementów silnika i chronią go już od pierwszych sekund jazdy, natychmiast po uruchomieniu. Nie spływają do miski olejowej nawet po wyłączeniu silnika, niezależnie od tego, jak długi czas minie do ponownego włączenia silnika. Castrol Magnatec w porównaniu z innymi olejami zapewnia dwukrotnie mniejsze zużycie silnika, co potwierdziły wyniki 100-godzinnego testu sekwencyjnego IVA. Oleje są dostępne w wersji syntetycznej – 5W-30 i 5W-40 oraz półsyntetycznej – 10W-40 i 15W-40 i można je stosować zarówno w silnikach benzynowych, jak i wysokoprężnych. Zobacz film o technologii Castrol Magnatec: https://youtu.be/_ou23p9Gix4 Aby cieszyć się bezpieczną i bezawaryjną jazdą, warto otoczyć silnik specjalną ochroną – wiedzieć, co lubi, a czego nie, by służył przez długie lata i oszczędził właścicielowi wydatków na naprawy. Tym bardziej, że bezpieczeństwo jest najważniejszą cechą, jaką powinno charakteryzować się auto. Ponad jedna trzecia badanych będzie kupować nowy samochód, biorąc pod uwagę właśnie ten aspekt. Liczy się także bezawaryjność i ekonomiczność, natomiast wygoda czy koszty utrzymania schodzą już na dalszy plan. Z jednej strony cenimy więc w samochodach bezpieczeństwo, z drugiej jesteśmy pragmatyczni i chcemy, by ich utrzymanie nie rujnowało naszego budżetu. Zarówno kierowcy jak i mechanicy sądzą, że używanie dobrego, markowego oleju to inwestycja, która dłużej utrzyma silnik w dobrym stanie oraz zwróci się w postaci niższych kosztów napraw auta. W każdej chwili można zmienić olej na Castrol Magnatec i zmniejszyć zużycie silnika. Warto to rozważyć zwłaszcza wtedy, gdy jeździmy samochodem często, ale na krótkich dystansach.   Więcej informacji: http://magnatec.castrol.com/pl/  Badanie na zlecenie marki Castrol przeprowadził w styczniu 2015 roku Instytut PBS. Wśród ankietowanych znaleźli się zarówno kierowcy, jak i osoby profesjonalnie zajmujące się obsługą samochodów – mechanicy i doradcy serwisowi. W badaniu udział wzięło 1000 kierowców, którzy posiadają auto 4-letnie lub starsze i prowadzą samochód co najmniej raz w tygodniu, oraz 300 mechaników i doradców serwisowych zatrudnionych w niezależnych warsztatach samochodowych. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 25 marca Wymiana szyby samochodowej – na co zwrócić uwagę? (Szyby) (by gablotki.pl)
  • wtorek, 24 marca Paweł Trela gotowy na nowy sezon (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Jeden z najlepszych polskich drifterów, Paweł Trela, ujawnił swoje plany na sezon 2015 oraz projekt oklejenia samochodu. Tym razem postawił na czarno-złote kolory. Kierowcę, który ma apetyt na tytuł mistrza cyklu Drift Masters Grand Prix, wspiera marka Castrol EDGE. Motywem wiodącym projektu na sezon 2015 są znane już z ubiegłego roku elementy graficzne powiązane z nową linii olejów wzmocnionych tytanem – Castrol EDGE Titanium FST™. W tym sezonie, obok zielonego trollowego koloru toxic green, urozmaicone one zostały metalizowaną, złotą folią. Na dachu samochodu pojawił się numer startowy 46, wybrany przez Pawła na cały sezon 2015. To nawiązanie do filmu „Szybki jak błyskawica” oraz numer startowy legendy wyścigów motocyklowych – Valentino Rossiego, co natychmiast zauważyli fani. O 800-konnego Opla GT podczas długiego sezonu 2015 zadbają produkty Castrol. Trela do silnika 2JZ stosuje Castrol EDGE 10W-60 Titanium FST™. Do tylnego mostu i skrzyni biegów używa natomiast odpowiednio Syntrax Limited Slip 75W-140 i Syntrax Longlife 75W-90. Paweł Trela w sezonie 2015 postawił na starty we wspomnianym cyklu Drift Masters Grand Prix (DMGP). W tym roku zaplanowanych zostało 12 rund w 6 weekendów pomiędzy majem a październikiem, a sam kalendarz startów DMGP prezentuje się następująco: 01-03.05 – Radom, Tor Jastrząb (I i II runda DMGP) 29-31.05 – Poznań, Tor Poznań (III i IV runda DMGP) 19-21.06 – Płock, płyta Stadionu Wisły (V i VI runda DMGP) 14-16.08 – Wałbrzych, Galeria Victoria (VII i VIII runda DMGP) 04-06.09 – Poznań, parking Inea Stadion (IX i X runda DMGP) 09-11.10 – Toruń, płyta MotoAreny (XI i XII runda DMGP) W każdy weekend rozegrane zostaną więc nie jedna, jak do tej pory, ale dwie rundy cyklu. To nowość, która ma zaostrzyć walkę o końcowe zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. Kolejną nowinką będą również telewizyjne relacje na żywo. Wydarzenia ze wszystkich 12 rund relacjonować będą na żywo NC+ i nSport+. Oprócz startów w Polsce Trela planuje kilka startów poza granicami naszego kraju. „Jeśli auto będzie spisywać się bez zarzutu i dzielnie zniesie rywalizację w DMGP postaramy się wziąć udział w kilku rundach za granicą. Rozważamy starty na Łotwie, Węgrzech, Litwie. Wszystko będzie zależeć jednak od kondycji naszej i samochodu. Priorytetem jest cykl DMGP” – komentuje zawodnik. Opel GT „MayBug”– tradycyjnie już – przeszedł zimą gruntowny przegląd. Trela wraz z zaufanym zespołem przeprowadził kosmetyczne zmiany i ulepszenia. Przebudowane zostało zawieszenie, do dyspozycji będą większe hamulce. „Przez sezon 2014 udało się nam znaleźć idealne ustawienia. Teraz tylko je dopracowaliśmy. Poprawiliśmy zawieszenie i hamulce. Moc będzie oscylowała w granicach 800 KM, a moment – 950 Nm. Największą zmianę kibice zobaczą od razu – wreszcie MayBug stał się posiadaczem długo wyczekiwanego skrzydła” – kończy przedsezonowe zapowiedzi Trela. Paweł Trela to jeden z najbardziej rozpoznawalnych i utytułowanych polskich drifterów. Ma na koncie m.in. tytuł mistrza Polski w 2011 roku czy triumf w zawodach JDM AllStars na Wembley w 2010 r. Zanim zajął się driftingiem startował w rajdach samochodowych. Od 2012 roku wspiera go marka Castrol EDGE. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 24 marca Stare samochody nie wjadą do miasta? (Aktualności) (by gablotki.pl)
  • poniedziałek, 23 marca Zawody downmall, czyli wyścigi na czas na rowerach po specjalnie przygotowanym torze (Rower, Rowery) (by gablotki.pl)
  • poniedziałek, 23 marca Poczta Polska z nową strategią: paczki i usługi kurierskie motorem wzrostu Grupy (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    3 razy 1,5 mld zł: przychody z paczek, inwestycje, program oszczędnościowy Poczta Polska chce być partnerem pierwszego wyboru dla firm sektora e-commerce. Paczki i usługi motorem wzrostu. Dwukrotny wzrost przychodu z paczek i łańcucha usług dla eCommerce: powyżej 1,5 mld zł. Usługi bankowo – ubezpieczeniowe i cyfrowe kluczowym elementem stabilizacyjnym dla przychodów Poczty Polskiej. Strategia Poczty Polskiej odpowiada na wyzwania rynkowe niezbędne do spełnienia odpowiedzialnej roli operatora wyznaczonego. Poczta Polska strategicznym elementem infrastruktury państwa – narodowym operatorem pocztowo - logistycznym. W 2016 roku planowane przygotowanie debiutu giełdowego. Poczta efektywna biznesowo i kosztowo – ROE netto powyżej 10 proc. i program oszczędnościowy na 1, 5 mld zł. Poczta chce zainwestować ponad 1, 5 mld zł w rozwój infrastruktury pocztowej do 2019 r.. Poczta Polska ogłosiła dziś strategię oraz wizję na lata 2015 ̶ 2020. Głównym obszarem wzrostu firmy będą paczki, przesyłki kurierskie i cały łańcuch wartości dla eCommerce. Poczta Polska chce osiągnąć w tym segmencie 1,5 mld zł przychodów, co oznacza wzrost o 100 proc. Nowa strategia ma umożliwić Spółce skuteczną realizację funkcji operatora wyznaczonego po pozytywnym rozstrzygnięciu konkursu prowadzonego przez Urząd Komunikacji Elektronicznej, a w perspektywie zwiększyć wartość Grupy przed debiutem giełdowym. Poczta Polska dzięki nowej strategii chce być w pierwszej trójce największych operatorów paczkowych w Polsce. Ma to przełożyć się na dwukrotny wzrost sprzedaży, powyżej 1,5 mld złotych. 10 tys. punktów odbioru paczek Firma chce to osiągnąć dzięki zapewnieniu całego łańcucha wartości dla dynamicznie rozwijającego się sektora eCommerce. Oznacza to, że oprócz usług logistycznych, klienci eCommerce będą mogli korzystać z rozwiązań oferowanych przez Grupę Poczty Polskiej m.in. w zakresie bankowości, ubezpieczeń czy komunikacji cyfrowej. ̶ Motorem wzrostu Grupy Poczty Polskiej będą usługi paczkowe i kurierskie. Zamierzamy też oferować wszystkie usługi konieczne do prowadzenia e-działalności. Chcemy także jak najlepiej obsługiwać rynek tradycyjnych listów, które wciąż stanowią większość naszych przychodów ̶ mówi Jerzy Jóźkowiak, Prezes Zarządu Poczty Polskiej. Spółka stawia na wielokanałowy dostęp klienta do usług. Oznacza to, że klienci będą mieli swobodę wyboru najwygodniejszej dla siebie formy dostępu do oferty paczkowej m.in. dzięki planowanym inwestycjom w urządzenia samoobsługowe, których ok. 1000 Poczta Polska uruchomi w ciągu najbliższych pięciu lat. Poczta Polska umożliwi także klientom dostęp do jej usług paczkowych dzięki 10 tys. punktów odbioru paczek (placówki pocztowe i zewnętrzni partnerzy). Strategia Poczty Polskiej zakłada, że do 2020 roku przychody z usług paczkowych, logistycznych i eCommerce zrównają się z przychodami z tradycyjnego rynku listów. 3 razy 1,5 mld zł: przychody z paczek, inwestycje i program oszczędnościowy Poczta Polska do 2020 roku chce być największym w kraju integratorem usług paczkowo - kurierskich, komunikacji tradycyjnej i elektronicznej, usług finansowych i e-government. Nowa strategia zakłada upublicznienie Spółki w 2016 roku z pozostawieniem większościowego udziału w gestii Skarbu Państwa. Ma to dać Spółce kapitał niezbędny do rozwoju. Kluczową rolą w budowaniu wartości grupy w kontekście planowanego debiutu mają być poza obszarem paczek, usługi bankowe i ubezpieczeniowe, których zadaniem jest stabilizacja przychodów Grupy Poczty Polskiej w kontekście zmian na rynku pocztowych (e-substytucja). Zgodnie ze strategią Poczty Polskiej, wskaźnik rentowności z kapitałów własnych wyniesie powyżej 10 %. Spółka zrealizuje także program oszczędnościowy na kwotę 1,5 mld złotych w obszarze kosztowym. Jednocześnie, do 2019 roku Poczta Polska chce przeznaczyć ponad 1,5 mld zł na sfinansowanie planu inwestycyjnego, w tym inwestycje w logistykę, informatyzację i sieć placówek. Poczta Polska strategicznym elementem infrastruktury państwa Poczta Polska przygotowuje się do złożenia oferty w konkursie na operatora wyznaczonego organizowanego przez Urząd Komunikacji Elektronicznej. Firma posiada niezbędną infrastrukturę i zapewnia wysoki standard usług, jeśli chodzi o terminowość i bezpieczeństwo obrotu pocztowego. Jest także przygotowana na działanie w warunkach nadzwyczajnych. ̶ Jesteśmy także świadomi strategicznej roli Poczty Polskiej jako narodowego operatora pocztowo-logistycznego, dlatego naszym celem jest wygranie konkursu na operatora wyznaczonego i zapewnienie Polakom szerokiego dostępu do usług listowych, pocztowych, ale także usług e-government. ̶ dodaje Prezes Poczty. Poczta jako społecznie odpowiedzialny i największy pracodawca w Polsce jest wyjątkiem na rynku pocztowym jeśli chodzi o zatrudnianie pracowników na umowy o pracę. Taki standard firma chce utrzymać realizując strategię rozwoju przy jednoczesnym dostosowywaniu poziomu zatrudnienia do potrzeb biznesowych. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 23 marca Trzeci etap w technologii komunikacyjnej dla motocyklistów (Motoryzacja) (by gablotki.pl)
  • poniedziałek, 23 marca Nieoczywiste porady drogowe (Poradnik, Porady) (by gablotki.pl)
  • poniedziałek, 23 marca O co tak naprawdę chodzi z tą chmurą? (Sieci) (by gablotki.pl)
  • piątek, 20 marca Życie w obiektywie załogi Emirates (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Linie Emirates rozpoczęły kampanię z udziałem personelu pokładowego na Instagramie Dubaj, ZEA, 20 marca 2015 r.: Sześcioro członków personelu pokładowego Emirates otrzymało wyjątkową możliwość podzielenia się migawkami ze swojego życia i podróży na oficjalnym profilu Emirates na Instagramie (https://instagram.com/emirates). W trwającej od marca do kwietnia kampanii udział bierze wyłącznie szóstka członków załogi, wyłonionych w konkursie.             Różni ich pochodzenie i stanowiska – w tym miesiącu fani profilu Emirates na Instagramie mogą śledzić ich niezliczone przygody uwieczniane na zdjęciach, które robią w czasie podróży po całym świecie, zdradzając tajemnice życia załogi.   Szóstka wybrańców została wyłoniona w drodze konkursu spośród niemal 20 tysięcy członków personelu pokładowego Emirates. Zadecydowały umiejętności ciekawego opowiadania historii, ogromna pasja do podróżowania oraz zamiłowanie do fotografowania odmiennych kultur. To pierwsza tego rodzaju  inicjatywa na naszym profilu na Instagramie. Jesteśmy nią bardzo podekscytowani, tym bardziej że ten portal społecznościowy cieszy się ogromną popularnością wśród personelu pokładowego. Akcja doskonale współgra z naszą marką oraz ideą „Hello Tomorrow”, ponieważ linie Emirates chcą nie tylko przewozić, ale i łączyć ludzi. Kampania ta pomaga nam urzeczywistnić naszą misję – powiedział Boutros Boutros, starszy wiceprezes Emirates ds. komunikacji korporacyjnej, marketingu i marki. Wybranych sześcioro członków załogi pragnie nie tylko zbliżać ludzi, ale również dać im możliwość odkrycia miejsc, w których nie byli, albo do których chcieliby się kiedyś wybrać. Linie Emirates są obecnie obserwowane przez 400 tysięcy internautów – jest to największa marka branży podróżniczej, transportowej i lotniczej na Instagramie. Polacy, który marzą o dołączeniu do załogi Emirates, będą mieli okazję do zaaplikowania na stanowisko członka personelu pokładowego już 23 marca br. w Gdańsku. W hotelu Mercure Gdańsk Stare Miasto o godz. 9.00 rozpocznie się spotkanie rekrutacyjne, w którym mogą wziąć udział osoby, które ukończyły 21 lat, biegle znają język angielski w mowie i piśmie, posiadają co najmniej średnie wykształcenie, a także odpowiedni wzrost, umożliwiający sięgnięcie na wysokość 212 cm. Ponadto Emirates będą również obecne na międzynarodowych targach pracy Working Abroad Career Fair, które odbędą się na Stadionie Narodowym w Warszawie w dniach 28-29 marca 2015 r. Podczas wydarzenia przedstawiciele Emirates będą udzielać informacji na temat pracy na różnych stanowiskach w strukturach całej organizacji. Załoga Emirates na Instagramie: Ammor Alsaadi Kraj: Syria Doświadczenie na pokładzie: 12 lat, obecnie na stanowisku głównego stewarda Na czym się znam: „Na wszystkim, co związane z aparatami, obiektywami i lustrzankami!” Amy Bartholomew Kraj: Australia Doświadczenie na pokładzie: dwa lata, obecnie w klasie biznes Na czym się znam: „Na tym, gdzie robić zakupy w każdym mieście! Nieważne, czy szukasz wśród ulicznych straganów, czy w ekskluzywnych butikach, pokażę Ci najlepsze miejsca, w których możesz robić zakupy do woli!" Andrew Tapper Kraj: Nowa Zelandia Doświadczenie na pokładzie: Osiem miesięcy, obecnie w klasie ekonomicznej Najzabawniejsze/najdziwniejsze wspomnienie z podróży: „Statystowanie w wysokobudżetowym filmie bollywoodzkim podczas podróży do Bombaju” Chonticha Suppermsathien Kraj: Tajlandia Doświadczenie na pokładzie: Pięć lat, obecnie w klasie pierwszej Na czym się znam: „Na robieniu zdjęć w czasie podróży w pojedynkę! Ludzie pytają mnie: «Kto cię fotografował?» A tak naprawdę większość moich zdjęć to dobrze przemyślane selfie!” Imad Boujemaoui Kraj: Belgia Doświadczenie na pokładzie: Cztery lata, obecnie w klasie pierwszej Ciekawostka: „Zawsze w czasie postoju mam przy sobie kostium Flasha, który zakładam pozując przed znanymi zabytkami do zdjęć, które przesyłam później mojemu siedmioletniemu siostrzeńcowi – uwielbia je! Możecie je obejrzeć na Instagramie pod hasztagiem #theflasharoundtheworld”. Oksana Marczenko Kraj: Ukraina Doświadczenie na pokładzie: rok, obecnie w klasie biznes Najfajniejsze doświadczenie: Poznałam ponad 30 osób obserwujących mnie na Instagramie w różnych krajach świata. Zdjęcie rzeczywiście powie więcej niż tysiąc słów”. Załogę Emirates można obserwować pod adresem https://instagram.com/emirates dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 20 marca Inwestorzy zgarnęli całą pulę obligacji ADMIRAL BOATS (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Nadsubskrypcją zakończyła się publiczna oferta obligacji ADMIRAL BOATS S.A., jedynej spółki reprezentującej polski przemysł jachtowy, której akcje i obligacje są notowane na parkietach warszawskiej giełdy. Zainteresowanie inwestorów ofertą obligacji serii J było większe niż przewidywana maksymalna kwota emisji i spółka pozyskała z rynku maksymalną kwotę, czyli 6 mln zł. Zasili ona kapitał obrotowy przed właśnie rozpoczynającym się sezonem sprzedaży łodzi motorowych. Przydział obligacji serii J nastąpił w czwartek, 19 marca 2015 r. - Sukces emisji jest dowodem na to, że inwestorzy pozytywnie oceniają wiarygodność ADMIRAL BOATS. Jest to również potwierdzenie skuteczności naszego modelu biznesowego i przyjętej strategii rozwoju. Dziękuję licznemu gronu inwestorów za zaufanie, jakim nas obdarzyli składając zapisy na całą pulę oferowanych obligacji – mówi Andrzej Bartoszewicz, Prezes Zarządu ADMIRAL BOATS S.A. - Środki pozyskane z emisji obligacji pomogą nam dobrze przygotować się do nowego sezonu sprzedaży, który rozpoczyna się wraz z nadejściem wiosny. W związku z dużym zainteresowaniem naszymi łodziami otrzymujemy wiele zapytań i zamówień od naszych zagranicznych partnerów. Zamierzamy dobrze wykorzystać najbliższy okres, aby sprostać wyższemu niż w roku ubiegłym popytowi – dodaje Bartoszewicz. ADMIRAL BOATS oferował obligacje serii J na okaziciela o stałym oprocentowaniu 8,5% i kwartalnie wypłacanych odsetkach. Obligacje te są zabezpieczone hipoteką na nieruchomościach. - Jesteśmy emitentem obligacji obecnym na Catalyst od 2011 roku, i zawsze pozytywnie ocenialiśmy współpracę z Giełdą Papierów Wartościowych, organizatorem tego rynku. Emisje długu to dobra droga pozyskiwania kapitału dla małych, ale rozwojowych przedsiębiorstw bazujących na eksporcie, takich jak nasza spółka. Do tej pory przeprowadziliśmy już 10 emisji, z czego 6 zostało już wykupionych. Łącznie dzięki obligacjom pozyskaliśmy aż 37 mln zł kapitału. Pozwoliło to na szybki rozwój ADMIRAL BOATS i duże inwestycje, w tym zakup terenów postoczniowych w Tczewie i rozpoczęcie tam produkcji – podsumowuje Bartoszewicz. Zapisy na obligacje o stałym oprocentowaniu w wysokości 8,5% i 30-miesięcznym terminie zapadalności trwały w dniach od 3 do 17 marca. Obligacje objęło 131 inwestorów. Oferującym było konsorcjum czterech domów maklerskich: Ventus Asset Management, Millenium Dom Maklerski, Niezależny Dom Maklerski oraz W Investment. - Była to kolejna emisja zakończona w naszym domu maklerskim z nadsubskrypcją, co potwierdza duże zainteresowanie tego typu inwestycjami klientów indywidualnych. Jednocześnie bardzo duża liczba klientów, którzy zakupili obligacje ADMIRAL BOATS pokazuje, iż jest to dobrze oceniany emitent. Gratuluję spółce i jestem przekonany, że kolejne emisje oferowane przez nas klientom spotkają się z podobnym zainteresowaniem – mówi Szczepan Dunin-Michałowski, Dyrektor Zarządzający z domu maklerskiego Ventus Asset Management S.A. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 19 marca Mandaty z fotoradarów dla właścicieli aut – uważaj, komu pożyczasz samochód (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Kierowcy, którzy zostali uwiecznieni na zdjęciu przez fotoradar, często nie chcą przyznawać się do przewinienia. Nic dziwnego, że ściąganie należności jest problematyczne. Rząd zapowiada zmiany prawne – jedną z nich ma być to, że mandaty z fotoradarów będą płacić nie kierujący pojazdami, ale ich właściciele. Mandaty będą wystawiane na podstawie zdjęć numerów rejestracyjnych. Karami finansowymi mają być obciążane nie tylko osoby prywatne, lecz także przedsiębiorstwa, wypożyczalnie samochodów i firmy leasingowe. Co ważne, projekt ustawy zakłada całkowite zniesienie punktów karnych za przekroczenie prędkości, które zarejestruje fotoradar. Wystawiane będą tylko mandaty. Jeśli do wykroczenia dojdzie w terenie niezabudowanym, wyniosą one maksymalnie 20% średniego wynagrodzenia (ok. 750 zł), a minimalnie – 1,5% średniego wynagrodzenia. W przypadku przekroczenia prędkości w terenie zabudowanym stawki będą dwukrotnie wyższe. Czy nowe przepisy ułatwią ściąganie należności? „Wydaje się, że pomysł, aby mandat płacił właściciel samochodu, jest słuszny […]. Z całą pewnością to rozwiązałoby problemy. Pieniądze odbierałoby się od tego, komu dało się auto” – mówi serwisowi infoWire.pl Włodzimierz Zientarski, dziennikarz motoryzacyjny i prezes zarządu Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kierowca.pl. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 19 marca Produkujemy niemal co piątą szybę samochodową na świecie (Akcesoria) (by gablotki.pl)
  • środa, 18 marca Poczta Polska porozumiała się ze Związkami Zawodowymi w sprawie płac (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Spółka dzięki porozumieniu wzmacnia zdolność do skutecznej rywalizacji o rynek Poczta Polska wprowadza nowy, motywacyjny system wynagrodzeń - będzie premiowała pracowników za efektywność Poczta Polska była ostatnią firmą, w której funkcjonował system wynagradzania uniemożliwiający premiowanie za wyniki Nowy Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy pozwoli Poczcie na utrzymanie miejsc pracy i zatrudnienie na podstawie umów o pracę Poczta Polska, po unowocześnieniu i wdrożeniu nowego ZUZP, może skutecznie konkurować o rynek i szybko reagować na zmiany Poczta Polska osiągnęła kompromis, który w kontekście negocjacji spraw w innych branżach nie był dla wszystkich oczywisty Oznacza to, że nawet w sytuacjach trudnych, twardych negocjacji (gdy stanowiska stron były początkowo bardzo odległe) można wypracować kompromis, w duchu odpowiedzialności za ogromną firmę - tak by przygotować ją na wyzwania rynkowe do których należy między innymi wybór operatora wyznaczonego Silna pozycja biznesowa, skuteczne konkurowanie o rynek i możliwość szybkiego reagowania na zmiany – takie możliwości otwiera Poczcie Polskiej nowoczesny system wynagrodzeń. 18 marca br. Poczta Polska oraz Związki Zawodowe działające w Spółce podpisały nowy Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy (ZUZP) i Regulamin premiowania. Nowe zasady przewidują premiowanie powiązane z efektami pracy pracowników. Poczta Polska pozostaje pracodawcą społecznie odpowiedzialnym preferującym zatrudnienie na podstawie umowy o pracę. - Rynek pocztowy zmienia się bardzo dynamicznie. Poczta Polska, firma o ponad 400-letniej tradycji i największy w kraju pracodawca jest tą, który gwarantuje nam bezpieczeństwo i jakość usług. Nowy system umożliwi Poczcie Polskiej skuteczną budowę konkurencyjnej pozycji na rynku popartą doświadczeniem i zaufaniem do usług Spółki - mówi Andrzej Halicki, minister Administracji i Cyfryzacji, który nadzoruje Pocztę Polską z ramienia Skarbu Państwa. Podpisane porozumienie, które zakłada m.in. wynagradzanie za efekty oznacza, że Poczta Polska ma już wszystkie atuty niezbędne do sprostania oczekiwaniom rynku. Dla spółki to strategiczny krok w kierunku stworzenia systemowych możliwości reagowania na zmiany rynkowe i umocnienia dotychczasowej pozycji w segmencie listowym, rosnących rynkach paczek, usług bankowo – ubezpieczeniowych oraz korespondencji cyfrowej. Największa sieć usług pocztowych w Polsce gotowa jest na wykonywanie ambitnych zadań. - Poczta Polska wykonała fundamentalny dla przyszłości Spółki krok w kierunku zmiany sposobu funkcjonowania. Po unowocześnieniu oferty biznesowej wprowadzamy do firmy nowe rozwiązania dla naszych pracowników premiujące aktywną postawę i efektywność. Poczta Polska to dzisiaj firma, która łączy premiowanie za efektywność z zatrudnianiem swoich pracowników na umowach o pracę gwarantujących pełną ochronę socjalną. Umiejętność osiągania kompromisu dobrego dla Poczty Polskiej i pracowników to dobry prognostyk przed wyzwaniami jakie czekają Pocztę Polską w najbliższej przyszłości, w tym między innymi w zbliżającym się rozstrzygnięciu konkursu na operatora wyznaczonego – mówi Jerzy Jóźkowiak, Prezes Zarządu Poczty Polskiej. Doświadczenia innych pracodawców, w których obowiązują układy zbiorowe, pokazują że negocjacje układowe trwają zazwyczaj wielokrotnie dłużej niż w Poczcie Polskiej. Partnerzy społeczni w Poczcie Polskiej wysyłają jasny sygnał – jesteśmy razem, zdeterminowani walczyć o wspólny sukces Poczty Polskiej. - Najważniejsze zmiany w nowym ZUZP to wprowadzenie premii zależnej od realizacji zadań premiowych oraz prowizji zależnej od wyników sprzedaży. Poczta Polska wprowadza także nowe zasady zaszeregowań stanowisk w Poczcie i nowe kategorie zaszeregowania. Porozumienie zakłada także określenie nowych stawek premiowych i możliwość przyznania dodatkowej premii rocznej, jeśli wynik Spółki będzie wyższy niż planowany - mówi Andrzej Nitecki – szef zespołu negocjacyjnego, dyrektor HR w Poczcie Polskiej. Nowy ZUZP to rozwiązanie łączące zarówno potrzeby pracowników dążących do utrzymania historycznie uzasadnionych uprawnień jak i wymogi nowoczesnego pracodawcy. Utrzymano fundamentalnie ważne dodatki stażowy i premię roczną oraz wprowadzono dodatki nowe pozostające w dyspozycji pracodawcy. - Mam nadzieję, że fakt podpisania układu zbiorowego i Regulaminu premiowania zdecydowanie zwiększy szanse Poczty Polskiej na zwycięstwo w konkursie na operatora wyznaczonego. Ufam, że zapewnienia Pracodawcy dotyczące poziomu i relacji wynagrodzeń Naczelników, kierowników zmian i kierowników eksploatacji zostaną dochowane i nie stracą oni na wprowadzeniu tych nowych regulacji. Jesteśmy świadomi, że czeka nas jeszcze wiele pracy w ciągu najbliższych miesięcy w zespole wartościowania, który ma uporządkować tabele wynagrodzeń oraz przy uzgadnianiu Regulaminu wynagradzania dla kadry kierowniczej – mówi Sławomir Redmer, Przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Poczty. - W obecności Ministra, Andrzeja Halickiego strony układu zbiorowego złożyły dzisiaj podpisy pod dokumentem, nasza Komisja podjęła decyzję, że „Solidarność” będzie sygnatariuszem układu. Traktujemy to w obecnej sytuacji polityczno-ekonomicznej, jako zdrowy kompromis podjęty w interesie większości członków Związku i pracowników. Ocaliliśmy wiele uprawnień pracowniczych ponad zapisy kodeksu pracy. Teraz przed naszym Związkiem i tymi, którzy zechcą nas wspierać, praca nad przywróceniem wynagrodzeń pracowników Poczty Polskiej do należnego im poziomu – mówi Bogumił Nowicki, Przewodniczący NSZZ „Solidarność” Pracowników Poczty Polskiej - Dziękuję zespołowi pracowników, którzy brali udział w rokowaniach. Mam nadzieję, że Prezes Poczty Polskiej, jednej z największych polskich spółek, będzie stał na straży porządku i przestrzegania zapisów, które nie będą wykorzystywane inaczej jak to ustaliliśmy w czasie negocjacji – zaznaczył Krzysztof Fidelis, Przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego „Straż Pocztowa”. ***Dotychczas działający ZUZP został wypowiedziany 15 lipca 2014 r. Negocjacje nowych propozycji Układu, złożonych przez Pracodawcę i Związki Zawodowe, rozpoczęły się 10 września ubiegłego roku. Przystąpiły do nich 64 Organizacje Związkowe działające w Poczcie Polskiej, w tym dwa reprezentatywne Związki Zawodowe - Związek Zawodowy Pracowników Poczty oraz Organizacja Międzyzakładowa NSZZ „Solidarność” Pracowników Poczty Polskiej.     dostarczył infoWire.pl
  • środa, 18 marca Sojusze lotnicze typu codeshare: korzystne dla linii lotniczych i wygodne dla podróżnych (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    KAYAK.pl odkrywa tajniki umów partnerskich między liniami lotniczymi Warszawa, 18 Marca 2015 - Dzięki umowom partnerskim typu codeshare, podpisywanym przez przewoźników wykonujących oraz sprzedających loty, linie lotnicze mogą rozszerzać sieć swoich kontaktów i tym samym obniżać koszty operacyjne oferowanych usług. Umowy tego typu opłacają się nie tylko przewoźnikom, lecz przynoszą również korzyści podróżnym. Za ich sprawą możliwe jest nie tylko znalezienie tańszych połączeń. Wpływają też na komfort podróżowania, umożliwiając skrócenie czasu oczekiwania między lotami i usprawniając przebieg lotów tranzytowych. Umowy partnerskie zawierane między poszczególnymi liniami lotniczymi nie są aż tak skomplikowane, jak mogłoby się wydawać. KAYAK.pl opracował infografikę, aby pokazać, jak można dzięki nim podróżować w bardziej oszczędny i niezawodny sposób. „Na KAYAK-u dostępne są wyniki tysięcy wyszukiwań z różnych stron turystycznych. Niektóre z nich uwzględniają również loty sojuszów lotniczych. Cieszymy się, że w ten sposób możemy pomóc naszym użytkownikom oszczędzać czas i pieniądze, jak również znacznie obniżyć stres towarzyszący podróżom”, komentuje Jan Valentin, Dyrektor generalny KAYAK w Europie. „Bardzo istotne jest, aby podróżujący byli świadomi szczegółów związanych z podróżami, które wynikają z umów typu codeshare, np. zmian w limitach dopuszczalnego bagażu czy sposobach naliczania bonusowych mil. To właśnie znajomość tych niuansów pozwala znaleźć najbardziej korzystne połączenie”, dodaje Valentin. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 18 marca Rockstar „Porusz Swoje Miasto” (Wydarzenia) (by gablotki.pl)
  • wtorek, 17 marca Opony ciężarowe – nowości na sezon 2015 (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Kolejny sezon letni powoli się rozpoczyna, a wszyscy producenci opon mają już dostępne w swojej gamie nowe opony dedykowane do aut osobowych, 4x4, czy dostawczych. Również w sektorze opon ciężarowych pojawiły się modele nowej generacji. Bridgestone W przypadku tego producenta sytuacja wygląda ciekawie, ponieważ nowych modeli jest bardzo dużo, bo aż 10. Co więcej są to opony praktycznie na wszystkie osie oraz do każdego rodzaju zastosowania. W przypadku opon dalekobieżnych powstała cała seria opon ECOPIA z zastosowaną technologią mieszanki NanoPro-Tech zapewniająca znaczną oszczędność paliwa. Gwarantuje to naprawdę ekonomiczną jazdę. Ponadto poprawiono w nich ogólne właściwości jezdne, w tym przyczepność na mokrej nawierzchni. Kolejne modele nazywają się: R249II EVO ECOPIA (oś prowadząca), ECOPIA H-DRIVE 001 (oś napędowa) oraz ECOPIA H-TRAILER 001 (naczepa). Dwa nowe bieżniki regionalne to uniwersalne i wielofunkcyjne opony do stosowania w różnorodnych warunkach. Model R-STEER 001 EVO na oś kierowaną ma dodatkowo zwiększoną nośność, względem swoje poprzednika. R-DRIVE 001 na oś napędową gwarantuje doskonały przebieg oraz dużą odporność na nierównomierne zużycie. Poza wspomnianymi modelami Bridgestone dorzucił jeszcze uniwersalne opony drogowo/terenowe M840 EVO i EXTRA, drogowo/terenowy bieżnik na naczepę M748 EVO, a także terenową, uniwersalną L317 EVO. Do tego jest jeszcze miejski model U-AP 001 – tak rozbudowana lista pokazuje ciągły rozwój opon ciężarowych u tego producenta. Goodyear Goodyear zdecydował się na kolejne wzbogacenie linii opon do pojazdów ciężarowych Fuelmax i KMax. Oprócz nowych produktów, Goodyear wprowadził na rynek także odpowiadające im wysokiej jakości opony bieżnikowane na gorąco TreadMax KMax i TreadMax Fuelmax na oś napędową. Do asortymentu linii KMAX dołączył opony KMAX S na oś kierowaną w rozmiarze 295/60R22.5 oraz KMAX D na oś napędową w rozmiarze 295/60R22.5. Nowe rozmiary to większy wybór dla flot, chcących korzystać z oferty opon KMAX, które zapewniają długie przebiegi, ograniczając zarazem koszty operacyjne. Poszerzona została także linia efektywnych paliwo opon FUELMAX – w ofercie pojawił się model FUELMAX D w rozmiarze 295/60R22.5 na oś napędową. Nowe opony FUELMAX D, KMAX S i KMAX D w rozmiarze 295/60R22.5 są dostępne od marca 2015 r. FUELMAX to linia najbardziej efektywnych paliwowo opon Goodyear, natomiast KMAX to specjalna linia opon Goodyear o udoskonalonej żywotności, zaprojektowana by oferować dłuższe przebiegi i dobrą całoroczną trakcję bez kompromisu jeśli chodzi o inne ważne osiągi, takie jak przyczepność na mokrej nawierzchni czy opór toczenia. Opona KMAX D z oznaczeniami M+S i 3PMSF (trzy szczyty z płatkiem śniegu) są oponami całorocznymi, spełniającymi wymagania stawiane oponom zimowym. Sava Sava Tires wprowadziła na rynek Sava Cargo 4 – nową oponę do naczep. Model oferuje nową jakość w czterech ważnych obszarach: wszechstronności zastosowań, przyczepności na mokrej nawierzchni, trwałości i możliwości bieżnikowania. Cargo 4 zastąpi Cargo C3 Plus oraz uzupełni ofertę opon Sava Avant 4 na oś sterującą i Orjak 4 na oś napędową. Zalety opony Cargo 4 wynikają z zastosowania nowej mieszanki bieżnika i nowych rozwiązań konstrukcyjnych karkasu. Zapewnia ona większą wszechstronność, lepszą przyczepność na mokrej nawierzchni, a tym samym wyższy poziom bezpieczeństwa, wyższą trwałość i większe możliwości bieżnikowania, przy równoczesnym zachowaniu konkurencyjnej ceny. MICHELIN Gama opon X Multi poszerzyła się o model X Multi T. Jest to nowy produkt przeznaczony specjalnie do naczep. To wszechstronna opona, która spełnia trzy priorytety transportowców - bezpieczeństwo kierowców i ładunku, lepszą kontrolę kosztów i gwarancję dostaw na czas. Dzięki obniżeniu zużycia paliwa o 0,7 litra na 100 km roczne oszczędności wynoszą 1000 euro dla każdego ciągnika z naczepą pokonującego rocznie 110 tys. km. W oponach X Multi T zastosowano szereg innowacji, m.in. rozwiązanie zapewniające wzdłużną i poprzeczną przyczepność na suchej i mokrej nawierzchni dzięki specjalnej rzeźbie bieżnika umożliwiającej bardzo skuteczne odprowadzanie wody i regularne zużycie bieżnika. Poza tym powstała ona w oparciu o nowe komponenty oraz nowe procesy produkcyjne. Przy tym samym obciążeniu (4500 kg), ciśnieniu (9 barów) i prędkości (100 km/h) nowa mieszanka opony ma o ok. 6°C niższą temperaturę roboczą od temperatury gumy poprzedniczki nowej opony. Wiąże się z tym obniżenie oporów toczeni    a, większa oszczędność paliwa, a w konsekwencji także obniżenie emisji CO2. Producent przygotował dwie wersje opon X Multi T - Michelin MultiWay HD XZE, o większej nośności - 10 ton na oś, oraz Michelin X Multi Winter T - zaprojektowaną w celu zaspokojenia wymogu mobilności w trudnych warunkach zimowych. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 16 marca Szybciej nie znaczy lepiej (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Szybciej nie znaczy lepiej – jak jeżdżą kobiety, a jak mężczyźni? Spośród 10 osób posiadających prawo jazdy 4 to kobiety, a liczba ta z roku na rok rośnie[1]. Jednak wciąż powszechny jest stereotyp „kobiety za kierownicą”, która rzekomo powoduje wiele stłuczek, jeździ mało dynamicznie i nieporadnie. Jednak raporty dotyczące wypadków w Polsce obalają ten mit. Mężczyźni spowodowali w 2013 r. aż 74,1 % wypadków, a tylko 21,4% z nich zdarzyło się z winy kobiet[2].   Prędkość ma znaczenie Zbyt szybka jazda jest jedną z najczęstszych przyczyn wypadków (21,4% w 2014 r.) Odpowiednia prędkość jest więc podstawą bezpiecznej jazdy, a w tym królują kobiety. Według Adama Kornackiego, znanego dziennikarza i eksperta motoryzacyjnego, twórcy Standardu KOrnaCkiego w Avivie: „Kobiety jeżdżą coraz bardziej dynamicznie, ale wciąż jest to jazda ostrożna i bezpieczna. Mężczyźni za to chcą zaimponować swoim autem i umiejętnościami, więc stąd może wydawać się, że jeżdżą lepiej, ale to tylko teoria. (…) Każdemu mężczyźnie mówię, a szczególnie tym, którzy czują się zbyt pewnie – że wielką sztuką jest przyznanie się, że nie jesteśmy mistrzami kierownicy”. Momentem, w którym dopiero zdajemy sobie sprawę, że nie mamy opanowanych wszystkich manewrów, jest stłuczka. Co zrobić, by nie bać się wsiąść za kierownicę i zminimalizować ryzyko kolizji w przyszłości? Warto skorzystać ze Szkoły Bezpiecznej Jazdy, czyli kilkugodzinnego treningu, podczas którego ćwiczy się konkretne umiejętności, nad którymi trzeba popracować. Celem szkolenia jest nauczenie prawidłowego reagowania w krytycznych sytuacjach oraz panowania nad pojazdem w każdych warunkach drogowych. Szkolenia z bezpiecznej jazdy prowadzone są w całej Polsce. Trening można wykupić samemu, ale takie rozwiązania są już dostępne także bez dodatkowych kosztów w ramach ubezpieczenia OC Aviva. Dzień na torze w Szkole Bezpiecznej Jazdy to jeden z elementów nowej jakości ubezpieczeń komunikacyjnych, który wprowadziła Aviva. W standardzie KOrnaCkiego dla wszystkich właścicieli polisy OC dostępne jest bezpłatne assistance na Europę (bez Rosji), a także bezpośredni kontakt z dedydykowanym likwidatorem przy zgłaszaniu szkód zarówno z OC, jak i AC. Kultura jazdy Samochód coraz bardziej staje się miejscem funkcjonowania – picia kawy, rozmawiania przez telefon (niestety nie zawsze przez zestaw głośnomówiący), słuchania muzyki. Często jest to przyczyna stłuczek i kolizji, niezależnie od płci. Największym problemem jest używanie  telefonów komórkowych podczas jazdy. W 2013 roku  89 143 kierowców dostało mandat za używanie telefonów komórkowych[3]. Zagapianie się na światłach jest za to głównym powodem mniej płynnej jazdy. Co robimy czekając na zielone światło? Kobiety często poprawiają makijaż, ale także, podobnie jak mężczyźni, czytają sms-y i sprawdzają maile, chcąc w ten sposób zaoszczędzić czas. To jednak pozorna oszczędność–w efekcie tworzą się jeszcze większe korki, a wszyscy uczestnicy ruchu docierają później do celu. Parkowanie Adam Kornacki potwierdza, że w parkowaniu mężczyźni wiodą prym. „Może to wynika z tego, że szybciej reagują, próbują wpasować samochód tam, gdzie kobieta nie pomyśli, że może się zmieścić, mężczyźni również szybciej zauważą puste miejsce.” – dodaje Kornacki. Trzeba jednak pamiętać, że parkowanie to najbezpieczniejszy manewr, wykonywany przy praktycznie zerowej prędkości. Jeżeli nawet jeżeli kobieta przejedzie kilkaset metrów dalej w poszukiwania miejsca, nie stanowi to zagrożenia dla ruchu drogowego.   [1] Według Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców [2] Raport Wydziału Ruchu Drogowego Biura Prewencji i Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, 2014 [3] Dane Policji, 2014 dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 12 marca Korespondencja cyfrowa Envelo pocztą XXI wieku (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Z możliwościami usług platformy Envelo, stworzonej przez spółkę Poczta Polska Usługi Cyfrowe, zapoznali się uczestnicy marcowego III Forum Technologicznym „Poczta XXI wieku”. Envelo dynamicznie rozwija pakiet e-usług i wprowadziła skrzynkę Envelo, która umożliwia bezpieczne, zarządzanie korespondencją wychodzącą i przychodzącą. Klienci mogą już skorzystać z pocztowego Konta Zaufanego wraz z możliwością wysyłania neolistu elektronicznego. Poczta Polska rozwija pakiet korespondencji rejestrowanej i po neoznaczku na przesyłki polecone wraz z udostępnieniem skrzynki Envelo, uruchomiła możliwość wysyłania neolistów drukowanych poleconych. – Jeszcze niedawno mówiliśmy o rozwiązaniach dla korespondencji rejestrowanej jako o planach. Dziś pokazujemy, jak te plany zrealizowaliśmy – powiedziałGrzegorz Świdwiński prezes PPUC podczas wystąpienia „Platforma Envelo – nowy wymiar korespondencji cyfrowej”. Neolist polecony to ułatwienie zwłaszcza dla firm i instytucji, które wysyłają duże wolumeny przesyłek poleconych. W skrzynce Envelo wysłanie listów poleconych i zarządzanie ważną korespondencją to proces wygodny i łatwy w obsłudze dzięki dużej automatyzacji. Nowoczesna wprowadza nowoczesne rozwiązanie dla przedsiębiorców. To przede wszystkim możliwość wysyłania i gromadzenia neofaktur, ale także wysyłania korespondencji masowej. Teraz z usługą neolist drukowany można wysłać 100 czy 100 000 listów jednocześnie. Listy można wysłać przez internet, a listonosz doręczy je adresatom w formie drukowanej. Co roku Forum Technologiczne gromadzi czołowych przedstawicieli rynku nie tylko z Polski. Wśród prelegentów i gości tegorocznej edycji forum, która odbyła w Warszawie, znaleźli się m.in. przedstawiciel Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji, reprezentanci Poste Italiane, InPostu czy Deloitte. Obecni na tegorocznej konferencji mogli zarówno wysłuchać prezentacji, jak i przyjrzeć się ofercie rozwiązań technologicznych oferowanych przez partnerów wydarzenia. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 12 marca Sądy zbyt łagodne wobec pijanych kierowców (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Pozbawienie wolności w zawieszeniu oraz grzywna to kary wymierzane wobec nietrzeźwych kierowców najczęściej. Sądy zbyt rzadko reagują adekwatnie do sytuacji, powinny utożsamiać się z ofiarami – zaznaczają eksperci. Według statystyk połowa Polaków, którzy wsiedli po alkoholu za kierownicę, nie wiedziała, jak wpływa on na ich organizm. 30% nietrzeźwych uważało, że skoro mieszka niedaleko i pojedzie bocznymi ścieżkami, to nie zostanie zatrzymanych przez policję. „Zmiana myślenia i zachowania polega na uświadomieniu sobie, że jeżeli oczekuję szacunku ze strony innych uczestników ruchu drogowego, to muszę przestrzegać określonych zasad, które będą sprzyjały wspólnemu bezpieczeństwu” – mówi serwisowi infoWire.pl psycholog dr Andrzej Markowski. Za jazdę pod wpływem alkoholu – bez wyrządzenia szkody – przewiduje się karę pozbawienia wolności do lat dwóch, ograniczenia wolności do 12 miesięcy lub grzywnę. W razie spowodowania wypadku można trafić do więzienia nawet na 10 lat. „Większość z orzekanych wyroków przeciwko nietrzeźwym kierowcom to kary pozbawienia wolności w zawieszeniu oraz grzywny. Niewykorzystywanie w pełni narzędzi służących karaniu pijanych kierowców nie skłania społeczeństwa do przestrzegania przepisów ruchu drogowego” – mówi serwisowi infoWire.pl Mariusz Wasiak z Biura Prewencji i Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. Eksperci zgodnie zaznaczają, że zbyt łagodne wyroki demotywują społeczeństwo. Ludzie zauważają, że pełnej odpowiedzialności można uniknąć. Rozwiązaniem jest nie zaostrzanie przepisów, ale ich prawidłowe stosowanie. „Sądy powinny bardzo wnikliwie przyglądać się problemowi. Co więcej, istotna jest edukacja, ale nie tylko uczestników ruchu drogowego, lecz przede wszystkim także organów orzekających” – podkreśla Mariusz Wasiak. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 12 marca Poczta Polska: sprzedaż usług Pocztex wzrosła sześciokrotnie w ciągu 3 lat (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Wzrost o prawie 70 procent w 2014 roku w porównaniu do 2013 roku odnotowała Poczta Polska w sprzedaży usług kurierskich Pocztex. Zmiany wprowadzane przez Pocztę Polską od 2012 r. w usługach paczkowo-kurierskich przynoszą teraz efekty. Ich sprzedaż w ciągu 3 lat zwiększyła się prawie sześciokrotnie. W całym 2014 roku sprzedaż usług kurierskich zwiększyła się o ponad 70 procent w stosunku do poprzedniego roku, a tylko w styczniu tego roku Poczta sprzedała o 59,8 procent więcej przesyłek kurierskich niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Ekspansja Pocztexu rozpoczęła się w 2012 roku od obniżki nawet o połowę cen usług kurierskich. Na zmianie cennika skorzystali między innymi nadawcy masowi – duże sklepy internetowe, firmy stacjonarne często korzystające z przesyłek kurierskich. Dzięki zmianom oferty Poczta Polska rok do roku zwiększa swój udział w rynku usług paczkowo-kurierskich KEP, w 2013 roku było to 17%, w 2015 roku wstępne szacunku mówią o ponad 18% udziale w rynku. Gwarantowany termin i pewność doręczenia usługi Pocztex są dostępne zarówno dla klientów indywidualnych, jak i biznesowych. Usługi kurierskie Poczty Polskiej są często wybierane ze względu na optymalny czas realizacji usługi terminowość dostawy oraz cenę. Zdaniem klientów, kluczowe jest również poczucie bezpieczeństwa i pewności, że przesyłka dotrze do adresata, co gwarantuje szybki czas doręczenia. Najpopularniejszą usługą w 2014 z segmentu kurierskich w Poczcie był Kurier 48 - wybierany przez 75 procent kupujących. Najczęściej usługi kurierskie Poczty Polskiej wybierają klienci biznesowi, ceniący sobie elastyczność i gwarancję dostawy. Dzięki dobrze rozwiniętej sieci placówek Poczty Polskiej, z ponad 4500 punktami odbioru, klient dostanie przesyłkę tam, gdzie chce i wtedy, kiedy chce. eCommerce wybiera Pocztę Z usług Poczty Polskiej korzystają największe sklepy, sprzedające w internecie. Z Pocztą Polską współpracuje ponad 60% polskich e-sklepów. W czerwcu Poczta Polska uruchomiła serwis ecommerce.poczta-polska.pl, oferujący kompleksową obsługę dla branży e-handlu. W jednym miejscu e-klienci mogą wybrać przesyłki odpowiadające ich potrzebom, zlecić obsługę zwrotów, poznać ofertę finansowo-ubezpieczeniową, czy wysłać neofakturę w cyfrowej wersji. Usługę kurierską Pocztex można zamówić, wypełniając prosty formularz na stronie Zamów kuriera, przez aplikację mobilną Envelo na smartfony i tablety, a także przy wykorzystaniu infolinii. W aplikacji można też sprawdzić status doręczenia przesyłki rejestrowanej. Aplikacja Envelo współpracuje z systemami Android, iOS i Windows Phone. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 10 marca Działalność linii Emirates w Europie. Dodatkowe 106 mln euro PKB Polski i 6,8 mld euro PKB Unii Europejskiej (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Emirates zapewniają w UE 85,1 tys. miejsc pracy, w tym 4 tys. w Polsce[1] 21 połączeń bezpośrednich i 199 połączeń pośrednich obsługiwanych jest wyłącznie przez Emirates   Warszawa, 10 marca 2015 r. – Emirates, linie łączące ludzi, miasta i gospodarki na całym świecie, wspólnie z Frontier Economics, jedną z najlepszych firm konsultingowych w Europie, opublikowały wyniki analizy wpływu działalności Emirates na rozwój społeczno-gospodarczy Starego Kontynentu. Według publikacji w samej tylko Polsce działalność przewoźnika zapewnia ponad 4 tys. miejsc pracy. Już na początku 2014 roku linie Emirates obsługiwały loty do 29 portów lotniczych w 28 miastach 16 państw członkowskich UE, co dawało łącznie 700 lotów tygodniowo w obie strony. Wkład linii w rozwój gospodarki europejskiej jest zatem znaczący. Wpływ na rozwój gospodarczy UE W analizie firmy Frontier zmierzono wpływ linii Emirates na rozwój gospodarczy w Europie biorąc pod uwagę trzy kategorie: korzyści gospodarcze bezpośrednie, pośrednie i indukowane, korzyści komunikacyjne i katalizowane (stymulowane) oraz wybór konsumenta. Według szacunków Frontier, działalność linii Emirates, przy uwzględnieniu wpływu katalizowanego 220 połączeń, które oferują jako jedyny przewoźnik na danej trasie, zapewniała 85,1 tys. miejsc pracy w całej Unii Europejskiej na przełomie lat 2013 i 2014. Składają się one na 6,8 mld euro całego unijnego PKB. Ponadto dzięki zakupom samolotów A380, dokonanym przez przewoźnika w tym samym okresie, możliwe było utrzymanie 41 tys. miejsc pracy, co odpowiada 3,4 mld euro PKB. – Linie Emirates działają na rynku europejskim z pełnym zaangażowaniem. Wszystko zaczęło się w 1987 roku, kiedy otworzyliśmy pierwsze połączenie z Dubaju do portu lotniczego Londyn Gatwick. Od tego czasu z uwagi na rosnące zapotrzebowanie rozwinęliśmy naszą działalność i obecnie obsługujemy ponad 350 lotów pasażerskich z Europy tygodniowo, zapewniając połączenia do miast na całym świecie przez nasz port przesiadkowy w Dubaju – powiedział Sir Tim Clark, prezes linii Emirates. Znaczenie komunikacji Kiedyś podróże zagraniczne z Europy wiązały się z koniecznością wyboru połączenia z jednego z dużych europejskich portów przesiadkowych, a często także powrotu tą samą drogą. W rezultacie pozostałe większe miasta kontynentu pozostały na peryferiach głównych szlaków komunikacyjnych, co ograniczyło rozwój handlu i napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ) w ich regionie. Linie Emirates, od czasu wejścia na rynek europejski w 1987 r., pomagają zaradzić temu problemowi, stopniowo i zgodnie z istniejącym zapotrzebowaniem, rozszerzając ofertę przelotów do większych i mniejszych miast Europy. Według analizy Frontier, istnieje w sumie 220 połączeń z Europy, które obsługiwane są wyłącznie przez linie Emirates. Spośród nich 21 to połączenia bezpośrednie z miast europejskich do Dubaju, a pozostałe 199 to jedyne na danej trasie połączenia pośrednie z międzylądowaniem w Dubaju. Wszystkie pozostałe linie i sojusze lotnicze oferują na tych trasach połączenia z przynajmniej jeszcze jednym dodatkowym międzylądowaniem. Rozwój lokalny Z analizy przeprowadzonej przez Frontier wynika, że obecność linii Emirates w 28 miastach Europy w znaczącym stopniu przyczynia się do rozwoju w regionach, szczególnie w przypadku krajów bez dużych portów przesiadkowych, które na ogół były omijane przez innych przewoźników. Doskonałym tego przykładem jest Polska. Wyniki raportu potwierdziły, że linie Emirates mają istotny wkład w rozwój polskiej gospodarki, zapewniając zatrudnienie 4 120 osobom. Ponadto działalność Emirates przynosi polskiemu PKB 106 mln euro. Warto też wspomnieć, że linie Emirates obsługują codzienne loty z Warszawy do Dubaju. To jedyne połączenie bezpośrednie na tej trasie. Poza tym linie Emirates jako jedyne oferują pasażerom połączenia z jednym międzylądowaniem na trasie z Warszawy do Durbanu, Adelaide i Brisbane. Dodatkowo na czterech trasach linie Emirates latają częściej niż wszyscy konkurenci razem wzięci – przynajmniej dwa razy częściej w tygodniu do Sijalkotu, a także (choć mniej niż dwukrotnie) na Phuket i do Lusaki. – W przeszłości niektórzy konkurenci Emirates zarzucali liniom negatywny wpływ na rynek w Europie, ale analiza Frontier świadczy o czymś zgoła odmiennym. Nasze badania wykazały, że dzięki wpływowi bezpośredniemu, pośredniemu i indukowanemu działalności Emirates, a także rozwojowi sieci połączeń do miast o mniejszym znaczeniu, gospodarka UE odnotowuje znaczący wzrost – podsumował Dan Elliott, założyciel i dyrektor Frontier Economics. Szczegółowe informacje na temat wpływu Emirates na rozwój gospodarczy UE znajdują się na stronie:  http://www.emirates.com/english/about/int-and-gov-affairs/publications/economic-impact-studies.aspx. Aby dowiedzieć się więcej, obejrzyj film.   DODATKOWE INFORMACJE Korzyści gospodarcze bezpośrednie, pośrednie i indukowane – aby móc świadczyć swoje usługi, linie Emirates bezpośrednio zatrudniają w Europie wiele osób, a ponadto przeznaczają znaczne środki na towary i usługi. Działalność ta wywołuje tzw. efekt mnożnikowy na rynkach obsługiwanych przez linie, przyczyniając się do powstawania miejsc pracy w sposób bezpośredni, pośredni i indukowany. Korzyści komunikacyjne i katalizowane – linie Emirates odgrywają ważną rolę łącząc ośrodki regionalne Europy z resztą świata poprzez obsługę lotów ze znajdujących się w nich portów lotniczych, co w znaczący sposób odbiega od praktyki stosowanej przez większość europejskich przewoźników sieciowych. W szacunkach wzięte zostały pod uwagę: liczba połączeń bezpośrednich i pośrednich z jednym międzylądowaniem oferowanych wyłącznie przez linie Emirates oraz przynoszone przez nie korzyści w postaci ożywienia handlu, napływu BIZ i zwiększenia wpływów z turystyki. Wybór konsumenta – wprowadzając alternatywne połączenia linie Emirates oferują większy wybór pasażerom z Europy, którzy dzięki temu mają możliwość skorzystania z rozmaitych usług większej liczby linii lotniczych.   [1] Dane uwzględniają działalność linii Emirates i wpływ katalizowany 220 połączeń, które oferują jako jedyny przewoźnik na danej trasie. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 6 marca Aviva wprowadza standard Kornackiego w ubezpieczeniach motoryzacyjnych (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Dzień na torze w Szkole Bezpiecznej Jazdy i Assistance na Europę dla kierowców kupujących OC, a także bezpośredni kontakt klienta z dedykowanym likwidatorem szkody – to najważniejsze wyróżniki nowego standardu ubezpieczeń komunikacyjnych, który wprowadza Aviva. Firma zaprosiła do stworzenia nowej oferty Adama Kornackiego, znanego dziennikarza motoryzacyjnego, ufając jego eksperckiej wiedzy i znajomości potrzeb kierowców. Standard Kornackiego dla ubezpieczenia OC obejmuje: • Dzień na torze w Szkole Bezpiecznej Jazdy – absolutna nowość na rynku ubezpieczeń. W razie stłuczki każdy klient, który ma OC w Avivie, otrzymuje możliwość bezpłatnego przetestowania i podniesienia swoich umiejętności „za kółkiem” pod okiem profesjonalistów. Z oferty może skorzystać raz w roku w jednej z wielu renomowanych szkół bezpiecznej jazdy w całej Polsce. • Bezpłatne Assistance na Europę (bez Rosji) obejmujące wsparcie po kolizji: holowanie pojazdu (również w przypadku uszkodzenia przedniej szyby), transport pasażerów z miejsca zdarzenia do miejsca odholowania auta, samochód zastępczy, a także szybki dostęp do informacji medycznej oraz dotyczącej warsztatów naprawczych. • Bezpośredni kontakt z dedykowanym likwidatorem przy zgłaszaniu szkód zarówno z OC, jak i AC. Klienci i poszkodowani wolą kontaktować się z likwidatorem, który od początku do końca prowadzi ich sprawę, niż z różnymi osobami zgłaszającymi się pod numerem infolinii, co jest standardem u konkurencji. - Bezpieczeństwo na polskich drogach to dla mnie kluczowy temat.  Dlatego zdecydowałem się współtworzyć ofertę poprawiającą bezpieczeństwo jazdy, która daje też ogromną frajdę kierowcom. Kurs w Szkole Bezpiecznej Jazdy z profesjonalnym instruktorem uczy, jak przewidywać kryzysowe sytuacje i jak ich unikać. A jeśli już do nich dojdzie, żeby za kierownicą nie zwariować, tylko zachować zimną krew i wyjść z każdej opresji. Kierowca próbuje wykonywać trudne manewry – wprowadza pojazd w kontrolowany poślizg, po czym z niego wychodzi, testuje awaryjne hamowanie. Uczy się omijania przeszkód i reakcji na nieoczekiwaną zmianę warunków na drodze. Te kilka godzin na torze pomaga jeździć pewniej i bezpieczniej. Wielu kierowców chce uczestniczyć w takim kursie, płacąc niemałe pieniądze, a w Avivie dostają to w standardzie z ubezpieczeniem – mówi Adam Kornacki. Standard Kornackiego dla kierowców kupujących pakiet OC+AC obejmuje ponadto: • Szeroki zakres assistance, oferujący między innymi: pomoc w razie awarii nawet pod domem, nocleg dla pasażerów, możliwość kontynuacji podróży z kierowcą zastępczym, dostarczenie części do warsztatu czy odbiór pojazdu po naprawie. - Przy zakupie polisy kluczowa jest jakość i standard, który gwarantuje bezpieczeństwo – podobnie jak przy zakupie samochodu. Wydajemy przecież własne pieniądze, więc oczekujemy konkretnej pomocy, gdy będzie potrzebna. Idealnie, gdy można mieć najwyższą jakość za przystępną cenę – mówi Adam Kornacki. 2 marca Aviva rozpoczyna kampanię promującą standard Kornackiego jako nowy standard rynkowy ubezpieczeń komunikacyjnych. Działania obejmują internet i radio. - Mamy ambicję, aby wyznaczać standardy także na rynku ubezpieczeń komunikacyjnych, podobnie jak robimy to od dawna na rynku polis na życie. Mamy bardzo mocne argumenty przekonujące klientów, że przy wyborze polisy – czy to pakietu OC+AC, czy samego OC, liczy się konkretny zakres pomocy oraz wysoka jakość obsługi w dobrej cenie. Rynek komunikacyjny zmienia się na korzyść klienta, który zaczyna sobie uświadamiać, że polisa to nie parapodatek lub stracone pieniądze, ale zakup usługi dla siebie. Naszym wkładem w taką zmianę doświadczenia klienta i postrzegania ubezpieczeń jest standard stworzony wspólnie z Adamem Kornackim – mówi Elżbieta Wójcik, wiceprezes Avivy. Aviva oferuje ubezpieczenia komunikacyjne przez internet i telefon, poprzez własną sieć doradców ubezpieczeniowych, w placówkach Centrum Finansów Aviva oraz za pośrednictwem multiagencji. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 6 marca Te felgi aluminiowe wybierają kierowcy (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Z roku na rok popularność felg aluminiowych jest coraz większa. Które są najpopularniejsze i dlaczego? Jak zmieniają się gusta kierowców? Przedstawiamy najczęściej wybierane felgi w roku ubiegłym. 16-sto calowa, srebrna, pięcioramienna felga - najpopularniejsza Najpopularniejszą średnicą od wielu lat pozostaje 16”. Wynika to z wielu czynników: bardzo popularnych rozmiarów opon, jak np. 205/55R16, który jest rozmiarem zalecanym w najpopularniejszych autach jeżdżących po naszych drogach, przejścia na sezon letni z mniejszych średnic właśnie na 16” i na odwrót – z większych na mniejsze, szczególnie w sezonie zimowym. To właśnie przekłada się na udział 16” w rynku na poziomie 43%. Drugie miejsce zajęły felgi 15” – 26%. Ponadto należy jednak zauważyć sukcesywny wzrost felg 17” i większych, który spowodowany jest coraz większymi rozmiarami, na jakich wychodzą seryjnie samochody. Na uwagę zasługuje również bardzo duża dynamika sprzedaży felg 14” – wzrost do roku poprzedniego wyniósł blisko 60%. Związane jest to z coraz większą popularnością małych samochodów dedykowanych do miasta np. Volkswagen UP, Ford KA, czy Renault Twingo. Jeżeli chodzi o kolor to wynik nie jest zaskoczeniem – 62% sprzedawanych felg jest srebrnych. Dla większości kierowców jest to symbol klasyki i takie koła uznają za najatrakcyjniejsze, ale i najpraktyczniejsze – szczególnie jeśli chodzi o sezon zimowy, kiedy to zalecanym wariantem są właśnie takie obręcze. Grafit, czerń i biel  - dla chcących się wyróżnić Od dwóch lat rośnie udział felg czarnych (22%) i grafitowych (15%). Wśród kolorów o największej dynamice sprzedaży znalazły się również białe felgi. - Jest to bezpośrednio związane z popularnością kolorów samochodów, które są sprzedawane na rynku. Klienci bardzo chętnie kupują je na zasadzie kontrastu: ciemny samochód - jasne felgi i analogicznie jasny samochód - ciemne obręcze - mówi Filip Biesek, Koordynator Działu Felg w Oponeo.pl. Wzór od lat ten sam 61% wszystkich felg jest pięcioramiennych. Jest to jedyna cecha obręczy, u której na przestrzeni ostatnich lat nie zaobserwowano widocznych zmian. Sprzedaż konkretnych felg aluminiowych w dużej mierze jest odzwierciedleniem popularności wybranych wzorów stosowanych w oryginalnym wyposażeniu aut. Na ogół kierowcy nie chcą w sposób bardzo widoczny zmieniać designu samochodu. Alcar dominuje, Uniwheels coraz mocniejszy Najpopularniejsze marki na rynku należą do austriackiej grupy Alcar – są nimi Dezent oraz Enzo. Ich siłą są proste wzory, a ich wybór w ofercie jest naprawdę duży. Co ważnie, felgi te dostępne są w bardzo atrakcyjnych cenach. Udział na rynku tylko tych dwóch producentów stanowi aż 36%. To rewelacyjny wynik grupy Alcar, zwłaszcza, że należą do niej jeszcze marki Aez i Dotz, które również sprzedają się dobrze. Łącznie prawie połowa sprzedawanych felg to wyżej wymienione marki. Mówiąc krótko dominacje na całej linii. Na przestrzeni ostatnich lat mocno wzrósł udział grupy Uniwheels, do której należą: Alutec, Rial i Anzio. Wspomniane marki zajmują kolejno trzecie, czwarte oraz piąte miejsce. W sumie ich udział na rynku wynosi 24% i z roku na rok jest coraz większy. Kluczowe elementy dla klientów Wiemy już, jakie marki sprzedają się najlepiej, a także który wzór, kolor i średnica są najpopularniejsze. Nie zmienia to jednak faktu, że są to tylko podstawowe dane dotyczące felg. Felg srebrnych, pięcioramiennych w ofertach producentów jest bardzo dużo. W jaki sposób zatem kierowcy decydują o tym, która obręcz będzie tą właściwą? Jak wynika z badań przeprowadzonych przez OPONEO.PL jedna trzecia z nas zwraca uwagę na wygląd, a 27% na połączenie atrakcyjnej ceny i bezpieczeństwa (tego, czy dana felga jest dobra jakościowo). Tylko około 10% osób zwraca uwagę na samą cenę, czy bezpieczeństwo. Zatem cena w przypadku felg nie jest priorytetem. Klienci wybierają felgi w oparciu o swój gust i często decydują się na felgi renomowanego producenta zakładając, że będą one solidnie wykonane i zapewnią im bezpieczną jazdę. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 6 marca Qtravel.pl – Wakacje 2015 w wersji Total Low Cost (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Statystycznie szukamy coraz lepszych jakościowo, a c za tym idzie droższych ofert turystycznych. W zamian za poczucie stabilności i bezpieczeństwa naszego organizatora jesteśmy skłonni zapłacić więcej. Ale czy wszystkich nas będzie na to w tym roku stać? Problem ten dotyczy zwłaszcza rodzin, gdzie koszt wyjazdów z dziećmi jest znacznie wyższy. Nagły wzrost kosztów kredytowych spowodowanych niedawnym skokiem Franka sprawił, że wielu z nas stanęło przed koniecznością rezygnacji z letnich przyjemności. Czy naprawdę musimy rezygnować z wyjazdu nad ciepłe morze? Razem z Qtravel.pl, portalem turystycznym innym niż wszystkie, sprawdziliśmy gdzie warto wybrać się w nadchodzącym sezonie i to bez nadmiernego narażania budżetu na ogromne wydatki. Przedstawiamy rodzinne, słoneczne wakacje w wersji TOTAL LOW COST. Analizując ceny ofert i porównując je z ubiegłym sezonem trzeba powiedzieć sobie szczerze. Jest drożej. Średnio nawet o 10-15 proc. Dla wielu naszych rodaków nie jest to problem, ale kiedy zaczyna się planować wakacje dla 3, 4 czasami 5 osób, kilkaset złotych podwyżki pomnożone przez liczbę uczestników naszego wyjazdu tworzy barierę często nie do przeskoczenia. Dodatkowo, tegorocznym kłopotem, burzącym nasze wakacyjne marzenia jest nagły skok Franka, a co za nim idzie podwyżka naszych rat za mieszkanie. Odczuło go ponad 700 tys. naszych rodaków. Na szczęście jest na to rada. Seszele, co prawda, muszą na nas zaczekać, Kanary też. W tym roku nie będzie nas na nie stać. Egipt niektórym troszkę się znudził, Tunezja ogranicza nas tylko do samolotu. Dokąd zatem wybrać się na tegoroczne wakacje? Rezygnujemy z luksusów i dalekich kierunków, ale nie rezygnujemy z podstawy udanego urlopu. Liczebnikami pozostają wciąż te same słowa kluczowe - słońce, plaża, basen, morze, dobra zabawa. Mianownikiem staje się jedno słowo - ekonomia. Mocno przyjrzeliśmy się ofercie dostarczanej przez touroperatorów w tym roku. I choć za nami dopiero przedsprzedaż first minute, to już po niej widać, że organizatorzy pomyśleli o każdym. Tak szerokiej cenowo oferty, nie mieliśmy już dawno. – To nieprawda, że wakacje są tylko dla bogaczy – zapewnia Michał Laskowski, dyrektor sprzedaż w Qtravel.pl – Wystarczy tylko zawęzić oczekiwania, zdecydować się na 2-3 kierunki, rozważyć formę dojazdu, wyżywienia i mieć odrobinę otwartej głowy. Eksperci Qtravel.pl typują na tegoroczne wakacje TOTAL LOW COST, aż 3 kierunki – powracającą na szczyty list przebojów Bułgarię, bardzo dobrze znaną naszym zmotoryzowanym rodakom Chorwację i może nieco dalszą, ale wciąż magnetycznie przyciągającą Hiszpanię. Wszędzie tam udać możemy się szybciej i wygodniej samolotem, ale także dużo taniej, zwłaszcza przy większych składach osobowych, własnym samochodem.   BUŁGARIA Jeszcze w latach 80. była wakacyjnym marzeniem każdego Polaka. Jeśli nie ówczesna Jugosławia, to koniecznie bułgarskie Złote Piaski. W kolejnych 2 dekadach zapomniana i omijana. Wówczas rodziła się masowa moda na kierunki arabskie. Od 2010 roku ten ciekawy kierunek przeżywa swój prawdziwy renesans. Relatywnie bliska odległość, bajeczne piaszczyste plaże, ciepłe wody Morza Czarnego, słowiańska mentalność gospodarzy, a przede wszystkim wciąż niskie ceny są argumentami, którym naprawdę ciężko się oprzeć. Co prawda najniższe ceny tygodniowego pobytu dla zmotoryzowanych klientów zaczynają się nawet od 300 zł za osobę, ale opcja najbardziej pożądana, czyli hotel 5* w formacie pobytowym All Inclusive kosztować nas może nawet tylko 1249 zł. To budżetowa oferta dla klientów z dojazdem własnym (DW). Wersja samolotowa (S) kosztuje niestety drożej, ale wciąż nie tak dużo, bo tylko 1859 zł. Średnia wartość rodzinnej rezerwacji (2 dorosłych + 2 dzieci) to w przypadku decyzji o podróży własnym autem wyniesie 3584 zł, a w opcji samolotowej 5383 zł. Porównując taką propozycję do najpopularniejszego w Polsce kierunku wakacyjnego Egiptu, oszczędzamy jakieś 2000 zł. Prawda, że warto?! CHORWACJA Jeden z ulubionych kierunków wakacyjnych dla wszystkich miłośników dojazdu własnego. Adriatyk zawsze mocno przyciągał naszych rodaków, nawet pomimo kamienistych plaż, a zróżnicowany klimat pomiędzy rejonem Północnej Dalmacji, czyli dużo bardziej zielonej Istrii i typowo Południowej Dalmacji w okolicach Splitu i Dubrovnika sprawia, że każdy znajduje tu miejsce dla siebie. Nie bez znaczenia jest typowo śródziemnomorska atmosfera małych, malowniczych, nadmorskich miasteczek, a także prawdziwe perełki kultury i architektury. Wielu miłośników tego kierunku nazywa go mniejszą, sympatyczniejszą i gościnniejszą Italią i coś w tym chyba faktycznie jest. Do Chorwacji samemu dojechać można albo przez Słowację i Węgry, albo Czechy, Austrię i Słowenię, albo alternatywnie dużo szybciej, choć kilometrowo trochę dalej przez Niemcy, Austrię i Słowenię. Na półwyspie Istria tydzień w 4* hotelu z dojazdem własnym, ale za to pełnym wyżywieniem (FB) kosztować nas będzie tylko 1716 zł od osoby. Za podobną ofertę w nieco dalszej odległościowo Dalmacji Południowej zapłacimy tylko 1540 zł, a na wyspie Korcula za tygodniowy pobyt ze śniadaniami i obiadokolacjami (HB) tylko 1338 zł. Bardzo budżetowe propozycje. Niestety, sporo drożej wypada oferta samolotowa. Alternatywne propozycje dla ww. rejonów kosztować nas będą od 2783 zł na Korculi, przez 2952 zł w Dalmacji Południowej, aż do 3064 zł na zielonej Istrii. W podsumowaniu rodzinny wyjazd (2+2) kosztować nas może średnio od 6528 zł przy dojeździe własnym autem, do 8761 zł przy wyborze oferty samolotowej. HISZPANIA Znana, lubiana, wciąż pożądana. Nie wiadomo co bardziej przyciąga Polaków. Doskonała pogoda, iberyjska MANIANA, południowy temperament zawsze skorych do dobrej zabawy gospodarzy, fantastyczne plaże czy może połączenie tych wszystkich elementów w jedną całość. Fakt jest taki, że Hiszpania od lat znajduje się w czołówce najczęściej wybieranych kierunków przez naszych rodaków. Co prawda leży dużo dalej niż Chorwacja, czy nawet Bułgaria, ale europejskie autostrady gwarantują nam niczym nie zakłócaną, relatywnie szybką podróż własnym autem. Na najbliższe wakacje zaprasza nas co najmniej aż 6 hiszpańskich Wybrzeży z doskonale rozpoznawanym u nas przedrostkiem - Costa: Brava, Del Sol, De La Luz, Dorada, Blanca, Almeria. Te najpopularniejsze wśród naszych rodaków to bez wątpienia Costa Brava i Costa Del Sol. Na Costa Brava tydzień w 4* hotelu w formacie All Inclusive, przy dojeździe własnym, kosztować nas będzie tylko 1146 zł. Oferta samolotowa niestety mnoży tę kwotę dwukrotnie, a nawet więcej. Wydatek sięgnie progu 2437 zł. Tej samej klasy hotel w formacie FB kosztować nas będzie już tylko 965 zł (DW) i aż 2316 zł (S). Przy decyzji o wyborze opcji HB mamy sukcesywnie 887 zł (DW) i 2316 zł (S). Costa Del Sol wymagać będzie co prawda nieco dalszego dojazdu, ale jej położenie ma swoje nie tylko krajobrazowe uroki. Sprawdzamy porównywalne jakościowo oferty do Costa Brava. 4* hotel w formacie All Inclusive to wydatek 1471 zł (DW) i 3000 zł (S). Opcja pełnego wyżywienia (FB) to 1645 zł (DW) i 2716 zł (S). Jeśli zdecydujemy się natomiast na dwa posiłki dziennie (HB) to ceny wyglądają następująco – 1138 zł (DW) i 2344 zł (S). Podsumowujemy. Rodzinna eskapada do stolicy europejskiego słońca, tańca, zabawy i piłki nożnej w składzie osobowym 2+2 to wydatek rzędu średnio 4859 zł z(DW) i nawet 9458 zł (S). O ile oferty samolotowe w każdym z przedstawionych kierunków nie wywołują pożądanego dreszczyku natychmiastowych, zakupowych emocji, o tyle te z dojazdem własnym są więcej niż ciekawe. Ktoś powie, że szkoda czasu na długą podróż, że to męczące, że daleko, że tracimy czas. Oczywiście można na to spojrzeć w ten sposób, ale jest także druga strona medalu, która pozwala z samej podróży uczynić atrakcję. Jadąc do Bułgarii, warto zatrzymać się np. w Sighiasoarze (średniowieczne miasteczko, w którym urodził się Wład Drakula) oraz na Zamku w Branie (uchodzi za siedzibę wampira Drakuli). W drodze do Chorwacji bez wątpienia atrakcją jest wiedeński Wiener Prater (ośrodek wypoczynkowo – sportowy z największym i najbardziej znanym Diabelskim Młynem i wielkim lunaparkiem). Na Węgrzech warto sprawdzić czy Balaton wciąż przyciąga swoją magią. Wybierając za cel Hiszpanie nie można zapomnieć o Carcassonne. Wszystkie te miejsca mogą okazać się nie tylko świetnym pomysłem na przerwę w podróży, ale mogą stanowić już pierwszą atrakcję w naszym wakacyjnym kalendarzu. Wszystko zatem zależy od tego jak na taki wyjazd spojrzymy. To co przy planowaniu tańszych wakacji wydaje się szczególnie ważne to w miarę szybka decyzja. Przedstawione, bardzo atrakcyjne cenowo oferty to oczywiście wynik wytężonego poszukiwania. Trzeba jednak pamiętać, że chętnych na dobrze skrojone budżetowe wakacje w tym roku będzie pewnie dużo więcej niż zwykle – Z mojego doświadczenia wynika, że decyzję najlepiej podjąć jeszcze przed Wielkanocą, gdyż chwilę po świętach zacznie się masowy bój o każde dobre, niskopłatne miejsce – podpowiada Laskowski. Większe składy osobowe mogą już wówczas mieć kłopot ze znalezieniem odpowiedniej liczby łóżek w jednym obiekcie. Touroperatorzy nie wyciągną z szuflady dodatkowych miejsc, gdyż zwyczajnie ich nie będzie zakontraktowanych, a właściciele pensjonatów czy apartamentów, do których wybierzemy się własnym autem będą mieli kolejkę chętnych nie tylko z Polski. Nie warto zatem narażać się na niepotrzebne stresy. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 4 marca Bali dołączy do siatki Emirates (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Codzienne loty rozpoczną się 3 czerwca Dubaj, ZEA, 4 marca 2015 r.: Emirates, linie łączące ludzi i miasta na całym świecie, zapowiedziały otwarcie codziennych lotów na indonezyjską wyspę Bali. Przewoźnik uruchomi to połączenie już 3 czerwca br. Bali, która słynie z okazałych pasm górskich i malowniczych plaż, należy do najpopularniejszych wysp Indonezji. W 2014 r. odwiedziło ją ponad 3,7 mln turystów. Nowe połączenie Emirates zwiększy dostępność Bali dla pasażerów z całego świata, co z kolei przyczyni się do rozwoju gospodarki i sektora turystycznego na wyspie. Bali będzie 148. kierunkiem w globalnej siatce Emirates. Wyspa leży w regionie Azji i Pacyfiku, gdzie linie obecnie obsługują loty do 23 miast w 13 krajach. Bezpośrednie połączenie między Dubajem i Bali realizować będzie samolot Boeing 777-300ER w dwuklasowej konfiguracji. – Bali stanowi dla linii Emirates niezmiernie ważny rynek. Zainteresowanie wyspą wśród pasażerów z całego świata jest wysokie, w szczególności w sektorze wypoczynkowym. Cieszymy się, że możemy otworzyć codzienne połączenie, które pozwoli podróżować z Bali do Dubaju oraz do ponad 80 miast w Europie, na Bliskim Wschodzie, w Afryce i obydwu Amerykach z jedną dogodną przesiadką w Dubaju – powiedział Thierry Antinori, Wiceprezes i Dyrektor Handlowy linii Emirates. – Nowe połączenie znacząco zwiększy wygodę, stworzy możliwość wyboru i zapewni ciągłość podróży pasażerom, którzy do tej pory musieli rezerwować loty z wieloma przesiadkami lub międzylądowaniami w innych regionach Indonezji, aby dotrzeć na Bali – dodał Antinori. Samoloty Emirates rejsu nr EK398 na Bali będą startowały z Dubaju o godzinie 8:20* i lądowały w porcie lotniczym Denpasar o godzinie 21:40* tego samego dnia.  Rejs powrotny nr EK399 zaplanowano na godzinę 23:40* z lądowaniem na lotnisku w Dubaju o godzinie 5:00* następnego dnia. Pasażerowie wszystkich klas mają do wyboru ponad 2 tys. kanałów w ramach wielokrotnie nagradzanego systemu rozrywki pokładowej ice. Ponadto wszystkim pasażerom Emirates przysługują wysokie limity bagażu – do 30 kg w klasie ekonomicznej i 40 kg w klasie biznes. Linie Emirates otworzyły pierwsze połączenie do Indonezji w 1992 r., obsługując trzy loty tygodniowo z międzylądowaniem w Singapurze i Kolombo. Od marca 2013 r. samolot Boeing 777 przewoźnika wykonuje każdego dnia trzy bezpośrednie loty z Dżakarty do Dubaju. *Godziny lotów podano według czasu lokalnego i rozkładu letniego. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 2 marca Ford i Castrol – strategiczne partnerstwo (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Castrol i Ford odnowiły ogólnoświatową umowę o współpracy w zakresie technologii pozwalających ograniczyć zużycie paliwa i emisję dwutlenku węgla oraz obsługi posprzedażnej samochodów. Tak rozpoczyna się drugie stulecie partnerstwa obu firm. Współpraca obu marek zaczęła się w 1914 roku – właśnie wtedy Castrol opracował olej przeznaczony specjalnie do Forda T. Dziś oleje Castrol są jedynymi rekomendowanymi do stosowania w najnowocześniejszych silnikach Forda – 1.0 EcoBoost, montowanych w niemal wszystkich modelach tej marki. Jednostki te mają na koncie trzy zwycięstwa z rzędu w konkursie na Międzynarodowy Silnik Roku, w którym jurorami są dziennikarze motoryzacyjni z kilkudziesięciu krajów. Dedykowane do samochodów marki Ford produkty Ford Castrol Magnatec Professional są dostępne w kilku lepkościach, dostosowanych do poszczególnych modeli i silników. Do smarowania silników EcoBoost opracowano olej Ford Castrol Magnatec Professional E 5W-20. Jednostki wysokoprężne w najnowszym Fordzie Mondeo są fabrycznie zalewane olejem D 0W-30, a gamę zamykają oleje A5 5W-30 (do pozostałych silników benzynowych i wysokoprężnych) oraz OE 5W-40 (do silników Forda Ka). Rekomendacje można znaleźć nie tylko na opakowaniach oleju, lecz także na korkach jego wlewu w samochodach marki Ford. Obecnie obie marki koncentrują się na rozwoju ekologicznych technologii pozwalających ograniczyć zużycie paliwa i emisję dwutlenku węgla. „Ford i Castrol pokazały, że gdy współpraca jest owocna, jej rezultaty są widoczne na wszystkich płaszczyznach. W efekcie zyskują wszyscy – zarówno klienci, jak i sprzedawcy samochodów” – podkreśla Mark Hodgson z firmy Castrol, dyrektor sprzedaży ds. strategicznych klientów. Partnerzy współdziałają już na etapie projektowania silników, dzięki czemu powstają oleje dopasowane do potrzeb konkretnych jednostek napędowych. „Wszędzie tam, gdzie jest to możliwe, nasze firmy będą bardzo blisko kooperować, dzieląc się wiedzą. Współpraca ekspertów Ford Castrol z pewnością zasługuje na miano strategicznej” – dodaje Massimo Pasanisi, dyrektor operacyjny odpowiedzialny za obsługę klienta w Ford Europe. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 2 marca Symbole na oponie – czy wiesz co oznaczają? (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Na bocznej ścianie opony osobowej znaleźć można wiele symboli, przez co trudno połapać się w tym, co mówi każde z nich. Warto zapoznać się z ich znaczeniem, dzięki czemu o wiele lepiej poznamy ogumienie, na jakim jeździmy. Podstawowymi, najważniejszymi elementami, jakie możemy wyczytać na ścianie bocznej opony są rozmiar, data i miejsce produkcji, indeksy ładowności i prędkości, sposób ich montażu (przydatne dla wulkanizatorów), a także ewentualne homologacje do danego auta. Pozostałe informacje są dla kierowcy mnie istotne, ponieważ nie wykorzystamy ich podczas użytkowania ogumienia. Rozmiar opony oraz indeksy nośności i prędkości Przykład: 195/65R15 91 H 195 – Szerokość przekroju, która jest wyrażona w milimetrach. W standardowej oponie mierzona jest pomiędzy bokami opony.  W oponach typu slick oraz semi-slick szerokość może być wyrażona w centymetrach. Mierzona jest wtedy powierzchnia styku opony z nawierzchnią. 65 – Profil opony – jest to wartość procentowa, wyrażająca wysokość boku opony w stosunku do jej szerokości. W tym przypadku: 65% oznacza 126,7 mm. UWAGA: Jeżeli profil opony nie jest podany, np. 185R14, oznacza to, iż jest to tak zwany pełen profil, czyli 80. Można w takiej sytuacji zamontować również oponę 185/80R14. R – Opona radialna - informacja o budowie opony. 15 – Średnica osadzenia – średnica felgi wyrażona w calach. Wartość ta musi bezwzględnie odpowiadać średnicy felgi, na której ma być montowana opona. 91 – Indeks nośności – jest on ściśle związany z konkretnym rozmiarem opony. W danym rozmiarze mogą występować maksymalnie 3 indeksy ładowności. Zawsze należy go dopierać do auta, jakim się poruszamy. UWAGA: Na oponach dostawczych oraz ciężarowych występują dwa indeksy nośności, np. 104/102. Oznacza to, że takie ogumienie można zostać zamontowane na tzw. bliźniaku. Takie opony pod wpływem nacisku na jedną oponę osiągają nośność 104, natomiast w parze, przy większym ciężarze 102 każda. H – Indeks prędkości – informuje nas o maksymalnej, zalecanej przez producenta opon, prędkości z jaką możemy na nich jeździć. Data produkcji i kod fabryki Oba elementy są ze sobą ściśle powiązane, ponieważ w większości przypadków występują obok siebie. DOT potocznie zwany datą produkcji, często oddzielony jest od niej właśnie kodem fabryki. Za przykład posłuży nam: DOT J3EX 4214. DOT – oznacza, że opona spełnia wszystkie obowiązujące standardy bezpieczeństwa ustanowione przez amerykański departament transportu. J3EX – Numer seryjny – opisuję producenta, fabrykę, wymiar i model opony. Czysto informacja techniczna. 4214 – data produkcji – podana jest w postaci 4 cyfr. Dwie pierwsze oznaczają tydzień, a dwie kolejne rok produkcji. Tutaj jest to 42 tydzień 2014 roku. Miejsce produkcji Najczęściej zapisane jest ono w języku angielskim, np. Made in Spain (wyprodukowano w Hiszpanii), czy Made in Japan (wyprodukowano w Japonii). Homologacje Informacje o tym, czy dana opona stosowana jest na oryginalnym wyposażeniu auta również można znaleźć na ścianie bocznej. Do najczęściej występujących należy zaliczyć: * - homologacja BMW, A0 – Audi, M0 – Mercedes, N0, N1..N6 – Porsche. Oznaczenia Płatek śniegu na tle góry lub M+S „Płatek śniegu na tle góry” to oznaczenie, które można znaleźć na oponach zimowych wyróżniających się odpowiednimi właściwości na śniegu, oblodzonej nawierzchni oraz wysokim poziomem bezpieczeństwa i kontrolą prowadzenia w niskich temperaturach. Opony oznaczone symbolem "M+S" w porównaniu do zwykłej opony, zapewniają lepsze właściwości jezdne na śniegu i w warunkach terenowych ze względu na ich wzór bieżnika, skład mieszanki i konstrukcję. – Opony z oznaczeniem M+S nie są jednak oponami zimowymi. Takie oznaczenie stosowane jest często w autach terenowych oraz typu SUV, które występują na rynku Ameryki Północnej, a tam są powszechnie stosowane przez cały rok - mówi Filip Fischer, kierownik Działu Obsługi Klienta w Oponeo.pl. Oznaczenia informujące jak zamontować oponę W zależności od wzoru bieżnika mogą pojawiać się różne oznaczenia. Jeżeli mamy oponę kierunkową (bieżnik układający się w kształcie litery V) to pojawią się strzałki z przedstawionym kierunkiem toczenia opony, często z dodanym słowem „Rotation”. Jeśli posiadamy bieżnik asymetryczny (wzór podzielony na stronę wewnętrzną i zewnętrzną) to po wewnętrznej stronie będzie oznaczenie „Inside”, a zewnętrznej „Outside”. Jedynie holenderska marka Vredestein, stosuje czasem alternatywne oznaczenie, tzn. tylko informacje po stronie wewnętrznej „Inner Side”. Jeszcze jedne opony, symetryczne, dostępne są na rynku, jednak w ich przypadku sposób montażu jest dowolny. Pozostałe oznaczenia Informacji na ścianie bocznej może być jeszcze wiele. Mogą pojawić się informacje dotyczące konstrukcji i typu opony – RADIAL (opona radialna), TUBELESS (bezdętkowa) lub TUBE TYPE (dętkowa). Występują także informacje o zastosowanych technologiach, jak np. Run on Flat (RFT, ROF, DSST, EMT, ZP, SSR). Ostatnią istotną grupą są jeszcze dane dotyczące dodatkowych wzmocnień ścian bocznych – XL, EXTRA LOAD, RF, REINFORCED – do aut osobowych oraz - C, CARGO, COMMERCIAL - do aut dostawczych. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 27 lutego Castrol najbardziej znaną marką oleju w Polsce (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Według najnowszych badań GiPA kupując olej bardziej zwracamy uwagę na jego jakość niż cenę, dla profesjonalistów ważnym kryterium jest też to, czy środek smarny ma rekomendację producenta samochodu. Najbardziej znaną marką olejową jest Castrol. Co trzeci kierowca wskazał Castrol jako pierwszą markę oleju, jaka przychodzi mu do głowy, podczas gdy kolejne na liście otrzymały 21 i 14 proc. wskazań. Wg badania GiPA Castrol jest również na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o spontaniczną znajomość marek olejowych wśród pracowników autoryzowanych serwisów i warsztatów niezależnych. W ASO na Castrol wskazało 30 proc. ankietowanych, zaś w serwisach niezależnych – aż 42 proc.   Najważniejszym czynnikiem branym pod uwagę przy zakupie oleju jest dla kierowców jego jakość (23 proc.), a nie cena (21 proc.). Zwracamy też uwagę na to, aby olej odpowiednio chronił silnik, liczy się także zaufanie do marki. Nieco inaczej wybierają olej profesjonaliści – w przypadku warsztatu autoryzowanego najważniejszym kryterium jest to, czy marka jest zalecana przez producenta samochodu. Serwisy niezależne, poza jakością oleju i rekomendacją, uwzględniają też fakt, czy marka jest znana i cieszy się dobrą opinią kierowców. Olej najczęściej uzupełniamy sami – tak odpowiedziało aż 92 proc. kierowców, natomiast zdecydowana większość kierowców wymienia w serwisie, chociaż mimo malejącego trendu wciąż 18 proc. robi to samodzielnie. Podczas, gdy oleje na dolewki najczęściej kupujemy w sklepach motoryzacyjnych, na stacjach benzynowych czy hipermarketach, to już na rynku wymiany oleju najważniejszymi kanałami są warsztaty niezależne i sklepy motoryzacyjne. Wymiana oleju jest drugim najczęstszym powodem wizyty w serwisie. Podczas takich wizyt 4 na 10 kierowców poprosiło o konkretną markę olejową. Najwięcej, bo 23 proc. kierowców deklaruje, że w czasie ostatniej wymiany został zastosowany olej Castrol. Co ciekawe, podobnie liczna grupa (24 proc.) nie wie, jaki olej ma w swoim samochodzie. Także uzupełniając poziom oleju najczęściej sięgamy po olej Castrol – tak robi blisko co czwarty badany. 14 proc. nie wie, jakiej marki olej został zastosowany podczas ostatniej dolewki. Warto zauważyć, że podczas gdy od kilku lat maleje wskaźnik samodzielnych wymian oleju, to równocześnie rośnie ich liczba w trybie Buy&Fit (kierowca kupuje olej samemu, a wymianę zleca profesjonalistom). W 2011 roku taką opcję wybrało 18 proc. kierowców, a w 2013 roku już prawie co czwarty badany. Badanie zostało przeprowadzone przez firmę GiPA w kwietniu 2014 r. na próbie 2597 kierowców oraz w czerwcu i lipcu 2014 r. wśród 702 firm – warsztatów autoryzowanych i niezależnych, hurtowni i sklepów motoryzacyjnych oraz serwisów opon. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 26 lutego Mercedes GLA, Jaguar F-Type X152, Audi A3 – co łączy te luksusowe auta? (Motoryzacja) (by gablotki.pl)
  • czwartek, 26 lutego Nowe zasady przewożenia dzieci w samochodach (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Już nie wiek, ale wzrost będzie decydował, czy dziecko trzeba przewozić w foteliku samochodowym – to jedna z wielu zmian, które wprowadza nowelizacja ustawy o ruchu drogowym. Zgodnie z założeniem Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju (MIiR) zniesiony został limit wieku dziecka (12 lat), które podczas podróży w samochodzie musiało być przewożone w foteliku. „Niemniej aby pociecha mogła jechać na przednim siedzeniu, zapięta oczywiście w pasy bezpieczeństwa, musi mieć min. 150 cm wzrostu. Jeśli dziecko siedzi bez fotelika z tyłu auta, powinno mieć min. 135 cm” – mówi serwisowi infoWire.pl Piotr Popa, rzecznik prasowy MIiR. Gdy na tylnym siedzeniu zamontowane są dwa foteliki i nie ma miejsca na trzeci, dziecko można przypiąć pasami, ale musi mieć ono co najmniej trzy lata. Wprowadzony został także zakaz przewożenia dzieci do lat trzech pojazdami niewyposażonymi w pasy bezpieczeństwa. Ponadto, jeśli samochód ma poduszkę powietrzną dla pasażera, na przednim siedzeniu nie wolno umieszczać fotelika z dzieckiem skierowanym tyłem do kierunku jazdy. Oprócz tego nowelizacja doprecyzowuje, kto jest zwolniony z obowiązku zapinania pasów bezpieczeństwa. Są to między innymi kobiety w widocznej ciąży, taksówkarze, funkcjonariusze, pracownicy służb medycznych oraz osoby mające stosowne zaświadczenia lekarskie. Z kolei na kierowców autobusów nałożono bezwzględny wymóg informowania pasażerów o obowiązku zapinania pasów. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 26 lutego Polskie miasta stawiają na „inteligentne” rozwiązania (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Polskie samorządy są coraz bardziej przekonane do nowych technologii. Nic dziwnego, „inteligentne” miasta na całym świecie zapewniają mieszkańcom wygodę, oszczędność czasu i – co najważniejsze – bezpieczeństwo. 74% przedstawicieli samorządów i spółek miejskich zamierza zainwestować w rozwiązania Smart City i sięgnąć w tym celu po dotacje unijne. „W tej chwili nie istnieje fundusz nastawiony wyłącznie na rozwój »inteligentnych« miast. Dlatego środki pieniężne należy czerpać z unijnej polityki spójności. Do wykorzystania jest pula o wartości 82,5 mld euro” – mówi serwisowi infoWire.pl Przemysław Wojtkiewicz z firmy Integrated Solutions. Smart City wykorzystuje nowe technologie w codziennym funkcjonowaniu miasta, np. sterowanie sieciami energetycznymi, transportem publicznym czy wodociągami. Rozwiązania muszą spełniać potrzeby ludzi i usprawniać ich codzienne życie w aglomeracji. Korki to jeden z największych problemów, z którym borykają się miasta. Wyjściem są tani i szybki transport publiczny oraz rozbudowana infrastruktura rowerowa. Przyczyniają się one do spadku liczby aut – ludzie przesiadają się do dużo tańszej komunikacji miejskiej – oraz poziomu zanieczyszczenia spalinami. Obecnie coraz popularniejsze stają się systemowo zarządzana „inteligentna” sygnalizacja świetlna, odliczająca, ile czasu pozostało do zmiany koloru światła, oraz systemy informacji parkingowej, dzięki którym kierowca dowiaduje się o liczbie wolnych miejsc na parkingach w centrum miasta. Te rozwiązania przyczyniają się do tego, że możemy reagować szybciej, a ruch drogowy odbywa się sprawniej. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 25 lutego OPONEO: Łagodna zima nie przeszkodziła spółce w realizacji ambitnych planów (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Na początku ubiegłego roku Prezes Zarządu OPONEO.PL S.A. zapowiedział, że rok 2014 może przynieść rekordowe przychody w historii firmy i tak też się stało. Pomimo łagodnej zimy udało się wygenerować wyższe przychody, zarówno jednostkowe jak i skonsolidowane. Po czterech kwartałach 2014 roku Grupa OPONEO.PL może się pochwalić 25% wzrostem przychodów ze sprzedaży r/r. Rekordowe przychody w historii Grupy wyniosły na koniec 2014 roku 322,7 mln zł. W samym IV kwartale udało się wygenerować przychody rzędu 127,3 mln zł, co oznacza 21% wzrost względem przychodów za IV kwartał 2013 roku. Wyższe przychody to efekt 24% wzrostu zamówień, jaki Grupa OPONEO.PL odnotowała na wszystkich rynkach w 2014 roku. Przychody z zamówień krajowych, które stanowią 72% przychodów ogółem wzrosły o 14% r/r, natomiast przychody zagraniczne, których udział zwiększył się z poziomu 22% w 2013 roku do 28%,  wzrosły o 62%. W IV kwartale 2014 roku Grupa odnotowała 25% wzrost zamówień ogółem w stosunku do analogicznego okresu 2013 roku. - Mimo niesprzyjających warunków pogodowych dla branży oponiarskiej IV kwartał przyniósł nam wzrosty ilości zamówień, w Polsce jak i za granicą. W ostatnim kwartale 2014 roku na rynku krajowym odnotowaliśmy 17% wzrost zrealizowanych zamówień, zaś na rynkach zagranicznych wzrost ten wyniósł aż 66% - informuje Michał Butkiewicz, Dyrektor Zarządzający OPONEO.PL S.A. Skonsolidowany wynik EBITDA za IV kwartał wyniósł 6,2 mln zł, zaś narastająco 10,8 mln zł. Zysk z działalności operacyjnej Grupy OPONEO.PL za IV kwartał wyniósł 4,7 mln zł, zaś w całym roku obrotowym 4,3 mln zł, podczas gdy na koniec 2013 roku Grupa odnotowała zysk operacyjny wielkości 4,2 mln zł. Grupa wypracowała także wyższy niż w roku ubiegłym zysk netto, który ukształtował się na poziomie 4,2 mln zł, co stanowi 25% wzrost w porównaniu do zysku za 2013 rok. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 24 lutego Jakie jest Volvo XC90? (Aktualności) (by gablotki.pl)
  • poniedziałek, 23 lutego 10 pomysłów na sprawdzone prezenty na Dzień Kobiet (Prezenty) (by gablotki.pl)
  • poniedziałek, 23 lutego MiVue 568 Touch to Akcesorium Roku 2014 (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Internauci wybrali Mio MiVue 568 Touch jako najlepsze akcesorium minionego roku. Pierwszy wideorejestrator z ekranem dotykowym na polskim rynku zdobył statuetkę Złoty Bell. Podsumowujący rok 2014 plebiscyt Mobility Trends przedstawił aż osiemnaście kategorii, w których internauci głosowali na najważniejsze produkty lub usługi minionego roku. Kamera samochodowa Mio o przekątnej wyświetlacza 2,5” startowała w bardzo silnie obsadzonej kategorii najlepszego akcesorium. Po ponad miesięcznym głosowaniu internautów wideorejestrator tajwańskiego producenta został mianowany jako najlepszy produkt w swojej kategorii. „Jesteśmy dumni, że internauci, bezpośredni odbiorcy MiVue 568 Touch docenili go w plebiscycie Mobility Trends 2014” – komentuje Mariusz Manowski, Marketing Director MiTAC Europe, oddział w Polsce. – „Wprowadzając na polski rynek pierwszy wideorejestrator z ekranem dotykowym wierzyliśmy, że to dobry kierunek rozwoju tej kategorii produktów. Statuetka Akcesorium Roku 2014 nadana nam przez użytkowników utwierdza nas w przekonaniu, że stworzyliśmy fajny, intuicyjny w obsłudze produkt. Motywuje to nas również, aby jeszcze ciężej pracować nad dalszym rozwojem serii MiVue” – dodaje. Mio MiVue 568 Touch wszedł na polski rynek pod koniec drugiego kwartału 2014 roku. Jest to produkt z kategorii premium, nagrywa filmy w jakości FullHD, posiada także takie funkcje jak GPS, mapy fotoradarów i ostrzeżenia o punktach kontroli prędkości, usługę bezpłatnej i bezterminowej aktualizacji bazy fotoradarów, tryb parkingowy, tryb fotograficzny i inne. Wręczenie nagród Mobility Trends 2015 odbyło się 19 lutego 2015 roku w klubie Capitol w Warszawie. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 23 lutego Poczta Polska: pierwszy milion Paczki MINI (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Klienci Poczty Polskiej nadali już ponad milion Paczek MINI. Usługa łączy w sobie zalety przesyłki listowej oraz przesyłki paczkowej. Jest dla tych, którzy chcą nadać niewielkie przedmioty, takie jak: płyty CD, książki lub kosmetyki, o łącznej wadze nieprzekraczającej 2 kg. Paczka MINI ma gwarantowany termin doręczenia, deklarowaną wartość przesyłki do 100 zł, możliwość ubezpieczenia przesyłki do wartości 500 zł. W cenę wliczone jest atrakcyjne, wytrzymałe i ekologiczne opakowanie w sam raz na drobne gabarytowo produkty. Z usługi skorzystało ponad 1 000 000 klientów. Wprowadzenie Paczki MINI do oferty jest elementem strategii Poczty Polskiej wspierającej branżę eCommerce i utrzymanie pozycji lidera na rynku usług pocztowych. Dla tej usługi przewidziano dwa terminy doręczeń. Przesyłkę można nadać priorytetem, wtedy doręczenie nastąpi w następnym dniu roboczym po dniu nadania (D+1). Warunkiem jest jej nadanie do godziny 15:00. Paczkę MINI można także nadać, jako ekonomiczną – doręczenie w ciągu trzech dni roboczych po dniu nadania (D+3). Miniwysiłek przy nadaniu Paczki MINI Aby nadać Paczkę MINI, wystarczy na stronie https://e-nadawca.poczta-polska.pl/indywidualni/ zarejestrować przesyłkę, wprowadzając dane nadawcy i adresata oraz wybrać z listy placówkę pocztową, w której zostanie nadana Paczka MINI. Następnie w ciągu 3 dni należy nadać przesyłkę w wybranej placówce. Poczta wysyła wszystkie informacje dla nadawcy, jak i adresata odnośnie statusu Paczki MINI w formie elektronicznej. Nadawca otrzyma potwierdzenie nadania przesyłki oraz powiadomienie o jej odbiorze albo odmowie odbioru przez adresata. Poczta poinformuje odbiorcę o doręczeniu przesyłki, a w przypadku nieodebrania przesyłki informacje o jej awizacji. Dzięki indywidualnemu numerowi każdej Paczki MINI, nadawca może przez całą dobę śledzić przesyłkę na stronie http://emonitoring.poczta-polska.pl/ Nadanie Paczki MINI możliwe jest tylko w specjalnym opakowaniu firmowym z materiałów ekologicznych, które jest wliczone w cenę usługi. Można je nabyć w wybranych placówkach pocztowych na terenie całego kraju oraz za pośrednictwem sklepu internetowego. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 23 lutego Bank Pekao sfinansuje rozbudowę Lotniska Chopina (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Bank Pekao i przedsiębiorstwo Porty Lotnicze podpisały umowę dotyczącą finasowania rozbudowy infrastruktury Lotniska Chopina w Warszawie. Przeprowadzone prace zostaną sfinansowane za pomocą emisji obligacji o wartości 600 mln zł, z ostatecznym terminem wykupu w 2022 roku. Na mocy umowy bank zorganizuje finansowanie rozbudowy lotniska w postaci emisji obligacji na kwotę 600 mln zł. Kwota emisji zostanie wypłacona w dwóch transzach: krótko i długoterminowej. Ostateczny termin wykupu obligacji przypada na 30 grudnia 2022 roku. Bank Pekao w tej transakcji pełni rolę Gwaranta Programu Emisji Agent Emisji, Depozytariusza, Agenta ds. płatności, Agenta Zabezpieczeń. - Rozbudowa największego portu lotniczego w Polsce to projekt kluczowy nie tylko z perspektywy Warszawy, ale również całego kraju. Tym bardziej cieszę się, że zostaliśmy wybrani jako partner finansowy do jego realizacji.  Nasze zaangażowanie w ten projekt jest efektem unikalnego doświadczenia, które nabyliśmy w ciągu ostatnich lat, podczas  finansowania rozbudowy ośmiu regionalnych portów lotniczych – powiedział Rafał Petsch, Dyrektor Departamentu Instytucji Finansowych i Sektora Publicznego w Banku Pekao SA. Pozyskane w ramach emisji obligacji długoterminowych środki zostaną przeznaczone m.in. na rozbudowę terminala pasażerskiego, modernizację i przebudowę płaszczyzn lotniskowych, budowę hotelu pięciogwiazdkowego, a także na refinansowanie istniejącego zadłużenia PPL. Planowany całkowity koszt planu inwestycyjnego realizowanego do 2016 r. będzie wynosił ok.  800 mln zł. - Ruch lotniczy w Warszawie z roku na rok dynamicznie rośnie. W 2014 r. na Lotnisku Chopina obsłużyliśmy 10,5 mln osób, a w 2015 r. spodziewamy się obsłużyć ich o milion więcej. W trosce o utrzymanie najwyższej jakości obsługi pasażerów i linii lotniczych przy rosnącym natężeniu ruchu, chcemy z wyprzedzeniem inwestować w rozbudowę infrastruktury, aby stale zwiększać komfort i przepustowość naszego portu – powiedział Michał Kaczmarzyk, Naczelny Dyrektor Portów Lotniczych, dyrektor Lotniska Chopina w Warszawie. Finasowanie rozbudowy infrastruktury Lotniska Chopina to przykład kolejnej modernizacji portu lotniczego, w którą Bank Pekao jest zaangażowany. W ubiegłych latach Bank współuczestniczył w finansowaniu modernizacji lotnisk w Gdańsku, Rzeszowie, Modlinie i Łodzi, a także we Wrocławiu i Poznaniu. Do tej pory Pekao zorganizował finansowanie lotnisk na łączną kwotę ponad 2 mld zł. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 19 lutego „Po alkoholu nie jadę” – świadomość Polaków się zmienia (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Polacy są coraz bardziej negatywnie nastawieni do jazdy pod wpływem alkoholu – to jeden z wielu wniosków płynących z raportu Instytutu Transportu Samochodowego. Niestety, problemem wciąż są zbyt niskie kary dla nietrzeźwych kierowców oraz brak skutecznych rozwiązań wobec recydywistów. Nie da się całkowicie wyeliminować problemu pijanych kierowców, mimo to ich liczba na drogach systematycznie spada. „Nietrzeźwi stanowią obecnie ok. 1% kierujących. Spowodowali ok. 8% wypadków samochodowych. Zginęło w nich 12,7% wszystkich ofiar wypadków drogowych” – mówi serwisowi infoWire.pl podinsp. Artur Zawadzki z Komendy Głównej Policji. Do zmniejszenia liczby nietrzeźwych kierowców przyczyniły się częstsze kontrole policyjne, ale także liczne akcje kształtujące wśród Polaków negatywny obraz związku alkohol – ruch drogowy. Szkoda, że działalność pojedynczych instytucji przynosi większe efekty w walce z pijanymi na drogach niż wdrażana skoordynowana polityka zapobiegawcza. W Polsce funkcjonują trzy programy prewencyjne, ale nie ma mechanizmów monitorowania i oceny zastosowanych działań. Administracyjny i karny system rozliczania nietrzeźwych kierowców ma niewielki wpływ na kształtowanie postaw oraz zachowań społecznych. „Wciąż nie ma skutecznych rozwiązań przewidzianych dla osób uzależnionych od alkoholu oraz recydywistów. Z kolei sądy nadal nie wykorzystują wszystkich możliwych narzędzi karania kierowców adekwatnie do popełnionych przez nich przestępstw” – podkreśla Ilona Buttler z Instytutu Transportu Samochodowego. Najważniejsze to zmieniać świadomość społeczną i wpajać dobre praktyki już od najmłodszych lat – zaznaczają eksperci. Dzięki temu brak przyzwolenia na jazdę po alkoholu staje się coraz bardziej powszechny. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 19 lutego Samochód wypożyczony, czyli samochód dla każdego (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Choć wypożyczanie samochodów nie jest u nas aż tak popularne jak na Zachodzie, rynek wynajmu aut rozwija się w Polsce w szybkim tempie – 15–20% w skali roku. Zainteresowanie widać zarówno wśród Polaków, jak i gości z zagranicy. Wypożyczenie pojazdu nie jest skomplikowane. „Wystarczy zadzwonić do naszego biura, ewentualnie wejść na stronę internetową i za pomocą systemu rezerwacyjnego dokonać rezerwacji. Po jej zrobieniu skontaktujemy się z klientem, ustalimy dokładny termin odbioru, dokładny model auta i zostanie ono podstawione” – objaśnia Łukasz Grzelak z Anca Cars. Wynajem samochodu nie należy do najtańszych usług, lecz dzięki kompleksowości oferty zapewnia użytkownikowi duży komfort. Pojazd jest niemalże nowy, objęty pełnym pakietem ubezpieczeniowym – OC, AC i NNW. Przysługuje mu obsługa serwisowa oraz wymiana opon. Niektóre wypożyczalnie nie pobierają kaucji – dopiero w przypadku kolizji klient partycypuje w kosztach ubezpieczenia i musi zapłacić kwotę uzgodnioną wcześniej przez obie strony, tzw. udział własny. W zależności od potrzeb wynajem może być krótkoterminowy (od dnia do dwóch miesięcy), średnioterminowy (od dwóch do czterech miesięcy) lub długoterminowy (od 24 do 60 miesięcy). Prognozy dalszego rozwoju usług związanych z wypożyczaniem aut są dobre. Zmiana postawy Polaków (coraz częściej chcemy użytkować samochód, zamiast posiadać) stwarza korzystne warunki do wprowadzania nowych produktów, takich jak np. leasing konsumencki. I choć usługa ta na razie raczkuje na polskim gruncie, prawdopodobnie zostanie spopularyzowana wraz z szybko rozwijającym się rynkiem wynajmu pojazdów. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 19 lutego Bank Pocztowy oferuje fundusze inwestycyjne (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Bank Pocztowy wprowadził do swojej oferty 6 funduszy inwestycyjnych IPOPEMA TFI. To początek rozwoju Banku w segmencie inwestycyjnym.W styczniu br. Bank Pocztowy wprowadził do oferty 6 subfunduszy wchodzących w skład parasola IPOPEMA SFIO (IPOPEMA Gotówkowy, Obligacji, Makroalokacji, Małych i Średnich Spółek, Agresywny oraz Short Equity). Oferta dostępna jest w sieci Banku Pocztowego liczącej niemal 300 placówek i Mikrooddziałów. Bank zdecydował się na współpracę w zakresie funduszy inwestycyjnych z IPOPEMA TFI m.in. z uwagi na doświadczenie Towarzystwa we współpracy z dużymi sieciami bankowymi, atrakcyjną ofertę produktową i zakres wsparcia sprzedaży.– Nasze badania wśród Klientów pokazały duże zainteresowanie lokowaniem środków w fundusze inwestycyjne przy ograniczonym poziomie ryzyka. W perspektywie najbliższych trzech lat chcemy przekonać Klientów do zainwestowania w ten sposób 0,5 mld zł. Chcemy wykorzystać tutaj potencjał Banku w zakresie akwizycji depozytów i wykorzystanie pozyskanej w ten sposób bazy na potrzeby sprzedaży funduszy inwestycyjnych – mówi Szymon Grochowalski odpowiadający w Banku Pocztowym za ofertę produktów inwestycyjnych.W dobie niskich stóp procentowych przesłanką dla wdrożenia oferty funduszy jest chęć zaproponowania Klientom alternatywy dla lokowania środków jedynie na tradycyjnych depozytach.– Wyniki pierwszych tygodni sprzedaży przyniosły bardzo dobre rezultaty. Zakładamy systematyczne zwiększanie sprzedaży funduszy wśród Klientów Banku, których jest już niemal 1,5 mln. Świadomość finansowa Polaków, również dzięki prowadzonym przez nasz Bank działaniom edukacyjnym, jest coraz większa. Tym samym zwiększa się ich zainteresowanie dywersyfikacją sposobów na inwestowanie swoich pieniędzy, o czym świadczy systematycznie rosnąca popularność funduszy inwestycyjnych – dodaje Szymon Grochowalski. W kolejnym kroku Bank Pocztowy  chce zaoferować fundusze white-label, czyli zarządzane również przez IPOPEMA TFI, ale oferowane pod własną marką Banku Pocztowego. Fundusze te są specjalnie przygotowywane dla Klientów, uwzględniając ich preferencje oraz potrzeby inwestycyjne. - Jesteśmy bardzo zadowoleni ze współpracy z Bankiem Pocztowym – mówi Aleksander Widera, wiceprezes IPOPEMA TFI – Sprawnie przeprowadzone szkolenia sieci oraz dynamiczny start sprzedaży w styczniu dobrze wróżą tej współpracy. Pracujemy obecnie nad ofertą funduszy white-label i tu również liczymy na sprawne przeprowadzenie projektu i wdrożenie funduszy w sieci Banku oraz Poczty Polskiej – dodaje Widera. Stworzenie funduszu w formule white-label jest uzależnione od decyzji Komisji Nadzoru Finansowego. Zgodnie z oczekiwaniami fundusz powinien rozpocząć działalność w czwartym kwartale 2015 roku. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 18 lutego Bezszkodowi kierowcy w nowej reklamie Proama (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Ruszyła kolejna odsłona kampanii reklamowej Proama. Ubezpieczyciel wyjaśnia w niej jak można uzyskać 70% bonus-malus oraz przypomina, że polisy Proama dostępne są w rozbudowanej sieci agencyjnej. - W najnowszym spocie pokazujemy jak łatwo bezszkodowi kierowcy mogą zmienić 60% na 70% zniżki za historię ubezpieczenia: bonus-malus. W reklamie doradcy Proama obserwują z balkonu samochody ułożone w napis 60%. Na znak jednej z doradczyń wykonują manewr ułożenia samochodów na kształt 70%. Dzięki doskonałym umiejętnościom wykonują go szybko i sprawnie. W ten sposób podkreślamy rolę kierowcy i jego umiejętności w kształtowaniu wysokości składek za OC i AC. Jednocześnie tłumaczymy, komu należy się zniżka 70% - wyjaśnia Olga Tobiasz, Junior Brand Manager w Proama. – Tradycyjnie już również kierujemy klientów do Agentów, pokazując rozległą sieć agencji współpracujących z Proama w Polsce. Nie zmienia się pozycjonowanie marki Proama. Nowy spot jest kontynuacją poprzednich, dlatego występuje w nim zespół profesjonalistów, przygotowujących rozwiązania dostosowane do potrzeb klienta. Reklama emitowana jest w ogólnopolskich stacjach telewizyjnych. Kreacja została przygotowana przez Agencję Change Integrated, produkcją spotu zajął się Dom Produkcyjny Bomaye, a za zakup mediów odpowiedzialny jest dom mediowy Carat. Proama oferuje m. in. produkty związane z ubezpieczeniem samochodu, mieszkania, firmy, pakiet ubezpieczeń osobowych, ochronę prawną czy ubezpieczenia od utraty pracy. Proama jako pierwsza wprowadziła również na rynek ubezpieczenie Wsparcie Dziecka, zapewniające 10-letnie wsparcie finansowe dzieciom, które w wyniku wypadku komunikacyjnego straciły jedno lub dwoje rodziców. Działa w modelu multikanałowym, w którym agenci generują ok. 80% sprzedaży. Produkty Proama dostępne są przez sieć ponad 1600 multiagencji, w których pracuje kilkanaście tysięcy osób wykonujących czynności agencyjne, stronę www.proama.pl i telefon 815 815 815. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 18 lutego Wartość marki Emirates wzrasta czwarty rok z rzędu i wynosi 6,6 mld USD (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Przewoźnik znalazł się w czołowej dwusetce największych marek świata i zachowuje pierwsze miejsce zarówno wśród linii lotniczych, jak i firm z Bliskiego Wschodu Dubaj, Zjednoczone Emiraty Arabskie, 18 lutego 2015 r.: Linie Emirates, które łączą ludzi, miasta i gospodarki na sześciu kontynentach, po raz pierwszy znalazły się wśród dwustu największych marek świata według rankingu Global 500 opublikowanego w tym tygodniu przez firmę Brand Finance. Przez ostatnie cztery lata linie Emirates stopniowo pięły się w klasyfikacji pięciuset najcenniejszych marek świata. W tej chwili zajmują one 196. miejsce, co stanowi awans o 38 pozycji w zaledwie 12 miesięcy. Sukces ten przewoźnik zawdzięcza ciężkiej pracy nad jakością swoich produktów i usług oraz inwestycjom w markę. Szacuje się, że wartość marki Emirates wzrosła o ponad 21% z 5,48 mld USD do 6,6 mld USD. Ponadto linie od wielu lat pozostają największą marką zarówno wśród firm z Bliskiego Wschodu, jak i linii lotniczych. – Linie Emirates to firma o zasięgu globalnym, która obsługuje pasażerów na całym świecie. Dlatego wraz z jej rozwojem musimy także zadbać o wzmacnianie marki. Nasza strategia marki obejmuje nie tylko działania marketingowe i sponsoring, ale wszelkie działania, w tym wprowadzane przez nas innowacje oraz świadczone przez nas usługi.  Ostatecznymi sędziami są nasi klienci. Tytuł największej marki lotniczej na świecie stanowi dla wszystkich naszych pracowników wspaniałe wyróżnienie – to właśnie oni każdego dnia wkładają swoje serce i wysiłek w rozwój marki Emirates. Jej siła odzwierciedla również korzystny wpływ, jaki wywieramy na całą branżę. Wobec tego w dalszym ciągu będziemy ciężko pracować i inwestować w jej rozwój. Chcemy, aby Emirates stały się jedną z czołowych marek lifestyle’owych na świecie oraz aby utożsamiano nas z sektorem usług dla aspirujących podróżników – powiedział Sir Tim Clark, prezes linii Emirates. Prezes Brand Finance David Haigh powiedział: – Emirates pozostają sztandarową marką wśród przewoźników z całego regionu Bliskiego Wschodu. Wyceniana na 6,6 mld dolarów pozostaje najcenniejszą marką w regionie i najcenniejszą linią lotniczą na świecie.  Dzięki licznym umowom sponsorskim z klubami sportowymi i globalnej sieci połączeń jest ona rozpoznawalna na całym świecie. Mimo to głównym wyróżnikiem linii Emirates jest ich jakość usług i niezawodność. W 2014 r. linie Emirates pobiły rekord otwierając 10 nowych połączeń obsługiwanych przez Airbusa A380, zwiększając sieć połączeń do ponad 145 miast na sześciu kontynentach, od Kantonu po Buenos Aires. Ponadto przewoźnik zwiększył częstotliwość lotów na 20 trasach obsługiwanych do tej pory, zapewniając większy wybór oferowanych połączeń. Od 2015 r. linie obsługują średnio 3,5 tys. lotów tygodniowo, przyczyniając się do zwiększania liczby kombinacji dostępnych połączeń pasażerskich i cargo na całym świecie. Aby zapewnić obsługę wszystkich lotów, linie zwiększyły znacząco swoją flotę – do ponad 230 samolotów – odbierając największe w historii firmy zamówienie na Airbusy A380 i Boeingi 777-300ER w 2013 i 2014 r. Chociaż inwestycje w zaawansowane technologie są niewątpliwie kluczem do sukcesu każdej marki działającej w tak konkurencyjnym środowisku międzynarodowym, Emirates przykładają dużą uwagę do jakości obsługi klienta na każdym etapie jego kontaktu z firmą. Zgodnie z ideą platformy „Hello Tomorrow” przewoźnik umożliwia swoim klientom przeżywanie pozytywnych doświadczeń skupiających się wokół kontaktów międzyludzkich i interkulturowych. Jest to możliwe dzięki bogatemu portofolio umów sponsorskich Emirates. Stwarzanie takich okazji przekłada się na pozytywne skojarzenia z marką oraz silniejszą świadomość i większe przywiązanie do niej.     dostarczył infoWire.pl
  • środa, 18 lutego Assistance dla bezpieczeństwa i wygody (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Blisko 1,8 mln Polaków skorzystało w 2014 r. z usługi assistance. Co ważne, wzrasta wśród nas świadomość tego, czym ona jest (z 42 do 64%). Z czego wynika zwiększone zainteresowanie pakietem całodobowej pomocy? Wyręcza w kłopocie, pozwala oszczędzić czas i zapewnia święty spokój – to główne argumenty, które przemawiają za korzystaniem z usługi assistance. „Polacy uważają, że jest ona ważna i potrzebna, ponadto wyróżnia się na tle ofert bankowych, ubezpieczeniowych i komunikacyjnych. W 2014 r. o 650 tys. wzrosła liczba osób korzystających z assistance” – mówi serwisowi infoWire.pl Tomasz Frączek, prezes zarządu Mondial Assistance. Nic dziwnego, usługobiorca może skorzystać z pakietu w różnych sytuacjach – poczynając od pomocy w przypadku stłuczki drogowej, przez fachowe wsparcie w razie awarii w domu, po konsultację prawną czy też zamówienie stolika w restauracji. Według badania „Rynek usług assistance widziany oczami klientów” usługę cenią sobie najczęściej mężczyźni (57%) z wyższym wykształceniem (42%) mieszkający w większym mieście (40%). Bardzo pozytywne jest to, że assistance coraz chętniej doceniają też kobiety, szczególnie usługi domowe i medyczne – zaznacza Szymon Mordasiewicz z Nielsen Polska. Wzrosła także liczba usługobiorców w grupie osób do 30 r.ż. (17%), wśród kadry kierowniczej (24%) oraz w dużych rodzinach (37%). Świadomość tego, że można skorzystać z całodobowej pomocy, daje poczucie bezpieczeństwa. Assistance pozwala także mądrze gospodarować pieniędzmi, oszczędzać czas i profesjonalnie rozwiązywać problemy. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 16 lutego Volvo XC90 – bezpieczeństwo w nowej stylistyce (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Ten samochód wyznaczy nowe standardy w motoryzacji. Prace nad projektem Volvo XC90 kosztowały 40 mld zł. Auto jest połączeniem luksusowej „limuzyny” z rodzinnym samochodem używanym na co dzień. Zastosowano w nim po raz pierwszy nowy typ technologii zwiększającej bezpieczeństwo. W pojeździe opracowano od podstaw podwozie, silniki, układ elektroniczny (oparty o duży ekran dotykowy), jak również systemy bezpieczeństwa oraz wszystkie możliwe detale, także stylizacyjne – mówi serwisowi infoWire.pl Stanisław Dojs, PR manager z Volvo Car Poland. W Volvo XC90 znajdziemy ultranowoczesne silniki o dużej mocy: dieslowe, benzynowe lub hybrydowe. Auto rozpędza się do 100 km/godz. nawet w sześć sekund. Tym, co wyróżnia samochód, jest jednak bezpieczeństwo. Zastosowano specjalny system City Safety, który monitoruje pojazd: w sytuacji zagrożenia auto samo hamuje, aby uniknąć wypadku – zaznacza Mariusz Nycz, dyrektor sprzedaży i marketingu z Volvo Car Poland. Projektanci zadbali także o wszelkie szczegóły stylizacyjne, takie jak: szlifowane gałki, ekran dotykowy w pięknej rozdzielczości, który przypomina najlepsze tablety, doskonale zszytą skórę, elementy wykonane z oryginalnego drewna. „Pierwsze wrażenie? Duży i bezpieczny. W stosunku do poprzedniego modelu wygląda lepiej” – mówi aktor Waldemar Błaszczyk. „»Limuzyna«, ale z pazurem, czyli to, co SUV powinien mieć. W oczy rzuca się elegancja. Bardzo mi się podoba, bo jest dostojny” – dodaje aktorka Ewa Gawryluk. Volvo XC90 jest samochodem flagowym stajni Volvo i rozpoczyna nowy rozdział w historii koncernu. Po tym modelu pojawi się sześć lub siedem kolejnych, które będą bazowały na tej samej stylistyce i tych samych rozwiązaniach, które zastosowano we wspomnianym SUV-ie. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 16 lutego Rajd Wenecja-Pekin: będą odcinki, jak na Dakarze (Aktualności) (by gablotki.pl)
  • poniedziałek, 16 lutego Promocja dla przedsiębiorców w Programie ING Auto Leasing (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    ING Lease oferuje preferencyjne warunki w Programie ING Auto Leasing dla klientów prowadzących działalność gospodarczą. Klienci Grupy ING, którzy zawnioskują o zawarcie umowy leasingu i spełnią warunki oferty specjalnej, mogą skorzystać z finansowania samochodów osobowych oraz dostawczych (do 3,5 t) na preferencyjnych warunkach. Oferta obowiązuje do końca marca 2015 r. W proponowanej ofercie, klient ma możliwość obniżenia udziału własnego nawet do 0% a także skorzystania z obniżonej marży, w stosunku do oferty standardowej. Program ING Auto Leasing jest skierowany do firm zainteresowanych leasingiem samochodów osobowych oraz dostawczych o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony. Przedsiębiorcy od razu po założeniu firmy, w krótkim czasie i przy minimum formalności, mogą uzyskać finansowanie samochodu. Wystarczy złożyć wniosek leasingowy z fakturą proforma, zawierającą specyfikację wybranego samochodu. Decyzja podejmowana jest do 24 godzin. Finansowanie udzielane jest na podstawie oświadczenia klienta oraz dokumentów rejestrowych firmy, bez konieczności dostarczania dokumentów finansowych. Każdy klient może dodatkowo skorzystać z atrakcyjnej oferty ubezpieczeniowej. Firmy działające przez okres krótszy niż 12 miesięcy, mogą skorzystać z leasingu pojazdu o wartości do 120 tys. zł netto. Dla firm działających co najmniej od roku limit finansowania to 300 tys. zł netto. Finansowanie udzielane jest na podstawie oświadczenia klienta oraz dokumentów rejestrowych firmy, bez konieczności dostarczania dokumentów finansowych. Klient może skorzystać z leasingu na zakup zarówno nowych samochodów, jak i używanych, nabywanych od autoryzowanego dealera. Program dostępny jest w każdym oddziale ING Banku Śląskiego oraz ING Lease (Polska). Regulamin oferty dostępny jest na stronie internetowej: www.inglease.pl dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 16 lutego ADMIRAL BOATS podsumowuje rok 2014 (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    ADMIRAL BOATS S.A., jedyna spółka reprezentująca polski przemysł jachtowy i stoczniowy na warszawskiej giełdzie, w IV kwartale 2014 r. wypracowała zysk netto w wysokości 32 tys. zł wobec straty na poziomie 479 tys. zł w IV kwartale 2013 r. To m.in. efekt ograniczenia kosztów o ponad 40% r/r. Cały 2014 rok Spółka zakończyła z zyskiem netto w wysokości niemal 0,7 mln zł. W ciągu trzech ostatnich miesięcy 2014 r. ADMIRAL BOATS sprzedał 123 łodzie, a w całym mijającym roku łącznie 773 sztuki. - 2014 rok był okresem ważnych zmian w działalności ADMIRAL BOATS. Konsekwentnie rozwijaliśmy produkcję wyrobów ze stali i laminatu technicznego, zdobyliśmy także pierwsze kontrakty na remonty dużych jednostek rzecznych, tj. lodołamaczy. Są to rentowne zlecenia, które pozwalają nam prowadzić zyskowną działalność w okresach martwych dla producentów łodzi. Z kolei wyniki obciążyły koszty modernizacji Zakładu Produkcyjnego w Tczewie, a na wielkość sprzedaży wpłynęło duże zatowarowanie naszych kontrahentów na łodzie motorowe jeszcze w 2013 r. – mówi Andrzej Bartoszewicz, Prezes Zarządu ADMIRAL BOATS. Inwestycje w modernizację Zakładu w Tczewie, zwiększanie zatrudnienia oraz utrzymania obiektów znacząco wpłynęły na ponoszone przez spółkę koszty, m.in. koszty ogólnego zarządu (wzrost r/r o 14,5% do poziomu 6,4 mln zł) i pozostałe koszty operacyjne (wzrost r/r o 210,3% do poziomu 9,6 mln zł). O 41,3%, w stosunku do wartości z końca 2013 r., wzrosła również amortyzacja. W 2014 roku spółka utrzymała marże zbliżone poziomem do 2013 r. O 10,0 p.p. wzrosła marża brutto na sprzedaży (wynosząca na koniec 2014 r. 36,3%). Marża EBITDA osiągnęła poziom 10,4% (spadek o 0,9 p.p. r/r). W 2015 r. w obszarze produkcji łodzi celem jest wzmacnianie pozycji na rynkach Europy Zachodniej i Północnej oraz rozpoczęcie kooperacji z partnerami handlowymi na rynkach duńskim i fińskim. Obecnie eksport stanowi ponad 92% przychodów spółki za 2014 r. Jednocześnie rozwijana będzie produkcja elementów konstrukcyjnych ze stali oraz wyrobów z laminatu technicznego. ADMIRAL BOATS zamierza również aktywnie starać się o zlecenia z branży budowlanej, i w tym celu spółka pozyskała w ubiegłym roku szereg certyfikatów w zakresie produkcji ze stali od organizacji certyfikująych TŰV SŰD i DNV. Atutem ADMIRAL BOATS jest bezpośredni dostęp do transportu drogą wodną, umożliwiający dostarczenie odbiorcom dużych elementów konstrukcyjnych. - Dzięki nowym kompetencjom z obszaru produkcji konstrukcji stalowych możemy stać się atrakcyjnym podwykonawcą przy dużych projektach infrastrukturalnych i stoczniowych, gdzie naszą przewagą jest możliwość transportu elementów konstrukcyjnych czy sekcji okrętowych drogą wodną – mówi Bartoszewicz. – Oczywiście nadal podstawową działalnością ADMIRAL BOATS pozostanie produkcja łodzi motorowych. Jesteśmy dobrze przygotowani do nadchodzącego sezonu sprzedaży, który rozpocznie się na przełomie marca i kwietnia. Potwierdza to wysoka ocena naszych modeli wystawianych podczas targów Boot Dusseldorf przez zagranicznych specjalistów z branży i zainteresowanie ze strony odwiedzających targi klientów, m.in. naszym nowym modelem łodzi OceanMaster 680 Cabin – podsumowuje Bartoszewicz. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 13 lutego Zmieniające się ceny biletów. Jak kupić bilet lotniczy za mniej? (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Czy tanie podróżowanie samolotami jest możliwe? Tak, jeśli wiesz kiedy i na ile wcześniej kupić bilet lotniczy. Choć czasem na tej samej trasie ceny biletów mogą różnić się od siebie nawet 10-krotnie, nie musisz przepłacać nawet, jeżeli zdecydujesz się na podróż samolotem w trakcie świąt – informuje internetowe biuro podróży Tripsta.pl.   Mitem jest, że aby podróżować samolotem po Polsce trzeba mieć zasobny portfel. Bilety na loty krajowe można znaleźć już od kilkudziesięciu złotych. Jak podaje internetowe biuro podróży Tripsta.pl za najtańszy krajowy lot z Warszawy z lotniska w Modlinie do Wrocławia podróżujący zapłacił nieco ponad 18 zł. Natomiast za najtańszy lot zagraniczny kosztował 43 zł i odbył się na trasie z Wrocławia do Berlina.   Co trzeba zrobić, aby kupić bilet w tak okazyjnej cenie? Przede wszystkim trzeba znać kilka zasad. Po pierwsze, krajowe bilety lotnicze w korzystnych cenach nie zawsze pochodzą z ofert last minute, czego doskonałym przykładem jest wspomniany lot do Wrocławia. Rezerwacji na niego dokonano na 49 dni wcześniej. Zwykle bilety na tej trasie rezerwowane są z 43 dniowym wyprzedzeniem. Jak wygląda sytuacja w przypadku lotów zagranicznych? Tutaj rezerwacji najlepiej dokonywać jeszcze wcześniej. Najtańszy bilet na lot zagraniczny (na wspomniany lot Wrocław-Berlin) na Tripsta.pl zarezerwowano 159 dni przed datą wylotu. Warto dodać, że na tej trasie zakup biletów odbywał się średnio ze 150 dniowym wyprzedzeniem. Okazuje się więc, że bilety na loty zagraniczne powinny być rezerwowane z trzykrotnie większym wyprzedzeniem niż bilety na loty krajowe.   Skąd i dokąd latamy najczęściej i najtaniej?W TOP 3 najczęściej uczęszczanych tras przez Polaków, jeśli chodzi o loty krajowe, znajdują się takie trasy jak: Wrocław-Warszawa, Gdańsk-Warszawa i Warszawa-Wrocław. Co ciekawe, podróżujący, których destynacją jest Warszawa najczęściej jako lotnisko docelowe wybierali port lotniczy im. Chopina. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku pasażerów, których podróż zaczyna się w stolicy. Jest to o tyle interesujące, że najtańszy bilet lotniczy został zakupiony na trasę Warszawa-Wrocław, natomiast wylot odbył się z portu lotniczego w Modlinie, a nie z portu lotniczego im. Chopina. Koszt biletu na tej trasie wyniósł nieco ponad 18 zł.   Warto zwrócić uwagę na to, że różnica w cenie pomiędzy najniższą kwotą, jaką przeznaczono na bilet na trasie Warszawa-Wrocław a Warszawa Modlin-Wrocław wyniosła prawie 160 PLN. Czy w takim razie Polacy lubią przepłacać? Odpowiedź nie jest taka prosta, bo pod uwagę należy wziąć takie czynnik jak koszt transportu, który musi ponieść podróżujący, aby móc dostać się z lotniska w Modlinie do Warszawy. Istotny wpływ ma także czas, który należy poświęcić na dojazd do centrum stolicy, czy chociażby to, że nie wszyscy przewoźnicy korzystają z lotniska w Modlinie.   Przed podjęciem decyzji o zarezerwowaniu biletu warto również zwrócić uwagę na miejsce wylotu. Bowiem niekiedy bywa tak, że na tej samej trasie obowiązują różne ceny. W przypadku lotu z Wrocławia do Warszawy bilet w najniższej cenie kosztował ok. 140 PLN, natomiast z Warszawy do Wrocławia ok. 177 PLN, czyli o 27% więcej niż w pierwszym przypadku. Różnicę w cenach można odczuć jeszcze bardziej. Najdroższy bilet z Wrocławia do Warszawy kosztował ok. 722 PLN. Za lot na tej samej trasie z Warszawy do Wrocławia trzeba było zapłacić 200% więcej (ok. 1455 PLN). Jednak to nie jedna trasa, na której widać tak dużą różnicę w cenach. Na trasie Gdańsk-Warszawa najtańszy bilet kosztował ok. 134 PLN, a najdroższy 10 razy więcej (ok. 1343 PLN).   Tanie podróżowanie w święta?Najtańszy bilet lotniczy na krajowy lot odbył się w okolicach Święta Zesłania Ducha Świętego (tzw. Zielone Świątki) i kosztował tylko ok. 98 zł. Podróż dotyczyła trasy Warszawa (lotnisko im. Chopina) – Wrocław. Warto także zwrócić uwagę, że za taki sam bilet w okresie nieświątecznym należało zapłacić więcej o 80%. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku podróży z Gdańska do Warszawy. Decydując się na przelot w „zwykły” dzień koszt podróży był większy niż w koszt podróży w okolicach Wielkanocy. W pierwszym przypadku podróżujący musiał zapłacić ok. 1345 zł, a w drugim prawie 25% więcej (ok. 1008 zł).   Analiza przeprowadzona przez Tripsta.pl potwierdza, że wiele dobrych ofert może znaleźć również w okolicy świąt, jeśli jesteśmy gotowi poświęcić dzień wolny w pracy i wyjechać lub wrócić dzień wcześniej lub później. Dlatego też, przed dokonaniem rezerwacji warto skorzystać ze specjalnych wyszukiwarek takich jak Price Radar, które pozwalają nie tylko zarezerwować bilet na dogodnym czasie, ale także szybko sprawdzić ceny wg daty wyjazdu nawet z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 12 lutego Kolekcja Pierre Cardin na sezon wiosna/lato 2015 – od elegancji po sportowy szyk (Moda dla panów, moda męska) (by gablotki.pl)
  • czwartek, 12 lutego Kim jest polski kierowca? (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Jako kierowcy jesteśmy zbyt pewni siebie – tak można podsumować wyniki „Badania postaw posiadaczy samochodów”. I choć coraz bardziej zdajemy sobie sprawę z zagrożeń na drodze, to nie rozwijamy umiejętności bezpiecznej jazdy. Jeśli kierowca ma duże doświadczenie, może przekraczać dopuszczalną prędkość – tak sądzi większość badanych. Nic dziwnego, że pomysł zmniejszenia ograniczenia prędkości w terenie zabudowanym za dobry uważa aż 41% respondentów, a poza terenem zabudowanym – nawet 61% ankietowanych. Problem w tym, że do powstania większości szkód zgłaszanych ubezpieczycielom prowadzi nadmierna prędkość. W ubiegłym roku 13% badanych zostało ukaranych za szybką jazdę. Byli to głównie mężczyźni. Najczęściej przestrzegamy przepisów w obecności pasażera. „2/3 ankietowanych przyznało, że czuje się odpowiedzialne za osobę, z którą podróżuje, więc jedzie ostrożniej. Tylko w nielicznych przypadkach obecność pasażera wpływa niekorzystnie na kierowcę: dekoncentruje, a nawet stresuje” – mówi serwisowi infoWire.pl Arkadiusz Bruliński z Ergo Hestii. Szczególną odpowiedzialność odczuwamy, przewożąc dziecko. 3/4 badanych deklaruje, że zawsze umieszcza je w foteliku lub zapina mu pasy bezpieczeństwa. Niestety, aż 1/3 ankietowanych przyznała, że przynajmniej raz na jakiś czas nie zapina pasów bezpieczeństwa, a 4% – że nie zapina ich nigdy. Polski system szkolenia kierowców nie uczy zachowywania pokory na drodze i szacunku wobec innych uczestników ruchu. Poza tym kursanci często nie wiedzą, jak zachowuje się auto po przekroczeniu prędkości lub w trakcie hamowania awaryjnego. „To powoduje, że większość świeżo upieczonych kierowców przecenia swoje możliwości. Dlatego tak ważny jest udział w kursie bezpiecznej jazdy” – podkreśla rozmówca. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 12 lutego 2014 – rok wzrostu dla branży oponiarskiej. Podsumowanie sprzedaży opon w Europie (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Potwierdziły się prognozy specjalistów, którzy z optymizmem mówili o 2014 roku. Po ostatnich latach spadku w sprzedaży opon, sytuacja powoli się stabilizuje, a sprzedaż opon idzie w górę. Dobry początek, ale kiepska końcówka Dobrą informacją jest fakt, że sprzedaż ogumienia na rynkach europejskich do wszystkich najpopularniejszych typów pojazdów jest wyższa niż w 2013 roku - opony osobowe zanotowały wzrost o 2%, ciężarowe o 4%, a motocyklowe aż o 6%.  Bez podziału na kategorię, łączna sprzedaż opon w 2014 roku wzrosła o 2% w porównaniu do roku poprzedniego. Potwierdziło to prognozy m.in. sekretarz generalnej Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Opon i Wyrobów Gumowych (ERTMA) Fazilet Cinaralp. Jak wynika z raportu wspomnianego stowarzyszenia znacznie lepsza okazała się pierwsza połowa roku. W tym okresie wzrost sprzedaży opon osobowych wyniósł 8%, ciężarowych 10%, a motocyklowych 9%.  Kluczowym momentem był pierwszy kwartał, kiedy to wzrosty dla wszystkich typów opon przekroczyły 10% (dla opon ciężarowych było to nawet 16%). Niestety nie da się tego samego powiedzieć o drugiej połowie roku. Łączny spadek w stosunku do roku poprzedniego osiągnął poziom 3%. Najgorzej wypadł czwarty kwartał, kiedy to opony osobowe zanotowały aż 9% regres. Bez podziału na typy pojazdu sprzedaż opon spadła o 8%. Najprawdopodobniej wynika to z łagodnej zimy i braku konieczności, w wielu miejscach Europy, wymiany opon na zimowe. Warto zaznaczyć, że sprzedaż opon motocyklowych, jako jedynych, była wyższa we wszystkich kwartałach 2014 roku w stosunku do roku 2013. Ciekawą tendencję można również zaobserwować, jeżeli chodzi o sprzedaż opon z różnych klas jakościowych. Nie zanotowano wyraźnego wzrostu udziału jakiejkolwiek z klas. W każdym przypadku wzrost był podobny, jednak największy opon z klasy średniej - 55%, a najmniejszy klasy premium – 45%. W ilości sprzedawanego ogumienia w Europie nadal przoduje klasa ekonomiczna.   Chińszczyzna a opony najwyższych klas Co łączy opony azjatyckie i opony klasy premium? Wzrosty sprzedaży w 2014 roku. Serwisy ogumienia zaobserwowały , iż właściciele małych i średnich firm w minionym roku poszukiwali najtańszych opon, nawet pomimo ich niekorzystnych wyników TCO, czyli całkowitych kosztów użytkowania. W firmach dużych, o lepszej płynności finansowej, wzrosły udziały opon premium. - Mimo wysokich cen zakupu opony z najwyższych półek jakościowych pozwalają na uzyskanie znacznych oszczędności paliwa - mówi  Sylwia Widacka z sieci serwisów Euromaster. W sumie na polskim rynku zyskały opony chińskie i premium, a segment opon budżetowych stracił aż 17,6% - podsumowuje.   Sklepy internetowe rosną w siłę Systematycznie wzrasta sprzedaż kanałem online, stąd znacznie większe wzrosty widoczne są w sprzedaży opon przez internet. Grupa OPONEO na wszystkich swoich rynkach sprzedała 22% więcej opon niż w roku 2013. Na polskim, głównym rynku zbytu dla firmy, ilość sprzedanych opon wzrosła o 15%. To dobry wynik biorąc pod uwagę niekorzystne dla branży warunki pogodowe. Wciąż najbardziej popularne w Polsce są opony klasy ekonomicznej, których sprzedaż wzrosła o 16%, jednak zaledwie o 8 p.p. mniej mają w podziale na klasy opony High performance, których sprzedało się w ubiegłym roku o 11% więcej niż w 2013 roku. O 19% wzrosła sprzedaż opon klasy średniej, które w 2014 roku były najrzadziej wybierane przez klientów Oponeo.pl. Poza polskim rynkiem, najwięcej opon Grupa OPONEO sprzedała w Wielkiej Brytanii i we Włoszech, gdzie ilość sprzedanych opon wzrosła odpowiednio o 55% i 72%. Jednak największe wzrosty, ponad 200%,  przyniosły w 2014 roku Irlandia i Holandia. Na wszystkich rynkach zagranicznych wzrosła ilość sprzedanych opon osobowych, łącznie o 78%. W podziale na klasy najbardziej wzrosła sprzedaż opon w klasie średniej, aż o 81%. Jednak, podobnie jak w Polsce, klasa ta ma najmniejszy udział w sprzedaży opon ogółem.  - Na rynkach zagranicznych sprzedaliśmy najwięcej opon klasy High performance, ich sprzedaż wzrosła o 58%. Po opony z tej klasy najczęściej sięgali klienci Wielkiej Brytanii i Irlandii, a najrzadziej klienci z Niemiec i Włoch - informuje Ernest Pujszo Koordynator e-commerce zagraniczne z Oponeo.pl.   Podsumowując ubiegły rok, wartym podkreślenia jest fakt, że kierowcy chętniej wydają na opony coraz więcej wybierając opony lepsze jakościowo tj. klasy średniej lub premium. Należy też pozytywnie ocenić wpływ sprzedaży internetowej ogumienia w sprzedaży opon ogółem. Nawet ostatni kwartał, choć najsłabszy, przyniósł wzrosty. Zgodnie z prognozami dotyczącymi rozwoju e-commerce należy się spodziewać, że wartość sprzedaży opon przez internet będzie wzrastać z roku na rok. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 9 lutego Wyjątkową walentynkę wyślesz z Envelo (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    W tym roku Envelo, marka stworzona przez spółkę Poczta Polska Usługi Cyfrowe, przygotowała neokartki na święto zakochanych. Wyrazy uczuć można wysłać zarówno z platformy, jak aplikacji mobilnej. Neokartkę nadajemy online, a adresat otrzymuje ją wydrukowaną i w kopercie. Każdą neokartkę można ozdobić własnym zdjęciem lub wykorzystać jeden ze wzorów dostępnych w galerii na platformie. Ukochana osoba otrzyma pełną miłości niespodziankę i specjalny rabat. Wystarczy wejść na platformę i wybrać opcję „Wyślij kartkę”. W kreatorze online dodamy własne zdjęcie i łatwo poddamy je edycji. Możemy poprawić jego ostrość, nałożyć kolorowe filtry, dodać ozdobną ramkę i okolicznościowe kliparty. Na awersie znajdziemy miejsce na osobistą dedykację dla adresata, a na rewersie umieścimy wyznanie uczuć czy walentynkowy wierszyk. Koszt wysłania neokartki, z własnym zdjęciem lub grafiką od Envelo, zaczyna się od 3,99 zł. W cenę wliczone są wydruk, opłata pocztowa i doręczenie do adresata. Zakochani, którzy wyślą neokartkę ze strony www.envelo.pl, obdarują bliską osobę dodatkowym prezentem w postaci kodu rabatowego. Adresat otrzyma zniżkę 20% na wysłanie kolejnej neokartki. Jeśli się na to zdecyduje, podaruje adresatowi rabat 25%, a ten będzie mógł przekazać zniżkę kolejnej osobie. Maksymalny rabat, jaki może otrzymać odbiorca neokartki, to 35%. Usługi Envelo można też polecić znajomym. Na podany e-mail zostanie przesłane zaproszenie do skorzystania z platformy i kod rabatowy uprawniający do 20-procentowej zniżki na neokartkę. Serduszko z aplikacji mobilnej Walentynkową neokartkę można wysłać nie tylko ze strony WWW, lecz także wprost ze smartfona czy tabletu. W nowej odsłonie aplikacji mobilnej Envelo stworzenie własnego projektu jest jeszcze bardziej intuicyjne. Nowością jest możliwość umieszczenia własnego zdjęcia w ozdobnej ramce. Fotografie możemy wykorzystać do stworzenia kolażu w jednym z ponad 20 szablonów. Każdą można poddać edycji i ozdobić walentynkowymi klipartami. W aplikacji neokartkę można już nadać za granicę oraz jako przesyłkę priorytetową.Aplikacja współpracuje z systemami Android, iOS i Windows Phone. Operatorem marki Envelo jest Poczta Polska Usługi Cyfrowe, spółka z Grupy Kapitałowej Poczta Polska. Więcej informacji o e-usługach pocztowych na www.envelo.pl dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 9 lutego Michael van der Mark – talent w drodze na szczyt (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    22-letni Michael van der Mark dał się poznać z dobrej strony w 2014 roku – jeżdżąc motocyklem w barwach Ten Kate Honda okazał się najlepszy w serii Supersport World Championship, rozgrywanej równolegle z World Superbike Championship (WSBK). Teraz przyszła pora na trudniejsze wyzwania. Motocyklista chce zrobić kolejny krok i wystartować w barwach Ten Kate Honda w World Superbike Championship. W swoim debiutanckim sezonie w najwyższej klasie dla produkowanych seryjnie motocykli van der Mark będzie jeździł razem z mistrzem świata, Sylvainem Guintolim. Zespół Ten Kate jest w niej obecny od wielu lat, w 2014 roku jeździli w nim Jonathan Rea i Leon Haslam. Pod koniec lutego młody Holender stanie na starcie swojego pierwszego wyścigu w sezonie. O możliwościach jakie drzemią w Hondzie CBR1000RR zdążył się już przekonać podczas testów na hiszpańskim torze w Jerez de la Frontera. „Odkrywanie młodych talentów jest niezwykle ważne dla firmy Castrol. Z dwoma mistrzami świata w zespole, Ten Kate Honda będzie z pewnością jednym z faworytów sezonu 2015” – mówi Donald Smith, menedżer ds. globalnego sponsoringu Castrol. „Jesteśmy przekonani, że Castrol Power1 zapewni maszynie Michaela van der Marka doskonałe przyspieszenie, prędkość i niezawodność, a jego przejście do WSBK odbędzie się płynnie” – dodał Smith. „Dzięki wsparciu Ronalda ten Kate oraz firm Honda i Castrol znalazłem się w serii WSBK. Razem z nimi chcę się rozwijać, robić postępy jak w ubiegłym roku. Jestem pewien, że mój pierwszy sezon w nowej serii będzie udany” – mówi van der Mark. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 6 lutego Odkryj świat języków w systemie ice linii Emirates (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Dubaj, 6 lutego 2015 - Pasażerowie linii Emirates mogą wybierać spośród imponującej kolekcji najnowszych filmów i programów telewizyjnych w ponad 35 językach dostępnych w systemie rozrywki pokładowej ice Digital Widescreen. W tym miesiącu po raz pierwszy pojawiły się w nim produkcje w języku paszto, a od marca podróżujący z Emirates będą mogli oglądać filmy w języku ibo, którym posługują się głównie mieszkańcy południowo-wschodniej Nigerii. Co miesiąc biblioteka filmowa jest aktualizowana, a co za tym idzie – zmieniają się również języki dostępne w systemie ice, jednak oferta cały czas pozostaje zróżnicowana i bogata. Bez względu na to, czy pasażer chce w czasie podróży odprężyć się przy klasyce rodzimego kina, czy ciekawią go obce kultury, system ice stanowi doskonałą ofertę dla nowoczesnego globtrotera. W ubiegłym roku linie Emirates przewiozły 45 mln pasażerów do 145 miast. Nasza urozmaicona oferta rozrywkowa odzwierciedla osobowość klientów z całego świata. Staramy się na bieżąco śledzić zróżnicowane upodobania naszych pasażerów, a język odgrywa w tym przypadku ogromną rolę – powiedział Patrick Brannelly, Vice President - Customer Experience, Inflight Entertainment & Connectivity, Emirates. Nasza linia działa na całym świecie i obsługuje pasażerów z najróżniejszych zakątków globu, dlatego nasza oferta językowa, czy to w postaci wielojęzycznego personelu pokładowego, czy kanałów rozrywki pokładowej dostępnych w różnych językach, sprawia, że podróżni najchętniej wybierają Emirates – dodał Patrick Brannelly. W systemie ice dostępne są filmy w ponad 10 językach europejskich, w tym nagradzane dzieła takie jak Miłość, Niczego nie żałuję – Edith Piaf czy Amelia po francusku, czy Borgman w języku niderlandzkim. Można tam również znaleźć filmy w polskiej wersji językowej i utwory muzyczne polskich wykonawców. Ponadto wśród dostępnych od lutego produkcji w ponad 10 językach z regionu Azji Południowej znajduje się 20 filmów w hindi, m.in. hity kina bollywoodzkiego Kick i Bobby Jasoos, a także filmy w językach tamilskim, malajlam, marathi, urdu, telugu, bengalskim i innych.  System ice oferuje również produkcje filmowe z innych zakątków Azji, dostępne w językach mandaryńskim, kantońskim, japońskim, koreańskim i tagalskim. Z kolei pasażerowie mówiący po arabsku mogą liczyć na szeroki wybór filmów i popularnych programów telewizyjnych takich jak Sejn Al Nesa czy serial Law, muzyki, a nawet czasopism z Bliskiego Wschodu. Przed podróżą można sprawdzić wszystkie informacje na temat dostępnej oferty ice i zaplanować własny maraton filmowy odwiedzając stronę emirates.com. Linie Emirates jak zawsze wyznaczają standardy w branży lotniczej. W 2014 r. jako pierwsze zaczęły wyświetlać filmy ze specjalną ścieżkę dźwiękową dla niedowidzących. W 2007 r. Emirates we współpracy z Walt Disney Studios Motion Pictures jako pierwsze w branży wprowadziły napisy dla niedosłyszących w systemie Closed Captions. Ostatnio przewoźnik zaczął udostępniać na pokładzie wybranych samolotów bezpłatny bezprzewodowy Internet – w tej chwili udogodnienie to obejmuje już 95 maszyn, w tym całą flotę Airbusów A380. W 2014 r. system ice Digital Widescreen po raz dziesiąty z rzędu zdobył tytuł „najlepszego systemu rozrywki pokładowej” (World’s Best Airline Inflight Entertainment) przyznawany na organizowanej co roku gali SKYTRAX World Airline Awards.  W ramach systemu ice pasażerowie otrzymują dostęp do zawrotnej liczby ponad 2 tysięcy kanałów obejmujących niemal 500 filmów z całego świata, setki godzin programów telewizyjnych, w tym kompilacje popularnych seriali takich jak Mad Men, Luther czy Jeden gniewny Charlie, a także tysiące godzin muzyki – od współczesnej po klasyczną. W najnowszych samolotach Emirates - typu Airbus A380 i Boeing 777 - system ice wyświetlany jest na większych ekranach w rozdzielczości HD: 27-calowych w klasie pierwszej, 20-calowych w klasie biznes i 12,1-calowych w klasie ekonomicznej.   dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 6 lutego Poczta Polska z usługami odczytowymi dla Polskiej Spółki Gazowniczej (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Poczta Polska wygrała przetargi na świadczenie usług odczytu gazomierzy. Zleceniodawcą jest Polska Spółka Gazownictwa. Wygrane przetargi, o wartości 4 mln. zł, pozwolą Poczcie świadczyć usługę na rzecz klientów Polskiej Spółki Gazownictwa oddziałów w Poznaniu i w Warszawie.  - Wejście firmy w nowe obszary biznesowe w dobie e-substytucji i malejących wolumenów przesyłek tradycyjnych jest niezbędnym krokiem do dalszego rozwoju. Poczta Polska posiada wszelkie atuty i potencjał, aby realizować tego typu usługi - mówi Łukasz Gołębiowski, Dyrektor Zarządzający Pionem Sprzedaży. Poczta Polska,  już w grudniu 2014 r., wprowadziła do swojej oferty usługę polegającą na realizacji odczytów wskazań gazomierzy, liczników wody i elektryczności.   W obsługę kontraktów z Polska Spółką Gazowniczą, które weszły w życie w lutym, zaangażowani są przeszkoleni listonosze m.in. w Poznaniu, Szczecinie, Łodzi, Wrocławiu, Białymstoku, Lublinie, Kielcach, Olsztynie, Gdańsku, Warszawie oraz województwie mazowieckim. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 6 lutego Powiedz „Kocham Cię” z Pocztą Polską (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Poczta Polska 6 lutego 2015 roku wprowadza kolejny znaczek z serii „Kocham Cię”. Tym razem na znaczku znalazło się rubinowe serce. Najbardziej rozpoznawalny symbol miłości. Oryginalnością tej emisji jest perforacja w kształcie serca, a na oprawie arkusika towarzyszy mu parafraza słów greckiego stoika Hekatona z Rodos „Jeśli chcecie, by was kochano, sami kochajcie!”. – Takie ciekawostki na znaczkach zawsze sprawiają nam najwięcej radości przy kreacji i realizacji pomysłu, z nadzieją, że klienci to docenią – mówi Agnieszka Kłoda-Dębska, zastępca dyrektora Biura Marketingu i Filatelistyki. Myśl, by połączyć serce z rubinem i pokazać w ten sposób najpiękniejsze uczucie, była już tylko kwestią czasu. Rubin kojarzy się ze szlachetnością i czystością, zupełnie tak samo jak nasze szczere uczucie do drugiej osoby. A kształt serca nie jest przecież zarezerwowany tylko dla samych zakochanych. Rysując serce wyrażamy swoje uczucia także i naszym mamom, tatom, babciom i dziadkom… „Serdeczna” emisja Poczty Polskiej przygotowana jest właśnie na takie okazje. – Dla podkreślenia wyjątkowości emisji dodaliśmy opalizujący lakier, którym pokryte są fragmenty znaczka, a efekt widoczny jest pod pewnym kątem – dodaje Marzanna Dąbrowska, projektantka znaczka – Warto samemu kupić znaczek, by przekonać się jak w rzeczywistości prezentuje się ta emisja. autorka projektu znaczka: Marzanna Dąbrowska liczba znaczków: 1 wartość: 2,35 zł nakład: 1.500.000 sztuk techniki druku: offsetowa i sitodrukowa format znaczka:  perforacja w kształcie serca papier: fluorescencyjny data wprowadzenia do obiegu:  6 lutego 2015 r. To oraz inne wydania Poczty Polskiej można nabyć w naszych placówkach oraz sklepie internetowym: http://www.filatelistyka.poczta-polska.pl dostarczył infoWire.pl
  • środa, 4 lutego Nie masz pomysłu na wakacje? Pojedź do Pekinu (Aktualności) (by gablotki.pl)
  • środa, 4 lutego Aktualizacja map w Mio (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Dostępna jest już do pobrania aktualizacja map do nawigacji Mio Spirit, a także do urządzeń Mio Combo 5107LM. Uaktualnienie oznaczono numerem 14.095x, porządkuje ono dane teleadresowe, dane dotyczące organizacji ruchu drogowego i dodaje 130 tyś. kilometrów dróg w całej Europie. Najnowsze mapy Polski przynoszą bardziej szczegółowe dane dla sieci dróg w 27 gminach całego kraju. Z kolei w 29 gminach uzupełniono dane adresowe o nowe numery ulic. Ostatnia aktualizacja przyniosła również wiele poprawek dotyczących przejazdów na terenach górskich w całej Europie. Programiści głównie skupili się na zaktualizowaniu takich danych jak tunele, trasy górskie oraz drogi dojazdowe. Duże zmiany objęły m.in. Bułgarię, gdzie dodano lub zaktualizowano ponad 12 tyś. km dróg, głównie w północnej części kraju. We Francji, Niemczech i Hiszpanii odświeżono zasady organizacji ruchu na blisko 110 tyś. km dróg, a we Włoszech dodano 11 nowych przepraw promowych. Uaktualnienie oznaczono numerem 14.0950 dla nawigacji Spirit, oraz 14.0954 dla urządzeń Combo 5107LM. Nowe dane można pobrać za pośrednictwem programu MioMore Desktop, po podłączeniu nawigacji do komputera, za pomocą kabla USB. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 4 lutego PKP Intercity testuje sprzedaż biletów w placówkach Poczty Polskiej (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    PKP Intercity testuje nowy kanał sprzedaży biletów. Ruszył pilotaż realizowany we współpracy z Pocztą Polską. Projekt potrwa 3 miesiące i obejmie 37 wybranych placówek z 3 województw. Już od dziś w wybranych placówkach Poczty Polskiej będzie można kupić bilet na pociąg PKP Intercity. Klienci będą mogli skorzystać z oferty dostępnej za pośrednictwem internetowego systemu sprzedaży e-IC. – Chcemy ułatwiać naszym klientom zakup biletów. Sprzedaż w placówkach Poczty Polskiej to rozwiązanie dla tych, którzy mają bliżej do placówki, niż niekiedy do dworca kolejowego – wyjaśnia Zuzanna Szopowska, rzecznik PKP Intercity. Testy potrwają 3 miesiące i po tym okresie wspólnie zdecydujemy czy wdrożymy rozwiązanie w pozostałych punktach naszego partnera w całym kraju. – dodaje Zuzanna Szopowska W ramach testów podróżni będą mogli kupić bilety w 37 placówkach Poczty Polskiej na terenie 3 województw: śląskiego (18 placówek), dolnośląskiego (8 placówek) i podlaskiego (11 placówek). W kilku z wytypowanych miast (Łapy, Suwałki, Bytom, Chorzów, Tarnowskie Góry, Oborniki Śląskie, Świebodzice, Żmigród) PKP Intercity nie prowadziło do tej pory sprzedaży biletów w kasach, tak więc będzie to dodatkowe udogodnienie.  – Poczta Polska to firma, która dociera do każdego zakątka naszego kraju. Jesteśmy blisko naszych klientów stąd każde rozwiązanie, które pozwala im załatwiać w placówkach różnego rodzaju dodatkowe usługi i sprawy jest dla nas atrakcyjnym rozwiązaniem. – mówi Zbigniew Baranowski, rzecznik prasowy Poczty Polskiej. Dodatkowo, w wytypowanych placówkach podróżni mogą uzyskać informacje o połączeniach i ofertach promocyjnych PKP Intercity, otrzymać fakturę VAT do zakupionego biletu, bądź złożyć w formie pisemnej reklamację. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 3 lutego ERGO Hestia angażuje społeczność w tworzenie poradnika bezpiecznej jazdy (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Czy warto zapraszać blogosferę specjalistyczną do długofalowej akcji społecznościowej? Czy marka w jej wyniku może zyskać wartościowe treści? ERGO Hestia pokazuje, że tak i wydaje pierwszy w Polsce społecznościowy poradnik bezpiecznej jazdy, przygotowany wspólnie z motoblogerami i utytułowanym kierowcą rajdowym – Michałem Kościuszko. ERGO Hestia chcąc zaangażować społeczność w swoje działania postawiła na blogosferę. Decyzja o rozszerzeniu działań społecznościowych w zakresie bezpiecznej jazdy, była kontynuacją dotychczasowej współpracy ubezpieczyciela z Michałem Kościuszko – jednym z najlepszych polskich kierowców. Jej celem od samego początku było pomaganie polskim kierowcom w robieniu postępów każdego dnia – jeżdżenia sprawniej i lepiej. Gdy pomyśleliśmy o stworzeniu społecznościowego poradnika bezpiecznej jazdy, to naturalne wydało nam się zaproszenie do współpracy motoblogerów. Okazało się, że jest to dość wąska część blogosfery, niemniej jednak bardzo zaangażowana i znająca temat. Wybraliśmy autorów 6 blogów – naszym zdaniem najlepszych - najbardziej interaktywnych, ale też wartościowych pod kątem treści. Część z nich to nie tylko pasjonaci, ale jednocześnie osoby zawodowo zajmujące się motoryzacją – wskazuje Maciej Kuźmicz - Rzecznik ERGO Hestii. Kluczem ERGO Hestii w doborze partnerów do akcji był ich sposób dialogu ze społecznością. Głównym celem sopockiego ubezpieczyciela było uwolnienie potencjału polskich kierowców i skłonienie ich do dzielenia się swoimi doświadczeniami. Motoblogerzy w ramach akcji #postepyRobię, która jest nazwą dla wszystkich aktywności podejmowanych wokół tworzenia Niecodziennego Poradnika Codziennej Jazdy, otrzymali wiele wolności w działaniu. ERGO Hestia nie wpływała na tematy oraz styl pisania poszczególnych rozdziałów.   Wzrastamy wraz z blogerami. Zyskaliśmy prawdziwie zaangażowanych ambasadorów marki, którzy nie dość, że animują ogólnopolską dyskusję na temat bezpiecznej jazdy to jeszcze w jej wyniku stworzyli ciekawą treść, którą będziemy dzielić się ze wszystkimi kierowcami w Polsce – mówi Maciej Kuźmicz - Rzecznik ERGO Hestii. Niecodzienny Poradnik Codziennej Jazdy to z jednej strony schematy i dokładne opisy sytuacji wprost z polskich dróg, z drugiej natomiast elementy humorystyczne jak wielki czerwony Homar Helmut, który jest bohaterem filmu przygotowanego przez Tomka (Prentki-blog.pl). Dzięki tej różnorodności każdy kierowca znajdzie w poradniku coś dla siebie. Przypomnijmy, że w lipcu ubiegłego roku ERGO Hestia rozpoczęła współpracę z siedmiorgiem motoblogerów – Magdaleną i Marcinem (Antymoto.com), Tomkiem (Prentki-blog.pl), Albinem (StrefaKulturalnejJazdy.pl), Bartkiem (JustWellDriven.com), Marcinem (Spalacz.pl) i Michałem (AutomotiveBlog.pl). Od tego momentu wydarzyło się wiele: Miały miejsce konkursy organizowane przez blogerów, których celem było pozyskanie patentów na sprawną jazdę wprost od czytelników – te były podstawą do stworzenia poszczególnych rozdziałów Niecodziennego Poradnika Codziennej Jazdy, ERGO Hestia uruchomiła własny blog na temat bezpiecznej jazdy: postepyrobie.pl, Polscy kierowcy przesyłali swoje patenty na radzenie sobie z codziennymi sytuacjami na drodze w konkursie organizowanym przez RMF FM, Uruchomiona została aplikacja na facebookowym profilu ERGO Hestii, która stała się naturalnym agregatorem wiedzy na temat motoryzacji. W ubiegłym tygodniu dzięki tym działaniom, blogerzy rozpoczęli prezentowanie wyników swojej pracy. Przez kolejne 6 tygodni na poszczególnych blogach publikowane będą dalsze rozdziały Niecodziennego Poradnika Codziennej Jazdy. Każdy kierowca odwiedzając blogi ambasadorów akcji, może w ten sposób przedpremierowo skompletować całą cześć poradnika napisaną przez blogerów. Pierwszy swój rozdział opublikował Marcin Kamiński - współautor bloga Antymoto.com, który poruszył temat komunikacji na drodze. Od dzisiaj będzie można przeczytać także część poradnika traktującą o sprawnej jeździe autostradą, którą przygotował Michał – autor bloga AutomotiveBlog.pl. A to nie koniec - głównym (choć nie ostatnim) punktem akcji #postępyRobię, będzie wydanie e-booka – zestawienia rad blogerów – pasjonatów i Michała Kościuszko – zawodowego kierowcy. To sytuacja 3xWIN – wygrywa bloger, społeczność oraz marka. Dziś z całą pewnością stwierdzamy, że treść, którą społeczność chce czytać, powstaje tylko wtedy, gdy jest wynikiem prawdziwego zaangażowania wszystkich stron – podkreśla Kuźmicz. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 3 lutego Walentynkowe inspiracje – wyjątkowe upominki dla Niej i dla Niego (Walentynki) (by gablotki.pl)
  • czwartek, 29 stycznia Castrol źródłem wiedzy dla mechaników (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    W 2014 roku w ramach Akademii Castrol zorganizowano ponad 110 bezpłatnych szkoleń, w których wzięło udział ok. 2250 mechaników i 370 uczniów – najwięcej w historii firmy. Większość szkoleń była przeznaczona dla pracowników warsztatów niezależnych, ale Castrol szkolił także mechaników serwisów autoryzowanych, pracowników stacji paliw czy uczestników prowadzonego wraz z firmą Inter Cars programu „Młode Kadry”. Na szkoleniach wiodącym tematem była klasyfikacja środków smarnych, a także informacje o wpływie olejów na trwałość układów ograniczających emisję spalin. Dużym zainteresowaniem cieszył się blok o produktach Castrol oraz moduł dotyczący obsługi klienta. Tematykę za każdym razem ustalano wspólnie z uczestnikami szkoleń. Szkolenia Castrol urozmaicano pokazami Castrol LAB – mobilnego laboratorium, w którym w widowiskowy sposób (m.in. z użyciem ciekłego azotu) prezentowano różnice między olejami. Uczestnicy szkoleń mogli na własne oczy się przekonać, jak olej zachowuje się w silniku czy skrzyni biegów i jaki wpływ na jego własności mają dodatki. Wymagania producentów samochodów są dzisiaj tak precyzyjne i zróżnicowane, że przeciętny kierowca nie ma szans na zaznajomienie się ze wszystkimi normami i specyfikacjami w zakresie środków smarnych. Dlatego mechanicy, którzy często są najważniejszymi doradcami klienta, muszą posiadać obszerną wiedzę o rodzajach olejów i ich poprawnym zastosowaniu. Wychodząc naprzeciw potrzebom uczestników szkoleń, Castrol uzupełnił swoją ofertę o szkolenia handlowe z obsługi klienta i technik sprzedaży. Nieprzypadkowo ten element oferty cieszył się bardzo dużym zainteresowaniem – jak wynika z badań, przeprowadzonych w ubiegłym roku przez ARC Rynek i Opinia na zlecenie Castrol, kwestia, która najbardziej przeszkadza klientom podczas korzystania z usług warsztatu, to nieuprzejmość personelu (taką odpowiedź wybrało aż 91% respondentów). Dlatego dziś nie wystarczy stawiać wyłącznie na wiedzę techniczną, lecz także na umiejętność prowadzenia rozmów z klientem. „Z naszych obserwacji wynika, że popyt na tzw. miękkie szkolenia bywa czasem większy niż na zajęcia techniczne” – mówi Sławomir Radoń, dyrektor generalny Castrol w Polsce. Za tego typu szkoleniami idzie odpowiedni standard obsługi w warsztacie, co przekłada się bezpośrednio na obrót stacji serwisowej. To potwierdza też Paweł Mastalerek, szef działu technicznego Castrol: „Po pierwszym roku działalności rozszerzonej Akademii Castrol widzimy ogromne zapotrzebowanie na nasze szkolenia w tym na szkolenia z obsługi klienta. Będziemy kontynuować ten program i go rozwijać o nowości rynkowe” – mówi. „Chcemy w 2015 roku przeprowadzić co najmniej 100 szkoleń. Analizujemy również możliwość wprowadzenia w tym roku zajęć on-line dla osób poszukujących podstawowej wiedzy” – dodaje.   Więcej o bezpłatnych szkoleniach Akademii Castrol na stronie http://warsztat.castrol.pl/index.php?page=szkolenia-i-wsparcie-techniczne dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 29 stycznia Zima – najtrudniejszy czas dla kierowców (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Nie da się ukryć, że poruszanie się samochodem w zimie to wyższa szkoła jazdy. Niska temperatura, ograniczona widoczność i śnieg sprawiają, że podróżuje się trudniej. Dlatego warto pamiętać o kilku zasadach. W technice jazdy bardzo ważna jest płynność. „Każdy gwałtowny ruch może spowodować utratę przyczepności i w konsekwencji wpadnięcie w poślizg” – wyjaśnia w rozmowie z serwisem infoWire.pl Jakub Bielak z Akademii Bezpiecznej Jazdy. Jednak sama technika jazdy to nie wszystko. „Zimą powinniśmy zmobilizować się, by wyjść wcześniej z domu, odśnieżyć dokładnie swój samochód, czyli stworzyć sobie dobre warunki do jazdy i dopiero wtedy wyruszyć” – uważa ekspert. O tej porze roku najtrudniej jest kierowcom, którzy przyzwyczajeni są do dynamicznej jazdy. Zima błyskawicznie weryfikuje nasze błędy. „Na co dzień nie jeździ się w poślizgach i zwykle powodują one zaskoczenie. Ludzie panikują w takich sytuacjach i często nie wiedzą, jak sobie poradzić” – mówi Jakub Bielak. W technice jazdy obowiązują oczywiście pewne wskazania. Na przykład, wchodząc w zakręt, zdejmujemy nogę z gazu, wychodząc – prostujemy kierownicę i przyspieszamy. Nie ma jednak generalnych zasad, które określałyby nasze zachowania. „Technika jazdy daje narzędzia. Natomiast ruch drogowy jest nieprzewidywalny, a każda sytuacja inna” – podkreśla rozmówca. W zimie bądźmy przede wszystkim spokojni i uważni. „Zachowujmy większą odległość między pojazdami, nie pozwólmy się zaskoczyć” – radzi ekspert. Zapamiętajmy, że jadąc wolniej, możemy dojechać dalej. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 29 stycznia A380 Emirates poleci do Düsseldorfu i Madrytu (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Dubaj, Zjednoczone Emiraty Arabskie – 29 stycznia 2015 r. – Emirates, linie łączące ludzi, miasta i gospodarki na całym świecie, zapowiedziały otwarcie połączeń obsługiwanych przez Airbusa A380 do dwóch europejskich miast - Düsseldorfu (od 1 lipca br.) i Madrytu (od 1 sierpnia br.). Emirates zostaną pierwszym przewoźnikiem, który wprowadzi na tych trasach regularne połączenie lotnicze obsługiwane przez A380, oferując niezrównaną jakość podróży zarówno przedsiębiorcom, jak i turystom.   Po rozszerzeniu siatki połączeń A380 Emirates o Düsseldorf i Madryt te największe samoloty pasażerskie świata będą wykonywać loty do 13 europejskich miast. Obecnie Emirates dysponują 57 maszynami A380, które obsługują 34 połączenia na całym świecie, za każdym razem wprawiając pasażerów w zachwyt nad udogodnieniami dostępnymi na pokładzie.   Linie Emirates, jako największy operator A380 na świecie, z dumą powiększają siatkę połączeń obsługiwanych przez ten wyjątkowy samolot. A380 zapewnia pasażerom wszystkich klas najwyższą jakość podróży dzięki niezwykłym udogodnieniom, takim jak: jedyne na świecie pokładowe prysznice Shower Spa dostępne w klasie pierwszej, salon pokładowy, w którym pasażerowie podróżujący pierwszą klasą oraz klasą biznes mają okazję do spotkań towarzyskich, nasz wielokrotnie nagradzany system rozrywki pokładowej ice oferujący ponad dwa tysiące kanałów „na żądanie” czy bezpłatny dostęp do sieci bezprzewodowej – powiedział Hubert Frach, Emirates Divisional Senior Vice President, Commercial Operations West. Dzięki nowym połączeniom A380 z Düsseldorfu i Madrytu zapewnimy naszym pasażerom bezproblemową podróż ich ulubionym samolotem do najpopularniejszych miast w Azji, Afryce, regionie Oceanu Indyjskiego, Australii i na Bliskim Wschodzie – z przesiadką na naszym lotnisku w Dubaju. Na pokładzie Airbusa A380 linii Emirates znajduje się 519 miejsc w trzech klasach – 429 komfortowych foteli w klasie ekonomicznej na pokładzie głównym, 76 rozkładanych do pozycji leżącej siedzeń w klasie biznes i 14 luksusowych kabin prywatnych w klasie pierwszej na pokładzie górnym. We wszystkich klasach na pasażerów linii Emirates czekają szerokie fotele i doskonała obsługa, którą zapewnia wielojęzyczny personel pokładowy. Ponadto pasażerowie klasy biznes i klasy pierwszej mogą skorzystać z darmowej usługi szoferskiej oraz sieci poczekalni na lotniskach na całym świecie. Na wszystkich trasach pasażerom Emirates przysługują bardzo wysokie limity bagażu – do 30 kg w klasie ekonomicznej, 40 kg w klasie biznes i 50 kg w klasie pierwszej.   dostarczył infoWire.pl
  • środa, 28 stycznia Nowa marka e-papierosów na rynku (Wiadomości branżowe) (by gablotki.pl)
  • środa, 28 stycznia Potrzebujesz wymienić szybę w samochodzie? (Aktualności) (by gablotki.pl)
  • wtorek, 27 stycznia Gdzie kupisz najtańsze ubezpieczenie OC w 2015 roku? Raport mfind (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    W najnowszym raporcie zespół porównywarki mfind sprawdził ceny OC w polskich miastach u poszczególnych ubezpieczycieli. Okazuje się, że nie porównując ofert, możesz przepłacić za ubezpieczenie samochodu nawet 517 zł! A może być jeszcze gorzej - w drugiej połowie 2015 r. ceny OC mogą wzrosnąć nawet o 50 procent! Ubezpieczenie OC najdroższe w Warszawie Z raportu mfind wynika, że za ubezpieczenie OC najwięcej płacą kierowcy w Warszawie (średnio 676 zł), Wrocławiu (675 zł) i Gdańsku (665 zł), gdzie na wysokość składki wpływa duża liczba samochodów, a co za tym idzie - również wypadków. Dużo płaci się również w Łodzi, Poznaniu i Szczecinie. Na największą oszczędność mogą z kolei liczyć mieszkańcy Rzeszowa (467 zł) i Kielc (487 zł). Średnia cena OC dla całej Polski wyniosła 572 zł. Również w stolicy można najwięcej przepłacić za polisę. Przykładowy, 35-letni kierowca, który nie porówna ofert i pechowo trafi do najdroższego ubezpieczyciela, może przepłacić nawet 517 zł! Taka jest różnica między najtańszym i najdroższym OC w Warszawie dla dokładnie tego samego właściciela i samochodu. Najtańsi i najdrożsi ubezpieczyciele W zestawieniu cen OC w 2015 roku zdecydowanie najlepiej wypadła Benefia, która jest najtańsza w aż 11 miastach. Po trzy miejscowości "zdobyły" Liberty Ubezpieczenia oraz AXA Direct. Z kolei Proama znalazła się tuż za plecami Benefii, jeśli chodzi o najniższą średnią cenę OC w całej Polsce. Nad swoją ofertą popracować muszą z kolei Compensa, InterRisk oraz TUW TUZ, które zajęły trzy ostatnie miejsca pod względem średniej ceny OC. Różnica między najtańszym (Benefia) i najdroższym (TUW TUZ) ubezpieczycielem, wynosi aż 315 zł. - W naszym najnowszym raporcie udowodniliśmy, że porównywanie ofert ubezpieczenia OC się opłaca. Klient przywiązany do jednego towarzystwa, może stracić nawet pół tysiąca złotych! Na dodatek po ostatnich zmianach wprowadzonych przez KNF, w drugiej połowie 2015 r. ubezpieczenie OC może podrożeć nawet o 50 procent. Dlatego chcemy zachęcać kierowców do świadomych, a co za tym idzie, najkorzystniejszych zakupów - podkreśla twórca porównywarki ubezpieczeń mfind Bartłomiej Roszkowski. Pełny raport wraz z infografikami oraz cenami OC u poszczególnych ubezpieczycieli we wszystkich miastach wojewódzkich Polski, można znaleźć w serwisie Akademia mfind. Infografiki można również pobrać z dysku Google TUTAJ. Metodologia badania Badanie cen OC przeprowadziła multiagencja AB Port w dniach 5-7 stycznia 2015 r. na przykładzie 35-letniego, żonatego mężczyzny z jednym dzieckiem, posiadającego prawo jazdy od 16 lat, z pełnymi zniżkami i samochodem: Volkswagen Golf V z 2005 roku, hatchback, przebieg 200 tys. km, silnik diesla 1,9 l. Na potrzeby badania przeanalizowano oferty 22 towarzystw ubezpieczeniowych w 18 miastach wojewódzkich.     dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 23 stycznia 8 kroków w historii nawigacji (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Odkąd tylko człowiek zaczął podróżować szukał sposobu na skuteczne przemieszczenie się z punktu początkowego do punktu docelowego. Zaraz po ustaleniu środku transportu (statek, samolot czy też samochód) najistotniejszym stawało się to jak trafić do wyznaczonego celu. Przypomnijmy sobie jakimi metodami posługiwali się nasi przodkowie i co prowadziło ich do celu zanim stworzono kompaktową technologię dostępną dla wszystkich. Zaczęło się od tzw. nawigacji zliczeniowej, która polega na określeniu aktualnej pozycji statku na podstawie przebytej drogi od ostatniego znanego punktu obserwacyjnego. Do wykonania tych obliczeń niezbędna była znajomość kursu, logów pokładowych a także prędkości poruszania się. Podwaliny tej metody powstały dzięki umiejętnościom m.in. starożytnych Greków, którzy żeglowali także w nocy i na podstawie położenia Słońca oraz gwiazd potrafili określać kierunki świata. Te doświadczenia przyniosły też pierwsze informacje o miejscach niebezpiecznych dla żeglugi. 1 Kompas i mapa Za pierwszy krok milowy w historii rozwoju nawigacji można uznać wynalezienie sposobu na skuteczne wskazywanie północy, bez względu na porę dnia lub nocy, warunki atmosferyczne i inne czynniki ograniczające tradycyjne metody rozpoznania stron świata. Dzięki temu można było podróżować z dala od lądu wciąż orientując się we własnym położeniu. Pierwsze wzmianki o użyciu czegoś na kształt kompasu pochodzą jeszcze ze starożytnych Chin. Z zapisków wynika, że znane były tam specjalne właściwości magnetytu, który np. oprawiony w drewno unoszące się na wodzie i położony w naczyniu z cieczą ustawia się według linii sił ziemskiego pola magnetycznego. Pierwsze wersje współczesnego kompasu w Europie pojawiły się dopiero w XII wieku.  W podobnym okresie stworzone zostały również pierwsze mapy nawigacyjne z naniesioną na nie linią brzegową. Kartografowie nanosili na nie także notatki o kierunkach geograficznych, o głębokości wód, a także o znanych im utrudnieniach w żegludze. 2 Pomoce dla nawigatorów Okres odkryć geograficznych przyniósł wiele nowych wynalazków, które szybko stawały się niezbędnikami kapitanów okrętów. Wśród nich była na przykład tzw. laska Jakuba, urządzenie wykorzystywane do określania wysokości kątowej ciał niebieskich nad horyzontem, a także kątów poziomych i pionowych pomiędzy obiektami widocznymi na Ziemi. Następcą tego urządzenia zostało astrolabium, stosowane głównie w XVIII wieku. Zwieńczeniem drogi rozwoju tego przyrządu jest sekstant. Wynaleziony w 1731 roku do dziś pozostaje w użyciu w niemal niezmienionej formie. 3 Radio Choć samo radio nie było czynnikiem, który bezpośrednio wpłynął na rozwój urządzeń nawigacyjnych dla samochodów i pojazdów naziemnych, to warto wspomnieć o jego istotnym wpływie na ogólną historię tego typu sprzętu. Radiolokacja i radiolatarnie wywarły ogromy wpływ na żeglugę. Umieszczenie radiostacji w samolotach pozwoliło pilotom na skuteczne kierowanie i naprowadzanie podczas lotów długodystansowych. Przydatność samych fal radiowych w nawigacji pojazdów pokazał okres Zimnej Wojny, wyścig kosmiczny i zbrojenia mocarstw. W drugiej połowie lat 50tych XX wieku powstały pierwsze sztuczne satelity, a w 1957r. odkryto również, że sygnały radiowe z nich wysyłane można wykorzystywać do pozycjonowania obiektów na ziemi. Dzięki temu powstał pierwszy wojskowy, satelitarny system namierzania celów. Dopiero na początku lat 80tych, po wypadku Koreańskiego samolotu, który został zestrzelony nad terytorium ZSRR, udostępniono w/w system do użytku cywilnego. 4 Nawigacja inercyjna Zanim system GPS wykorzystano w samochodach, podejmowano inne próby opracowania systemu nawigacji tych pojazdów. Do takich prób można zaliczyć m.in. nawigację inercyjną firmy Etak. Nawigacja inercyjna to rozwiązanie wykorzystywane głównie na okrętach podwodnych, aktualne położenie oblicza na podstawie pomiaru przyśpieszenia i kierunku poruszania się pojazdu. Jednak podzespoły wykorzystane przez producenta do samochodowej wersji tego typu nawigacji były niewystarczające, aby dokonać precyzyjnych pomiarów i tym samym urządzenie często „gubiło się”, nie będąc przydatnym dla użytkownika. 5 Pierwsze nawigacje GPS Pierwszą szerzej nagłośnioną próbą wprowadzenia GPS do powszechnego użytku były nawigacje TravTek. Z początkiem lat 90tych firma zaprezentowała system wykorzystujący kompas magnetyczny, czujniki przesyłające dane o położeniu pojazdu do satelity, a nawet ekran dotykowy. Rozwiązanie TravTek wciąż jednak cierpiało na liczne ograniczenia, w tym najistotniejsze, nałożone przez wojsko ograniczenie precyzji lokalizacji obiektów przy wykorzystaniu systemu przez użytkowników cywilnych. Były to jednak podwaliny dla nawigacji jakie znamy dzisiaj. W roku 1992 nakręcono nawet materiał do popularnego programu Beyond 2000 poświęcony rozwiązaniu TravTek-a: tego https://www.youtube.com/watch?v=AGrxur7dMh8 6 Rok 2000 i upowszechnienie nawigacji samochodowych Rok 2000 przyniósł zniesienie wspomnianych wcześniej ograniczeń precyzji lokalizacji za pośrednictwem GPS. W połączeniu z dynamicznym rozwojem technologii, usprawnieniem metod wgrywania danych mapowych i systemów operacyjnych do nawigacji (m.in. poprzez płyty CD), rozpoczęło złotą erę nawigacji samochodowych. Pojawiły się urządzenia przenośne, nie będące zabudowanym elementem kokpitu auta. Rozwój nawigacji to także zmniejszenie ich wielkości. Technologia stawała się coraz tańsza, a zatem i koszty nawigacji spadły. W tym okresie przestały one być towarem luksusowym, a stały się urządzeniem codziennego użytku wielu kierowców. 7 Miniaturyzacja Kolejnym przełomem dla osobistej geolokalizacji i przyrządów nawigacyjnych wyznaczyło pojawienie się telefonów komórkowych nowej generacji, a następnie smartfonów. Nawigacja uległa wcześniej niespodziewanej miniaturyzacji i personalizacji. Stała się osobista i dostępna w każdym miejscu. Protoplastą popularnych dziś aplikacji nawigacyjnych na były telefony z wbudowanym modułem GPS. Pozwalały na skuteczną nawigację z precyzją dorównującą ich większym krewniakom. Pierwszym na świecie telefonem wyposażonym w zintegrowany moduł GPS był Mio DigiWalker 168, który pojawił się w roku 2003 w Korei Południowej i na Tajwanie. 8 Nawigacje dziś i spojrzenie w przyszłość Patrząc na przyszłość systemów nawigacyjnych w 2015 roku możemy być pewni tylko tego, że ludzie dalej będą szukali sposobów, aby usprawnić śledzenie swojego położenia podczas podróży i kierowanie do celu. Jedną z dróg dla tego typu sprzętu na pewno pozostanie smartfon, bądź też jego następca. Urządzenie wielofunkcyjne, dla którego funkcja kierowania użytkownika do celu jest dodatkiem i sprawdza się najlepiej na krótszych odcinkach (np. z powodu mniejszej żywotności baterii). Drugą ścieżką rozwoju nawigacji pozostanie urządzenie dedykowane. Sprzęt zaprojektowany i wyspecjalizowany w prowadzeniu z punktu A do punktu B. Takie urządzenia będą np. dedykowane dla konkretnych typów pojazdów, jak motocykl, łódź, rower, czy ciężarówka. Nawigacje rowerowe takie jak np. Mio Cyclo przewyższają nawigacje na telefony komórkowe odpornością urządzenia na trudne warunki atmosferyczne. Z kolei nawigacje dedykowane pojazdom ciężarowym, takie jak Mio Spirit 6970 LM Truck można tak ustawić, aby prowadziły po trasach dostosowanych dla pojazdów o gabarytach prowadzonej ciężarówki. Nawigacje przyszłości mogą też zostać wyposażone w dodatkowe funkcje i akcesoria, które usprawnią podróżowanie i poprawią bezpieczeństwo kierowcy. Czymś takim są obecnie informacje o korkach, a w przyszłości mogą stać się tym wbudowane widerejestratory jazdy, monitorujące sytuację na drodze. Pierwsze tego typu rozwiązania pojawiły się już na rynku, a spośród większych producentów, którzy zainwestowali w taką technologię jest marka Mio. Pierwsze urządzenie Mio Combo 5107 LM łączące w sobie funkcjonalności nawigacji i wideorjestratora pojawiło się na rynku w 2014 roku. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 22 stycznia Rusza WRC 2015 – poligon dla środków smarnych (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Asfalt, szuter, lód i śnieg – chyba w żadnej dyscyplinie motorsportu nie ma tak zróżnicowanych nawierzchni jak w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Świata WRC. Ekstremalnie różne są także temperatury – od silnych mrozów po upały. Dwa zespoły – Volkswagen Motorsport i M-Sport – kolejny raz zaufały środkom smarnym Castrol. Będą one musiały poradzić sobie z olbrzymimi obciążeniami, jakie czekają na trasach rajdów w sezonie 2015. Zespół Volkswagena wkracza w rok 2015 jako obrońca tytułu. W jego trzech Volkswagenach Polo R WRC znów zasiądą duety: Sebastien Ogier/Julien Ingrassia, Jari-Matti Latvala/Miikka Anttila i Andreas Mikkelsen/Ola Floene. M-Sport wystartuje dwoma Fordami Fiesta RS WRC, w nich pary: Elfyn Evans/Daniel Barritt i Ott Tanak/Raigo Molder, a ekipę wspiera Ford EcoBoost. Nowy sezon rozpocznie się tradycyjnie od Rajdu Monte Carlo. Najstarszy rajd na świecie wiedzie przez odcinki asfaltowe francuskich Alp Nadmorskich, a można się spodziewać na nich śniegu i lodu. Część oesów zostanie rozegrana po zmroku, co będzie dodatkowym utrudnieniem. Kolejna runda WRC to Rajd Szwecji, gdzie znów można się spodziewać niskich temperatur, śniegu i lodu. Warunki zmienią się całkowicie w Meksyku, gdzie zarówno człowiek, jak i maszyna będą poddani ciężkiej próbie w temperaturach sięgających 30 stopni, na wysokości 2700 m n.p.m. Wirtuozi rajdów przeniosą się później do Argentyny, gdzie czekają bardzo trudne odcinki szutrowe. Kolejne eliminacje odbędą się w Portugalii, Włoszech, Polsce i Finlandii, a później także w Australii i Wielkiej Brytanii, a na kierowców czekają tam głównie szutrowe odcinki. W programie na drugą część sezonu są też dwa rajdy typowo asfaltowe – w Niemczech i Francji. A gdyby tego było mało, jest też rajd, który łączy asfalt i szuter – Rajd Hiszpanii. To jedyna niezmienna rzecz w kalendarzu WRC – to, że warunki wciąż się zmieniają. Podczas gdy kierowcy w walce z czasem będą starali się perfekcyjnie dopasować się do swoich maszyn i w pełni dostosować jazdę do warunków panujących wokół, w ich silnikach podobne wyzwanie stanie przed olejem silnikowym. Cienka warstwa filmu olejowego, rozdzielająca elementy silnika będzie musiała sobie poradzić z ekstremalnymi obciążeniami, sięgającymi czasem nawet 10 ton na cm2. Dla porównania – ciśnienie, z jakim musi sobie poradzić olej jest 4000 razy większe niż to panujące w oponie. Olej musi to wytrzymać podczas każdego rajdu, każdego dnia, na każdym z odcinków specjalnych, przy każdym uruchomieniu silnika, każdym obrocie wałka rozrządu i za każdym razem, gdy kierowca naciśnie pedał gazu. „Eksperci techniczni firmy Castrol opracowują najlepsze oleje, by zapewnić silnikom Volkswagena i Forda optymalne warunki pracy w ekstremalnych warunkach, jakie panują na trasach rajdów WRC. To najlepsze świadectwo wytrzymałości oleju Castrol EDGE” – mówi Vincent Panel, manager ds. motorsportu w Castrol. „Stosowane w motorsporcie oleje Castrol to rezultat wielu lat bliskiej współpracy z Volkswagen Motorsport i M-Sportem. Dzięki temu oleje Castrol są dziś synonimem doświadczenia i obsesyjnej wręcz dbałości o detale. Wszystko to znajduje się w każdym z produktów, przeznaczonych dla najlepszych.” To wszystko daje zespołom Volkswagena i M-Sportu przewagę, która z pewnością im pomoże w zmaganiach podczas sezonu 2015. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 22 stycznia Dlaczego polscy kierowcy są na bakier z kulturą na drodze? (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Kultura na drodze to nie tylko sposób zachowywania się poszczególnych kierowców. To również metody oznakowywania dróg, ustawianie fotoradarów, troska o bezpieczeństwo, a także dbałość o ekologię. Jak w tej kwestii prezentuje się Polska? Nie od dziś wiadomo, że Polakom daleko do doskonałości, jeśli chodzi o zachowywanie kultury na drodze. Wyprzedzanie na trzeciego, wymuszanie pierwszeństwa, trąbienie, wyzywanie innych uczestników ruchu drogowego – to chyba najczęstsze grzechy kierowców. Wpływ na to w dużej mierze ma infrastruktura. Niemałym problemem są znaki drogowe. „Są one ustawiane bardzo gęsto i jest ich tak dużo, że jadąc samochodem przez miasto z prędkością 50 km/h, nie jesteśmy w stanie odczytać informacji na nich zawartych” – podkreśla w rozmowie z serwisem infoWire.pl Jakub Bielak z Akademii Bezpiecznej Jazdy. Nic dziwnego, że je ignorujemy. Kolejnym zagadnieniem są fotoradary. „Kwestia ustawiania ich w odpowiednich miejscach, jak również egzekwowanie prawa (karanie kierowców), ciągle budzą kontrowersje” – uważa Jakub Bielak. Podstawową funkcją fotoradarów jest obniżenie prędkości kierowcy w konkretnym miejscu, które uznawane jest za niebezpieczne. „Jednak czy te urządzenia ustawiane są rzeczywiście tam, gdzie zagrożenie jest największe? Niestety nie zawsze. W rzeczywistości fotoradary to często »narzędzia fiskalizacji kierowców«” – dodaje ekspert. Problemem jest też funkcjonowanie niektórych przepisów, np. możliwość karania za odśnieżanie samochodu przy włączonym silniku. „Moim zdaniem to słuszny przepis, ale powinien dotyczyć krajów, w których osoby myślą w sposób ekologiczny” – twierdzi Jakub Bielak. Zdaniem rozmówcy samochód powinno się najpierw odśnieżyć, a dopiero potem włączyć silnik i odjechać. Warto pamiętać, że auto rozgrzewa się zdecydowanie szybciej, gdy jest w ruchu. Wydaje się, że wciąż brakuje jednej, centralnej instytucji, która sprawowałaby kontrolę nad drogową infrastrukturą. Są miasta, gdzie wszytko wygląda wzorowo, ale są też miejsca, w których absurdalne rozwiązania spotykamy na każdym kroku. Niestety, żeby wyeliminować złe rozwiązania, potrzeba czasu i trudno wymagać, żeby kultura na drodze zmieniła się z dnia na dzień. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 21 stycznia Zestaw naprawczy koła – hit czy kit? (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    W nowych autach zamiast koła zapasowego czy dojazdowego coraz częstszym wariantem alternatywnym jest zestaw naprawczy do kół. Czy rzeczywiście jest on warty uwagi? Czym jest i jak działa? Jego wersji jest kilka. Najpopularniejsza składa się z pianki uszczelniającej oraz elektrycznego kompresora. „W przypadku przebicia opony należy podłączyć rurkę do wentyla, a następnie za pomocą kompresora uzupełnić ciśnienie do zalecanego przez producenta. Później wtłaczana jest pianka uszczelniająca. - Pamiętajmy, aby po tych czynnościach, przejechać kilka kilometrów z prędkością do 40 km/h, żeby substancja równomiernie się rozprowadziła. Wtedy pozostaje nam już tylko sprawdzić, czy ciśnienie utrzymuje się na odpowiednim poziomie i dojechać do najbliższego serwisu. – wyjaśnia Filip Fischer, Kierownik Działu Obsługi Klienta w Oponeo.pl. Według producentów można przejechać w ten sposób 50 kilometrów. Na podstawie doświadczeń wulkanizatorów i kierowców zaleca się jednak, aby nie przekraczać dystansu 25 kilometrów. Istotnym elementem jest również to, by w przypadku przebicia np. przez gwóźdź, nie usuwać go - zaaplikowana pianka wypełni przestrzeń wokół niego, dzięki czemu ciśnienie będzie się utrzymywać na prawidłowym poziomie. Plusy zestawów naprawczych Głównymi atutami takiego rozwiązania są jego niewielkie gabaryty, gdyż zajmuje znacznie mniej miejsca od koła zapasowego. Pozwala to na lepsze zagospodarowania przestrzenią i zwolnienie miejsca np. dla butli na gaz. Ponadto jest on niewątpliwie łatwiejszy w użyciu, niż wymiana koła i mniej czasochłonny – w obecnie panującym szybkim tempie życia to duży plus. Zestaw naprawczy jest dużo lżejszy od koła zarówno zapasowego, jak i dojazdowego. Wyliczono, że w ten sposób można zaoszczędzić od 0,1 do 0,2 litra paliwa na 100 km. Z czym zestawy naprawcze sobie nie poradzą Mimo niewątpliwych zalet zdania na temat takich zestawów są różne. Pomysł na początku zyskał wielu zwolenników, z czasem, kiedy coraz większe grono użytkowników dróg zaczęło z niego korzystać, pojawiły się krytyczne opinie. Najczęściej mówi się o tym, że można naprawić jedynie niewielkie uszkodzenia (dziury nie większe niż 6 mm), a w praktyce znacznie częściej zdarzają się one większe. Wtedy zamiast szybkiej reakcji pozostaje nam tylko skorzystanie z assistance. Dodatkowo nie naprawimy ściany bocznej opon, np. przez najechanie na krawężnik. - Takie zestawy stosuje się tylko do uszczelniania defektów na bieżniku – mówi ekspert Oponeo.pl. Pianka nie radzi sobie także w niskich temperaturach. Ostatnim z najczęstszych wymienianych problemów jest niechęć wulkanizatorów do takich „wynalazków”. Aby dokonać naprawy konieczne jest oczyszczenie zarówno opony, jak i felgi, co jest bardzo czasochłonne. Może się zatem zdarzyć sytuacja, w której dojedziemy do najbliższego serwisu, gdzie pomoc nie zostanie nam udzielona. A zatem hit czy kit? Koło zapasowe to zabezpieczenie na wszystkie awaryjne sytuacje związane z przebitym ogumieniem. Może i jego montaż jest nieco dłuższy i na pewno jest cięższe, ale to zawsze gwarancja jakiej zestaw naprawczy nam nie da. Incydent z kołem może nas spotkać w trasie, gdzie do najbliższego serwisu będzie daleko lub będzie zamknięty. Poza tym istnieje ryzyko, że odpowiednio szybko nie zareagujemy na uszkodzenie i zniszczeniu, przez zbyt niskie ciśnienie, ulegną ściany boczne. W takiej sytuacji zestaw naprawczy nie zda się na wiele. Ratunkiem pozostanie wówczas jedynie pomoc assistance. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 21 stycznia Poczta Polska zwiększy zamówienia NEO24.pl dzięki odbiorom w 4500 placówkach i dostawom pod adres (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Poczta Polska i NEO24.pl podpisały umowę o współpracy w zakresie odbioru i dostawy produktów zakupionych w sklepie internetowym. Klienci NEO24.pl mogą odbierać zakupy w sieci 4500 placówek lub korzystać z przesyłek Pocztex Kurier48. Dzięki opcji „odbiór w punkcie” Klienci NEO 24 zyskają dodatkową formę komfortowego odbioru swoich zamówień w wybranej placówce Poczty Polskiej. 4500 placówek pocztowych w których można odbierać zakupy to podwojenie sieci punktów już współpracujących z NEO24.pl. Z kolei wybierając dostawę Pocztex Kurier 48 pod adres, klienci sklepu nie ponoszą kosztów dostawy. – Współpraca pomiędzy Pocztą Polską a NEO24.PL to przede wszystkim podniesienie wygody realizacji zamówień dla wszystkich klientów, ze szczególnym uwzględnieniem konsumentów zamieszkujących mniejsze miejscowości – mówi Tomasz Kabarowski, Prezes Zarządu NEO24.PL. Poczta Polska umacnia swoją pozycję na rynku logistycznej obsługi towarów zakupionych w sieci. Firma jest naturalnym partnerem dla sklepów internetowych, bo oferuje nie tylko terminowe i bezpieczne usługi kurierskie, ale także jest w stanie finalnym odbiorcom sklepów zapewnić dostęp do największej w Polsce sieci odbioru zamówionych produktów. – Poczta Polska z sukcesem pozyskuje nowych klientów na rynku e-commerce czego najlepszym przykładam jest zawarty kontrakt. Przygotowana oferta spełniła oczekiwania naszego partnera biznesowego oraz jego klientów, pod względem wymagań jakościowych i operacyjnych. Jestem przekonany, że klienci NEO24.PL docenią stale rosnącą jakoś realizowanych przez Pocztę Polską usług – mówi Łukasz Gołębiowski, Dyrektor Zarządzający Pionem Sprzedaży w Poczcie Polskiej. Poczta Polska bardzo mocno stawia na obsługę paczek z produktami kupionymi on-line. Polacy coraz chętniej zamieniają tradycyjny koszyk sklepowy na wirtualny. Przekłada się to na liczbę paczek dostarczanych przez Pocztę Polską: w czwartym kwartale 2014 roku było to o blisko 30 procent więcej paczek niż w tym samym okresie 2013 roku. Nadawcy paczek ufają Poczcie Polskiej wynika z badania ARC Rynek i Opinia zrealizowanego w grudniu 2014 roku. Zaufanie do operatora przekłada się wprost na biznes sklepów internetowych ponieważ dzięki terminowej dostawie towaru cieszą się one nieposzlakowaną opinią sprawnego organizatora dostawy. Sklep internetowy NEO24.PL należy do wiodących podmiotów na polskim rynku e-commerce. Prowadzi działalność od 2006 roku i oferuje ponad 60 000 towarów najlepszych światowych producentów sprzętu AGD, RTV oraz IT, a także innych branż: opony, perfumy, dom i ogród, dziecięcej i zoologicznej.   dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 20 stycznia Polscy kierowcy: pędzimy, pewni siebie (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Znamy zagrożenia, jednak w ślad za wiedzą nie idzie praktyka. Jesteśmy zbyt pewni swoich umiejętności, a o własne bezpieczeństwo dbamy dopiero, gdy podróżujemy z pasażerem. To tylko część wniosków wynikających z „Badania Postaw Posiadaczy Samochodów”[1] przeprowadzonego przez Pracownię Badań Społecznych na zlecenie ERGO Hestii. Jakie jeszcze zachowania są charakterystyczne dla polskich kierowców? Kierowca pewny swoich umiejętności ma według 55% z ponad 500 badanych, przyzwolenie na przekraczanie dopuszczalnej prędkości. Odsetek osób o takim poglądzie jest tak samo wysoki wśród kobiet jak i mężczyzn. To przekonanie widoczne jest także w poparciu dla pomysłu podwyższenia dopuszczalnej prędkości - 41 % chciałoby jej zwiększenia na terenie zabudowanym, poza terenem zabudowanym – aż 61%. Niestety, największa ilość szkód zgłaszanych ubezpieczycielom powstała w wyniku nadmiernej prędkości zarówno w mieście jak i poza nim, na skrzyżowaniach jak i na autostradach. Niczym niepoparta wiara w swoje umiejętności sieje postrach na polskich drogach – mówi Marek Kropidłowski – kierownik Działu Likwidacji Szkód w ERGO Hestii. W obrębie terenu zabudowanego prędkość przekraczają głownie młodzi mężczyźni, jednak poza terenem zabudowanym… niemal wszyscy deklarują, że jeżdżą z większą niż dozwoloną prędkością. Ukaranych za jazdę z nadmierną prędkością zostało w ostatnim roku 13% badanych – głownie mężczyźni. Pomimo tego, że pozwalamy sobie na łamanie przepisów, nadal praca nad techniką jazdy to wyjątek - zaledwie co drugi ankietowany chciałby wziąć udział w kursie bezpiecznej jazdy. Polski system szkolenia kierowców rzadko uczy pokory na jezdni, szacunku wobec innych użytkowników. Nie pokazuje się adeptom kierownicy jak się zachowuje auto w sytuacji przekroczenia granicznej prędkości na łuku drogi lub w trakcie hamowania awaryjnego. To powoduje, że z chwilą otrzymania prawa jazdy, duży odsetek osób, bezkrytycznie ufa swoim umiejętnościom i rusza autem na spotkanie z zagrożeniem, o którym nikt im nie mówił - wskazuje Kropidłowski. Czujemy odpowiedzialność za innych Skłonności do brawurowej jazdy są mniejsze w obecności pasażera. Czujemy się odpowiedzialni za osobę z którą podróżujemy, więc zwalniamy i jedziemy ostrożniej. Tak przyznało 2/3 ankietowanych. Tylko w nielicznych przypadkach obecność drugiej osoby obok wpływa niekorzystnie na kierowcę – dekoncentruje go czy wręcz denerwuje. Poczucie odpowiedzialności pojawia się szczególnie wtedy, gdy w podróż wybieramy się razem z dzieckiem. Wówczas niemal trzy czwarte ankietowanych deklaruje, że zawsze zapina dzieci w pasy bezpieczeństwa lub umieszcza w foteliku. Niezależnie od tego czy jeździ po mieście, czy wybiera się w dłuższą trasę.   Znamy zasady, ale je ignorujemy Pomimo dbałości o dzieci czy pasażerów nadal duża część kierowców nie przywiązuje uwagi do własnego bezpieczeństwa. Znamy zasady, ale się do nich nie stosujemy. Aż 1/3 kierowców zadeklarowała, że przynajmniej raz na jakiś czas nie zapina pasów bezpieczeństwa prowadząc samochód, a 4%, że nie zapina pasów nigdy.   Irytuje nas niska dynamika jazdy Jak wskazują wyniki badań, na drodze irytują nas te zachowania innych kierowców, które obniżają sprawność jazdy czy zmuszają nas do zmniejszenia prędkości. Należą do nich powolne ruszanie po zmianie świateł, zatrzymywanie się przed przejściem, aby przepuścić pieszych oraz ogólnie zbyt wolna jazda. Ponad połowa ankietowanych jako najbardziej denerwujące wymienia jednak wyprzedzanie „na trzeciego”. Jesteśmy niekonsekwentni Wiele z poruszanych w badaniu zachowań postrzeganych jest jako niebezpieczne podczas prowadzenia samochodu. Zaliczają się do nich między innymi: rozmawianie przez telefon, sprawdzanie poczty email, korzystanie ze smartfona, pisanie smsów, picie lub jedzenie. Pomimo takiego podejścia niejeden kierowca zachowuje się za kierownicą w sposób, który sam uważa za niebezpieczny. Swoich błędów nie zauważamy bądź zauważać po prostu nie chcemy.   Dlatego ERGO Hestia zachęca do aktywnego robienia postępów poprzez włączenie się do dyskusji na temat bezpieczeństwa jazdy na blogu www.postepyrobie.pl oraz dzielenie się poradami na usprawnienie codziennej jazdy za pośrednictwem dedykowanej aplikacji na Facebooku.   [1] Badanie ilościowe, prowadzone przez Internet na próbie 518 posiadaczy samochodów. Charakterystyka badanych: 40% kobiety, 60% mężczyźni; 90% - osoby w wieku od 18 do 50 lat.   dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 16 stycznia Komunikat w sprawie wyroku Krajowej Izby Odwoławczej dotyczącego obsługi administracji rządowej (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła dziś odwołanie Poczty Polskiej od wyniku przetargu organizowanego przez Centrum Usług Wspólnych (CUW) na obsługę korespondencji nadawanej m.in. przez administrację rządową. Poczta Polska podejmie wszelkie kroki prawne by udowodnić swoje racje. KIO podczas dzisiejszego posiedzenia odrzuciło skargę Poczty Polskiej na tzw. formularz cenowy złożony przez InPost uznając, że powinien on być zaskarżony juz w pierwszym odwołaniu Poczty, uwzględnionym przez KIO. Poczta wskazywała jednak, ze było to w sposób oczywisty niemożliwe, ponieważ na chwile składania pierwszego odwołania, formularz ten był utajniony przez InPost. Mimo to KIO uznało dziś, że Poczta Polska powinna skarżyć "w ciemno". –Trudno nam to zrozumieć. KIO odrzuca nasze odwołanie czyniąc zarzut z faktu, że nie znaliśmy treści dokumentu, który był utajniony. Sytuacja przypomina nieco dramaty Kafki – podkreśla Zbigniew Baranowski, rzecznik prasowy Poczty Polskiej. Przypominamy, że podczas posiedzenia w dniu 11 grudnia 2014, KIO uwzględniła odwołanie Poczty Polskiej i unieważniło wybór spółki InPost, której CUW chciał powierzyć doręczanie m.in. rządowej korespondencji. KIO nakazało, aby CUW odtajniło bezprawnie utajniony formularz cenowy InPost, następnie przeprowadziło ponowną ocenę ofert wykonawców (InPost i Poczty Polskiej) i w konsekwencji dokonało wyboru zwycięzcy. Jednak zanim KIO zdążyło sporządzić pisemne uzasadnienie wyroku, a Poczta zapoznać się z odtajnionym formularzem cenowym InPost, CUW tego samego dnia, 11 grudnia br. Ponownie wybrało ofertę InPost. Stało się to po upływie niespełna dwóch godzin od ogłoszenia wyroku przez KIO. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 16 stycznia Ferie zimowe bez przygód na drodze (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Ferie zimowe rozpoczną się dla polskich uczniów już niebawem. Wielu z nas decyduje się na wyjazd w góry ze swoimi pociechami. Sprawdź, na co należy zwrócić uwagę podczas przygotowań, by móc czerpać pełną przyjemność z urlopu bez niemiłych niespodzianek i zagwarantować bezpieczeństwo w trakcie podróży. W pełni sprawne auto Podstawą przygotowań do praktycznie każdej dłużej trasy jest sprawdzenie stanu technicznego pojazdu. Konieczne jest też sprawdzenie poziomu oleju silnikowego, płynu chłodniczego i do spryskiwaczy. W razie konieczności należy je oczywiście uzupełnić. Ponadto zwróćmy uwagę na to, czy wszystkie żarówki świecą właściwie, a także czy nasze wycieraczki zbierają wodę prawidłowo. Dobra widoczność podczas jazdy daję znacznie większą pewność prowadzenia, a co za tym idzie bezpieczeństwa. Nie każdy, rzecz jasna, musi potrafić zrobić to samemu. W takiej sytuacji warto udać się do serwisu lub stacji diagnostycznej, by wszystko sprawdzili dokładnie specjaliści. Mogą oni także zauważyć elementy wymagające interwencji, których nie zobaczymy gołym okiem, a mogłyby przysporzyć nam problemów podczas podróży. Skontrolujmy również, czy na pewno posiadamy podstawowe wyposażenie, tj. gaśnicę, trójkąt ostrzegawczy, kamizelkę oraz apteczkę. Jest to wyposażenie obowiązkowe, zatem w przypadku braku jakiejkolwiek z wyżej wymienionych rzecz, należy ją niezwłocznie dokupić. Opony zimowe i łańcuchy śniegowe – obowiązkowe? W Polsce nie ma obowiązku montowania opon zimowych oraz łańcuchów. - Biorąc pod uwagę strefę klimatyczną w jakiej leży nasz kraj oraz miejsce docelowe, do którego jedziemy, warto się jednak zaopatrzyć i w jedno i drugie – mówi Filip Fischer, Kierownik Działu Obsługi Klienta w Oponeo.pl. W pozostałych krajach Europy sytuacja wygląda bardzo zróżnicowanie. W Czechach nakaz opon zimowych oraz łańcuchów obowiązuje na wybranych odcinkach górskich dróg – informuje o tym znak nakazu z samochodem i płatkiem śniegu (zimni vybava). Na Słowacji używanie zimówek obowiązkowe od 15 listopada do 15 marca, jeśli na drogach leży śnieg, błoto pośniegowe lub gołoledź. Łańcuchy można zakładać tylko wtedy, gdy droga pokryta jest warstwą śniegu wystarczającą do zabezpieczenia nawierzchni drogi. W obu krajach, podobnie jak u nas, obowiązuje zakaz stosowania opon kolcowanych. Niemcy stosują zasadę „Od O do O”, która oznacza obowiązek stosowania opon zimowych od października do Wielkanocy. Jeśli wymaga tego sytuacja na drodze można na koła zakładać łańcuchy. Prędkość maksymalna w takim wypadku to 50 km/h. Obowiązuje tam natomiast zakaz używania opon okolcowanych. Wyjątek - w promieniu 15 km od granicy austriackiej, gdzie nakaz montowania jest zarówno opon zimowych, jak i łańcuchów (prędkość do 40 km/h). Przypominają o tym znaki drogowe. W tym kraju możliwe jest stosowanie opon z kolcami. Z tyłu auta trzeba mieć jednak tabliczkę "opony okolcowane". W Szwajcarii jazda na zimowych nie jest obowiązkowa, ale zalecana. Kierowca, który utrudnia ruch ze względu na jego nieprzystosowanie do warunków atmosferycznych karany jest mandatem. O konieczności montowania łańcuchów informują znaki. Opony kolcowane można stosować pod warunkiem, że wyposażenie takie jest dozwolone w kraju rejestracji pojazdu. We Francji obowiązek opon zimowych regulują znaki drogowe. Dozwolone jest zakładanie łańcuchów oraz opon z kolcami. W pierwszym przypadku prędkość maksymalna to 50 km/h. W tym drugim wymagane jest specjalne oznakowanie pojazdu. Włosi również nakazują montowanie opon zimowych. Na niektórych drogach i w określonych warunkach atmosferycznych należy używać łańcuchów. Jeśli warunki na to pozwalają, we Włoszech dozwolone jest również używanie opon kolcowanych. Kierowca pełen energii Mamy przygotowane auto pod kątem technicznym, posiadamy pełen sprzęt konieczny do przejechania trasy, jednak nadal to nie wszystko. Bardzo ważna jest także forma zarówno fizyczna, jak i psychiczna kierowcy. Musi być on wypoczęty, dzięki czemu nie będzie miał problemów z koncentracją oraz chwilami słabości na trasie. Jeśli jednak taka będzie miała miejsce, warto zrobić sobie krótką przerwę, aby odpocząć i zregenerować siły. Wielokrotnie to właśnie sprawność kierowcy, a nie wszelkie technologie zastosowane w aucie, są czynnikiem decydującym o bezpiecznym dojechaniu do wyznaczonego miejsca. Dlatego też połączenie tych wszystkich elementów zagwarantuje nam spokojny dojazd na miejsce wypoczynku, bez przygód na drodze. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 16 stycznia Sportowa linia Pierre Cardin AW14/15 (Moda, Moda dla panów, moda męska) (by gablotki.pl)
  • czwartek, 15 stycznia O czym należy pamiętać wyjeżdżając na ferie zimowe za granicę? (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Rozpoczął się czas wyjazdów zimowych. Ze względu na kapryśną aurę w kraju wiele osób wybiera wyjazdy zagraniczne, często samochodem. Co warto wiedzieć na temat przepisów obowiązujących w danym kraju, żeby uniknąć przykrych niespodzianek? Poniżej kilka przydatnych informacji na ten temat.   Austria Ograniczenie prędkości: na terenie zabudowanym 50 km/h, niezabudowanym 100 km/h, na autostradach i drogach ekspresowych 130 km/h. W wielu miastach to ograniczenie jest większe i wynosi 30 km/h. W przypadku pojazdów z łańcuchami śniegowymi jest to 50 km/h. Przewożenie dzieci: do 14 roku życia i o wzroście poniżej 150 cm z wykorzystaniem urządzenia zabezpieczającego dostosowanego do ich wzrostu i wagi, jeśli są wyższe niż 150 cm, muszą zapinać normalne pasy bezpieczeństwa. Dzieci powyżej 14 roku życia i wyższe niż 135 cm mogą korzystać z trzypunktowych pasów bezpieczeństwa, o ile pas nie biegnie po szyi dziecka. Opony zimowe: obowiązkowe pomiędzy 1 listopada a 15 kwietnia lub dłużej, jeśli na drogach nadal utrzymuje się pokrywa śnieżna, błoto pośniegowe lub lód. Kierowcy muszą śledzić prognozę pogody i kiedy powstaje gołoledź, posiadanie opon zimowych jest obowiązkowe. Światła mijania: w okresach osłabionej widoczności powinny być włączone również w porze dziennej, ale obecnie w Austrii nie ma już obowiązku jazdy z włączonymi światłami przez całą dobę cały rok. Obowiązkowe wyposażenie pojazdu i kierowcy: apteczka, trójkąt ostrzegawczy oznakowany EC27, kamizelka odblaskowa spełniająca normę EN 471 (należy ją założyć wysiadając nawet w celu rozstawienia trójkąta ostrzegawczego). Łańcuchy śniegowe: obowiązkowe w wypadku takiego oznakowania, muszą być zamontowane przynajmniej na dwóch kołach napędowych. Można je stosować tylko wtedy, gdy jezdnia jest całkowicie lub prawie całkowicie pokryta śniegiem lub lodem. Opony z kolcami są dopuszczalne między 1 października a 31 maja. Zakaz używania antyradarów.   Czechy Ograniczenie prędkości: 50 km/h na terenie zabudowanym, 90 km/h na niezabudowanym oraz 130 km/h na autostradach. Przewożenie dzieci: do 36 kg i 150 cm wzrostu w urządzeniach zabezpieczających dostosowanych do ich wzrostu i wagi. Opony zimowe: obowiązkowe przy temperaturze poniżej 4 stopni Celsjusza oraz od 1 listopada do 31 marca lub dłużej przy złej pogodzie. Minimalna głębokość bieżnika – 4 mm. Światła mijania: obowiązek jazdy przez cały rok. Obowiązkowe wyposażenie pojazdu i kierowcy: kamizelka odblaskowa EN 471 (musi być przechowywana w kabinie, nie w bagażniku), trójkąt ostrzegawczy, komplet zapasowych żarówek i bezpieczników, apteczka. Łańcuchy śniegowe: konieczne tylko w przypadku ekstremalnej pogody lub gdy nakazują to znaki, opony z kolcami zabronione. Zakaz przewożenia urządzeń antyradarowych oraz obowiązek wyłączania funkcji „ostrzegaj przed radarami” w urządzeniach nawigacji GPS.   Francja Ograniczenie prędkości: 50 km/h w terenie zabudowanym, 90 km/h w terenie niezabudowanym, 110 km/h na drogach ekspresowych i autostradach. Przewożenie dzieci: do lat 10 w foteliku dziecięcym lub z wykorzystaniem odpowiednich urządzeń zabezpieczających dostosowanych do wieku i wagi dziecka. Przepisy nie precyzują minimalnego wzrostu dziecka, którego osiągnięcie gwarantuje bezpieczne użytkowanie standardowych pasów dla dorosłych. Dlatego też zaleca się stosowanie cenzury 150 cm, wprowadzonej przez odpowiednią Dyrektywę UE. Opony zimowe: obowiązkowe na odcinkach górskich (Alpy) oraz tam, gdzie regulują to znaki. Światła mijania: obowiązek jazdy przez cały rok, obowiązkowe przy słabej widoczności z powodu warunków atmosferycznych (mgły, śniegu lub deszczu). Obowiązkowe wyposażenie samochodu: trójkąt ostrzegawczy, zestaw zapasowych żarówek, kamizelka odblaskowa EN 471, jednorazowe testy alkoholowe, apteczka jest zalecana. Łańcuchy śniegowe: obowiązkowe zgodnie z oznakowaniem pionowym, opony z kolcami dozwolone od 11 listopada do ostatniej niedzieli marca, jednak okres ten może zostać przedłużony ze względu na warunki atmosferyczne. Zakaz korzystania z antyradarów, należy również wyłączać funkcje „ostrzegaj przed radarami” w urządzeniach nawigacji GPS oraz nie używać urządzeń z monitorami, innych niż GPS, w zasięgu wzroku kierowcy.  Niemcy Ograniczenie prędkości: 50 km/h w terenie zabudowanym, 100 km/h w terenie niezabudowanym, rekomendacja 130 km/h na drogach ekspresowych i autostradach. Przewożenie dzieci: do lat 12 i poniżej 150 cm wzrostu w foteliku dziecięcym lub z wykorzystaniem odpowiednich urządzeń zabezpieczających. Jeśli w pojeździe nie ma miejsca na trzecie urządzenie zabezpieczające na tylnym siedzeniu, to dziecko powyżej 3 roku życia może być zapięte samym pasem bezpieczeństwa. Opony zimowe: obowiązkowe (lub całoroczne z oznaczeniem M+S) w przypadku śniegu, gołoledzi lub szronu. Bieżnik co najmniej 1,6 mm głębokości. Światła mijania lub dzienne: zalecane w ciągu dnia, obowiązkowe przy słabej widoczności z powodu mgły, śniegu lub deszczu, również w tunelach. Niedopuszczalna jest jazda wyłącznie na światłach pozycyjnych. Obowiązkowe wyposażenie samochodu: trójkąt ostrzegawczy, apteczka i gumowe rękawiczki, zestaw zapasowych żarówek. Łańcuchy drogowe: wymagane w ekstremalnych warunkach, gdy nakazują to odpowiednie znaki drogowe. Opony z kolcami zakazane. Zakaz korzystania z antyradarów oraz obowiązek wyłączania funkcji „ostrzegaj przed radarami” w urządzeniach nawigacji GPS.   Słowacja Ograniczenie prędkości: podobne, jak w Czechach, ale na drogach ekspresowych 100 km/h, na autostradach między 90 a 130 km/h. Przewożenie dzieci: do lat 12 i 150 cm wzrostu nie mogą podróżować z przodu i muszą być przewożone w urządzeniach zabezpieczających dostosowanych do ich wzrostu i wagi. Opony zimowe: oznakowane M&S, obowiązkowe przy zaśnieżonej lub oblodzonej drodze, minimalna głębokość bieżnika 3 mm. Światła mijania: obowiązkowe przez cały rok. Obowiązkowe wyposażenie pojazdu i kierowcy: kamizelka odblaskowa przechowywana w kabinie, trójkąt ostrzegawczy, apteczka. Łańcuchy śniegowe: dopuszczalne, ale tylko przy grubej warstwie śniegu, opony z kolcami zabronione. Łańcuchy są dozwolone w górach i gdy nakazują znaki obowiązkowe.  Słowenia Ograniczenie prędkości: 50 km/h w terenie zabudowanym, 90 km/h w terenie niezabudowanym, 110 km/h na drogach ekspresowych i 130 km/h na autostradach. Przewożenie dzieci: do 150 cm wzrostu z wykorzystaniem urządzeń zabezpieczających dostosowanych do ich wzrostu i wagi, wyższe dzieci mogą korzystać ze standardowych pasów bezpieczeństwa. Opony zimowe: obowiązkowe między 15 listopada a 15 marca, a poza tym okresem, w zimowych warunkach pogodowych (podczas opadów śniegu, gołoledzi) samochody osobowe muszą być wyposażone w opony zimowe na wszystkich kołach lub opony letnie na wszystkich kołach oraz łańcuchy śniegowe w bagażniku. Minimalna głębokość bieżnika 3 mm. Światła mijania: obowiązkowe przez całą dobę cały rok. Obowiązkowe wyposażenie pojazdu i kierowcy: kamizelka odblaskowa, trójkąt ostrzegawczy, apteczka pierwszej pomocy, zapasowe żarówki, gaśnica. Łańcuchy śniegowe: obowiązkowe od 15 listopada do 15 marca lub dłużej, w zależności od warunków, jeśli pojazd nie ma kompletu opon zimowych M&S. Zakazane są opony z kolcami.   Szwajcaria i Liechtenstein Ograniczenie prędkości: 50 km/h w terenie zabudowanym, 80 km/h w terenie niezabudowanym, 100 km/h na drogach ekspresowych i 120 km/h na autostradach. Przewożenie dzieci: do 12 roku życia i wzroście do 150 cm z wykorzystaniem urządzeń zabezpieczających dostosowanych do ich wzrostu i wagi. Opony zimowe: kierowca utrudniający ruch na drodze z powodu braku opon zimowych zostanie ukarany mandatem. Minimalna głębokość bieżnika to 1,6 mm. Światła mijania: obowiązkowe przez całą dobę cały rok. Obowiązkowe wyposażenie samochodu: apteczka pierwszej pomocy, gaśnica, trójkąt ostrzegawczy w kabinie pasażerskiej. Łańcuchy śniegowe: obowiązkowe w wypadku oznakowania, przynajmniej na osi napędowej. Auta z oponami z kolcami nie mogą poruszać się po autostradach ani drogach szybkiego ruchu, poza wybranymi odcinkami A13 i A2. Zakaz posiadania nawet wyłączonych antyradarów, w przypadku urządzeń GPS ostrzegających przed kontrolami radarowymi, funkcja ta musi być na stałe wyłączona. Włochy Ograniczenie prędkości: na terenie zabudowanym 50 km/h, niezabudowanym 90 km/h, na drogach ekspresowych 110 km/h oraz na autostradach 130 km/h. Kierowcy ze stażem do 3 lat od zdobycia uprawnień nie mogą przekraczać 90 km/h poza terenem zabudowanym i 100 km/h na autostradzie. Przewożenie dzieci: do 36 kg wagi i 150 cm wzrostu w urządzeniach zabezpieczających – fotelikach lub podwyższeniach i pasach. Mniejsze dzieci, do 18 kg wagi ciała, w fotelikach a noworodki do 10 kg w foteliku odwróconym przeciwnie do kierunku jazdy. Opony zimowe: władze poszczególnych prowincji mogą wprowadzać obowiązek według własnej oceny. Są one obowiązkowe w regionie Val d’Aoste. Minimalna głębokość bieżnika 1,6 mm. Światła mijania: obowiązkowe również w dzień poza terenem zabudowanym lub przy słabej widoczności, również w tunelach. Tylne światło przeciwmgielne można włączać jedynie przy widoczności poniżej 50 m lub intensywnych opadach deszczu/śniegu. Obowiązkowe wyposażenie samochodu: trójkąt ostrzegawczy, kamizelka odblaskowa, łańcuchy w dolinie Val d’Aosta. Łańcuchy śniegowe: w dolinie Val d’Aosta obowiązkowe od 15 października do 15 kwietnia lub dłużej, zależnie od warunków; w pozostałych regionach zgodnie z międzynarodowym oznakowaniem mającym zastosowanie od 1 listopada do 1 kwietnia. Używanie opon z kolcami dozwolone w okresie od 15 listopada do 15 marca przez pojazdy do 3,5 tony, jeśli tak nakazują znaki.   W Europie obowiązek zakładania opon zimowych w określonych terminach pod pewnymi warunkami istnieje w krajach takich, jak Czechy, Francja, Niemcy, Luksemburg, Rumunia, Słowenia, Szwajcaria. Ściśle określone terminy wprowadziły Austria, Chorwacja, Estonia, Finlandia, Włochy, Łotwa, Litwa, Słowacja, Szwecja i Norwegia. - Pamiętajmy, że dostosowanie opon do pory roku to nie tylko przestrzeganie przepisów, ale przede wszystkim dbanie o nasze własne bezpieczeństwo. Kiedy będziemy hamować w nagłej sytuacji, kilka metrów krótszej drogi hamowania może ocalić nam zdrowie i życie – podsumowuje Piotr Sarnecki, Dyrektor Generalny Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego. Aplikacja „Autem za granicę” - http://www.pbd.org.pl/wydarzenia/single/id/868 dostarczył infoWire.pl
  • środa, 14 stycznia Proste wskazówki na bezpieczną jazdę zimą (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Jak dowodzą statystyki opracowane przez największy niemiecki automobilklub ADAC, ryzyko wypadku zimą jest sześciokrotnie większe niż latem. W związku z tym warto poznać najważniejsze elementy techniki jazdy, aby radzić sobie w trudnych sytuacjach. Podstawową sprawą jest to, aby nie lekceważyć jakiejkolwiek pogody. Dla wielu kierowców trudnymi, zimowymi warunkami jest tylko śnieg i lód. W praktyce jednak każde, nawet z pozoru proste sytuacje, mogą okazać się niebezpieczne. Uważaj na czarny lód i błoto pośniegowe Kiedy zima nie jest tak surowa i temperatura waha się między dodatnią, a ujemną należy uważać na tzw. czarny lód. To nic innego jak warstwa lodu, która znajduje się bezpośrednio na nawierzchni drogi. Trasa robi wrażenie bezpiecznej i suchej, a może okazać się niezwykle trudna. Spowodowane jest to faktem, iż podczas jazdy na śniegu „zapala” nam się dodatkowa lampka ostrzegawcza, której w takiej sytuacji nie ma. Trzeba bardzo uważać i być skupionym, podczas całej podróży, ponieważ trudno określić kiedy w takim miejscu będziemy. Kolejnym zagrożeniem jest błoto pośniegowe. - Kiedy temperatura robi się stopniowo coraz wyższa, a śnieg zaczyna topnieć zazwyczaj odczuwa się ulgę i pozwala na nieco bardziej brawurową jazdę. To błąd, ponieważ istotna jest tutaj rozważna jazda; kluczowe będzie w tej sytuacji zachowanie opon i to, jak skutecznie odprowadzą wspomniane błoto pośniegowe – przestrzega Filip Fischer, Kierownik Działu Obsługi Klienta w Oponeo.pl. Jeżeli jedziemy zbyt szybko, przez co ogumienie sobie z tym nie radzi, dochodzi do slush planingu – jest to zjawisko, w którym warstwa błota dostaje się pod powierzchnie opony, przez co traci ona całkowitą styczność z nawierzchnią. Jak wynika z ankiety przeprowadzonej przez Nokian Tyres, aż 95% kierowców w Finlandii uważa, że najważniejsze na drodze zimą jest bezpieczeństwo poruszania się po błocie pośniegowym. Warto zatem zaopatrzyć się również w dobre opony zimowe, które poradzą sobie w takiej sytuacji. Najlepsze sposoby na bezpieczną jazdę Bardzo przydatna może być znajomość technik, które w znacznym stopniu ułatwią jazdę, jak i zagwarantują bezpieczeństwo zimą. Te proste wskazówki to niezbędnik każdego kierowcy poruszającego się zimą samochodem. Absolutną podstawą jest delikatne operowanie gazem. Podczas ruszania (zwłaszcza na śniegu) zbyt wysokie obroty mogą doprowadzić do buksowania kół, co uniemożliwi nam rozpoczęcie jazdy. Należy spokojnie spróbować ruszyć z 1. biegu., a jeśli to się nie uda, należy spróbować ruszyć bez gazu lub od razu z 2. biegu. Jeżeli i to nam nic nie da podczas wyruszania z parkingu można również rozbujać auto, aby ubić śnieg pod kołami. Dodawanie gazu w zakrętach, także jest niemile widziane – łuk pokonuj ze stałą prędkością, aby uniknąć poślizgu. Warto także pamiętać, aby szerzej go pokonywać – niczym na torze wyścigowym. Mniejszy skręt kierownicy zminimalizuje ryzyko utraty przyczepności przedniej osi. Istotna jest także właściwa zmiana biegów. Należy ją wykonywać odpowiednio szybko, aby auto nie było na zbyt wysokich obrotach – gwarantuje to lepszą przyczepność. Hamowanie silnikiem zwiększa też efektywność hamowania – taka metoda świetnie sprawdza się na śliskiej nawierzchni. Samym pedałem hamulca trzeba operować ostrożnie. Każde zbyt agresywne naciśniecie może skończyć się poślizgiem. Unikajmy jazdy na biegu jałowym, ponieważ samochód porusza się wtedy bezwładnie. I na koniec bardzo przydatna rada: wszelkie hamowania, zmiany biegów, czy korekty toru jazdy dokonujemy na prostej – jeśli będziemy robić to właściwie unikniemy konieczność „walki” w zakręcie. Rozwaga dopełnieniem techniki Poza techniką, niezwykle ważne jest także odpowiedzialne i mądre podejście do prowadzenia auta. Dostosowanie prędkości do panujących warunków, zachowanie bezpiecznej odległości (droga hamowania może być niejednokrotnie znacznie dłuższa niż latem), czy niewykonywanie gwałtownych manewrów na drodze, to tylko nieliczne elementy składające się na całość. Odpowiednie przewidywanie wydarzeń na drodze jest kluczowym ogniwem, by jeździć bezpiecznie. Wielokrotnie można w ten sposób zapobiec niemiłym wydarzeniom nie posiadając techniki kierowcy rajdowego. Stosowanie najistotniejszych zasad składających się na technikę jazdy w połączeniu ze zdrowym rozsądkiem na drodze zagwarantuje nam bezpieczne podróżowanie w każdych zimowych warunkach. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 14 stycznia Bloodhound SSC – 22. rekord prędkości na celowniku Castrol (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    1227,986 km/h – tyle wynosi wciąż aktualny rekord prędkości na lądzie, ustanowiony 15 października 1997 roku przez Andy Greena. Już w tym roku ma zostać pobity. Wszystkie środki smarne wykorzystane w projekcie pochodzą od firmy Castrol. Andy Green spróbuje poprawić swój dotychczasowy rekord bolidem Bloodhound SSC, który jest skrzyżowaniem samochodu wyścigowego i samolotu. Obecnie trwają nad nim prace, którymi kieruje Richard Noble. Miejscem próby będzie Hakskeen Pan w RPA, a wyzwanie zostanie podjęte latem. Pojazd Bloodhound będzie wykorzystywał zarówno specjalistyczne środki smarne Castrol, jak i takie, których używają miliony kierowców na całym świecie. W silniku odrzutowym będzie wykorzystany olej Castrol 5000/BP Turbo 2380, w układzie hydraulicznym znajdzie się Castrol Hyspin AWH-M46, a za działanie hamulców będzie odpowiadać stosowany w motorsporcie płyn Castrol React SRF. Do smarowania łożysk kół posłuży Castrol Alphasyn T32, w pojeździe będzie stosowany także smar Castrol Intertox Medium 150. Nie wolno zapomnieć również o oleju Castrol EDGE – jego zadaniem będzie smarowanie silnika Jaguara, który służy jako… pompa do paliwa rakietowego. „Produkty Castrol, także te z najnowszą technologią Titanium FST™, idealnie pasują do Bloodhounda SSC, przecież jest to wciąż samochód” – mówi Richard Noble. „Nasza współpraca trwa już wiele lat, a pierwszy rekord prędkości z udziałem tej marki pobito już w latach 20. XX wieku” – dodaje. Skrót SSC w nazwie pojazdu oznacza „supersonic car” czyli samochód naddźwiękowy. Bloodhound SSC dysponuje mocą 135 tys. KM, sześciokrotnie większa od tej, jaką dysponują wszystkie samochody Formuły 1, startujące w jednym wyścigu. To pozwoli mu przekroczyć prędkość dźwięku. By uzyskać taką moc i pobić rekord prędkości Richard Noble sięgnął po silnik odrzutowy, zespół rakiet i środki smarne Castrol. Oprócz poprawienia rekordu prędkości na ziemi latem 2015 roku, Andy Green chce rok później dokonać czegoś jeszcze bardziej imponującego – przekroczyć barierę 1000 mil/h (1609 km/h). Obie próby będą wyjątkowym testem dla kierowcy i maszyny, a sukces uda się osiągnąć tylko wtedy, gdy będą idealnie zsynchronizowani. Castrol, jeden z wiodących producentów środków smarnych, od wielu lat wspiera pionierów podczas ich prób bicia rekordów prędkości. Firma ma na koncie współpracę przy 21 rekordach, a pierwszy z nich ustanowiono na początku lat 20. XX wieku. Na liście rekordzistów, którzy korzystali ze wsparcia Castrol, są m.in. Malcolm Campbell, Henry Seagrave, George Eyston, a wśród pojazdów są takie legendy jak Sunbeam, Bluebird i Thunderbolt. Najnowszy rozdział historii współpracy przy biciu rekordów prędkości z marką Castrol został napisany przez Richarda Noble’a w 1983 roku (pojazd Thrust 2) i 14 lat później – Andy Greena, w samochodzie Thrust SSC. Obaj chcą zapisać kolejne strony dzięki Bloodhoundowi SSC, smarowanemu przez Castrol EDGE. „Jesteśmy zaszczyceni, że możemy wspierać projekt Bloodhound. To partnerstwo daje nam możliwość zaprezentowania naszych produktów i wyznaczenia nowych standardów, by kolejny raz przesunąć granice” – mówi Paul Waterman, prezes Castrol.   21 rekordów prędkości na lądzie z udziałem marki Castrol Rok Kierowca (pojazd) Miejsce Prędkość zarejestrowana 1922 Kenelm Lee Guinness (Sunbeam) Brooklands (Wlk. Brytania) 133,75 mil/h (215,25 km/h) 1924 Ernest Eldridge (Fiat) Arpajon (Francja) 145,89 mil/h (234,79 km/h) 1924 Malcolm Campbell (Sunbeam) Pendine (Wlk. Brytania) 146,16 mil/h (235,22 km/h) 1925 Malcolm Campbell (Sunbeam) Pendine (Wlk. Brytania) 150,76 mil/h (242,62 km/h) 1926 Henry Segrave (Sunbeam) Southport (Wlk. Brytania) 152,33 mil/h (245,15 km/h) 1927 Malcolm Campbell (Napier-Campbell) Pendine (Wlk. Brytania) 174,88 mil/h (281,44 km/h) 1927 Henry Segrave (Sunbeam) Daytona Beach (USA) 203,79 mil/h (327,97 km/h) 1928 Malcolm Campbell (Napier-Campbell) Daytona Beach (USA) 206,95 mil/h (333,05 km/h) 1928 Ray Keech (Triplex) Daytona Beach (USA) 207,55 mil/h (334,02 km/h) 1929 Henry Segrave (Golden Arrow) Daytona Beach (USA) 231,36 mil/h (372,34 km/h) 1931 Malcolm Campbell (Bluebird) Daytona Beach (USA) 246,09 mil/h (396,04 km/h) 1932 Malcolm Campbell (Bluebird) Daytona Beach (USA) 253,97 mil/h (408,73 km/h) 1933 Malcolm Campbell (Bluebird) Daytona Beach (USA) 272,46 mil/h (438,48 km/h) 1935 Malcolm Campbell (Bluebird) Daytona Beach (USA) 276,82 mil/h (445,50 km/h) 1935 Malcolm Campbell (Bluebird) Bonneville (USA) 301,13 mil/h (484,62 km/h) 1937 George Eyston (Thunderbolt) Bonneville (USA) 312,00 mil/h (502,12 km/h) 1938 George Eyston (Thunderbolt) Bonneville (USA) 345,50 mil/h (556,03 km/h) 1938 George Eyston (Thunderbolt) Bonneville (USA) 357,50 mil/h (575,34 km/h) 1983 Richard Noble (Thrust 2) Black Rock (USA) 633,47 mil/h (1019,47 km/h) 1997 Andy Green (Thrust SSC) Black Rock (USA) 714,144 mil/h (1149,303 km/h) 1997 Andy Green (Thrust SSC) Black Rock (USA) 763,035 mil/h (1227,986 km/h) dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 13 stycznia Samochód elektryczny: ekonomiczny, ale mało popularny (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Koszt przejechania 100 km samochodem elektrycznym jest nawet siedem razy mniejszy niż autem z silnikiem spalinowym. I choć po polskich drogach jeździ jedynie ok. 150 pojazdów zasilanych prądem, to według ekspertów rynek będzie się systematycznie rozwijał. Popularyzacji podróżowania ekologicznymi autami mają pomóc nie tylko ceny paliw, które pomimo obniżenia wciąż są dla wielu kierowców zbyt wysokie. Sprzyjają jej także różnego rodzaju dopłaty przy zakupie samochodu elektrycznego, jak i rozwój infrastruktury punktów poboru prądu. Również wszelkie zachęty ze strony samorządów gwarantujące przywileje osobom mającym takie pojazdy są dobre – mówi serwisowi infoWire.pl Katarzyna Gospodarek z BMW. „W wielu miastach zachodniej Europy nie można wjechać do centrum, jeśli nie ma się auta z napędem alternatywnym. W Polsce są miejscowości, gdzie parkowanie takich pojazdów jest bezpłatne. Trwają przymiarki do zezwolenia jazdy nimi po buspasach” – dodaje. Coraz większe znaczenie dla kierowców mają także względy ekologiczne. Samochód elektryczny ma zasięg do 160 km. Gdy bateria się wyczerpie, można naładować go przez domowe gniazdko prądu (trwa to ok. 8 h), specjalny moduł do instalacji w garażu (4–6 h) lub w publicznej stacji ładowania (nawet 30 min). „Są też dostępne auta z silnikiem spalinowym, który wspomaga pracę baterii i zwiększa zasięg do 300 km” – wyjaśnia ekspertka. Auto elektryczne jest dobrym rozwiązaniem na miejskie drogi: rozpędza się do 60 km/h w nieco ponad 3 sek., a do 100 km/h – w 7 sek. Jest zwrotne, a jego niewielkie rozmiary powodują, że łatwo nim zaparkować. Niestety, zakup samochodu na prąd nie należy do najtańszych. Nic dziwnego, że w 2013 i pierwszej połowie 2014 r. sprzedano w Polsce zaledwie 63 takie pojazdy. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 12 stycznia Ile kosztuje nieaktualna mapa? (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Coraz więcej kierowców kupując nawigacje sięga po urządzenia z bezterminową aktualizacją map. Nie chcąc podnosić kosztów eksploatacji urządzenia akceptują nieco wyższą cenę zakupu, na rzecz możliwości aktualizacji danych bez ograniczeń czasowych. Nierozsądnie trwonią pieniądze na zbędne gadżety? Jak zmienia się droga z po zaktualizowaniu danych? Sprawdźcie korzyści bezterminowej aktualizacji map w nawigacjach. Co dają aktualne mapy Bieżące dane mapowe decydują przede wszystkim o tym, jak sprawnie pokieruje nas nawigacja. Do niedawna wiadomość o okresie darmowej aktualizacji map przyjmowaliśmy bez emocji i traktowaliśmy jako dodatkową rzecz, która nie miała wpływu na decyzję dotyczącą zakupu. Nie braliśmy pod uwagę ile czasu a także pieniędzy może kosztować brak informacji o nowo otwartym wiadukcie, obwodnicy, czy autostradzie. A przecież zarówno korki, zamknięte przejazdy i zły stan dróg zmuszają nas do przejechania dodatkowych kilometrów, co wiąże się z dodatkowymi wydatkami. Wciąż nie wszyscy zdają sobie sprawę z faktu, że nieaktualne mapy nie pozwalają nam na optymalne korzystanie z niektórych dodatkowych funkcji kupionej nawigacji. Przykładem tego jest usługa informowania o utrudnieniach na drodze (TMC). Bez właściwych danych mapowych może nie być ona w stanie pokazać nam lokalizacji korków czy zamkniętej ulicy. W konsekwencji nie dotrą do nas istotne informacje o ruchu drogowym i urządzenie nie będzie mogło zaproponować właściwego objazdu. Porównanie tras Sprawdziliśmy na kilku przykładach, ile czasu kierowca musi poświęcić na podróż korzystając z nawigacji w oparciu o mapy z różnych okresów. Do porównania wykorzystaliśmy nawigację Mio Spirit 6970 LM, z usługą bezterminowej aktualizacji map. Najpierw zainstalowaliśmy mapy zaktualizowane w pierwszej połowie 2013, , a następnie te wydane w 2014 roku. Pierwszy z przykładów pokazuje jak istotną rolę może odegrać usługa informowania o utrudnieniach na drodze  TMC. W związku z remontem dróg zamknięto wjazd na most na Wiśle z jednej z warszawskich ulic. Fakt ten w istotny sposób zmienił planowanie trasy przejazdu. Tego typu zmiana może stanowić szczególne utrudnienie dla osoby, która nie jest mieszkańcem stolicy i nie będzie potrafiła znaleźć alternatywnej drogi. Jednocześnie droga nie została zamknięta wtedy na stałe, dlatego nie została deaktywowana na mapie. Jednak posiadając nawigację z aktualnymi mapami i usługą TMC urządzenie otrzyma informację o zamknięciu dla ruchu wspomnianego wjazdu i wytyczy inną trasę. Drugi przykład, także z ulic Warszawy, to otwieranie kolejnych odcinków obwodnicy miasta. Przy nieaktualnych mapach podróż ze wschodnich dzielnic do tych zlokalizowanych na jego południowym krańcu mogła trwać parędziesiąt minut, gdyż trasa była wytyczana przez środek miasta. Po połączeniu wszystkich gotowych odcinków obwodnicy można z tę samą trasę przejechać nawet w około 20 minut. Po aktualizacji danych mapowych nawigacja pewnie wskazuje tę trasę jako najszybszą. Ostatni przykład przedstawimy z dala od Stolicy. W województwie pomorskim w lipcu 2013 roku oddano do użytku most w Kwidzyniu, m.in. dzięki któremu droga krajowa nr 90 mogła ominąć centrum miasta. Mapy datowane na ten okres wytyczają oczywiście trasę przez Kwidzyn i starą przeprawę przez rzekę Liwę, natomiast najnowsze mapy prowadzą nas już poza miastem i nowy most. Bezterminowa aktualizacja map Większość dostępnych obecnie nawigacji oferuje darmową aktualizację map, która jednak udostępniana jest wyłącznie w określonym czasie lub ograniczona jest do konkretnej liczby pobrań. To ostatecznie pociąga za sobą kolejne koszty. Od pewnego czasu na polskim rynku funkcjonują również nawigacje z bezterminową aktualizacją map. Oznacza to, że dane mapowe w urządzeniu mogą być aktualizowane przez cały okres jego użytkowania, bez potrzeby uiszczania dodatkowych opłat. Jednorazowy koszt takich urządzeń często jest wtedy wyższy, ale w perspektywie długookresowego użytkowania jest to rozwiązanie bardziej opłacalne. Przykładem może być tutaj marka Mio, gdzie różnica w cenie zakupu między nawigacją z dwuletnią darmową aktualizacją map, a nawigacją z funkcją bezterminowej aktualizacji danych wynosi niecałe 100 zł. Z kolei ta kwota to niecałe 40% sumy, którą kierowca musiałby zapłacić za jednorazową aktualizację map w swoim urządzeniu, po wygaśnięciu okresu bezpłatnych uaktualnień.  „Bezterminowa aktualizacja map pojawiła się w urządzeniach marki Mio od serii Spirit 2011” – komentuje Marcin Gutkiewicz, CEE Marketing Manager MiTAC Europe. – „Od tego czasu stanowi to silny punkt naszej oferty. Większość naszych urządzeń jest wyposażona w tę funkcjonalność. Nie zapominamy jednocześnie o tych klientach, których bezterminowa aktualizacja map nie interesuje. Planujemy utrzymywanie w naszej ofercie urządzeń zarówno z, jak i bez tej funkcji” – dodaje. Bez względu na to z jaką opcją aktualizacji map nawigację wybierzecie, pamiętajcie, że najnowsze mapy to klucz do wygodnej, bezpiecznej i bezstresowej podróży. To także gwarancja, że wasze nawigacje pozostaną asystentami w podróży, a nie zamienią się w elektroniczne ozdobniki przedniej szyb. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 12 stycznia Udany grudzień dla internetowego sprzedawcy opon (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Choć w grudniu śnieg w Polsce pojawił się dosłownie na chwilę polskiemu liderowi w internetowej sprzedaży opon udało się dzięki temu uzyskać spore wzrosty przychodów. Grudniowe zamówienia na opony i felgi przyniosły OPONEO.PL 26% wzrost przychodów. W grudniu 2014 roku spółka OPONEO.PL wygenerowała 30,4 mln zł przychodów i zamknęła rok łącznymi przychodami w wysokości 319 mln zł, co stanowi 24% wzrost względem przychodów za cały 2013 rok. Wyższe przychody w grudniu ubiegłego roku to efekt 36% wzrostu zamówień, jaki OPONEO.PL odnotowała na wszystkich rynkach. Na polskim,  głównym dla OPONEO.PL rynku zbytu, który w grudniu 2014 roku stanowił 61,5% udziału zamówień, spółka zrealizowała 18% więcej zamówień w porównaniu z analogicznym okresem 2013 roku. Na rynkach zagranicznych OPONEO.PL zrealizowała 68% wzrost zamówień. Wzrost nie obejmuje zamówień z rynku brytyjskiego, niemieckiego i tureckiego, gdzie OPONEO.PL sprzedaje opony i felgi przez spółki zależne. -W 2014 roku udało nam się zrealizować w sumie 24% więcej zamówień niż w 2013 roku, dzięki czemu  uzyskaliśmy rekordowe przychody w historii OPONEO.PL – mówi Dariusz Topolewski, Prezes Zarządu OPONEO.PL S.A 25 lutego br. OPONEO.PL poda do publicznej wiadomości skonsolidowany raport za cały IV kwartał 2014 roku. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 12 stycznia Poczta Polska: List polecony już wyślesz z internetu dzięki Envelo (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Poczta Polska udostępniła możliwość wysłania listu poleconego także z domu lub biura dzięki nowej usłudze na platformie Envelo. Rusza również skrzynka Envelo wraz z pierwszą odsłoną pocztowego Konta Zaufanego. – Dotychczas list polecony można było nadać tylko na poczcie. Teraz można go także wysłać z Envelo o każdej porze, z każdego miejsca. Nie trzeba nawet wychodzić z domu lub biura – podkreśla Grzegorz Świdwiński, prezes zarządu spółki Poczta Polska Usługi Cyfrowe, odpowiedzialnej w Grupie Poczty Polskiej za obszar e-usług. Wystarczy, że użytkownik Envelo otworzy zakładkę „nowa przesyłka”. Wybierze neolist i kliknie opcję neolist drukowany, a następnie określi rodzaj przesyłki (zwykłą, poleconą lub poleconą z ZPO). Treść wiadomości może wpisać w edytorze tekstowym na platformie lub załączyć jako PDF, np. ze skanami dokumentów. Jeśli nadawca wybierze przesyłkę poleconą, potwierdzenie nadania otrzyma bezpłatnie w formie PDF. W przypadku przesyłki poleconej z ZPO w plikach PDF bez dodatkowych opłat otrzyma potwierdzenia nadania i odbioru. Jeśli potrzebuje dodatkowego potwierdzenia w wersji tradycyjnej, tzw. żółtej karteczki, to w opcji ZPO za dodatkową opłatą, taką samą jak w placówce, usługę zrealizuje Poczta Polska. Wydrukowany list polecony do odbiorcy dostarczy listonosz. List polecony z internetu to ułatwienie zwłaszcza dla firm i instytucji, które wysyłają duże wolumeny ważnej korespondencji. Za pośrednictwem bezpiecznej skrzynki Envelo mogą przesyłać m.in. oferty, umowy, regulaminy czy wezwania do zapłaty. Przedsiębiorcy oszczędzają dzięki neolistowi drukowanemu czas potrzebny na jej wydrukowanie, kopertowanie i nadanie na poczcie. Przyszłość w skrzynce Envelo Na platformie Envelo można także korzystać z Konta Zaufanego. To usługa gwarantująca najwyższy stopień bezpieczeństwa korespondencji. Przeznaczona jest tylko dla zweryfikowanych użytkowników. – Wystarczy, że jednorazowo potwierdzą swoją tożsamość w placówce Poczty Polskiej. Posiadacze Konta Zaufanego zyskają dostęp do naszej kolejnej nowości, czyli neolistu elektronicznego. Skrzynka Envelo to początek wygodnej i w pełni bezpiecznej komunikacji elektronicznej – wyjaśnia Grzegorz Świdwiński. Uwierzytelnienie w placówce gwarantuje, że Konto Zaufane powiązane jest z prawdziwą osobą lub firmą. Umożliwia również skorzystanie z nowej funkcjonalności – neolistu elektronicznego, który można wysłać jako zwykły lub rejestrowany. W przypadku wersji rejestrowanej nadawca otrzyma informację o wysłaniu wiadomości do odbiorcy oraz jej dostarczeniu i odczytaniu. Daty są potwierdzane cyfrowym stemplem pocztowym. Platforma, udostępniając pocztowe Konto Zaufane dla użytkowników skrzynki Envelo, przygotowuje się również do uruchomienia usługi skanowania korespondencji. Umożliwi ona odbieranie poczty papierowej przez internet. Klient, który podpisze umowę z Pocztą Polską, otrzyma na skrzynkę Envelo skan koperty. Od decyzji odbiorcy będzie zależeć, czy Poczta ją zniszczy bez otwierania, otworzy i prześle zeskanowaną zawartość czy też dośle ją na wskazany adres bez otwierania. Skorzystaj z Envelo i poleć znajomym Platforma Envelo wciąż się rozwija. Wprowadza kolejne funkcjonalności i promuje korzystanie z e-usług pocztowych. Wraz z udostępnieniem nowości rozpoczęła dwie kampanie, w których użytkownicy otrzymują kody rabatowe. Pierwsza z nich to akcja „Podaj dalej”. Każdy użytkownik platformy może w okresie promocji wysłać neokartkę i przekazać w ten sposób bliskim zniżkę. Zasady są proste. Wystarczy nadać neokartkę z www.envelo.pl. Jej adresat otrzyma nie tylko pozdrowienia, lecz także rabat 25%. Jeśli zdecyduje się go wykorzystać i wysłać kolejną neokartkę, podaruje adresatowi zniżkę 30%, a ten wysyłając swoją neokartkę, obdaruje następną osobę najwyższym rabatem 35%. Każdy kolejny adresat otrzyma maksymalną zniżkę, którą będzie mógł dalej się dzielić. Druga promocja – „Poleć znajomym” – przeznaczona jest dla użytkowników, którzy zarejestrują się na platformie. Obejmuje neokartkę oraz neolist drukowany i neolist drukowany masowy. Każdy z nich może podać na www.envelo.pl adres e-mail osoby, której chce podarować rabat 20% na jedną z usług objętych promocją. Jeśli dana osoba zarejestruje się na platformie Envelo i wykorzysta kod rabatowy, użytkownik polecający usługi także otrzyma w prezencie zniżkę 20%. Regulaminy obu promocji dostępne są na www.envelo.pl. E-usługi dla każdego Envelo to nie tylko neolisty i neokartki. Na platformie można kupić neoznaczki na przesyłki zwykłe i polecone. Marka oferuje ponadto usługę Neofaktura, dzięki której wszystkie faktury – elektroniczne i papierowe – można jednocześnie wysłać przez internet. Odbiorcy neofaktur elektronicznych mogą je przeglądać i archiwizować w skrzynce Neorachunki. Aplikacja mobilna Envelo współpracuje z systemami, Android, iOS i Windows Phone. Można dzięki niej wysłać neokartkę czy odbierać Neorachunki. W wyszukiwarce znajdziemy placówkę pocztową, skrzynkę czy kod pocztowy. Z aplikacją zamówimy też kuriera Pocztex i sprawdzimy status doręczenia przesyłki rejestrowanej. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 5 stycznia Nowe, kontrowersyjne zasady egzaminów na prawo jazdy (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Egzamin teoretyczny ważny bezterminowo, jawna baza pytań, do tego możliwość zdawania egzaminu praktycznego własnym samochodem – to najważniejsze ze zmian, które weszły w życie 1 stycznia. Największe kontrowersje wywołują jednak dwie nowości na teście praktycznym – właściwe zmienianie biegów i hamowanie silnikiem. Jazda z wykorzystaniem tych umiejętności określana jest mianem eco-drivingu. „Sprawdzanie, czy kierowca potrafi jeździć ekonomicznie, jest ryzykownym pomysłem, bo żeby prowadzić w ten sposób auto, zdający musi zmieniać biegi na podstawie wskazań obrotomierza” – mówi serwisowi infoWire.pl Jakub Bielak z Akademii Bezpiecznej Jazdy. Jeśli podczas egzaminu kursant będzie chciał uniknąć niebezpiecznej sytuacji i nieekonomicznie przyspieszy, egzaminator może uznać, że jeździ on nieekologicznie, i go oblać – przestrzega ekspert. Warto pamiętać, że czynnikiem wpływającym na ekonomiczną jazdę są nie tylko obroty silnika – ważne jest także chociażby odpowiednie ciśnienie w oponach. Poza tym „nie można jednoznacznie określić jednego zakresu obrotów najodpowiedniejszego do zmiany biegów dla wszystkich samochodów” – zaznacza Jakub Bielak. Niestety szkoły nauki jazdy mogą nie być zainteresowane nauczaniem z eco-drivingu, bo sami instruktorzy musieliby przejść szkolenia, a to wiąże się z dodatkowymi kosztami. To jednak nie koniec zmian – kolejne czekają nas już w 2016 r. Mowa między innymi o wprowadzeniu dla świeżo upieczonych kierowców obowiązku jeżdżenia autem z naklejonym zielonym listkiem. W obszarze zabudowanym – nawet gdy jest taka możliwość – nie będą oni mogli poruszać się szybciej niż 50 km/h, a poza obszarem zabudowanym będą musieli ograniczyć prędkość do 80 km/h. Ponadto przyszli kierowcy będą musieli zdać egzamin z udzielania pierwszej pomocy. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 5 stycznia Poczta Polska z agencją reklamową (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    W przetargu na  świadczenie usług reklamowych została wybrana agencja Cam Media S.A.. Jej oferta została uznana za najkorzystniejszą  i otrzymała największą liczbę punktów zgodnie z kryteriami oceny ofert określonymi w specyfikacji zamówienia. W ogłoszonym publicznie, zgodnie z wymogami Prawa zamówień publicznych, przetargu swój udział zgłosiło 7 firm. Oferty były oceniane pod względem ceny i zaproponowanych rozwiązań kreatywnych. –  Grupa Poczty Polskiej to nie tylko listy i paczki, ale również segment ubezpieczeń i usług bankowych. To także usługi cyfrowe i logistyczne. Jestem przekonany, że wybrana agencja kreatywnie będzie wspierała strategię rozwoju Grupy Poczty Polskiej – mówi Marcin Szymkowiak, dyrektor Biura Marketingu i Filatelistyki. Poczta Polska aktywnie komunikuje swoją ofertę i produkty plasując działania reklamowe w mediach tradycyjnych i w internecie. Efektem tych aktywności jest pierwsza w historii Poczty Polskiej nagroda Effie Awards 2014 za kampanię marketingową Świąteczna Paczka Korzyści. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 2 stycznia Dofinansowanie na zakup ekologicznego auta (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Zastanawiasz się nad kupnem nowego samochodu dla firmy? Zachętą do wymiany auta może być grant z Unii Europejskiej, starającej się obniżyć emisję CO2 do atmosfery. Oferta jest skierowana do małych i średnich przedsiębiorstw, które chcą wymienić służbowe auta. Bezzwrotny unijny grant wynosi 9% wartości kredytu na zakup samochodu. Jest wypłacany w gotówce. Aby go otrzymać, trzeba spełnić kilka kryteriów. Stare auto musi zostać sprzedane lub zezłomowane. Należy też wykazać, że nowy samochód będzie miał obniżoną o co najmniej 20% emisję CO2 – mówi serwisowi infoWire.pl Mirosław Sochacki z Toyoty. Znalezienie takiego auta nie jest trudne. Najłatwiej o to wśród samochodów hybrydowych. W Polsce – w przeciwieństwie do wielu innych krajów Europy, w których programy zachęcające do kupowania nowych aut i złomowania starych wprowadzono w już dawno – posiadanie ekologicznego samochodu nie daje żadnych większych profitów. Ci, którzy zdecydują się postawić na ekologiczność, mogą liczyć na wypłatę dofinansowania w ramach programu grantowego w sierpniu 2015 r. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 2 stycznia Emirates witają rok 2015 promocyjnymi cenami (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Warszawa, 2 stycznia 2015 r. – Nadszedł nowy rok, a wraz z nim – nowe podróże. Linie Emirates rozpoczęły z tej okazji atrakcyjną promocję dla globtroterów na przeloty klasą biznes i ekonomiczną z Polski do ponad 30 kierunków ze swojej siatki połączeń. Bilety na przeloty pomiędzy 12 stycznia a 30 listopada 2015 r. należy rezerwować w terminie 2-23 stycznia 2015 r. Noworoczne postanowienia wielu osób związane są z podróżami, a my, łącząc ludzi i miasta na całym świecie, chcemy pomóc realizować podróżnicze ambicje naszych pasażerów – powiedział Maciej Pyrka, Country Manager Emirates na Polskę. Linie Emirates oferują rozbudowaną sieć połączeń na całym świecie, doskonałą jakość podróży oraz fantastyczne promocje. Niezależnie od tego, czy celem jest zwiedzenie nowego miasta czy dawno zapowiedziana wizyta u przyjaciół lub rodziny – to najlepszy czas na podróż z liniami Emirates. W noworocznej promocji dostępnych jest ponad 30 kierunków w Azji i na Bliskim Wschodzie, w Australii i Afryce. Ceny rozpoczynają się już od 1755 zł (Dubaj) w klasie ekonomicznej i 6920 zł (Delhi) w klasie biznes. Wszystkie kierunki wraz z cenami oraz dokładnymi warunkami promocji dostępne są na stronie internetowej Emirates. Linie Emirates obsługują loty do 147 miast w 84 krajach. W 2014 r. do sieci połączeń dołączyły m.in.: Tajpej, Boston, Abudża, Chicago, Oslo, Bruksela i Budapeszt. Ponadto linie Emirates stale powiększają swoją flotę o najnowocześniejsze samoloty – obecnie znajdują się w niej 232 maszyny. Na pokładzie nowych, szerokokadłubowych samolotów pasażerowie znajdą wszelkie udogodnienia, m.in. posiłki przygotowywane przez najlepszych szefów kuchni czy ponad 1,8 tysięcy kanałów w systemie rozrywki pokładowej ice. We flocie linii Emirates znajduje się także 55 Airbusów A380, które obecnie obsługują 33 połączenia. Szczegółowe informacje dotyczące linii Emirates, w tym rezerwacji biletów i warunków promocji, można uzyskać pod numerem telefonu +48 22 306 08 08, na stronie internetowej www.emirates.com/pl lub u wybranych agentów. dostarczył infoWire.pl
2014
  • środa, 31 grudnia Elementy wyposażenia samochodów pod kontrolą (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Inspekcja Handlowa skontrolowała elementy wyposażenia samochodów. Pod lupę wzięto linki holownicze, łańcuchy i pasy do mocowania ładunków oraz uchwyty rowerowe. Na 309 skontrolowanych produktów nieco więcej niż 1/3 została zakwestionowana. „Zastrzeżenia dotyczyły najczęściej nieodpowiedniego oznakowania produktów” – mówi serwisowi infoWire.pl Paweł Ratyński z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Celem kontroli było sprawdzenie, czy produkty, które użytkownicy samochodów kupują we własnym zakresie, nie stwarzają zagrożenia dla innych uczestników ruchu. „Cieszy nas fakt, że przedsiębiorcy, których produkty nie spełniały wymagań dotyczących oznakowania, dobrowolnie dokonywali korekty” – dodaje ekspert. Poważniejsze niedociągnięcia inspektorzy stwierdzili jedynie w trzech partiach linek holowniczych. „Dwie nie spełniały norm dotyczących odległości między holowanymi pojazdami, natomiast jedna była niedostatecznie wytrzymała” – wyjaśnia Paweł Ratyński. Wadliwy towar został wycofany ze sprzedaży. Pamiętajmy, że elementy wyposażenia samochodu montujemy samemu. Instrukcja obsługi musi być napisana w języku polskim i ma być zrozumiała oraz wyczerpująca. A co możemy zrobić, jeśli kupiony przez nas towar okazał się wadliwy? W przypadku transakcji internetowych przysługuje nam prawo do odstąpienia od umowy i zwrotu towaru. Od 25 grudnia mamy na to 14 dni. „Pamiętajmy, że wadliwy produkt zawsze powinniśmy reklamować u sprzedawcy. W zależności od usterki możemy zażądać wymiany, naprawy lub zwrotu pieniędzy” – przypomina ekspert. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 31 grudnia Linie Emirates kończą rok 2014 z największą na świecie flotą samolotów szerokokadłubowych (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Dubaj, ZEA – 31 grudnia 2014 r. – Emirates, największe międzynarodowe linie lotnicze, kończą rok 2014 z największą na świecie flotą szerokokadłubową liczącą 218 samolotów pasażerskich i 14 samolotów towarowych. Kontynuując dwuletnią serię rekordowych zakupów i wzrostu zdolności przewozowej, w tym roku linie Emirates powiększyły flotę o 27 maszyn – 13 Airbusów A380, 12 Boeingów 777-300ER oraz dwa towarowe Boeingi 777. Tym samym dysponują one ponad 50 Airbusami A380 i ponad 100 Boeingami 777-300ER, co umacnia ich pozycję największego przewoźnika na świecie pod względem liczby zarówno A380, jak i 777. Nowoczesne i wydajne samoloty pozwalają zmniejszyć oddziaływanie na środowisko, a ponadto na ich pokładzie pasażerowie linii Emirates znajdą najnowocześniejsze udogodnienia. Podsumowując obfitujący w wydarzenia rok, w którym nie brakowało także problemów o charakterze zewnętrznym, Sir Tim Clark, prezes linii Emirates powiedział: – W tym roku zmagaliśmy się z różnymi przeciwnościami losu: z trwającą 80 dni modernizacją pasa startowego w naszym porcie przesiadkowym, w czasie której musieliśmy ograniczyć naszą działalność; konfliktami regionalnymi, które zmusiły nas do zmiany grafiku i trasy lotów; wybuchem epidemii Eboli; wahaniami cen ropy i kursów walut; destabilizacją gospodarczą na wielu rynkach na całym świecie. – Mimo to linie Emirates w dalszym ciągu rozwijają się – przy dużym wzroście zdolności przewozowej wykorzystanie miejsc nie zmalało. Ponadto rozszerzyliśmy i wzmocniliśmy naszą światową sieć połączeń, dzięki czemu jesteśmy odporni na kryzysy w poszczególnych regionach i możemy dostosowywać nasze działania tak, aby w pełni wykorzystać możliwości rozwoju linii. Na bieżąco zajmujemy się krótkoterminowymi problemami, co nie znaczy, że zapominamy o planach długoterminowych. Dlatego linie Emirates wciąż przeznaczają ogromne środki na nowe technologie i inicjatywy pozwalające udoskonalić naszą ofertę i uatrakcyjnić nasze usługi w oczach pasażerów. Rozwój i komunikacja Od stycznia br. linie Emirates przewiozły ponad 45 mln pasażerów, wykonując średnio 3 516 lotów tygodniowo. Przetransportowały też łącznie ponad 2,1 mln ton ładunku, podały ponad 47 mln posiłków i przebyły odległość 756 mln kilometrów, co odpowiada okrążeniu kuli ziemskiej 18552 razy. W tym roku linie Emirates wzbogaciły ofertę o osiem nowych miast, z każdym znacząco zwiększając liczbę dostępnych połączeń pasażerskich i towarowych na całym świecie. Były to: Kijów, Tajpej, Boston, Abudża, Chicago, Oslo, Bruksela i Budapeszt. Ponadto linie Emirates zwiększyły liczbę lotów na 20 trasach obsługiwanych do tej pory, zwiększając wybór oferowanych pasażerom połączeń. Zakup nowych samolotów umożliwił otwarcie 10 nowych połączeń obsługiwanych przez A380, między innymi do Zurychu, Barcelony, Londynu-Gatwick, Kuwejtu, Bombaju, Frankfurtu, Dallas-Fort Worth, San Francisco, Mediolanu i Houston. Obecnie samolot A380, który cieszy się dużym uznaniem wśród pasażerów i stał się wizytówką linii, wykonuje loty do 32 miast. W 2014 r. odbyły się także jednorazowe loty A380 do Glasgow, Manili, Teheranu i Wiednia. Jeśli chodzi o sektor cargo, linie Emirates SkyCargo dokonały w tym roku istotnej zmiany przenosząc się w maju do międzynarodowego portu lotniczego Dubai World Central (DWC) Al Maktoum. Nowy terminal cargo na lotnisku DWC zapewnia zdolność przewozową, która umożliwi Emirates SkyCargo dalszy rozwój i zwiększy zadowolenie klientów z usług linii. Technologia w służbie pasażera Linie Emirates pozostają pionierem w dziedzinie systemów komunikacji pokładowej, przeznaczając na ich instalację i obsługę ponad 20 mln dolarów rocznie. Sieć Wi-Fi jest dostępna na pokładzie ponad 80 samolotów Emirates, a w przyszłości linie zamierzają wyposażyć w bezprzewodowy Internet całą flotę. Co ważne, przewoźnik zapewnia pasażerom częściowe lub całkowite pokrycie wysokich kosztów transferu danych. Linie Emirates cały czas aktualizują oprogramowanie, planując udostępnić połączenie z siecią bezprzewodową za darmo i bez ograniczeń. Obecnie pasażerowie mogą skorzystać z bezpłatnego pakietu 10 MB na pokładzie większości samolotów A380 Emirates. Po jego wykorzystaniu mogą dokupić pakiet 500 MB za 1 USD. W tym roku linie Emirates udostępniły aplikację Emirates na iPady i iPhone’y, która natychmiast zdobyła ogromną popularność. Wersję na telefon ściągnęło ponad 180 tys. użytkowników w ciągu pierwszych sześciu tygodni od jej wprowadzenia. Aplikacje mobilne Emirates pozwalają użytkownikom w wygodny sposób dokonać rezerwacji biletów od początku do końca. Ponadto aplikacja Emirates na iPhone’y umożliwia odprawę i ściągnięcie karty pokładowej bezpośrednio do Passbooka. Poza tym przesyła powiadomienia dotyczące odprawy, wpuszczania pasażerów na pokład, zmiany bramek, numerów taśmociągów bagażowych i innych etapów podróży. Emirates i Dubaj – wspólny rozwój W okresie od maja do lipca linie Emirates na 80 dni wyłączyły z lotów 20 maszyn i ograniczyły liczbę przelotów do ponad 40 miast ze względu na remont i modernizację pasów startowych w Międzynarodowym Porcie Lotniczym w Dubaju. Jako największy przewoźnik na DXB linie poniosły również największe straty, jednak modernizacja najważniejszych elementów infrastruktury lotniska zakończyła się sukcesem i zwiększyła jego przepustowość. W listopadzie firma Oxford Economics opublikowała raport, w którym oszacowała, że w 2020 r. całkowite wpływy z sektora lotniczego i turystycznego wyniosą 53,1 mld USD, czyli 37,5% PKB Dubaju, a oba sektory zapewnią mieszkańcom emiratu ponad 754,5 tys. miejsc pracy. W tym roku linie Emirates wspólnie z Wydziałem ds. Promocji Turystyki i Handlu Dubaju rozpoczęły wartą 20 mln dolarów kampanię „Do zobaczenia w Dubaju” promującą miasto na całym świecie. Emirates łączą ludzi i ich zamiłowania Silna marka stanowi istotny wyróżnik firmy na rynku. W lutym linie Emirates zostały po raz trzeci z rzędu uznane za najdroższą markę na świecie wśród linii lotniczych w raporcie Brand Finance Global 500. Jej wartość oceniono na 5,48 mld USD. Głośne inicjatywy sponsorowane przez linie Emirates na całym świecie wciąż pomagają zwiększać świadomość marki. W 2014 r. linie przeprowadziły udaną międzynarodową kampanię z udziałem czołowych piłkarzy świata – Pelé i Cristiano Ronaldo. Kampania wideo, która zbiegła się w czasie z piłkarskimi mistrzostwami świata, została wyświetlona ponad 260 mln razy. W lipcu linie Emirates podpisały trzyletni kontrakt z Benficą, najlepszym klubem piłkarskim w Portugalii. Drużyna będzie oficjalnym partnerem linii do 2016 r. Na początku grudnia linie Emirates przedłużyły o pięć lat umowę sponsorską z klubem AC Milan, dzięki czemu logo przewoźnika pozostanie na koszulkach piłkarzy z Mediolanu do sezonu 2019-2020. We wrześniu linie Emirates zostały sponsorem trzeciego sezonu telewizyjnego programu Arab Idol, który cieszy się popularnością wśród arabskich widzów na całym świecie. Zaangażowały się również w rozgrywki tenisowe i zostały wieloletnim partnerem Australian Open, kolejnego turnieju wielkoszlemowego sponsorowanego przez linie. W styczniu linie Emirates ogłosiły zawarcie umowy sponsorskiej na rozgrywki Pucharu Świata w rugby w latach 2015 i 2019. Ponadto linie przedłużyły do 2019 r. opiekę sponsorską nad sędziami międzynarodowej federacji World Rugby (przedtem International Rugby Board). Jest to pierwsza firma w historii, której pozwolono umieścić swoje logo na koszulkach sędziów w czasie rozgrywek Pucharu Świata w rugby. W grudniu linie Emirates podpisały także pięcioletnią umowę sponsorską z Lions, jedną z najlepszych drużyn rugby w RPA.   Uwagi: *Dane na temat lotów dotyczą roku kalendarzowego 2014. *Dane dotyczące cateringu obejmują wyłącznie posiłki ładowane w Międzynarodowym Porcie Lotniczym w Dubaju i nie uwzględniają posiłków ładowanych w innych miastach. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 31 grudnia Jak wzmocnić nogi i uniknąć ciężkich kontuzji na stoku (Zdrowie) (by gablotki.pl)
  • wtorek, 30 grudnia Kiedy paliwo poniżej 4 zł za litr? (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Ropa wciąż tanieje. Obawy o sytuację w Libii nie zahamowały spadków cen ropy naftowej. „Czarne złoto” po raz ostatni było tak tanie 5,5 roku temu. Polscy kierowcy mają nadzieję, że cena paliwa na stacjach spadnie poniżej 4 zł. Czy jest to możliwe? – Jak najbardziej. Na niektórych stacjach w Polsce już zaobserwowano ceny poniżej 4 zł za litr PB95. Średnia cena za popularną 95-tkę oscyluje w granicach 4,4 zł. Obniżka poniżej 4 zł za litr jest możliwa pod warunkiem, że ceny ropy spadną poniżej 50 dolarów. Na razie przecena na rynkach trwa, zatem niewykluczone, że na Trzech Króli zatankujemy samochody w cenach z 2008 roku – komentuje Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl. Obecnie baryłka ropy Brent wyceniana jest na 57,29 dolara – najniżej od maja 2009 r. To o 48% mniej niż rok temu (największy spadek od kryzysowego 2008 r.) oraz o 50% mniej od tegorocznych szczytów, które odnotowano 14 czerwca. Średni tegoroczny kurs ropy brent to 99,99 dolara za baryłkę. Najtańsza w tym roku jest także ropa WTI, za baryłkę której trzeba zapłacić 53,13 dolara. Wpływ na zachowania inwestorów może mieć ich oczekiwanie na publikację danych o zapasach ropy w USA (22.40 czasu polskiego). Przewiduje się, że stan zapasów wyniesie 387,2 mln baryłek i sięgnie najwyższego poziomu od czerwca. Jeśli dane się potwierdzą to trend spadkowy utrzyma się. Szejkowie nie boją się taniej ropy Przedstawiciele państw arabskich zapowiedzieli, że niestraszna im cena 40 dolarów za baryłkę ropy i nie zamierzają zmniejszać wydobycia. To zła wiadomość m.in. dla Rosji i Wenezueli, w których budżety krajowe bilansują się tylko przy wysokich cenach „czarnego złota”. Decyzja OPEC wymierzona jest także w amerykańskich producentów gazu łupkowego. Niska cena ropy wynika nie tylko z dużej podaży na rynku, ale także czynników spekulacyjnych i politycznych, których celem jest osłabienie ekonomiczne Federacji Rosyjskiej. – Niskie ceny ropy to także wielki pakiet stymulacyjny dla świata o wartości ok. 2 bln dolarów. Spadek cen ropy pozytywnie odbija się na obniżce kosztów transportu i produkcji różnych dóbr i usług. To sprawia, że firmy mają więcej pieniędzy na inwestycje, a gospodarstwa domowe na wydatki. W odróżnieniu do stymulacyjnych pakietów tworzonych przez sektor finansowy – ten bezpośrednio trafia do realnej gospodarki. Rok 2015 może być okresem silnego wzrostu gospodarczego na świecie – dodaje Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl. Więcej na ten temat: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Ropa-wciaz-tanieje-7229637.html Analizy Bankier.pl dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 29 grudnia Holowanie najważniejsze po wypadku (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Aż 57% badanych kierowców uznaje zorganizowanie holownika za najbardziej pożądaną formę pomocy po wypadku. Dlatego posiadacze OC Komfort Warty, mogą liczyć na wsparcie w tym zakresie, a nawet pokrycie kosztów takiej usługi. Warta pomaga swoim klientom bez względu na to, czy byli sprawcami wypadku, czy poszkodowanymi. - Konstruując nasz pakiet OC Komfort zidentyfikowaliśmy wiele pytań, które nurtują naszych klientów. Na przykład ile osób ma w telefonie komórkowym czy notesie zapisany numer do pomocy drogowej? Skąd przeciętny kierowca, stojący na drodze po stłuczce może zdobyć taki kontakt? Ile klient będzie musiał zapłacić za taką usługę, dzwoniąc do pierwszego lepszego usługodawcy np. w środku nocy? Na te pytania naszych klientów, mamy odpowiedź: Zostaw to nam. Wystarczy zadzwonić do naszego Centrum Obsługi Klienta, a operator assistance zorganizuje holowanie po wypadku – mówi Bartosz Olszycki, kierujący biurem rozwoju produktów komunikacyjnych w Warcie. Z ogólnopolskiego badania przeprowadzonego na zlecenie Warty wynika, że aż 57% badanych kierowców uznaje zorganizowanie holownika za najbardziej pożądaną formę pomocy po wypadku. Dlatego Warta pomaga swoim klientom bez względu na to, czy byli sprawcami wypadku, czy poszkodowanymi. Poszkodowany w pełni chroniony To, w jakim zakresie Warta pokryje koszty usługi holownika, zależy od okoliczności i rodzaju posiadanego pakietu ubezpieczeniowego. Na pełne ich pokrycie będzie mógł liczyć klient Warty poszkodowany przez posiadacza OC komunikacyjnego w innym towarzystwie. Gwarantuje mu to ubezpieczenie OC Szybka Wpłata, które jest elementem pakietu OC Komfort. Jeśli jest sprawcą wypadku zadziała Assistance Standard, również wchodzące w skład OC Komfort. W takiej sytuacji Warta pokrywa koszty holowania na odległość do 100 km. - To limit wystarczający w około 90% przypadków. Warto podkreślić, że rachunek za holowanie powyżej tego limitu będzie oparty o preferencyjne, wynegocjowane przez nas z operatorami stawki. Będą to więc z pewnością niższe kwoty, niż w przypadku samodzielnego organizowania pomocy przez klienta – mówi Jarosław Nowak, kierujący wydziałem assistance w Warcie. Pomoc bez względu na rocznik auta Tych dodatkowych kosztów można jednak uniknąć dokupując szerszy pakiet assistance. Warta ma w ofercie trzy płatne, roczne warianty assistance, przewidujące znacznie szerszy zakres pomocy: Złoty, Złoty+ i Platynowy. Dokupujący je klient może liczyć na szerokie wsparcie nie tylko po wypadku, ale też między innymi awarii pojazdu, braku paliwa czy przedziurawienia opony. Przewidują też oczywiście organizację i pokrycie kosztów holowania na odległość 200 lub 400 km czy nawet w najszerszym wariancie – bez limitu w przypadku zdarzenia w Polsce. - Jako jedno z niewielu towarzystw na rynku, pomagamy posiadaczom assistance w wariantach Standard, Złoty i Złoty+, bez względu na to ile lat ma ich samochód. Ciekawostką jest, że aż 26 lat miał najstarszy samochód holowany przez Wartę po awarii na drodze – mówi Jarosław Nowak. Ze statystyk Warty wynika też, że łączna odległość na jaką były holowane samochody jej klientów w ramach usługi assistance wyniosła w 2013 r. aż 1,3 mln kilometrów. To odległość równa niemal 33 krotnemu okrążeniu Ziemi po równiku!   Źródłem danych dotyczących oczekiwań kierowców jest badanie CATIBUS, przeprowadzone przez Millward Brown w okresie 26-29 września 2014 r., na ogólnopolskiej reprezentatywnej próbie 438 kierowców.   dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 23 grudnia Polacy pobili rekord zakupów internetowych (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    W ostatnim tygodniu przed Wigilią (15-21.12) wskaźnik Świątecznego Barometru Poczty Polskiej osiągnął poziom 190,86 proc. Oznacza to, że przez sortownie Poczty Polskiej przeszło w tym okresie prawie dwa razy więcej paczek niż zwykle. Jeszcze nigdy Polacy nie kupili tyle w sklepach internetowych. Poczta Polska dostarcza w tym roku rekordową liczbę paczek. W analogicznym tygodniu ubiegłego roku, który wówczas był tygodniem rekordowym, odczyt Barometru wyniósł 169,95 proc., co oznacza, że był niższy o jedną czwartą niż w tym roku.  – Spodziewaliśmy się rekordu paczkowego, nie sądziliśmy jednak, ze wskaźnik przekroczy 90 proc. Rekord świadczy o tym, ze Polacy już na dobre polubili zakupy online. Wiedzą też kiedy zamówić prezenty w sklepach internetowych, aby wygodnie i bezpiecznie otrzymać przesyłkę na czas – mówi Sławomir Żurawski, dyrektor Biura Rozwoju Usług KEP Poczty Polskiej. Odczyty Barometru Świątecznego były publikowane w okresie od 1 do 23 grudnia 2014 roku na stronie http://barometrswiateczny.pl/ Barometr Świąteczny Poczty Polskiej to wyrażony w procentach stosunek liczby wszystkich paczek wysłanych za pośrednictwem Poczty Polskiej w danym tygodniu do średniej przeciętnej liczby paczek wysłanych tygodniowo w okresie od 1 lutego do 31 października. Przykładowo: jeśli barometr pokazuje wartość 150%, to liczba wysłanych w tygodniu paczek przekracza średnią liczbę paczek wysłanych tygodniowo od 1 lutego do 31 października o 50%. Do barometru wliczane są wszystkie paczki pocztowe krajowe i zagraniczne oraz przesyłki kurierskie Pocztex i EMS nadawane za pośrednictwem Poczty Polskiej S.A. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 23 grudnia Poczta Polska odwołała się od wyniku przetargu na “korespondencję rządową” organizowanego przez Centrum Usług Wspólnych (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Poczta Polska odwołała się od wyniku przetargu na obsługę m.in. administracji rządowej, organizowanego przez Centrum Usług Wspólnych (CUW). Zdaniem Poczty Polskiej, oferta Inpost, wybrana przez CUW jako najtańsza, jest wadliwa i powinna zostać odrzucona. Sprawę odwołania Poczty Polskiej rozpatrzy Krajowa Izba Odwoławcza. Krajowa Izba Odwoławcza 11 grudnia br. już raz uwzględniła odwołanie Poczty Polskiej i unieważniła wybór spółki InPost, której CUW chciał powierzyć doręczanie m.in. rządowej korespondencji. KIO nakazało, aby CUW odtajniło bezprawnie utajniony formularz cenowy InPost, następnie przeprowadziło ponowną ocenę ofert wykonawców (InPost i Poczty Polskiej) i w konsekwencji dokonało wyboru zwycięzcy. Jednak zanim KIO zdążyło sporządzić pisemne uzasadnienie wyroku, a Poczta zapoznać się z odtajnionym formularzem cenowym InPost, CUW tego samego dnia, 11 grudnia br. ponownie wybrało ofertę InPost. Stało się to po upływie niespełna dwóch godzin od ogłoszenia wyroku przez KIO. dostarczył infoWire.pl
  • sobota, 20 grudnia Poczta Polska: na święta będzie rekord (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    W grudniu liczba listów opracowywanych w warszawskiej sortowni wzrasta średnio o połowę w stosunku do pozostałych miesięcy w roku. W przypadku paczek, w najgorętszych momentach jest nawet o dwie trzecie przesyłek więcej niż zwykle. Świąteczny ruch w placówkach i sortowniach Poczty Polskiej rozpoczął się już w połowie listopada. Teraz tylko rośnie – z tygodnia na tydzień. Największy ruch przed świętami Prawie jedna trzecia całego wolumenu przesyłek pocztowych opracowywanych przez PP przechodzi przez zajmującą ponad 45 tys. metrów kwadratowych warszawską sortownię. W jednym z największych terminali pocztowych w Europie Środkowo-Wschodniej, w których sortuje się i rozdziela przesyłki w najgorętszym okresie opracowuje się nawet do 2,5 milionów przesyłek dziennie. W zwykłym okresie obsługiwanych jest tu około 1,6 mln listów dziennie do odbiorców w kraju i 140 tys. listów za granicę. Tygodniowo w warszawskiej sortowni odnotowuje się łącznie około 3200 kursów wjazdowych i wyjazdowych. Przed świętami liczba ta rośnie o nawet o 10 proc. Przesyłki z całej Polski są sortowane w 14 centrach logistycznych w kraju, gdzie największy ruch jest w godzinach wieczornych i w nocy, kiedy wysłane przez klientów paczki i listy są przywożone do sortowania i rozesłania do adresatów. Poczta cały czas inwestuje we flotę pojazdów doręczających paczki i ładunki logistyczne. Od stycznia 2013 roku wymienionych zostało blisko 2,2 tys. pojazdów. W tym roku wprowadzono 600 nowych aut z trzech tysięcy, jakie planuje się wymienić do końca 2015 roku. Aby sprawnie obsłużyć szczyt świąteczny kurierzy Poczty Polskiej aż do Świąt Bożego Narodzenia doręczają paczki także w soboty i niedziele. Weekendowa dostawa dedykowana jest klientom z dużych miast, gdzie Poczta obserwuje najwięcej zamówień na przesyłki paczkowe zamawiane w online. Sprawnie, szybko, bezpiecznie W warszawskim węźle pracują trzy nowe maszyny sortujące. Nowe parki maszynowe są również w centrach logistycznych w Zabrzu (2 maszyny) i po jednej w Lisim Ogonie, Wrocławiu i Pruszczu Gdańskim. Całość inwestycji to 48 mln złotych. Poczta Polska realizuje w ten sposób swoją strategię, której kluczowym elementem jest poprawa jakości usług i obsługi klientów. Liczy się również poprawa terminowości przebiegu przesyłek, zwiększenie bezpieczeństwa obrotu pocztowego, łączenie obszarów obsługi poszczególnych węzłów oraz uzyskanie oszczędności. Każda nowa maszyna jest w stanie posortować 1 mln przesyłek listowych w ciągu doby. Maszyny są przystosowane do rozdziału maszynowego przesyłek standardowych czyli przesyłek średniej wielkości. Prezenty kupujemy w sieci Jak pokazują ostatnie badania, Poczta jest dziś najchętniej wybieranym partnerem w obszarze e-commerce. Według instytutu badawczego ARC Rynek i Opinia, ponad 70 proc. klientów e-sklepów wybierze w tym roku Pocztę jako dostawcę przesyłek z prezentami. Ostatni odczyt Barometru Świątecznego Poczty Polskiej (za pierwszy tydzień grudnia) wskazywał poziom 165,78 proc., co oznacza, że Polacy wysłali oprawie o 66 proc. więcej paczek, niż w okresie przedświątecznym (od lutego do października włącznie). Barometr, publikowany na witrynie barometrswiateczny.pl, bazuje na specjalnie przygotowanym wskaźniku zakupowej gorączki przedświątecznej i pokazuje, jak rośnie liczba wysyłanych za pośrednictwem spółki paczek w skali kraju. Poczta Polska w internecie Poczta udostępnia też wszystkim możliwość informowania smsem lub emailem o nadchodzącej paczce. Nadawcy dostają także sms lub emaile z potwierdzenie dostarczenia przesyłki. Każdą paczkę można od momentu nadania po chwilę doręczenia śledzić w internecie na stronie emonitoring.poczta-polska.pl. Poczta Polska skutecznie odpowiada na trendy rynkowe i coraz powszechniejszą cyfryzację. Tym wyzwaniom odpowiada Envelo.pl ze zintegrowaną platformą cyfrowych usług pocztowych. Klienci mogą online kupić neoznaczek, wysyłać neokartki i neolisty, a także wysyłać i odbierać faktury dzięki usługom Neofaktura i Neorachunki. Envelo to także aplikacja mobilna na smartfony i tablety, która daje dostęp do tradycyjnych usług pocztowych. Za jej pomocą można zlokalizować najbliższą placówkę czy skrzynkę na listy, a także sprawdzić kod pocztowy. Pomoże także zamówić kuriera Pocztex i śledzić przesyłkę rejestrowaną. Komfortowe placówki Poczta Polska planuje przeznaczyć w latach 2014 - 2018 na inwestycje (w tym inwestycje kapitałowe) ponad 1,3 mld zł. Poza rozwojem floty oraz unowocześnianiem parku maszynowego inwestuje w modernizację oddziałów. Nowych jest już około 200 w całej Polsce. Placówki pocztowe zyskują nowoczesny wystrój, maja wydzielone strefy: pocztową (listy, paczki, wpłaty i wypłaty), bankowo-ubezpieczeniową (konta, lokaty, polisy), handlową (np. kartki pocztowe czy prasa) i samoobsługową. Klienci mogą w nich otworzyć konto, kupić polisę,a w strefie samoobsługowej własnoręcznie nadać przesyłkę czy odebrać list polecony. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 19 grudnia Poczta Polska: rusza pierwsza usługa e-government (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Pilotażowy program potwierdzenia Profilu Zaufanego uruchomiła dziś Poczta Polska w pięciu warszawskich placówkach. Profil Zaufany to bezpłatna forma uwierzytelnienia obywateli w systemach e-administracji. Po zakończeniu pilotażu projekt może zostać rozszerzony o kilkaset placówek w całym kraju. To pierwszy krok Poczty Polskiej związany z ułatwianiem obywatelom dostępu do usług e-administracji państwowej.  Profil Zaufany jest jedną z funkcjonalności elektronicznej Platformy Usług Administracji Publicznej (ePUAP). Dzięki niemu można np. założyć firmę przez internet czy elektronicznie sprawdzić i opłacić składki ZUS. Konto na platformie zakładamy samodzielnie, online składamy również wniosek o założenie Profilu Zaufanego - zestawu danych, które identyfikują obywatela. Tę operację trzeba jednorazowo potwierdzić fizycznie odwiedzając placówkę urzędu, który takich potwierdzeń dokonuje, np. urzędu skarbowego czy ZUS, teraz także placówki Poczty Polskiej.  – Jako instytucja zaufania publicznego zapewniająca bezpieczeństwo i pewność dostarczania, Poczta Polska jest naturalnym partnerem m.in. do realizowania usług na linii obywatel-państwo – podkreśla Jerzy Jóźkowiak, Prezes Poczty Polskiej. – Spółka już dziś dynamicznie digitalizuje swoją ofertę m.in. dzięki platformie cyfrowych usług envelo, czy wprowadzeniu szeregu mobilnych narzędzi kontaktu z klientami. Naszym atutem jest fakt, że placówki pocztowe są rozsiane po całym kraju. Dzięki temu łatwiejszy dostęp do usług e-administracji mogą uzyskać wszyscy Polacy – dodaje Jerzy Jóźkowiak. Jak potwierdzanie profilu na poczcie wygląda w praktyce? Jeśli   już   założymy   konto   online   odwiedzamy placówkę pocztową i przedstawiamy pracownikowi stanowiska obsługi klienta na poczcie swój dowód osobisty. Pracownik porówna jego dane z tymi wprowadzonymi do systemu na portalu ePUAP. Jeśli wszystko będzie w porządku, konto założone na portalu zyskuje status profilu zaufanego.   Obecnie profil zaufany można potwierdzić w placówkach: UP Warszawa 116 ul. Reymonta 12, UP Warszawa 13 ul. Puławska 166, UP Warszawa 148 ul. Gościnna 2, UP Warszawa 44 pl. Szembeka 1, UP Warszawa 37 ul. K Wyki 11a. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 18 grudnia Szkockie zakątki, które wprawiają w zachwyt (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Dolina Glencoe Pomiędzy dzikie góry wciśnięta jest Dolina Glencoe (z języka gaelickiego „Dolina Łez”). Nazwa ma związek ze stromymi zboczami tworzącymi ściany doliny, ale również z krwawymi wydarzeniami – 13 lutego 1692 r. kilkudziesięciu mieszkańców wioski Glencoe zostało haniebnie straconych przez żołnierzy króla Wilhelma III. Mord ten upamiętniony jest w lokalnym muzeum. Nie bez powodu Dolina Glencoe uważana jest za perłę Szkocji. W jednym miejscu można znaleźć tu wszystko to, co najpiękniejsze, a więc krystalicznie czyste jeziora, majestatyczne szczyty oraz miękkie wrzosowiska. Glencoe usytuowana jest w regionie Highlands, nieopodal zachodniego wybrzeża. Alpiniści oraz piechurzy odnajdą tam swój raj na ziemi, gdyż na terenie ok. 6 000 hektarów położonych jest osiem szczytów oraz potężne Trzy Siostry – ostańce wznoszące się nad główną drogą prowadzącą do Fort William. Wejścia do Doliny pilnuje imponujący szczyt Buachaille Etive Mor („Wielki Pasterz Etive”) a jej wschodnim sąsiadem są tajemnicze wrzosowiska zwane Rannoch Moor. Widoki zapierają dech w piersiach, co więcej możemy podziwiać tu krajobrazy, które „zagrały” w filmach o przygodach Harry’ego Pottera. Wyspa Skye To miejsce szczególnie polecane przez Sky4Fly i to nie tylko przez zbieżność nazwy. Wystarczającą zachętą do udania się w podróż do Szkocji powinna być wiadomość o tym, że Wyspa Skye uważana jest za jedną z najpiękniejszych wysp świata. Jej nazwa wzięła się od nordyckiego wyrazu „skuy” oznaczającego chmurę. Należąca do archipelagu Hebrydów Wewnętrznych wyspa zyskała również przydomek Eilean a Cheo, czyli Wyspa Mgieł. Mimo trudnej do przewidzenia pogody oczarowuje wielu turystów. A może właśnie ta zmienność tak ich przyciąga? Górzyste ukształtowanie terenu, a także klifowe wybrzeże zachwycają, ale największą atrakcję stanowią z pewnością widoki skalistych szczytów wtulających się w chmury, jak również górskie strumienie i wrzosowiska. Każdy z półwyspów (główne z nich to Trotternish, Waternish, Duirnish, Strathaird, Sleat oraz Mingnish) posiada odmienny charakter. Na północy przed oczami turystów rozciągają się niezwykłe formacje skalne i klify. Na zachodzie natomiast wzrok przyciągają Koralowe Plaże nad Loch Dunvegan oraz klify Waterstein Head. Warty zobaczenia jest także zamek Dunvegan. Na górzystych terenach Wyspy Skye znajdują się oszałamiające góry Cuillin. Stolicę wyspy stanowi klimatyczne Portret z charakterystyczną przystanią. Linia kolejowa West Highland Line Linia ta została uznana za jedną z najwspanialszych tras podróżniczych na świecie. Prowadzi przez Loch Long, Loch Lomond i Loch Eli oraz przecina dwadzieścia jeden wiaduktów Glenfinnan. Droga wije się również u stóp Ben Nevis – największej góry Wielkiej Brytanii, przebiega przez Loch Morar – najgłębsze jezioro słodkowodne w Wielkiej Brytanii, a także przez pasmo górskie Rannoch Moor. Linia West Highland Line to także prawdziwa gratka dla wszystkich fanów Harry’ego Pottera. Odcinek łączący Fort William i Mallaig pokazany został w filmie o nastoletnim czarodzieju. W okresie letnim natomiast działa jako Hogwarts Express. To nie koniec atrakcji dla filmomanów – na trasie podróży znajduje się również najwyżej położona stacja kolejowa w Wielkiej Brytanii, czyli Corrour, która ukazana została w niezapomnianej scenie filmu Trainspotting. Warto zdecydować się na przejażdżkę choćby po to, by poczuć się jak w świecie kina. Malt Whisky Trail Nie ma znaczenia, czy jesteśmy fanami tego złocistego trunku – destylarnia to obowiązkowy punkt na mapie Szkocji dla każdego podróżnika. Tradycje pędzenia whisky sięgają XV wieku. Stanowi ona główny produkt eksportowy, który występuje w przeszło dwóch tysiącach odmian. W północno-wschodniej części Szkocji, w rejonie Speyside znaleźć można największą ilość destylarni. Uruchomiony został tam nawet szlak, który nazwano Malt Whisky Trail. Koniecznie trzeba odwiedzić destylarnię Glenfiddich Distillery, która należy do najbardziej znanych. Jej zwiedzanie trwa ponad godzinę. Czeka na nas seans filmu o początkach destylarni, potem spacer po kolejnych pomieszczeniach z przewodnikiem i obserwacja procesów produkcji aż po butelkowanie. Warto na trasie wycieczki zahaczyć o najmniejszą szkocką destylarnię Edradour Distillery, która założona została w 1825 roku. Panuje w niej rodzinna atmosfera, a położona jest w malowniczym rejonie Highlands. Kolejny plus takiej wyprawy? Zwiedzanie zwykle łączy się z degustacją. Melrose Abbey Są to jedne z najbardziej znanych szkockich ruin, których historia sięga XII wieku. W odległych czasach znajdował się tam obszerny kompleks zabudowań klasztornych, jednak do dziś zachowały się jedynie fundamenty. Od XVI do początku XVII wieku klasztor pełnił funkcję zwykłego kościoła parafialnego. Ciekawostką jest fakt, iż w 1996 r. podczas wykopalisk znaleziono stożkowatą urnę, przy której umieszczona była tabliczka z napisem: „zamkniętą urnę zawierającą serce wykopano pod podłogą katedry Melrose w marcu 1921 roku”. Domniemywa się, że jest to serce należące do Roberta the Bruce. Ponownie pogrzebano urnę w 1998 roku. Opactwo wybudowano na planie krzyża św. Jana. Na północnym krańcu znajduje się Dom Opata. Uznaje się, że pochodzi on z XV lub XVI wieku. Obecnie pełni rolę muzeum, gdzie podziwiać można najróżniejsze eksponaty znalezione na terenie Melrose Abbey. Wyspa Arran Wyspa ta zwana jest „Szkocją w miniaturze”. Jest to spowodowane jej ukształtowaniem terenu – północna część jest górzysta, usiana granitowymi szczytami, natomiast na południowej występują pofałdowane wzgórza oraz panuje łagodniejszy klimat. Przez samo centrum wyspy przebiega granica między szkockim pogórzem (Highland) a nizinami (Lowland). Miłośnicy górskich wspinaczek będą zachwyceni, gdyż czekają na nich szlaki prowadzące na najwyższy i najłatwiej dostępny szczyt Wyspy Arran – Goat Fell. Południowa część kusi nizinnym klimatem oraz pięknymi plażami. Najbardziej ruchliwe miejsce na wyspie to miasteczko Brodick, będące jednocześnie jej stolicą. Położone jest w rozległej zatoce otoczonej granitowymi szczytami. Wielbiciele zabytków nie będą zawiedzeni – godny zobaczenia jest położony na klifie zamek Brodick Castle. Zabytkowe ruiny znaleźć można również na mokradłach nad zatoką w Lochranza. Wyspa Arran znana jest także ze wspaniałych pól golfowych i z kilku niewielkich browarów zajmujących się produkcją regionalnego piwa. Loch Ness Jest to drugie co do wielkości jezioro Szkocji, ale z pewnością najbardziej znane. Wszystko za sprawą słynnego potwora z Loch Ness, który stał się już prawdziwą legendą. Rzesze turystów ściągają w to miejsce, aby przekonać się, czy w historii jest choć trochę prawdy. Mimo, że dziś raczej trudno spotkać tam bestię, zwaną pieszczotliwie przez Szkotów Nessi, to bardzo możliwe, że w epoce jurajskiej jezioro zamieszkiwał plezjozaur o długości 3,5 metra. Warto jednak pamiętać, że Loch Ness samo w sobie jest niezwykle atrakcyjne. Krystalicznie czysta woda i rozciągające się wokół malownicze krajobrazy mają z pewnością więcej uroku niż tajemniczy potwór. Okoliczne tereny ozdabiają rozległe, kolorowe łąki, a nad brzegiem wznoszą się porośnięte wrzosem wzgórza. Można podziwiać również ruiny zamku Urquhart usytuowanego na skale ponad jeziorem. Koniecznie trzeba udać się w rejs przejrzystymi wodami, a także zwiedzić pobliskie miasto Inverness z wieloma ciekawymi zabytkami. Kapryśna pogoda nie zniechęca turystów, którzy tłumnie odwiedzają Szkocję. Liczy się to, że jest to miejsce, gdzie liczne zamki wręcz „wyrastają” na skałach, gdzie nie jest niczym niecodziennym spotkanie mężczyzny w spódnicy (a dokładniej mówiąc – w kilcie, tradycyjnym stroju Szkotów), a wieczory można spędzać w pubach przy butelce whisky z lodem czy bez. Doradcy podróży ze Sky4Fly tłumaczą, że Szkocja ma w sobie ten magnetyczny urok, który nie pozwala o sobie zapomnieć po powrocie do domu. W związku z tym gwarantujemy, że i Wy nie pozostaniecie wobec niego obojętni. Sky4Fly – o niebo lepsi! dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 18 grudnia Poczta Polska: paczek już o 66 proc. więcej (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Najnowszy odczyt Świątecznego Barometru Poczty Polskiej pokazuje, że Polacy wysłali pomiędzy 8 a 14 grudnia prawie 66 proc. więcej paczek niż w zwykłym okresie tego roku. Utrzymująca się tendencja wzrostowa pieczętuje nowe zwyczaje zakupowe – internet jest już pierwszym wyborem przy przedświątecznych sprawunkach. Poczta Polska z tygodnia na tydzień dostarcza coraz więcej paczek. Wskaźnik Świątecznego Barometru w drugim tygodniu grudnia osiągnął poziom 165,78 proc. To aż o 13,32 proc. więcej niż w poprzednim tygodniu. Wzrost wolumenu przesyłek potwierdza deklaracje Polaków dotyczące zakupów przedświątecznych. Jak podawała agencja badawcza ARCRynek i Opinia, 8 na 10 respondentów deklarowało, że zakupy zrobi nie w sklepach stacjonarnych, ale online. Wśród najczęściej zamawianych przez Polaków w sieci prezentów znajdą się w tym roku kosmetyki (56 proc.), słodycze (49 proc.), zabawki (45 proc.). Połowa badanych deklarowała, że kupi w prezencie dla bliskich książki. – Rosnący wskaźnik Barometru wskazuj, że Polacy swoje decyzje zakupowe przenoszą do internetu, a jako głównego dostawcę przesyłek wybierają Pocztę Polsk. Potwierdza to doskonałą ofertę paczkową, która jest w naszym portfolio. – mówi Sławomir Żurawski, dyrektor Biura Rozwoju Usług KEP Poczty Polskiej. W listopadowym sondażu wybór Poczty Polskiej na operatora przesyłek świątecznych zadeklarowało ponad 70 proc. badanych. – Badani jako główne przyczyny wskazywali na korzystne ceny przesyłek oraz na małą odległość do najbliższej placówki pocztowej. Inni podkreślili swoje pozytywne doświadczenia z narodowym operatorem oraz zaufanie do niego. – mówi Marek Lekki z ARC Rynek i Opinia. Odczyty Barometru Świątecznego będą publikowane w okresie od 1 do 24 grudnia 2014 roku na stronie http://barometrswiateczny.pl/    Barometr Świąteczny Poczty Polskiej to wyrażony w procentach stosunek liczby wszystkich paczek wysłanych za pośrednictwem Poczty Polskiej w danym tygodniu do średniej przeciętnej liczby paczek wysłanych tygodniowo w okresie od 1 lutego do 31 października. Przykładowo: jeśli barometr pokazuje wartość 150%, to liczba wysłanych w tygodniu paczek przekracza średnią liczbę paczek wysłanych tygodniowo od 1 lutego do 31 października o 50%. Do barometru wliczane są wszystkie paczki pocztowe krajowe i zagraniczne oraz przesyłki kurierskie Pocztex i EMS nadawane za pośrednictwem Poczty Polskiej S.A. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 16 grudnia Spóźnił się pociąg – otrzymasz zwrot pieniędzy za bilet (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Jedziesz opóźnionym pociągiem lub z różnych powodów został on odwołany? Jako pasażerowi przysługuje ci prawo do rekompensaty. To jedna ze zmian dotyczących polskiej kolei, które weszły w życie 3 grudnia. Jeśli pociąg przyjedzie co najmniej 60 min później, niż powinien, możemy liczyć na rekompensatę w wysokości 25% opłaty uiszczonej za przejazd. Jeżeli opóźnienie wydłuży się do 120 min lub więcej, zostanie nam zwrócone 50% ceny biletu. Ale uwaga: rekompensata jest przyznawana, gdy cena zakupionego biletu nie była niższa niż równowartość co najmniej 4 euro (ok. 16 zł). W przypadku dłuższego opóźnienia pasażerom należą się nieodpłatne posiłki i napoje. A jeśli pociąg utknie na torach na całą noc, podróżujący nim zostaną zakwaterowani w hotelu na koszt kolei. Na te przepisy pasażerowie w Polsce czekali od dawna. Do tej pory o zwrot części kosztów biletu mogły się ubiegać tylko osoby korzystające z pociągów międzynarodowych (kursujących za granicę do państw UE), a także ekspresów jeżdżących na najważniejszych trasach w Polsce. „Od 3 grudnia – wraz z wejściem unijnych regulacji – pasażerowie PKP Intercity (pociągów TLK, międzynarodowych i ekspresów EIC) oraz Przewozów Regionalnych (Regioekspres i Interregio) też mają ten przywilej” – mówi serwisowi InfoWire.pl Beata Czemerajda, rzecznik prasowy PKP Intercity. Zmiany nie dotyczą połączeń regionalnych, czyli tych w obrębie województwa. Aby otrzymać rekompensatę, należy złożyć reklamację. Każdy przypadek rozpatrywany jest indywidualnie. Należy zachować bilet i wraz z odpowiednim pismem wysłać go (mejlem lub pocztą) do przewoźnika. Na zwrot pieniędzy czeka się nie dłużej niż 30 dni. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 16 grudnia Opony do ciężarówek – nie wszędzie wjedziesz na całorocznych (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Przepisy w wielu krajach Europy wymagają od kierowców montowania opon zimowych lub całorocznych. Podobnie jest w przypadku samochodów ciężarowych, chociaż w tym przypadku prawo jest jeszcze bardziej restrykcyjne. Jeśli zajmujesz się transportem, to lepiej sprawdź, gdzie opony zimowe są wymagane. Wiele europejskich krajów wymaga, aby samochody ciężarowe w okresie zimowym jeździły na specjalnie przystosowanych do tego oponach. - Jeśli kierowca nie dostosuje się do wymogów, to naraża się na mandat karny, nawet w wysokości 5 tys. euro! – podkreśla Filip Fischer, Kierownik Działu Obsługi Klienta w Oponeo.pl. Podobnie sprawa ma się w przypadku samochodów osobowych, ale kierowców ciężarówek obowiązują jeszcze bardziej restrykcyjne przepisy. Gdzie na zimówkach? Obowiązek jeżdżenia na oponach zimowych obowiązuje między innymi w takich krajach, jak: Austria, Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Macedonia, Norwegia, Słowacja oraz Słowenia. W każdym z tych państw przepisy nieco się różnią, więc warto mieć to na uwadze. I tak na przykład w Austrii samochody ciężarowe muszą być wyposażone w opony zimowe z oznaczeniem M+S w okresie od 1 listopada do 15 kwietnia. Takie ogumienie musi się znajdować na co najmniej jednej osi (napędzającej), a bieżnik nie może być płytszy niż 6 mm. W Czechach przepisy są bardzo podobne, ale dotyczą tylko auto powyżej 7,5 tony. Główna różnica polega na dłuższym okresie, który obowiązuje do 30 kwietnia. Z kolei w Estonii przepisy obowiązują od 1 grudnia do 1 marca, ale w szczególnych przypadkach, np. dużych opadów śniegu, mogą wejść w życie już w październiku i trwać aż do kwietnia. Co ciekawe, w Finlandii opona zimowa nie musi mieć oznaczenia M+S, a minimalny profil to 1,6 mm (tak, jak w Polsce). Bardzo restrykcyjne przepisy obowiązują w Norwegii. Obowiązek używania opon zimowych dotyczy okresu od 1 listopada do 1 poniedziałku po świętach Wielkanocnych dla południowej Norwegii i od 15 października do 1 maja dla północnej części kraju. Opony z oznaczeniem M+S muszą się znajdować na wszystkich osiach, a ich minimalny bieżnik do 3 mm. Ewentualnie zamiast opon zimowych można stosować opony z łańcuchami śniegowymi, ale ich profil także musi mieć głębokość co najmniej 3 mm. Warto jeszcze wspomnieć o Słowacji i Słowenii. W obu tych państwach w samochodach powyżej 3,5 tony trzeba stosować opony zimowe w okresie od 15 listopada do 15 marca (Słowenia) lub 31 marca (Słowacja). Opony muszą mieć oznaczenie M+S. W Słowenii minimalny profil to 3 mm, a zimówki muszą być zamontowane przynajmniej na osi napędzającej. Nie wszędzie na całorocznych Kluczowe są tutaj oznaczenia M+S, które są umieszczane na oponach zimowych, ale nie zawsze znajdziemy je na ogumieniu całorocznym. To jednocześnie oznacza, że na tych drugich oponach nie wszędzie uda nam się wjechać. - Warto mieć to na uwadze, jeśli planujemy wyjazd za granicę. W Polsce nie ma obowiązku wymiany opon na zimowe, ale takie przepisy obowiązują w wielu krajach w Europie. - podsumowuje Filip Fischer, Kierownik Działu Obsługi Klienta w Oponeo.pl. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 15 grudnia Poczta Polska z wyróżnieniem „Operator Logistyczny roku 2014” (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Kapituła konkursowa programu badawczego „Operator Logistyczny roku 2014” przyznała dla Poczty Polskiej wyróżnienie specjalne w kategorii dynamiczne wejście na rynek krajowych przewozów drobnicowych. Poczta Polska została doceniona za rozwój usługi Przesyłka Paletowa  i za ciągłe poszerzanie swojej  oferty logistycznej. – Wyróżnienie, jakie otrzymaliśmy jest dowodem na to, że nasza oferta usług logistycznych zdobyła zaufanie klientów. – mówi Mariusz Zarzycki, członek zarządu Poczty Polskiej. –  Rozwój logistyki jest tym, na co dziś stawiamy. Udoskonalamy ofertę, wspierając biznes  naszych klientów. Poczta Polska się zmienia. Dedykuje swój potencjał, zbudowany na potrzeby logistyki pocztowej, do świadczenia nowych usług. Cieszymy się że klienci i rynek to doceniają. -  dodaje Mariusz Zarzycki. Ranking  „Operator Logistyczny” organizowany przez Wydawnictwo Eurologistics oraz Data Group Consulting dostarcza uczestnikom rynku wiedzy na temat oczekiwań klientów, usług logistycznych oraz poziomu ich świadczenia. Na podstawie wyników badania powstaje lista firm, które cieszą się największym zaufaniem klientów. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 12 grudnia ZDROWY POLAK PO SZKODZIE: poszkodowani proszą o edukację i zintegrowane programy rehabilitacji (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Dwudniowy dyżur telefoniczny ekspertów ERGO Hestii w redakcji Gazety Wyborczej potwierdził: w Polsce konieczna jest edukacja w zakresie postepowania po wypadku oraz zintegrowane programy rehabilitacji. Eksperci odpowiedzieli na kilkadziesiąt telefonów dotyczących likwidacji szkód osobowych, kolejnych kroków po wypadku i odpowiedzialności ubezpieczyciela. Poszkodowani podczas rozmów najbardziej chcieli wiedzieć co zrobić zaraz po wypadku – jak zgłosić szkodę, o co mogą się ubiegać, jakie dokumenty przygotować, kto poniesie koszty leczenia. Zainteresowanie budziła również dalsza ścieżka likwidacji – czy sami powinni szukać lekarzy i rehabilitantów, czy może wskazuje ich ubezpieczyciel. Podczas rozmów duży nacisk kładłyśmy na konieczność szybkiej rehabilitacji – komentuje Maria Findysz – ekspert Centrum Pomocy Osobom Poszkodowanym ERGO Hestii. Poszkodowani często nie wiedzą, dokąd powinni się udać po pomoc i w efekcie nie robią nic bądź kierują się do kancelarii odszkodowawczych. Tym samym tracą cenny czas w kluczowym momencie dla powrotu do zdrowia. Dziś zadaniem ubezpieczycieli powinno być wyciąganie ręki do poszkodowanych zaraz po przyjęciu zgłoszenia szkody – podkreśla Maria Findysz. Likwidacja szkód osobowych z OC komunikacyjnego często trwa dłużej niż w przypadku szkód majątkowych. Rozległe obrażenia niejednokrotnie wymagają intensywnej hospitalizacji. Długotrwałe leczenie kosztuje Poszkodowanych wiele energii. Dlatego właśnie, dla osób po ciężkich wypadkach, kluczowym aspektem powrotu do zdrowia jest szybkie rozpoczęcie współpracy z lekarzami oraz rehabilitantami. Dziś jest to możliwe dzięki zintegrowanym programom rehabilitacji. Ważne jednak, aby Poszkodowani wiedzieli do kogo mogą się zwrócić o pomoc oraz od czego zacząć swoje działania. O tym informowali podczas telefonicznego dyżuru eksperci ERGO Hestii. Centrum Pomocy Osobom Poszkodowanym wypracowało ścieżkę postępowania, dzięki której Poszkodowany szybko rozpoczyna proces powrotu do zdrowia. Osoba, która po wypadku opuszcza szpital i staje się podopiecznym CPOP otrzymuje należne zadośćuczynienie oraz decyzję o wysokości renty. Jednocześnie specjaliści na podstawie wywiadów oraz badań przygotowują indywidualny Program Zintegrowanej Rehabilitacji. Jego realizacja rozpoczyna się niemal natychmiast. Poszkodowany nie czeka w kolejkach, nie szuka rehabilitantów czy psychologów samodzielnie. Dzięki kompleksowemu podejściu oszczędza czas, który może poświęcić na rehabilitację. Poszkodowani bardzo często, wskazywali ekspertom problem ze zrozumieniem pism, jakie otrzymują od ubezpieczycieli. Obecnie stosowane przez większość zakładów ubezpieczeń słownictwo oraz specjalistyczna terminologia jest dużą barierą w sprawnym przejściu przez proces likwidacji szkody oraz rozpoczęcia rehabilitacji.   Rozmówcy wskazywali, że dokumenty, które otrzymują, powinny w jasny i czytelny sposób przedstawiać jakie prawa im przysługują i jakie kroki powinni podjąć, aby jak najszybciej otrzymać środki na pokrycie bieżących kosztów leczenia oraz poddać się rehabilitacji. ERGO Hestia już wcześniej zauważyła ten problem i w ostatnim kwartale zdecydowała się na wprowadzenie rewolucyjnej zmiany w komunikacji z klientem. Stworzony został nowy szablon korespondencji, przez co wysyłane pisma będą czytelniejsze. Ostatecznie rewolucyjnym zmianom poddanych zostanie ponad 1 tys. wzorów dokumentów. Pierwsze pisma w nowym szablonie zostaną wysłane już na początku nowego roku. W skutecznym dochodzeniu swoich praw przez poszkodowanych pomocne są zarówno akcje edukacyjne, jak i zmiany w poszczególnych elementach procesu likwidacji szkody, które wpływają na jego skuteczność. Nic jednak nie zastąpi kompleksowych programów, które uwolnią poszkodowanych od konieczności samodzielnego organizowania procesu powrotu do zdrowia. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 11 grudnia Przychody OPONEO rosną mimo braku zimowej aury (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Listopad to kolejny po październiku ciepły miesiąc w zimowym sezonie wymiany opon, podczas którego internetowemu sprzedawcy opon udało się zrealizować więcej zamówień niż rok temu i uzyskać wzrosty przychodów.   W minionym miesiącu spółka OPONEO.PL wygenerowała 45 mln zł przychodów, to o 8% więcej niż w listopadzie ubiegłego roku. Wyższe przychody są rezultatem wzrostu zamówień. Na polskim rynku OPONEO.PL zrealizowała 8% więcej zamówień w porównaniu z listopadem 2013 roku, ale najwyższe wzrosty odnotowała na rynkach zagranicznych, które łącznie dały 59% wzrost. W przychodach jednostkowych nie są jednak ujęte przychody z rynku brytyjskiego, niemieckiego i tureckiego, a zamówienia z tych rynków stanowią blisko 40% zamówień zagranicznych. - Tegoroczna aura jest porównywalna do zeszłorocznej pod względem temperatury, jesień jest bardzo ciepła, mimo to w tym roku na rynku krajowym udało się nam zrealizować więcej zamówień – mówi Dariusz Topolewski, Prezes Zarządu OPONEO.PL S.A. Największą sprzedaż w listopadzie odnotowaliśmy w połowie miesiąca, kiedy temperatura zaczęła spadać do ok. 2°C – dodaje. Łącznie przychody za okres od 1 stycznia do 30 listopada 2014 roku wzrosły o 23% i wyniosły 287,2 mln zł. 8 grudnia Zarząd OPONEO.PL S.A. poinformował również o uruchomieniu kolejnego sklepu zagranicznego, tym razem dla klientów z Belgii. Belgijska strona www.oponeo.be dostępna jest w dwóch wersjach językowych; holenderskiej i francuskiej. – Wg danych, jakie podaje ETRMA (Europejskie Stowarzyszenie Producentów Opon i Gumy) na terenie Belgii i Luksemburga w 2013 roku sprzedanych zostało ok. 5 mln opon do samochodów osobowych oraz ponad 100 tys. opon motocyklowych. Liczymy, że sprzedaż w Belgii rozwinie się równie dynamicznie jak na rynku holenderskim, na którym jesteśmy obecni od 2012 roku. – informuje  Dariusz Topolewski. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 11 grudnia Poczta Polska: paczkowa gorączka rośnie. Już o 52 proc. (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    W pierwszym tygodniu grudnia (1-7.12)  Barometr Świąteczny Poczty Polskiej osiągnął poziom 152,46 proc. Polacy wysłali w tym okresie aż o 52,46 proc. więcej paczek niż zwykle. Skorzystali z Dnia Darmowej Dostawy i  usługi doręczenia 7 dni w tygodniu. Wskaźnik Świątecznego Barometru Poczty Polskiej osiągnął 152,46 proc. To pokazuje stopniowy - z tygodnia na tydzień - wzrost świątecznej gorączki. Przesyłek pocztowych i kurierskich jest też więcej niż w analogicznym okresie zeszłego roku - wtedy wzrost wyniósł 44,68 proc. 2 grudnia, w Dniu Darmowej Dostawy, z bezpłatnego dostarczenia towarów, bez względu na wartość zakupów oraz formę płatności,  mogli skorzystać klienci  2550 sklepów internetowych. To spowodowało wzrost zakupów w sieci mocno widoczny w ilości przekazanych do wysyłki i doręczenia paczek. – Do Świąt Bożego Narodzenia kurierzy Poczty Polskiej będą doręczać paczki klientom także w soboty i niedziele. Wszystko po to, by sprawnie obsłużyć szczyt świąteczny. – mówi Sławomir Żurawski, dyrektor odpowiadający w Poczcie Polskiej za usługi paczkowo-kurierskie. – Akcja jest skierowana głównie do klientów dużych miast wojewódzkich, gdzie można zaobserwować najwięcej zamówień na przesyłki paczkowe zamawiane w internecie. – dodaje Żurawski. Odczyty Barometru Świątecznego będą publikowane w okresie od 1 do 24 grudnia 2014 roku na stronie http://barometrswiateczny.pl/ dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 8 grudnia Zmiany w opodatkowaniu użytku aut służbowych (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    1 stycznia 2015 r. ma wejść w życie ustawa określająca wysokość opodatkowanego przychodu za korzystanie z samochodów firmowych do celów prywatnych. Kwota uzależniona będzie od pojemności silnika i liczby dni, w których pracownik używał pojazdu. „Właściwie każdy przychód jest opodatkowany, więc korzystanie z auta służbowego do celów prywatnych również […]. Do tej pory nie było jasnej wykładni, jak należy rozliczać te podatki” – mówi serwisowi infoWire.pl Marek Siudaj z Tax Care. Od nowego roku ma się to zmienić. Wysokość przychodu, od którego pracodawca musi rozliczyć podatek, warunkowana będzie przez pojemność silnika. Jeśli auto firmowe ma silnik o pojemności 1600 cm3 lub mniej, pracownikowi zostanie policzony miesięczny przychód w wysokości maksymalnie 250 zł. W przypadku, gdy pojemność silnika będzie większa, przychód ten wyniesie co najwyżej 400 zł. Dokładna kwota zależeć będzie od liczby dni, w których auto służbowe było wykorzystywane do celów prywatnych. Jeśli będzie to dzień w miesiącu, przychód wyniesie 1/30 ustalonej sumy, jeśli 2 dni – 2/30 itd. Jest to rozwiązanie korzystne, ponieważ wyraźnie określono, jak należy się rozliczać, a wprowadzone stawki są niższe niż te, które do tej pory naliczały urzędy skarbowe – uważa ekspert. Wydaje się jednak, że największy problem nie został rozwiązany – ciągle brakuje definicji, czym jest użytek samochodu firmowego do celów prywatnych. Interpretacji jest wiele. Zdaniem niektórych izb skarbowych nawet dojazd autem służbowym do miejsca pracy należy traktować jako przychód i obciążać podatkiem – informuje rozmówca. Kwestia jest zawiła i powinna zostać jak najszybciej rozstrzygnięta. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 8 grudnia Podniebny savoir-vivre (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Dokładnie sto lat temu uruchomiono pierwsze w historii regularne połączenie lotnicze. Dziś podróże samolotem przybrały charakter masowy i nie kojarzą się już z ekskluzywnością i elegancją. Przypominając, że o etykietę należy dbać również w przestworzach, zespół KAYAK.pl przygotował „Dziesięć przykazań podniebnego savoir-vivre” i zapytał eksperta, jak przetrwać kilkunastogodzinną podróż z klasą, oraz jak wybrnąć z niezręcznej sytuacji, jeśli już do niej dojdzie.  Złodziej podłokietników Odwieczna walka o podłokietniki… każdy, kto choć raz leciał samolotem, musiał jej doświadczyć.  Traktuj podłokietniki bardziej jak przegrodę między siedzeniami niż oparcie, a problem zniknie. W ostateczności możesz delikatnie oprzeć sam łokieć, pozostawiając zachłannemu sąsiadowi mnóstwo miejsca – i wszyscy będą zadowoleni.  Gaduła Kiedy Twój sąsiad Cię zagaduje, spróbuj chociaż przez chwilę podtrzymać rozmowę – od ludzkiej uprzejmości krzywda Ci się nie stanie. Jeśli naprawdę nie masz ochoty na pogawędki, po prostu powiedz: „Proszę wybaczyć moje mało towarzyskie zachowanie, ale muszę się na chwilę zdrzemnąć” lub coś w podobnym tonie. Dzięki temu będziesz mógł odpocząć, a jednocześnie nikt nie poczuje się niezręcznie.  Śpioch-zawalidroga W trakcie lotu musisz pójść do toalety, ale drogę do toalety zagradza Ci odpoczywający współpasażer? W tej sytuacji pozostaje Ci tylko jedno wyjście: delikatnie poklep śpiącego sąsiada po ramieniu i poproś, aby ustąpił Ci miejsca.  Pod żadnym pozorem nie próbuj przeciskać się nad nim, bo i tak go pewnie obudzisz, stojąc nad nim w cokolwiek niezręcznym rozkroku.  Miś Tuliś Z jednej strony to miłe, że nieznana Ci osoba wybrała Cię na swoją przytulankę, układając się wygodnie na Twoim ramieniu. Z drugiej strony każdy powinien uszanować przestrzeń osobistą drugiego człowieka, zwłaszcza w pomieszczeniach zamkniętych. Aby pozbyć się śpiącego sąsiada z ramienia, zacznij kasłać – drugi raz już się nie przytuli myśląc, że roznosisz zarazki.  Pił, aż odleciał Jeśli przytrafi Ci się sąsiad w stanie wskazującym, pamiętaj - za wszelką cenę unikaj kontaktu wzrokowego. Jakakolwiek wymiana zdań z podchmielonym pasażerem grozi tym, że przysporzysz sobie wroga albo, co gorsza, nowego przyjaciela na wysokości dziesięciu kilometrów nad ziemią. Znacznie lepiej powiadomić o sytuacji personel pokładowy, niż samemu wdawać się w dyskusje.  Gburowata obsługa Nikt nie przepada za opryskliwą stewardesą czy stewardem, ale awanturowanie się na oczach pozostałych pasażerów jedynie zaogni sytuację. Poza tym nie chcesz chyba narobić sobie wrogów kilka kilometrów nad ziemią? Jeśli sprawa jest naprawdę poważna, dyskretnie poproś o rozmowę z szefem pokładu, a najlepiej napisz skargę po powrocie do domu. Nigdy nie traktuj pracowników personelu pokładowego jak swojej służby. Jego zadaniem jest nie tylko umilić Ci lot, ale przede wszystkim zadbać o Twoje bezpieczeństwo.  Chrapcio Najlepszym sposobem na chrapiącego współpasażera jest zakup pary dobrych zatyczek do uszu albo słuchawek wyciszających hałas. Wiele osób marzy, aby zastosować mniej konwencjonalny chwyt - mocne szturchnięcie w żebra. Jednak w rzeczywistości jedyną receptą na chrapanie jest wytłumienie dźwięku.  Mały rozrabiaka Prędzej czy później trafi Ci się podróż z niesfornym dzieckiem na pokładzie. Jeśli są wolne miejsca, zapytaj kogoś z personelu pokładowego, czy nie mógłbyś się przesiąść z dala od małego łobuziaka. Gdy okaże się to niemożliwe, znowu przydadzą Ci się wspomniane zatyczki do uszu albo słuchawki. Jeśli milusiński za Twoimi plecami ciągle kopie w Twoje oparcie, po prostu odwróć się i z uśmiechem na twarzy poproś grzecznie, aby przestał. Staraj się nie okazywać złości – dzieci zachowują się jeszcze gorzej, kiedy wyczuwają u dorosłych desperację.  Miłośnik leżakowania Niestety, z miłośnikami leżakowania można poradzić sobie tylko w jeden sposób – zostać jednym z nich. Upewnij się tylko, że rozkładasz swój fotel po zakończeniu pory posiłku. Poza tym obejrzyj się i sprawdź czy pasażer za Tobą nie trzyma na stoliku np. laptopa. W ten sposób okażesz uprzejmość i subtelnie uprzedzisz osobę znajdującą się za Tobą o swoich zamiarach.  Podglądacz Od kiedy linie lotnicze pozwalają na korzystanie z większości urządzeń elektronicznych podczas lotu, istnieje duże prawdopodobieństwo, że Twój sąsiad będzie korzystał z telefonu czy tabletu. Nawet jeśli umierasz z nudów… nie zaglądaj mu przez ramię. Ostatni odcinek Twojego ulubionego serialu oglądany przez współpasażera również nie jest usprawiedliwieniem. Gdy sam korzystasz z elektronicznych gadżetów, pamiętaj o wyłączeniu dźwięku albo założeniu słuchawek. Nie wszyscy na pokładzie muszą być tak zagorzałymi fanami Taylor Swift jak ty. :-) Jak zatem przetrwać kilkunastogodzinny lot z klasą? Zespół KAYAK.pl zapytał o to eksperta – Wojciecha S. Wocława. Myślenie przede wszystkim o własnej wygodzie należy zamienić na świadomość, że na pokładzie samolotu nie jesteśmy sami. Nie ma mowy o dresie, nawet jeśli jest ostatnim krzykiem mody. Zdejmowanie butów i układanie się w wymyślnych pozycjach na fotelu jest wykluczone. Nie należy przesadzać z ilością alkoholu. Zasady savoir-vivre’u przy stole obowiązują również w powietrzu, o czym warto pamiętać w porze posiłku. Jeśli lecimy klasą ekonomiczną, to nie zaglądamy do części klasy biznes. Stewardów należy traktować jak przewodników, a nie służących. Najlepiej jak najmniej zwracać na siebie uwagę – mówi Wojciech S. Wocław, popularyzator wiedzy z zakresu  savoir-vivre’u i etykiety w biznesie, publicysta oraz zawodowy konferansjer. Co zrobić, jeśli jednak dojdzie już do niezręcznej sytuacji? Jeśli zawinił ktoś, to najlepiej spróbować rozwiązać całą sytuację z uśmiechem, np. żartem (należy przy tym uważać z ironią, żeby druga osoba, już i tak zawstydzona, nie zmieszała się jeszcze bardziej). Jeżeli to my popełniliśmy gafę, to przeprośmy i nie zagłębiajmy się w szczegółowe tłumaczenia. W przypadku, gdy spowodowaliśmy komuś jakąś stratę, np. oblaliśmy czerwonym winem, należy zaproponować zwrot kosztów pralni chemicznej lub - jeśli strata jest poważniejsza - finansowe pokrycie szkody – dodaje Wojciech S. Wocław.   dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 8 grudnia (Komputery) (by gablotki.pl)
  • piątek, 5 grudnia Mio MiVue nagra lepsze filmy po zmroku (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Marka Mio dodała właśnie nowy wideorejestrator do rodziny produktów MiVue, który zapewni lepszą jakość nagrań i zdjęć, szczególnie tych robionych w nocy. Sensor Sony Exmor™ CMOS w który wyposażono Mio MiVue 588 Touch został specjalnie zaprojektowany w celu podniesienia jakości obrazu rejestrowanego w trudnych warunkach oświetleniowych. Sony Exmor™ CMOS Sensor zaprojektowany przez firmę Sony został stworzony, aby zwiększyć czułość optyki aparatów i kamer. Rozwiązanie to pozwala, aby większa ilość światła dotarła do fotodiod obiektywu, ponieważ nie jest ono blokowane przez warstwę elektroniki nim sterującej. To sprawia, że obraz zarejestrowany zarówno w dzień jak i w nocy jest bardziej wyraźny, a także znacząco zmniejsza to „szum” na zdjęciach. „Nagranie o dobrej jakości, wyraźne, to sprawa kluczowa w przypadku przedstawienia zarejestrowanego wideo, jako dowodu dla Policji z miejsca wypadku. Każdy szczegół ma znaczenie” – tłumaczy Marek Florczak z okierowcach.pl, nowatorskiego portalu na naszym rynku poświęconego podnoszeniu świadomość kierowców w zakresie kultury i bezpieczeństwa na drogach. Rejestrator wyposażono w sześciowarstwowy, szklany obiektyw, który zapewnia dotarcie większej ilości światła do kamery. W połączeniu z sensorem Sony Exmor i możliwością zamontowania antyodblaskowego filtra CPL Mio znów podnosi poprzeczkę w segmencie jakości nagrywanego obrazu w wideorejestratorach. "Pojawia się dodatkowa możliwość wykorzystania  wysokiej jakości nagrań do rzeczywistej poprawy  bezpieczeństwa podróżujących po polskich drogach” – komentuje Marek Florczak. „Zarejestrowany materiał filmowy można przesłać do naszego portalu, z gwarancją zachowania prywatności nadawców. Przekaz takiego nagrania może być lekcją dla innych kierowców i uratować nie jedno życie. Podczas polskiej zimy, kiedy poruszamy się po drogach głównie po zmroku o jakości filmu może już tylko decydować wysokiej klasy wideorejestrator" - dodaje. Ekran dotykowy Mio wciąż wyznacza standardy rozwoju kategorii wideorejestratorów, a zastosowanie ekranu dotykowego w poprzedniej kamerze samochodowej tej marki spotkało się z aprobatą użytkowników. Dlatego nowy model również wyposażono w 2,5 calowy ekran dotykowy, wraz ze specjalnym menu, zaprojektowanym specjalnie z myślą o urządzeniach obsługiwanych bez użycia przycisków. GPS i baza fotoradarów Mio MiVue 588 Touch wyposażono w moduł GPS, który precyzyjnie określa położenie pojazdu i prędkość, z jaką się porusza. Wykorzystuje on także informacje o jego położeniu wraz z wbudowaną bazą fotoradarów. Gdy pojazd zbliża się do punktu kontroli prędkości wideorejestrator za pomocą sygnału dźwiękowego i komunikatu na ekranie urządzenia informuje o tym osobę kierującą, a także wyświetla dozwoloną prędkość jazdy. Baza fotoradarów w wideorejestratorach MiVue nie wymaga żadnych dodatkowych opłat i jest gotowa do użycia od razu po wyjęciu urządzenia z opakowania.  Bazę tę można również aktualizować bezpłatnie i bezterminowo. W nowych wideorejestratorach dostępna jest również możliwość własnoręcznego uzupełnienia bazy fotoradarów. W ten sposób można oznaczyć punkty, w których najczęściej instalowane są fotoradary przenośne, a także lokalizacje nowych stacjonarnych urządzeń tego typu. Inne cechy urządzenia 588 Touch mają także szereg innych funkcji. Nową funkcjonalnością jest tempomat, który pomaga kierowcy w zachowaniu ustalonej wcześniej prędkości. O jej przekroczeniu urządzenie ostrzega za pomocą sygnału dźwiękowego. Poza tym w nowych wideorejestratorach Mio zastosowano inne znane rozwiązania tej marki, takie jak trzyosiowy czujnik wstrząsów, czujnik ruchu i możliwość rejestrowania zdarzeń nawet wtedy, kiedy kierowca zostawi samochód na parkingu, a także tryb aparatu fotograficznego. Do zarządzania nagranymi filmami za pomocą komputera służy program MiVue Manager, który dostępny jest do pobrania ze strony serwisowej Mio, podobnie jak kodeki potrzebne do zarejestrowanych filmów na komputerze. Aplikacja jest zintegrowana z Facebookiem i YouTube i bezpośrednio z jej poziomu można przesyłać filmy na oba portale społecznościowe Tak jak wszystkie modele MiVue serii 500, również model 588 Touch nagrywa obraz w rozdzielczości Full HD, 1920x1080 pikseli. Obraz kompresowany jest w formacie H.264, co gwarantuje, że filmy będą prezentowały dobrą jakość, nie zapełniając przy tym zbyt szybko karty microSD. MiVue 588 Touch jest dostępny w sklepach od początku grudnia 2014. Produkt dostępny w promocji Mio, Satysfakcja Gwarantowana, której szczegóły można znaleźć pod adresem: www.kamerymio.pl/sg. Proponowana cena tego modelu to 799zł. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 5 grudnia Branża motoryzacyjna docenia jakość likwidacji szkód Warty (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    TUiR „WARTA” S.A. otrzymała nagrodę „Złoty Zderzak 2014” w konkursie organizowanym przez Polską Izbę Motoryzacji. Wyróżnienie przyznawane w głosowaniu serwisów samochodowych to dowód uznania wysokiej jakości współpracy w obszarze likwidacji szkód. W ramach ogólnopolskiego badania serwisów samochodowych oceniano aż 19 firm ubezpieczeniowych. Jest ono organizowane przez Polską Izbę Motoryzacji, pod patronatem Rzecznika Ubezpieczonych i Ministerstwa Gospodarki. Przedstawiciele autoryzowanych i nieautoryzowanych warsztatów oceniali między innymi ogólną jakość współpracy z ubezpieczycielami, procedury związane z przyznawaniem samochodu zastępczego, sprawność procesu likwidacji szkód oraz prawidłowość i szybkość wypłat. Warta zajęła we wszystkich kategoriach czołowe miejsca, plasując się w pierwszej trójce najlepiej ocenionych ubezpieczycieli. W efekcie jej przedstawiciel odebrał statuetkę „Złoty Zderzak 2014”. - Cieszę się z tej nagrody, bo to potwierdzenie, że ogrom pracy wykonany w Warcie w ostatnim czasie jest dostrzegany i doceniany. Nasza inwestycja we wdrożenie nowego systemu wspierającego likwidację szkód pozwoliła na większą automatyzację wymiany informacji między nami a warsztatami. Uprościliśmy też procesy, oczekujemy coraz mniej różnego rodzaju potwierdzeń czy zaświadczeń. To w połączeniu z uprawnieniami części warsztatów do samodzielnego przeprowadzania oględzin, przyspiesza proces likwidacji szkody – mówi Stanisław Koleżyński, kierujący departamentem Technicznej Likwidacji Szkód w Warcie. W wielu wypadkach dzięki współpracy z warsztatem można zastosować uproszczone ścieżki likwidacji szkód, zakładające brak konieczności angażowania rzeczoznawcy. Jeśli jednak jest to konieczne, to Warta dysponuje siecią 150 własnych rzeczoznawców w całej Polsce. Są to pracownicy Warty, co daje gwarancję ich pełnej dostępności i priorytetowej obsługi klientów. W razie spiętrzenia liczby szkód (np. w przypadku powodzi) Warta korzysta z usług około 110 rzeczoznawców zewnętrznych. Wszystko po to, żeby samochód klienta zbyt długo nie czekał na oględziny w warsztacie. - Dobra likwidacja szkód jest jednym z powodów, dla których w ostatnim czasie dynamicznie rośnie liczba umów o współpracy Warty z dealerami samochodowymi. Dzisiaj jest ich ponad 400, podczas gdy jeszcze na koniec 2013 roku mieliśmy niecałe 300 umów o współpracy. Wierzę, że dobre opinie o likwidacji szkód pomogą nam w dalszym zwiększeniu liczby naszych partnerów – mówi Sławomir Czarnecki, dyrektor Departamentu Sprzedaży – Sieć Dealerska w Warcie. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 4 grudnia Poczta Polska w grudniu: doręczamy paczki 7 dni w tygodniu (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Do Świąt Bożego Narodzenia kurierzy Poczty Polskiej będą doręczać paczki klientom także w soboty i niedziele. Wszystko po to, by sprawnie obsłużyć szczyt świąteczny. Akcja jest skierowana głównie do klientów dużych miast wojewódzkich, gdzie można zaobserwować najwięcej zamówień na przesyłki paczkowe zamawiane w internecie i doręczyć przesyłki bezpośrednio do odbiorców.– Poczta Polska jest obecnie najchętniej wybieranym partnerem logistycznym przez sklepy internetowe. Biznes paczkowy to dla Spółki jeden z najważniejszych elementów strategii rozwoju – mówi Janusz Wojtas, członek zarządu Poczty Polskiej. Poczta Polska ocenia, że ten rok będzie rekordowy pod względem liczby obsłużonych paczek. Ma to związek z bardzo szybkim rozwojem handlu internetowego. W ostatnich badaniach Instytutu Badawczego ARC Rynek i Opinia do zamiaru zakupu prezentów przez internet przymierza się aż 80 procent respondentów, a 70 proc badanych wybierze Pocztę Polską jako doręczyciela paczek z prezentami.Także ostatni barometr świąteczny Poczty Polskiej wskazuje, że już w tym roku wyślemy rekordową liczbę paczek. Odczyt Barometru Świątecznego Poczty Polskiej dla ostatniego tygodnia listopada wyniósł 129,89%. Oznacza to, że w okresie od 24 do 30 listopada Polacy wysłali o 29,89 proc. więcej paczek niż średnio w okresie od początku lutego do końca października tego roku. Poczta Polska jest przygotowana do rekordowego roku paczkowego. Paczki z całej Polski są sortowane w 14 centrach rozdzielczych w kraju. Każdą paczkę można śledzić w internecie na stronie emonitoring.poczta-polska.pl. Dodatkowo, Poczta udostępnia wszystkim możliwość informowania smse-em lub emailem o nadchodzącej paczce. Nadawcy dostają także sms lub emaile z potwierdzeniem o dostarczeniu paczki.Firma inwestuje we flotę pojazdów doręczających paczki i ładunki logistyczne. Od stycznia 2013 roku Poczta wymieniła blisko 2,2 tys. pojazdów. W tym roku wprowadziła 600 nowych aut z trzech tysięcy jakie wymieni do końca 2015. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 4 grudnia AVM prezentuje nowy model routera FRITZ!Box: FRITZ!Box 3490 (Sieci) (by gablotki.pl)
  • wtorek, 2 grudnia Nawigacja Mio zapewnia prawdziwą oszczędność (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Wciąż uczymy się, że kupując różne sprzęty trzeba patrzeć na całkowity realny koszt ich użytkowania. Warto sprawdzić, które urządzenia mają usługi bezterminowe, a które funkcje są dodatkowo płatne. Analiza kosztów może czasem doprowadzić do zaskakujących konkluzji. Przykładowo nawigacja może bardziej się opłacić, niż tego typu aplikacja wgrana na telefon komórkowy. Poznajcie pięć powodów, dla których zakup nawigacji może bardziej się opłacać, niż aplikacja z nawigacją na telefonie komórkowym. 1. Transmisja danych Nawigacje kupowane w sklepach jako samodzielne urządzenia mają mapy wgrane do pamięci. Nie wymagają one transmisji danych i pobierania informacji z Internetu. „Mapy wgrane do pamięci nawigacji Mio to wymierna oszczędność i ułatwienie dla użytkowników” – komentuje Marcin Gutkiewicz, CEE Marketing Manager MiTAC Europe. – „Wszystkie potrzebne dane są dostępne od ręki, bez konieczności pobierania ich w trakcie podróży. W przypadku smartfonów, operatorzy sieci komórkowych rzadko dają dostęp do Internetu bez limitu danych, więc najczęściej nawigacja w telefonie to zużywanie tego właśnie limitu. Jeżeli ktoś często jeździ i korzysta z nawigacji w telefonie, może bardzo szybko pozbawić się dostępu do sieci. A w konsekwencji zatem i do map w nawigacji” – dodaje. Transmisja danych w aplikacjach nawigacyjnych na telefony komórkowe służy także np. do pobierania informacji o korkach. Korzystanie z takiej usługi dodatkowo obciąża konto użytkownika ilością pobranych megabajtów danych. Natomiast w nawigacjach Mio, gdzie informacje o korkach udostępniane są za pośrednictwem fal radiowych, taka usługa przebiega bez konieczności ściągania dodatkowych danych z Internetu. Po wyczerpaniu „abonamentowego” pakietu danych można często dalej korzystać z Internetu w telefonie za dodatkową opłatą. To z kolei są następne, dodatkowe koszty takiego rozwiązania. Są jeszcze większe w przypadku wyjazdów zagranicznych, ponieważ transmisja danych w roamingu w ramach abonamentu występuje rzadko, a poza pakietem jest znacznie droższa niż w Polsce. Brak dostępu do Internetu lub brak zasięgu sieci w telefonie oznacza brak możliwości nawigowania, na co nie są narażone urządzenia dedykowane. 2. Czas pracy baterii Nawigacja zewnętrzna jest zaprojektowana w taki sposób, aby działała maksymalnie długo bez podłączenia do zewnętrznego źródła zasilania. Mimo, że telefony mają znacznie większy możliwy czas „czuwania”, to podczas aktywnej pracy i działaniu kilku aplikacji skraca się on drastycznie. Włączając już dwie popularne wśród kierowców aplikacje można wyczerpać baterię telefonu prawie w jedną godzinę. Nawigacje samodzielne mają natomiast tak przygotowane baterie, by te wytrzymywały maksymalne natężenie i pracę urządzenia przez przynajmniej dwie godziny. Konkretne przeznaczenie takiego urządzenia pomaga oszacować jego zapotrzebowanie i zużycie energii, a więc zamontować w nim odpowiednią baterię. W telefonach wachlarz aplikacji i ich zapotrzebowanie na energię jest tak różne, że tego typu estymacja staje się bardzo trudna.  Jeżeli wyczerpiemy już oba urządzenia, to konsekwencje wciąż będą różne. Rozładowanie telefonu komórkowego to wykluczenie możliwości szybkiego kontaktu, czy też wezwania pomocy. Rozładowanie GPS-a to oznacza tylko pozbawienie możliwości nawigacji. 3. Rozmowy telefoniczne i nawigacja „Korzystanie z zewnętrznej nawigacji nie wyklucza odebrania połączenia przychodzącego w bezpieczny sposób.” – mówi dalej Marcin Gutkiewicz. – „Urządzenia Mio można sparować z telefonem za pośrednictwem Bluetooth i używać ich jako zestawu głośnomówiącego. W takim przypadku nie trzeba się obawiać, że jeżeli ktoś do nas zadzwoni, zablokuje nam możliwość korzystania ze wskazówek GPS-a” – kończy.  W przypadku smartfonów z uruchomionymi aplikacjami nawigacyjnymi połączenie przychodzące oznacza w najlepszym przypadku wstrzymanie nawigacji, a w najgorszym jej przerwanie i wyłączenie. Nawet przy korzystaniu ze słuchawek i innych zestawów ekran telefonu przechodzi w tryb rozmowy i informacje GPS nie są wyświetlane. Nietrudno wyobrazić sobie sytuację, kiedy może to zaważyć na punktualnym dotarciu na miejsce. 4. Realny koszt zakupu urządzenia Przeanalizujmy także koszt korzystania z nawigacji na obu rodzajach urządzeń. W przypadku telefonów komórkowych aplikacje mogą kosztować już przy ich pobieraniu, choć częściej spotykane są sytuacje wbudowanych abonamentów do wykupienia, np. na aktualizacje map, na dodatkowe funkcjonalności i usługi.  W urządzeniach dedykowanych większość, usług jest dostępna od momentu wyjęcia urządzenia z pudełka. Przykładowo w nawigacjach Mio Spirit wraz z bezterminową aktualizacją map, pobieranie nowych danych mapowych jest darmowe przez cały okres użytkowania urządzenia, a same aktualizacje są wydawane do czterech razy w ciągu roku. W wyższych modelach można też znaleźć bezterminową aktualizację bazy fotoradarów, a wszystkie urządzenia oznaczone znaczkiem usługi TMC mają dostępne informacje o korkach i innych zdarzeniach drogowych bez żadnych dodatkowych opłat dodatkowych po nabyciu urządzenia. 5. Urządzenie (nie) na wyłączność Ostatnią przewagą klasycznej nawigacji nad smartfonem jest… Możliwość jej pożyczenia. Nie zawsze my prowadzimy, czasem samochód prowadzi żona, dziecko, rodzice, czy też ktoś znajomy i potrzebne są wskazówki nawigacji. Jeżeli jedziemy z tą osobą, to oczywiście możemy skorzystać z nawigacji we własnym urządzeniu, ale nie zawsze jest taka możliwość. Kiedy sytuacja wymagałaby pożyczenia własnego sprzętu, np. na podróż w góry dla naszych bliskich, wtedy tylko posiadanie dedykowanej nawigacji pozwala na pomoc bliskim. Podsumowując, zawsze znajdą się fani jednego i drugiego rozwiązania. Kupując wybrane urządzenie warto jednak pamiętać, jakie są wady i zalety każdego rozwiązania, a także, które bardziej się opłaca, przy naszym stylu użytkowania.   dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 1 grudnia Castrol i Ford – razem od 100 lat (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    W tym roku mija 100 lat od momentu, gdy na rynku pojawił się pierwszy olej przeznaczony dla konkretnej marki samochodów. Ford rekomendował stosowanie oleju Castrol w swoich autach, m.in. w legendarnym modelu T. Dziś obie firmy razem opracowują nowoczesne rozwiązania technologiczne, udoskonalają środki smarne i działają na polu sportów motorowych. Na początku XX wieku Charles Wakefield, założyciel firmy Castrol, zauważył problemy posiadaczy Forda z doborem odpowiedniego oleju silnikowego. W 1914 roku wprowadzono na rynek olej Ford Castrol – środek smarny oficjalnie zalecany przez Ford Motor Company. Po raz pierwszy w historii zaprojektowano olej specjalnie dla konkretnego producenta samochodów. Współpraca obu partnerów trwa do chwili obecnej. Firmy współdziałają już na etapie projektowania silników, dzięki czemu powstają oleje dopasowane do potrzeb konkretnych jednostek napędowych. Partnerzy kładą duży nacisk na kwestie związane z ekologią, jak oszczędność paliwa, niska emisja spalin czy ogólnie pojęta czystość silników. Ważne rekomendacje Ford rekomenduje produkty Castrol, a w autoryzowanych stacjach obsługi tej marki używane są wyłącznie oleje Castrol Magnatec Professional w kilku lepkościach, dostosowanych do poszczególnych modeli i silników. Gama składa się z czterech produktów, o lepkości E 5W-20 (dedykowany do jednostek rodziny EcoBoost), A5 5W-30 (do pozostałych silników benzynowych i wysokoprężnych), OE 5W-40 (do silników Forda Ka) oraz D 0W-30 (do silników Diesla stosowanych w nowym Mondeo). Rekomendacje można znaleźć nie tylko na opakowaniach oleju, lecz także na korkach jego wlewu w samochodach marki Ford. Warto pamiętać, że zastosowanie oleju nieprzystosowanego do konstrukcji silnika może spowodować jego przyspieszone zużycie lub nawet awarię.  Razem w sporcie Oleje, które produkuje Castrol, sprawdzają się w ekstremalnych warunkach, na jakie narażane są jednostki napędowe samochodów rajdowych i wyścigowych. Na tym polu współpraca obu marek zaczęła się już w latach 50. XX wieku. Za kierownicą Forda Jim Clark został w 1964 r. wyścigowym mistrzem Wielkiej Brytanii, a w 1979 r. jadący Escortem RS 1800 Bjoern Waldegard zdobył tytuł mistrza świata w rajdach samochodowych, zaś Ford okazał się najlepszy wśród zespołów. Wspierany przez Castrol zespół Ford World Rally Team powtórzył ten sukces w latach 2006 i 2007. Od 2012 roku, po rezygnacji fabrycznej ekipy Forda ze startów w rajdach, auta tej marki w zawodach WRC wystawia zespół M-Sport, który także korzysta ze wsparcia technologicznego Castrol. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 1 grudnia Poczta Polska: ruszyła gorączka świątecznych zakupów. Już o 25,29 procent więcej paczek (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Rozpoczynamy publikowanie Świątecznego Barometru Poczty Polskiej - jedynego w Polsce wskaźnika prezentującego trendy na rynku przedświątecznych przesyłek pocztowych. Pierwsze dane wskazują, że w tym roku już wysyłamy znacznie więcej paczek. Odczyt Barometru wynosi 125,29 proc., co oznacza, że w przedostatnim tygodniu listopada (17-23.11) Polacy wysłali o 25,29 proc. więcej paczek niż średnio w okresie od początku lutego do końca października bieżącego roku. Pierwszy tydzień odczytu pokazuje nam także, że Poczta Polska miała w badanym tygodniu o 21,39 proc. więcej paczek niż w tym samym tygodniu 2013 roku. – Okres przedświąteczny to każdego roku czas, kiedy Poczta Polska obsługuje większy niż w pozostałych okresach wolumen przesyłek. – mówi Janusz Wojtas, członek zarządu Poczty Polskiej, odpowiedzialny za sprzedaż i marketing. – Wszystko wskazuje na to, że w tym roku będzie ich o wiele więcej niż w latach ubiegłych – dodaje Janusz Wojtas. Barometr Poczty Polskiej prezentuje dane dotyczące przesyłek wysyłanych za pośrednictwem spółki. – Poczta Polska, jako partner obsługujący ponad 60 proc. e-sklepów dysponuje własnymi danymi, które pozwalają precyzyjnie przedstawić czy, jak dużo oraz kiedy kupujemy w sieci. Możemy też prezentować tendencje, które obserwujemy na rynku e-zakupów – mówi Janusz Wojtas. Okres przedświąteczny to czas wzmożonej pracy zarówno dla wirtualnych sprzedawców jak i dla rynku przesyłek pocztowych. Najnowszy raport instytutu badawczego ARC Rynek i Opinia pokazuje, że ponad 80 proc. Polaków posiadających dostęp do sieci planuje kupić choć część prezentów przez internet, a jedynie 17 proc. wyklucza taką możliwość. Ponad 70 proc. klientów e-sklepów wybierze Pocztę Polską jako dostawcę przesyłek z prezentami. Odczyty Barometru Świątecznego będą publikowane w okresie od 1 do 24 grudnia 2014 roku na stronie http://barometrswiateczny.pl/ Barometr Świąteczny Poczty Polskiej to wyrażony w procentach stosunek liczby wszystkich paczek wysłanych za pośrednictwem Poczty Polskiej w danym tygodniu do średniej przeciętnej liczby paczek wysłanych tygodniowo w okresie od 1 lutego do 31 października. Przykładowo: jeśli barometr pokazuje wartość 150%, to liczba wysłanych w tygodniu paczek przekracza średnią liczbę paczek wysłanych tygodniowo od 1 lutego do 31 października o 50%. Do barometru wliczane są wszystkie paczki pocztowe krajowe i zagraniczne oraz przesyłki kurierskie Pocztex i EMS nadawane za pośrednictwem Poczty Polskiej S.A. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 27 listopada Sezonowa zmiana opon to konieczność (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Pamiętajmy, że opony zimowe o tej porze roku to mniejsze ryzyko wypadków. Jazda na oponach zimowych w taką pogodę jest mniej ryzykowna niż na oponach letnich. Nie dajmy się zaskoczyć zimie. Ewentualna stłuczka spowodowana dłuższą drogą hamowania na pewno będzie droższa niż komplet dobrych opon zimowych. Polski Związek Przemysłu Oponiarskiego rekomenduje sezonową zmianę opon jako jedną z gwarancji bezpiecznej jazdy. Opony są kluczową częścią samochodu. Jedyną, która ma kontakt z jezdnią. Nieistotne, jak mocny jest samochód, to od jakości i sprawności opon zależy bezpieczeństwo podróżujących. Nie należy czekać ze zmianą do pierwszego śniegu. W taką pogodę jak teraz, nawet bez śniegu, opona zimowa jest bezpieczniejszym rozwiązaniem niż letnia. Będzie lepiej zachowywać się na mokrej jezdni przy temperaturze poniżej 7 stopni C. Przy zakupie zwróćmy uwagę, żeby opona zimowa lub całoroczna miała z boku symbol śnieżynki na tle szczytów. Tylko wtedy możemy mówić, że dana opona ma walory zimowe. Oznaczenie M+S to tylko informacja danego producenta o bieżniku nadającym się na błoto i śnieg. W samochodach osobowych to zarówno bieżnik jak i odpowiednia mieszanka gumowa nadają znaczenie oponie zimowej. Przypomnijmy, że niemieckie niezależne statystyki pokazują wyraźnie, że ryzyko wypadków drogowych i kolizji jest 6 razy większe w zimie niż w lecie[1]. Pamiętajmy, że droga hamowania pojazdu na mokrej powierzchni na oponach zimowych jest 20% krótsza niż przy oponach letnich[2]. Również testy Brytyjskiego Stowarzyszenia Producentów Opon wykazały, że samochód jadący na oponach zimowych z prędkością ok. 100 km/h na mokrej drodze, przy temperaturze 5°C zatrzyma się 5 metrów wcześniej, niż samochód na oponach letnich.[3] Jest to różnica odpowiadająca długości większego samochodu. Z kolei na oblodzonej jezdni droga hamowania na oponach zimowych przy ok. 30 km/h może być mniejsza nawet o prawie 11 metrów w porównaniu z oponami letnimi, co oznacza trzy długości kompaktowego samochodu. Na zaśnieżonej drodze natomiast droga hamowania na oponach zimowych może być mniejsza aż o 30 metrów przy prędkości ok. 50 km/h[4]. - Jedynie na całkowicie suchej drodze, przy temperaturze 7 stopni, opony letnie dorównują zimowym. Suche dni jednak w naszym klimacie to rzadkość o tej porze roku, więc nie warto ryzykować – wskazuje Piotr Sarnecki, Dyrektor Generalny Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego. Kiedy temperatura spada poniżej 7 stopni C, mieszanka gumy, z jakiej zrobione są opony letnie, twardnieje. To znacznie pogarsza jej przyczepność i wydłuża drogę hamowania. Tego problemu nie mają opony zimowe, które zbudowane są ze specjalnej mieszanki zawierającej więcej naturalnej gumy i krzemionki, dlatego nie twardnieją w niższych temperaturach. To oznacza lepszą przyczepność na drodze i większe bezpieczeństwo jazdy, nawet gdy nie ma śniegu i jest woda lub błoto pośniegowe. Ich specyficzne, liczne wzory i lamele pozwalają na lepszą jazdę na oblodzonej drodze czy śniegu. Równie ważna jest rzeźba bieżnika, ponieważ w oponie zimowej ma on duże bloki w strefie barkowej oraz odpowiednio ukształtowane nacięcia, zwane lamelkami, które pod naciskiem samochodu rozszerzają się i w kontakcie z jezdnią „wgryzają się” w śnieg, lód, czy błoto pośniegowe. Specjalny układ rowków sprawia, że woda i błoto pośniegowe są dobrze odprowadzane spod kół. – Polska jest krajem o wilgotnym klimacie kontynentalnym, mamy gorące lata, mroźne zimy z opadami śniegu i śniegu z deszczem. W takim klimacie opona letnia w zimie sobie nie poradzi – mówi Piotr Sarnecki – Kiedy temperatura spada poniżej 7 stopni kończy się przyczepność opony letniej, a zaczyna przyczepność opony zimowej, bo ona jest zupełnie inaczej zbudowana, ma inną mieszankę. Warto, żeby kierowcy to wiedzieli. Opona letnia jest zbudowana z twardszej mieszanki gumowej, która ma wytrzymać wysokie temperatury latem, a nie niską temperaturę czy śnieg.       [1] źródło: ADAC, Pro-winterreifen [2] źródło: Cortina. A dynamic simulation test when temperature at 5°C [3] źródło: www.tyresafe.org [4] źródło: ADAC Motorwelt 10/2010 dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 27 listopada Midi Assistance w Proama (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Proama wprowadziła kolejny produkt assistance - Midi Assistance. Jest to zestaw usług pomocowych, z których można skorzystać w przypadku kradzieży auta, wypadku drogowego lub innych zdarzeń. Obecnie Proama posiada w swojej ofercie trzy produkty assistance: Assistance Wypadkowy, Midi Assistance i Super Assistance. Ponadto w pakiecie dealerskim dostępne jest jeszcze Assistance Premium. Assistance Wypadkowy, będący nierozłącznym elementem każdego pakietu OC, posiada w swoim zakresie naprawę na miejscu zdarzenia lub holowanie w razie wypadku oraz całodobowy dostęp do usług informacyjnych. Wprowadzone ostatnio Midi Assistance działa natomiast zarówno w przypadku kradzieży auta, wypadku drogowego, awarii w ograniczonym zakresie lub innych zdarzeń. - Ubezpieczenie Midi Assistance w Proama gwarantuje szeroki zakres usług pomocowych: od samochodu zastępczego w przypadku kradzieży lub wypadku (do 3 dni), przez prostą naprawę na miejscu zdarzenia, holowanie samochodu do warsztatu naprawczego, dostarczenie paliwa, gdy go zabraknie w samochodzie, po odwiezienie pod dom samochodu naprawionego po wypadku lub awarii, czy pomoc m.in. w przypadku wlania niewłaściwego typu paliwa, zatrzaśnięcia kluczyków, rozładowania akumulatora, uszkodzenia opony – wylicza Łukasz Kuryłowicz, kierownik ds. produktów komunikacyjnych w Proama. Dodatkowo Midi Assistance umożliwia zwrot kosztów korzystania z taksówki (do 3 dni) i organizację przejazdu osoby bliskiej do miejsca hospitalizacji Ubezpieczonego. Ubezpieczenie obowiązuje na terytorium całej Polski, niezależnie od odległości miejsca zdarzenia od miejsca zamieszkania. Midi Assistance to koszt jedynie 59 zł rocznie. Osoby, które potrzebują usług pomocowych o jeszcze bogatszym zakresie, także poza granicami Polski, w większości krajów europejskich, mogą wybrać Super Assistance. Już za 169 zł rocznie klient otrzymuje rozbudowaną pomoc serwisową w przypadku wypadku, awarii i kradzieży, pomoc w podróży, a także pomoc informacyjną, w tym dostęp do infolinii medycznej oraz usług tłumacza, które świadczone są w większości państw europejskich. - Każdy kto pamięta urwany tłumik na skrzyżowaniu, uszkodzenie pompy paliwowej, czy urwany pasek klinowy wie, że dobrze jest mieć możliwość skorzystania w takiej sytuacji z pomocy fachowców. Poza tym dostępny limit holowania pojazdu, którego naprawa na miejscu zdarzenia okaże się niemożliwa wynosi w ramach Super Assistance aż 400 km – wyjaśnia Łukasz Kuryłowicz. Dodatkowo, pojazd zastępczy lub zwrot kosztów przejazdów taksówką dostępne są z limitem do 7 dni. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 27 listopada Poradnik dla mężczyzn, co zrobić gdy żona choruje i trzeba zająć się domem i dziećmi (Zdrowie) (by gablotki.pl)
  • środa, 26 listopada Przepustowość rzędu 1200 Mbit/s z gniazdka elektrycznego (Sieci) (by gablotki.pl)
  • wtorek, 25 listopada Mio z alkomatem (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Pijani kierowcy to problem dotykający wszystkich uczestników ruchu drogowego. W Polsce to zjawisko jest wciąż silne, mimo zapewnień o zmniejszającej się skali tego problemu. W ciągu listopadowego długiego weekendu policja zatrzymała ponad 1,5 tysiąca nietrzeźwych kierujących. Jeżeli nie jesteś pewien, czy możesz jechać, lepiej nie ryzykować i skorzystać z alkomatu. Jazda pod wpływem alkoholu jest niemalże jednogłośnie potępiana przez społeczeństwo. Z badań TNS OBOP z 2011 roku wyraźnie wynika, że większość kierowców nie pochwala takiego zachowania. Jest ono postrzegane jako narażanie na niebezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu. Trzeba zdawać sobie sprawę, że osoby, które chcą skorzystać z samochodu lub innego pojazdu następnego dnia po spożyciu alkoholu, wciąż mogą mieć w organizmie znaczne stężenie alkoholu. „Firma MiTAC, a także my, pracownicy prywatnie, jako kierowcy nie zgadzamy się ze zjawiskiem pijanych kierowców na polskich drogach i cieszymy się za każdym razem, kiedy nagrania z wideorejestratorów pomagają Policji namierzyć i zatrzymać osoby kierujące pod wpływem alkoholu” – komentuje Mariusz Manowski, Sales and Marketing Director MiTAC Europe. – „Naszym zdaniem nie można tej kwestii bagatelizować, dlatego jeśli dzień po imprezie pada pytanie ‘czy już mogę jechać?’  –  należyto rzetelnie sprawdzić”. Sprawdź na Policji, czy możesz już jechać Kierowcy mają prawo prosić o bezpłatną kontrolę alkomatem na komisariacie Policji. Jeśli poprosimy funkcjonariusza dyżurnego o badanie, powinien on udostępnić nam odpowiedni sprzęt na komisariacie. W ten sposób można profesjonalnym sprzętem, wykorzystywanym przez funkcjonariuszy także na drogach, sprawdzić stężenie alkoholu w wydychanym powietrzu. Niestety, w różnych eksperymentach dziennikarskich można było przekonać się, że nie zawsze można liczyć na taką kontrolę. Dostępny jest niejeden reportaż, w którym dziennikarze z ukrytą kamerą prosili o badanie alkomatem na posterunkach Policji w różnych miastach. Często spotykali się z odmową i tłumaczeniami. Przyczynami najczęściej był brak sprzętu na miejscu, posiadanie jedynie mobilnych alkomatów, które są w danej chwili używane przez patrole policyjne, czasami tłumaczono się także awarią sprzętu. Co, jeśli trafimy na taką sytuację? Prywatne alkomaty Alternatywą są prywatne alkomaty, czy też alkotesty. Obecnie nietrudno je kupić, ponieważ oferta na rynku jest bardzo szeroka. Te najtańsze są jednak mało precyzyjne, a ich pomiary często nie powinny stanowić jedynego potwierdzenia stanu trzeźwości.. Na przykład. alkotesty chemiczne mają tylko dwa rodzaje odczytów – pozytywny i negatywny. Jeżeli test jest pozytywny, to znaczy, że w wydychanym powietrzu znajduje się alkohol i kierowca jest pod jego wpływem. Jednak wynik negatywny oznacza tylko, że alkohol nie został wykryty w wydychanym powietrzu. To wcale nie oznacza, że osoba testowana nie jest pod wpływem alkoholu. Czasem warto więc zainwestować w urządzenie nieco wyższej klasy. Z tą świadomością marka Mio przygotowała specjalną ofertę z firmą Alcofinda, producentem wysokiej klasy alkomatów. W ramach akcji przygotowane zostały specjalne zestawy wideorejestratorów Mio MiVue 568 Touch oraz Mio Combo 5107 LM (urządzeń łączących w sobie funkcje nawigacji i wideorejestratorów) wraz z alkomatem Alcofinda DA-3000. Jest to tester o wysokim  zakresie pomiarowym (do 4‰) i dużej dokładności wyników (do dziesiętnych części promila). Urządzenie informuje za pomocą sygnału dźwiękowego o rozpoczęciu i zakończeniu testu, a także kontroluje ciągłość wydechu. "Alcofinda DA-3000 to alkomat z możliwością kalibracji ustawień. Dopiero urządzenia z taką funkcją mogą dawać wiarygodne odczyty z badania" - mówi Manowski. - "Naturalnie jedyną stuprocentowo pewną metodą zapobiegania wpływu alkoholu na osobę kierującą jest niepicie go. Jeżeli jednak ktoś myśli o jechaniu następnego dnia po wypiciu to chcemy, aby wiedział, czy faktycznie może to robić”. Zestawy produktowe Mio i Alcofinda to wydatek niewiele większy, niż zakup samego widerejestratora, bądź urządzenia Combo. Jednocześnie jest to znacząca oszczędność, jeżeli kierowca chciałby kupić osobno oba produkty z zestawu. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 25 listopada Korci Cię, aby poprawiać polskich kierowców? Masz szansę zrobić to w Internecie! (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Znów jechałeś kilka kilometrów za szeryfem lewego pasa? Kolejny dzień z rzędu ktoś zajął Twoje miejsce parkingowe? A może dzień w dzień denerwujesz się na kierowców myślących tylko o sobie? Od dziś możesz dotrzeć do nich ze swoimi wskazówkami! Za pomocą aplikacji stworzonej na fanpage’u ERGO Hestii, przekażesz swoją radę tysiącom użytkowników Facebooka! W ramach aplikacji przygotowanej przez ERGO Hestię, kierowcy mogą dzielić się swoimi radami oraz zadawać pytania ekspertom – ambasadorom akcji #postepyRobię, którymi są Michał Kościuszko – znany polski kierowca rajdowy oraz 7 czołowych motoblogerów. Użytkownicy aplikacji mogą wzajemnie oceniać swoje porady i pytania. Na najbardziej zaangażowanych czekają nagrody, które będą przyznawane w cyklicznie uruchamianych konkursach. Wszyscy, którzy chcą robić postępy każdego dnia, mogą cały czas włączyć się do akcji #postępyRobię. Każdy z nas ma inne doświadczenia, niejednokrotnie dotykające kwestii o których inni nie pomyśleli. Dzięki aplikacji możemy się nimi podzielić i wspólnie wpływać na poprawę bezpieczeństwa na polskich drogach - mówi Michał - autor bloga Automotiveblog.pl. Dotychczas do działań ERGO Hestii przyłączyło się już tysiące kierowców. Motoblogerzy od swoich czytelników zebrali na blogach kilkadziesiąt porad na sprawną jazdę. W ramach konkursu w RMF-ie sopocki ubezpieczyciel zebrał kolejne 300 patentów. Kilkumiesięczna wymiana doświadczeń wśród społeczności, zostanie zwieńczona wydaniem Niecodziennego Poradnika Codziennej Jazdy – multimedialnego e-booka, który będzie zbiorem rad ułatwiających polskim kierowcom robienie postępów każdego dnia. Najnowsze informacje na temat akcji, a także rady wskazujące co robić, aby jeździć lepiej, można znaleźć na oficjalnym blogu postepyrobie.pl. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 25 listopada Komentarz EY: Nowe zasady rozliczania aut służbowych do celów prywatnych od 1 stycznia 2015 roku (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Od 1 stycznia 2015 r. zmieni się obecny system rozliczania podatku dochodowego z tytułu użytkowania przez pracowników samochodów służbowych do celów prywatnych. Prezydent podpisał ustawę z dnia 7 listopada 2014 r. o ułatwieniu wykonywania działalności gospodarczej, która wprowadza system ryczałtowy. Nowe przepisy pozwalają na jednoznaczne określenie wartości świadczenia uzyskiwanego przez pracownika z tytułu użytkowania samochodu służbowego dla celów prywatnych. Wartość takiego świadczenia ustalać się będzie w wysokości 250 zł miesięcznie dla samochodów o pojemności silnika do 1600 cm3 - co przy stawce podatkowej 18% oznacza kwotę 45 zł zryczałtowanego miesięcznego podatku lub 400 zł miesięcznie dla samochodów o pojemności silnika powyżej 1600 cm3, czyli 72 zł zryczałtowanego miesięcznego podatku. Zdaniem ekspertów EY, pozwoli to uporządkować i uprościć zasady rozliczania. W przypadku wykorzystywania samochodu służbowego do celów prywatnych przez część miesiąca - wartość świadczenia ustalana będzie za każdy dzień wykorzystywania samochodu do celów prywatnych - w wysokości 1/30 ww. kwot. Jeżeli natomiast świadczenie przysługujące pracownikowi jest częściowo odpłatne, to przychodem pracownika jest różnica pomiędzy wartością określoną w ustawie i odpłatnością ponoszoną przez pracownika. W efekcie wprowadzanych zmian pojawi się obciążenie wynikające z zaliczek na podatek dochodowy od osób fizycznych i składek na ubezpieczenia społeczne w kwocie 100-150 złotych. O ile do tej pory posiadanie w firmie osobnej polityki samochodowej było wskazane, ale nie zawsze konieczne, teraz - wobec nadchodzących zmian w podatkach - ustawodawca w praktyce wymusił sporządzanie takiego wewnętrznego dokumentu, aby zachować spójność pomiędzy podatkami dochodowymi i VAT.  Oszczędności w obszarze podatku PIT można będzie osiągnąć dzięki wyraźnemu uregulowaniu w polityce samochodowej zakresu użytku prywatnego aut firmowych. Należy pamiętać, aby zapisy regulaminu odzwierciedlały rzeczywistość, a więc trzeba będzie wziąć pod uwagę sezonowość takiego użytkowania aut przez pracowników.  Wielu właścicieli flot samochodowych zezwala pracownikom na użytek prywatny samochodu podczas urlopu, a te jak wiadomo częściej zdarzają się w okresie lata i ferii zimowych. Musi być także przewidziany „bezpiecznik”, który taką regulację uczyni dostatecznie elastyczną, aby uniknąć zarzutu nieadekwatności liczby dni prywatnego użytku w miesiącu do rzeczywistości. Rolę takiego mechanizmu może przyjąć zapis, aby w razie użytku ponad wskazaną w regulaminie liczbę, obowiązek stosownego zgłoszenia spoczywał bezpośrednio na pracowniku. Największy obszar oszczędności drzemie natomiast  w składkach na ZUS. Okazuje się bowiem, że chociaż co do zasady taki ryczałt będzie podlegał oskładkowaniu, to o ile zadbamy o to właściwie w treści polityki samochodowej, będzie jednak możliwe uniknięcie składek – mówi Marek Jarocki, Dyrektor w Dziale Doradztwa Podatkowego EY w zespole Human Capital. Wewnętrzna polityka samochodowa Najlepszą metodą na precyzyjne uregulowanie zasad korzystania z samochodów służbowych jest sporządzenie polityki samochodowej. Polityka powinna składać się z regulaminu korzystania z samochodów oraz umowy powierzenia mienia pracownikowi. Istnienie takiego regulaminu posłuży stworzeniu przejrzystych i obiektywnych zasad, które znane będą wszystkim pracownikom. Pracodawca może dowolnie kształtować postanowienia regulaminu, pamiętając jednak by jego treść nie była sprzeczna z ustawą, zasadami współżycia społecznego bądź też nie miała na celu obejścia ustawy. Polityka powinna być dostosowana do specyfiki działalności danej filmy, nie ma możliwości stworzenia jednolitego uniwersalnego regulaminu. Dodatkowo polityka korzystania z samochodów służbowych powinna regulować kwestie przyznawania samochodów służbowych, zasady ich użytkowania oraz odpowiedzialności pracownika za powierzony samochód. Kwestia powierzenia samochodów służbowych budzi również liczne wątpliwości. Wynika to z faktu, iż przepisy prawa pracy nie narzucają konkretnej formy, w jakiej powierzenie mienia powinno nastąpić. W konsekwencji rodzi to liczne wątpliwości - w szczególności co do prawnego uregulowania sposobu przekazania samochodu, odpowiedzialności pracownika za powstałe szkody w związku z użytkowaniem samochodu, możliwości wykorzystywania samochodu służbowego do celów prywatnych czy też kwestii zwrotu samochodu oraz rozliczeń końcowych z pracownikiem – dodaje Aleksandra Mazur-Zych, Radca Prawny, Kancelaria Prawna EY Law. Zmiany nie bez wpływu na VAT Warto również pamiętać o zmianach dotyczących podatku VAT dotyczących samochodów. Mimo, że zmiany weszły już od 1 kwietnia 2014 roku, rozliczenia podatku VAT w tym obszarze mogą budzić wciąż liczne wątpliwości. Rozliczanie VAT od samochodów, paliwa i innych wydatków związanych z samochodami  trzeba rozpatrywać wspólnie z innymi podatkami, w szczególności dochodowymi. Trudno, np. twierdzić, że pracownik używa samochodu wyłącznie dla celów służbowych, a na gruncie PIT jest mu doliczany przychód z tytułu nieodpłatnego użytku prywatnego. Ta spójność powinna być zapewniona na etapie polityki używania samochodów przez pracowników, w przeciwnym razie nawet jeśli unikniemy kłopotów z VAT  możemy stracić na podatku w innym obszarze. Ważne jest więc, żeby przyjęte podejście było nie tylko dobrze udokumentowane, ale - co najważniejsze – zgodne z rzeczywistością – radzi Dorota Pokrop, Dyrektor w Zespole Podatków Pośrednich EY. Przypomnijmy: wszelkie wydatki związane z użytkowaniem samochodów osobowych przez pracowników umożliwiają pełne odliczenie VAT tylko wtedy, gdy dany pojazd jest używany wyłącznie dla celów służbowych. Musi być to potwierdzone szczegółową ewidencją przebiegu pojazdu oraz auto musi być zgłoszone do urzędu skarbowego. Jeśli choćby w niewielkim stopniu pojawia się użytek prywatny  lub przedsiębiorca nie jest w stanie prowadzić wymaganej ewidencji, wówczas może odliczać wyłącznie 50% VAT z wydatków związanych z użytkowaniem samochodów osobowych (ale nie od paliwa, gdzie odliczenie taki będzie możliwe dopiero od 1 lipca 2015 r.). I tu pojawia się wiele pytań i wątpliwości dotyczących właściwej interpretacji przepisów w konkretnych przypadkach pojawiających się w codziennej praktyce biznesowej. dostarczył infoWire.pl
  • sobota, 22 listopada Jakie bdania dla faceta? Zobacz zestawienie badań dla zdrowych mężczyzn (Badania) (by gablotki.pl)
  • sobota, 22 listopada Badania dla mężczyzn czyli dlaczego mężczyźni się nie badają? (Zdrowie) (by gablotki.pl)
  • piątek, 21 listopada Leasing-Experts członkiem Związku Polskiego Leasingu (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Leasing-Experts, jedyna w Polsce spółka specjalizująca się w leasingu nieruchomości do 1 mln zł, dołączyła do Związku Polskiego Leasingu. Tym samym znajduje się w gronie 33 firm pozytywnie zweryfikowanych przez jedyną organizację w Polsce zrzeszającą firmy leasingowe. Przystąpienie do Związku Polskiego Leasingu stawia spółkę w ścisłym gronie podmiotów wyznaczających standardy i kierunki rozwoju leasingu w Polsce. Członkowie ZPL biorą bowiem udział w dyskusjach na temat kształtu branży czy opracowywaniu stanowisk Związku ws. decyzji administracji publicznej oraz zyskują cenny know-how. Ponadto, wyniki operacyjne osiągane przez poszczególnych członków są publikowane w cokwartalnym zestawieniu przedstawiającym sytuację w całej branży. - Dołączenie do Związku Polskiego Leasingu to dla nas duże wyróżnienie. Cieszę się, że Leasing-Experts został pozytywnie zweryfikowany. Jako fundusz leasingowy, pomimo krótkiego stażu, osiągnęliśmy już znaczącą pozycję na rynku leasingu nieruchomości. Oferujemy niszowy produkt, który jest coraz bardziej popularny – mówi Marcin Pawłowski, Prezes Zarządu Leasing-Experts. Związek Polskiego Leasingu zrzesza obecnie 33 firmy leasingowe oraz Polski Związek Wynajmu i Leasingu Pojazdów, który ma specjalny status członka zbiorowego. ZPL jest członkiem Leaseurope – organizacji zrzeszającej z kolei 44 związki z 34 krajów Europy. ZPL regularnie przygotowuje i publikuje kwartalne, półroczne i roczne zestawienia danych statystycznych dotyczących rynku leasingowego, będąc najpoważniejszym i najbardziej wiarygodnym w Polsce źródłem informacji o leasingu. Członkowie Związku zobligowani są ponadto do przestrzegania Kodeksu Etyki i Standardów Zawodowych Przedsiębiorcy Leasingowego.  Tak dynamiczny rozwój funduszu Leasing-Experts możliwy jest głównie dzięki środkom pozyskanym na rynku kapitałowym. Spółka prowadzi publiczną ofertę akcji. Zapisy można składać od 18 listopada do 3 grudnia br. w Domu Maklerskim Ventus Asset Management, w Domu Maklerskim BOŚ oraz w Biurze Maklerskim Banku BPH. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 21 listopada Bankier.pl: Ranking OC. Ważna już nie tylko cena (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Nawet o prawie 1000 zł może przepłacić właściciel samochodu, który kupując OC, nie porówna oferty z konkurencją, a pechowo trafi na najdroższego ubezpieczyciela – wynika z listopadowego raportu Bankier.pl. Po raz pierwszy w rankingu uwzględniono nie tylko same ceny polis, ale również dodatkowe walory pakietów dla kierowców. Oferta towarzystw ubezpieczeniowych dla klientów poszukujących obowiązkowego OC nie jest dziś tak jednolita, jak kilka lat temu. Ubezpieczyciele starają się skusić kierowców dodatkowymi usługami, które mogą ułatwić życie w razie wypadku czy kolizji na drodze. Wiele osób nadal jednak gorączkowo poszukuje jak najniższej ceny. Pośpiech będzie tu złym i kosztownym doradcą - potwierdzają to dane z listopadowego raportu Bankier.pl „Najlepsze oferty OC dla kierowców”, analizującego dane z 15 towarzystw ubezpieczeń. – Oferty ubezpieczeń OC są bardzo zróżnicowane, co przekłada się na ceny. W skrajnym z analizowanych przypadków rozbieżność pomiędzy najtańszą a najdroższą ofertą sięgnęła blisko tysiąca złotych. Niska cena ma decydujące znaczenie dla większości klientów, bo jest to ubezpieczenie obowiązkowe. Warto sprawdzić, czy w pakiecie jest również zawarta dodatkowa ochrona w przypadku kolizji na drodze – podsumowuje wyniki badania Mateusz Gawin, analityk Bankier.pl. Podczas gdy klienci nadal gorączkowo poszukują jak najtańszego OC, branża ubezpieczeniowa pracuje nad przekonaniem ich, że nawet przy tak podstawowym produkcie liczy się jakość.  Stanowić o niej ma m.in. bezpośrednia likwidacja szkód, wygodne assistance, czy opcja zakupu polisy przez Internet. – Prawie każdy ubezpieczyciel sprzedający komunikacyjne OC podkreśla, że w pakiecie dodaje tzw. darmowe assistance. Ta usługa już niejednemu oszczędziła nerwów na drodze. Zanim zaczniemy cieszyć się kolejną zdobyczą „za 0 zł’, warto sprawdzić szczegóły ochrony, bo dwie z pozoru bliźniacze oferty potrafią być od siebie zupełnie różne – podkreśla Malwina Wrotniak-Chałada, zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl. Z przygotowanej przez Bankier.pl analizy ofert towarzystw ubezpieczeniowych wynika, że kierowcy w ramach assistance dodawanego do OC komunikacyjnego mogą liczyć przede wszystkim na usługę bezpłatnego holowania samochodu po wypadku. Popularną w tym podstawowym zakresie ochrony usługą jest też usprawnianie pojazdu na miejscu zdarzenia. Do rzadkości przy assistance wypadkowym należy natomiast zorganizowanie auta zastępczego. Szczegółowe wyniki dwóch części raportu Bankier.pl „Najlepsze oferty OC dla kierowców” są dostępne online: Ranking Ubezpieczeń OC – listopad 2014 Assistance w pakiecie z OC. Porównanie ofert dla kierowców. Raport można pobrać również w wersji PDF. Analizy Bankier.pl   dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 20 listopada Poczta Polska: polecony z komputera staje się faktem (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    List polecony wysyłany z internetu to nowa usługa, którą Poczta Polska udostępni na platformie Envelo (www.envelo.pl). Chce w ten sposób ułatwić obsługę korespondencji i zaoferować klientom pełne zarządzanie procesem wysyłania i odbioru listów poleconych. Za cały projekt wdrożenia odpowiada Poczta Polska Usługi Cyfrowe, spółka należąca do Grupy Kapitałowej Poczty Polskiej. Rocznie w Polsce wysyłanych jest 400 milionów listów poleconych. Neolist rejestrowany to tradycyjny list polecony wysyłany za pośrednictwem internetu. W formie drukowanej i w kopercie adresatowi doręczy go listonosz. Taki neolist będzie mógł wysłać każdy zarejestrowany użytkownik Envelo po zalogowaniu się do swojego konta na platformie. Wystarczy, że kliknie na „nowa przesyłka”. W zakładce będą dostępne opcje: „przesyłka zwykła”, „przesyłka rejestrowana” lub „przesyłka rejestrowana + ZPO”. Wysyłkę zagraniczną klient oznaczy poprzez określenie adresu zagranicznego. Przy listach poleconych istotna jest data nadania. W przypadku neolistu rejestrowanego potwierdzi ją zmiana statusu przesyłki na koncie użytkownika Envelo. Klient może otrzymać potwierdzenie doręczenia lub zwrotu przesyłki na dwa sposoby. Pierwszy to wersja elektroniczna w formie PDF. Usługa ta jest już wliczona w opłatę za nadanie neolistu rejestrowanego. Drugi to papierowe zwrotne potwierdzenie odbioru (tzw. żółta karteczka). Najpierw neoznaczek na listy polecone Zanim jednak neolist rejestrowany pojawi się na rynku, Poczta Polska uruchomiła właśnie możliwość zakupu na platformie Envelo neoznaczków na listy polecone. Neoznaczki można samodzielnie wydrukować w domu lub biurze. Rozwiązanie jest adresowane zwłaszcza do klientów biznesowych, którzy często korzystają z wysyłki korespondencji rejestrowanej i masowej. Główna korzyść to możliwość automatycznego generowania potwierdzeń nadania i książki nadawczej na podstawie danych z pliku. Dodatkowo neoznaczki mają przyporządkowany kod „R”, co sprawia, że cały proces przygotowania korespondencji poleconej do wysyłki trwa znacznie krócej, a wizyta w placówce pocztowej sprowadza się do zweryfikowania poprawności opłaty i podstemplowania potwierdzeń nadania. – Neoznaczek na przesyłki rejestrowane to wygodna usługa, która pozwoli klientom biznesowym oszczędzić czas i uniknąć wykonywania za każdym razem tych samych czynności. Dla nas to kolejny krok w rozwoju platformy Envelo oraz obszaru e-usług w Grupie Kapitałowej Poczta Polska – mówi Grzegorz Świdwiński, prezes zarządu spółki Poczta Polska Usługi Cyfrowe. Proces zakupu neoznaczków na listy polecone jest równie prosty jak w przypadku pozostałych neoznaczków. Należy wejść na stronę www.envelo.pl, kliknąć pole „Kup znaczek” i wybrać z listy potrzebny nominał lub obliczyć cenę za pomocą kalkulatora. Neoznaczek na listy polecone dostępny jest w trzech wersjach: bez grafiki, z grafiką lub z grafiką spersonalizowaną. Ciekawą formą promocji dla klientów biznesowych jest stworzenie projektu z logo firmy. Neoznaczek można wydrukować na etykietach samoprzylepnych, kartce, kopercie zwykłej lub do samodzielnego złożenia. Opłaty za neoznaczki na listy polecone i usługi dodatkowe na platformie Envelo są zgodne ze standardowym cennikiem Poczty Polskiej. Neoznaczkami można opłacić przesyłki polecone krajowe - ekonomiczne i priorytetowe - oraz przesyłki zagraniczne priorytetowe. Envelo – e-usługi pocztowe w jednym miejscu Poczta Polska skutecznie odpowiada na trendy rynkowe i coraz powszechniejszą cyfryzację. Klienci chcą być coraz bardziej samodzielni, niezależni, z nieograniczonym dostępem do usług. Tym wyzwaniom odpowiada Envelo ze zintegrowaną platformą cyfrowych usług pocztowych. Klienci mogą online kupić neoznaczek, wysyłać neokartki i neolisty, a także wysyłać i odbierać faktury dzięki usługom Neofaktura i Neorachunki. Envelo to także aplikacja mobilna na smartfony i tablety. Umożliwia wysłanie neokartek, a także dostęp do tradycyjnych usług pocztowych. Za jej pomocą można zlokalizować najbliższą placówkę czy skrzynkę na listy, a także sprawdzić kod pocztowy. Pomoże także zamówić kuriera Pocztex i śledzić przesyłkę rejestrowaną. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 20 listopada Akcesoria MONTBLANC dedykowane Galaxy Note 4 (Dobra luksusowe, Prezenty) (by gablotki.pl)
  • wtorek, 18 listopada Nowoczesne maszyny Poczty Polskiej posortują listy dla każdego listonosza (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Sortownia listów i paczek w Warszawie jest jednym z największych terminali pocztowych w Europie Środkowo-Wschodniej, a od listopada również jednym z bardziej nowoczesnych. Poczta Polska uruchamia w Warszawie trzy nowoczesne maszyny rozdzielcze do sortowania przesyłek listowych. Maszyny szybciej posortują listy i z dokładnością do rejonów doręczeń. Nowy park maszynowy przyczyni się do poprawy terminowości i bezpieczeństwa obrotu pocztowego. Poczta Polska oprócz inwestycji w warszawskiej sortowni wstawiła nowe maszyny w sortowniach w Zabrzu (2 maszyny) i po jednej w Lisim Ogonie, Wrocławiu i Pruszczu Gdańskim. Całość inwestycji to 48 mln złotych. Już teraz nowe maszyny sortują dziennie blisko 2,5 mln przesyłek listowych. Nowe maszyny, których producentem i instalatorem jest firma Siemens, są przystosowane do rozdziału maszynowego przesyłek standardowych, czyli przysłowiowej przesyłki średniej wielkości. Maszyny posortują listy szybciej i z dokładnością do rejonów doręczeń. Dodatkowo są wyposażone w funkcjonalność dzielenia przesyłek nie tylko na rejony doręczeń, ale również zgodnie z trasą listonosza. – Chcemy być jeszcze szybsi, dlatego inwestujemy w nowoczesne technologie. Zakup tych maszyn, to dla nas bardzo korzystna w skutkach decyzja. Poczta Polska przygotowuje się do wzięcia udziału w konkursie na operatora wyznaczonego. Wysokie wskaźniki terminowości to generalnie jeden z najważniejszych celów jaki mają do spełnienia spółki na rynku pocztowym – mówi Jerzy Jóźkowiak, prezes Poczty Polskiej. – Posiadana przez nas sieć około 7500 placówek pocztowych i liczba zatrudnionych ponad 25 tysięcy listonoszy gwarantuje efektywne i bezpieczne usługi pocztowe na terenie całej Polski. Posortowane dla każdego listonosza Nowe maszyny to najlepsze tego typu urządzania na świecie. Do tej pory, żeby podzielić listy do poziomu rejonu doręczeń najpierw rozdzielano je na maszynie rozdziału wstępnego a następnie na drugiej, do rozdziału szczegółowego. Nowe maszyny łączą obie te funkcje. Na nowych maszynach jest możliwe także, precyzyjne sortowanie dla każdego listonosza. Oznacza to, że listonosz na np. warszawskim Ursynowie, przesyłki z rozdziału maszynowego będzie mógł otrzymać ułożone już według trasy, którą przemierza i przed wyjściem w teren nie będzie musiał robić tego każdorazowo ręcznie. Z kolei przesyłki wychodzące z Warszawy np. do Wrocławia, będą rozdzielone w programie wstępnym i przygotowane już do rozdziału szczegółowego na rejony doręczeń. Nowe maszyny mają możliwość sortowania przesyłek jednocześnie na 180 kierunków. Dotychczas funkcjonujące mogły je sortować jedynie na 52 kierunki. Po pierwsze: terminowość Inwestycja Poczty Polskiej jest związana z jednym ze strategicznych priorytetów Spółki, którym jest poprawa jakości usług i obsługi klienta, która mierzona jest m.in. wskaźnikami terminowości. Do najważniejszych zalicza się właśnie unowocześnianie węzłów ekspedycyjno-rozdzielczych (WER-ów). Firma dokonuje szeregu inwestycji w infrastrukturę oraz zmian na poziomie logistycznym. Od stycznia 2013 roku Poczta wymieniła blisko 2,2 tys. pojazdów. W tym roku wprowadziła 600 nowych aut z trzech tysięcy jakie wymieni do końca 2015. Całościowo Poczta Polska planuje przeznaczyć w latach 2014 - 2018 na inwestycje (w tym inwestycje kapitałowe) ponad 1,3 mld zł. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 17 listopada Case study – Wyposażenie ośrodków szkolenia kierowców w wideorejestratory Mio MiVue (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    24 sierpnia 2014 roku wprowadzono możliwość zdawania egzaminu na samochodach szkoły jazdy, w której osoba zdająca odbywała szkolenie. Ogólnopolska Izba Gospodarcza Ośrodków Szkolenia Kierowców (OIGOSK) w porozumieniu z marką Mio wyposażyła pojazdy zrzeszonych w tej organizacji Ośrodków Szkolenia Kierowców (OSK) w wideorejestratory jazdy Mio MiVue 528. Kamery pozwolą wykorzystywać samochody OSK jako pojazdy egzaminacyjne. Kluczowe korzyści Dzięki wykorzystaniu wideorejestratorów Mio dostosowanych do wymogów nowej ustawy, kursanci ze szkół zrzeszonych w OIGOSK mogą teraz zdawać egzaminy na prawo jazdy na samochodach, które są im znane i w których czują się pewnie. To wymierna korzyści zarówno dla osób egzaminowanych, jak i samym ośrodków szkolenia kierowców. Kamery Mio zapewniają: Wysoką jakość nagranego materiału – cały egzamin jest nagrywany na kamerę o parametrach znacznie przewyższających wymienione w ustawie. Eliminuje to możliwości podważenia wiarygodności nagrań, np. ze względu na niewystarczającą jakość obrazu. Do wszystkich zarejestrowanych wydarzeń można wrócić i potwierdzić ocenę egzaminu. Redukcja kosztów – kamery Mio nie są montowane na stałe, więc po dostosowaniu ich do wymogów prawnych jedną kamerę można wykorzystywać w wielu pojazdach należących do danego OSK. Wraz z brakiem konieczności modyfikacji instalacji elektrycznych w autach tworzy to wymierne oszczędności dla właściciela ośrodka. Rejestracja obrazu i dźwięku z egzaminu jest podstawowym warunkiem, jaki musi spełniać samochód szkół jazdy, na którym kursant zdaje egzamin państwowy. Wykorzystanie urządzeń marki Mio pomaga szkołom rozszerzyć ofertę dla swoich klientów. Mogą teraz zdawać egzaminy na samochodach, z którymi zdążyli się już obeznać i wyczuć podczas kursu. Takie rozwiązanie to również korzyść dla WORD, który może zredukować koszty utrzymania floty egzaminacyjnej. Wyzwanie Według ustawy samochody szkół jazdy, które kursanci mogą wskazać jako pojazdy egzaminacyjne, muszą spełniać określone w warunki.  Takie urządzenia powinny: mieć obiektyw o kącie widzenia przynajmniej 45 stopni i rejestrować obraz przed pojazdem egzaminacyjnym, Zapisywać na nagraniu datę, godzinę przeprowadzanego egzaminu oraz numer rejestracyjny pojazdu egzaminacyjnego, rejestrować dźwięk w pojeździe równolegle z rejestracją obrazu, uniemożliwiać ingerencję w zapis na informatycznym nośniku danych, być uruchamiane i zatrzymywane bez ingerencji egzaminatora w proces rejestracji, zapewniać egzaminatorowi podgląd rejestrowanego obrazu aby miał możliwość sprawdzenia, czy nagrywanie nie zostało przerwane, pozwalać na rejestrację przebiegu egzaminu i przekazanie zapisu bezpośrednio po egzaminie dla potrzeb Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego z wykorzystaniem ogólnodostępnych informatycznych nośników danych. Wideorejestratory MiVue posiadają obiektyw znacznie przewyższający minimalne wymagania ustawodawcy, jednak część pozostałych warunków wymagała modyfikacji oprogramowania kamer. Po przeprowadzeniu przez MiTAC niezbędnych prac programistycznych do wymogów ustawy przygotowano 60 wideorejestratorów Mio MiVue 528. Realizacja Kamery MiVue 528 zostały wybrane, ponieważ nagrywają obraz w rozdzielczości Full HD, 1920x1080 pikseli, a jednocześnie zastosowano w nich format kompresji plików, który gwarantuje bardzo wysoką jakość filmów przy możliwie małej ilości wymaganego miejsca na karcie SD. Co więcej, rejestratory MiVue 528 są wyposażone w sześciowarstwowy, szklany obiektyw o kącie widzenia 130 stopni. To wszystko sprawia, że do kamery dociera więcej światła i może ona nagrać ostrzejsze i lepiej nasycone kolorami obrazy, zarówno w dzień, jak i w nocy. Innym istotnym elementem wyposażenia kamer Mio MiVue jest trzyosiowy czujnik wstrząsów. Ta funkcja umożliwia późniejsze odczytanie z diagramu falowego kierunku poruszania się pojazdu, a także wstrząsów, które na niego oddziaływały. Gdy urządzenie wykryje gwałtowną zmianę rejestrowanych danych, nagranie zostanie oznaczone jako Zdarzenie i będzie chronione przed automatycznym nadpisywaniem po zapełnieniu karty pamięci. W perspektywie egzaminowania nowych kierowców pomaga to zabezpieczać nagrania gwałtownych manewrów, które mogą potem wpływać na końcową ocenę zdającego. Na potrzeby OIGOSK programiści MiTAC przygotowali specjalną wersję oprogramowania, dzięki czemu kamery m.in. mogą nagrywać dłuższe filmy. To rozwiązanie bardziej sprzyja warunkom egzaminacyjnym. Modyfikacje pozwoliły także na wyświetlanie potrzebnych danych na zarejestrowanym filmie. Kamery nie wyłączają się również od razu po wyłączeniu stacyjki, nawet kiedy podłączone są do źródła zasilania w samochodzie. Ogólnopolska Izba Gospodarcza Ośrodków Szkolenia Kierowców przeprowadzała testy eksploatacyjne urządzenia. W ich wyniku uzyskała akceptację dyrektora Zachodniopomorskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Koszalinie (ZORD) na wykorzystywanie wideorejestratora Mio MiVue 528 do nagrywania przebiegu praktycznych egzaminów państwowych na prawo jazdy samochodem ośrodka szkolenia kierowców, w którym była szkolona osoba egzaminowana. OIGOSK działa w całej Polsce, ośrodki zrzeszone działają na terenie Pomorza, na Mazowszu, w Małopolsce, w Łódzkiem, na Lubelszczyźnie oraz Śląsku. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 13 listopada Łódź najniebezpieczniejszym miastem! Raport mfind o wypadkach drogowych w Polsce (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Z najnowszego raportu mfind wynika, że w Łodzi nie tylko dochodzi do największej liczby wypadków, ale również za kierownicę wsiada bardzo dużo nietrzeźwych kierowców. Z kolei w stolicy na drogach ginie najwięcej osób. Niechlubne pierwsze miejsce Łodzi pod względem liczby wypadków (1715) niepokoi przede wszystkim ze względu na to, że jest tam znacznie mniej kierowców niż np. w Warszawie (1204 wypadki). Na 10 tys. łodzian przypadają aż 24 wypadki. Z kolei w stolicy zaledwie siedem. Trójkę najbardziej "wypadkowych" miast zamyka Kraków (1065 wypadków). W Łodzi jest również najwięcej nietrzeźwych sprawców wypadków. W 2013 roku policja odnotowała 56 takich osób. Słabo w tej statystyce wypadają również Szczecin (56 nietrzeźwych uczestniczących w wypadkach) oraz Opole (35 nietrzeźwych sprawców). Warszawa to z kolei miasto, w którym najczęściej w wypadkach giną ludzie – w 2013 r. ofiar śmiertelnych było 72. Nieco mniej tragiczny miniony rok był we Wrocławiu (45 ofiar śmiertelnych), Lublinie (41) oraz Łodzi (40). Jak wynika z raportu mfind, coraz bezpieczniej jest we Wrocławiu, w którym liczba wypadków zmalała aż o 38 proc. w stosunku do poprzedniego roku. Znakomicie radzi sobie również Toruń, w którym tego typu zdarzeń jest mniej o 37 proc. Niepokoi z kolei sytuacja Warszawy. W stolicy w 2013 r. wypadków było więcej, aż o 28 proc. Więcej informacji o liczbie i rodzaju wypadków w polskich miastach w najnowszym raporcie mfind.   dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 13 listopada Karta paliwowa sposobem na kontrolowanie kierowcy (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Karty paliwowe to swego rodzaju karty kredytowe. Wystawiają je wszystkie większe koncerny paliwowe. Najczęściej są udostępniane przedsiębiorcom, którzy mają określoną liczbę samochodów. Karta paliwowa może być przypisana do osoby lub konkretnego samochodu. „Dzięki drugiemu rozwiązaniu pracownik może tankować wyłącznie określony samochód, a nie np. swój prywatny” – mówi serwisowi infoWire.pl Bartłomiej Wiśniewski, kierownik ds. floty samochodowej i telekomunikacji z Provident Polska. Kartę paliwową wręczamy pracownikowi (kierowcy) i nie musimy się martwić, czy podczas wizyty na stacji będzie miał wystarczającą ilość gotówki. Kolejną korzyścią jest odroczona płatność, jak w przypadku karty kredytowej. „Przedsiębiorca płaci za usługi tak naprawdę dopiero po miesiącu, gdy otrzyma zbiorczą fakturę od danego koncernu paliwowego” – wyjaśnia ekspert. Dodatkowo nie ma ryzyka, że pracownik skorzysta z usług niesprawdzonego dostawcy – tankować może jedynie na określonych stacjach. Dzięki temu można również negocjować ceny i liczyć na rabaty. Karta paliwowa pozwala na zakup nie tylko paliwa. Przedsiębiorca określa produkty bądź usługi, z których będzie można korzystać. Do najczęstszych należą myjnia samochodowa, odkurzacz, płyn do spryskiwaczy i olej silnikowy, czyli rzeczy najczęściej potrzebne kierowcy. Warunkiem otrzymania karty paliwowej jest zobowiązanie się do zakupu określonej ilości paliwa miesięcznie. Trzeba również wykazać kondycję finansową swojej firmy, ponieważ mimo wszystko jest to zakup na kredyt, więc stanowi ryzyko dla koncernu paliwowego. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 13 listopada Jesienią wzrasta ryzyko zatopienia pojazdu lub zalania silnika. Sprawdź jak się przed tym uchronić. (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Jesień to okres częstych opadów deszczu przez co wzrasta ryzyko zatopienia pojazdu bądź jego uszkodzenia w wyniku zassania wody przez pracujący silnik. Obie sytuacje mogą całkowicie zniszczyć nasze auto. Eksperci ERGO Hestii podpowiadają jak się przed tym uchronić oraz jak zareagować, gdy do takiego zdarzenia już dojdzie. Ze względu na okoliczności powstania szkód popularnie nazywanych zalaniem lub zatopieniem można je podzielić na: typowe zatopienie pojazdu zaparkowanego np. w garażu podziemnym - zalanego wodą, która wystąpiła ze swojego naturalnego koryta albo w wyniku deszczu nawalnego przedostała się do hali garażowej; zassanie cieczy przez silnik w wyniku próby przejechania przez głębokie kałuże. Obydwa przypadki mogą doprowadzić do całkowitego zniszczenia auta. W każdym z nich należy zachować ostrożność a w razie szkody, podjąć odpowiednie działania zmierzające do ograniczenia jej zakresu. Co zrobić, gdy Twoje auto zostało podtopione w garażu? Likwidacja szkody powstałej w wyniku zatopienia jest stosunkowo łatwa. Ubezpieczyciel obejmuje ochroną wszelkie elementy, które miały kontakt z cieczą. Usuwanie skutków szkody polega najczęściej na ich suszeniu. W sytuacji, kiedy nie daje to gwarancji prawidłowej eksploatacji danego elementu lub przemawiają za tym względy estetyczne – na wymianie na nowe – wyjaśnia Marek Kropidłowski, kierownik Działu Likwidacji Szkód Komunikacyjnych Ergo Hestii. W sytuacji kiedy auto znalazło się już pod wodą, po jego zabezpieczeniu w żadnym wypadku nie wolno uruchamiać silnika. Takie próby doprowadzą do zniszczenia jego elementów, a w konsekwencji uniemożliwią wypłatę odszkodowania. Dodatkowo naprawa auta w takiej sytuacji jest bardzo droga – podkreśla Marek Kropidłowski. Po zabezpieczeniu auta, należy dokładnie zweryfikować uszkodzenia. Likwidator Mobilny podpowiada poszkodowanemu, jak powinien się zachować w takiej sytuacji. Usunięcie skutków przebywania silnika w wodzie najczęściej kończy się wymianą oleju i filtrów, a także oczyszczeniem i osuszeniem miejsc, do których ciecz mogła się przedostać.   Co się dzieje, gdy wjedziesz w głęboką kałużę? Gdy wjedziesz w kałużę czy rozlewisko i silnik Twojego auta zassał wodę, ubezpieczyciel nie może wypłacić Ci odszkodowania. Jeżeli jednak w trakcie wjeżdżania w takie rozlewisko, dojdzie do uszkodzeń innych elementów nadwozia czy też kabiny pasażerskiej, ubezpieczyciel przyjmie odpowiedzialność w odniesieniu do tych elementów. Najczęściej jednak zniszczenie silnika wiąże się z koniecznością kupna nowego pojazdu. O tym warto pamiętać! Nie próbuj uruchamiać silnika w pojeździe, który został zalany np. w garażu podziemnym. Bez względu na wysokość lustra wody, ponieważ nigdy nie wiadomo, do jakiego poziomu sięgała woda i na jakiej wysokości umieszczone są wloty powietrza do kolektora; Nie przejeżdżaj przez kałuże czy rozlewiska nie mając pewności jak głęboka jest woda. Pamiętaj, że w momencie ich pokonywania tworzy się fala, która nawet w czasie przejazdu przez płytkie rozlewisko może zostać zassana przez silnik. Za tego typu uszkodzenia ubezpieczyciel nie może wypłacić odszkodowania. Lepiej poczekać, sprawdzić i zawrócić; Jeżeli wjedziesz w kałużę, która okaże się głęboka (czujesz, że "popychasz" autem wodę) - niezwłocznie wyłącz silnik. Dzięki temu unikniesz zassania wody przez jego mechanizm; Gdy nie uda Ci się uniknąć takiej szkody, a kałuża powstała w związku z głęboką dziurą w drodze- wykonaj dokumentację zdjęciową, wezwij straż miejską i zgłoś roszczenie do zarządcy drogi. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 13 listopada Świąteczne prezenty dla najbliższych – nie czekaj na ich zakup do ostatniej chwili! (Prezenty, Święta, Święty Mikołaj) (by gablotki.pl)
  • piątek, 7 listopada Kierowcy pojadą nową obwodnicą Augustowa (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Kierowcy pojadą nową obwodnicą Augustowa 7 listopada 2014 roku została oddana do użytku obwodnica Augustowa. Drogę zaprojektował i wybudował Budimex SA na zlecenie białostockiego Oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Łączna długość obwodnicy wynosi 34,23 km. Pierwszy odcinek o długości 21,48 km, od węzła Augustów do węzła Raczki, jest jednojezdniową drogą krajową nr 8. Drugi, 12,75- kilometrowy, od węzła Raczki do węzła Suwałki Południe - dwujezdniową drogą ekspresową S61. Wraz z łącznikiem od węzła Suwałki Południe do istniejącej drogi krajowej 8 nowa trasa ma długość 36,6 km. Obwodnica została przeprowadzona przez miejscowość Raczki i nie koliduje z obszarami włączonymi do Europejskiej Sieci Ekologicznej Natura 2000. W ramach inwestycji powstały: dwa odcinki obwodnicy o łącznej długości 34,23 km, pięć węzłów komunikacyjnych: Augustów, Borki, Janówka, Raczki, Suwałki Południe i rondo na skrzyżowaniu łącznika z drogą krajową nr 8, 40 obiektów mostowych, w tym: 8 mostów nad rzekami Kamienny Bród, Rospuda, Zalewianka, Głęboka i Szczeberka, 18 wiaduktów i 14 przejść dla zwierząt, 36 przepustów pełniących funkcję przejść dla zwierząt, obwód utrzymania drogi w rejonie węzła Raczki, 80 km dróg wewnętrznych i przecinających obwodnicę dróg poprzecznych (gminnych, powiatowych i wojewódzkich), urządzenia bezpieczeństwa ruchu, ekrany akustyczny i przeciwolśnieniowe, dwa systemy preselekcji wagowej, ogrodzenie trasy o łącznej długości 70 km. Budowa w liczbach: wykonano 2,5 mln m3 wykopów i 3,5 mln m3 nasypów; w kulminacyjnym okresie robót ziemnych, od czerwca do września 2013 roku, na budowie pracowało około 150 jednostek transportowych, które oprócz transportu wewnętrznego (grunty z wykopu) dziennie przewoziły około 60 tys. ton materiału z kopalń; na wszystkich 40 obiektach mostowych wbudowano łącznie 55 tys. m3 betonu konstrukcyjnego produkowanego w uruchomionym na potrzeby budowy mobilnym węźle betoniarskim o wydajności 120m3 na godzinę; ułożono 961 belek prefabrykowanych typu T; most przez rzekę Rospudę ma łączną długość 180 m. Z uwagi na walory środowiskowe Doliny Rospudy, wykonanie przeprawy wymagało zastosowania technologii nasuwania podłużnego, aby ograniczyć ingerencję w koryto rzeki. Most ma konstrukcję stalową z płytą żelbetową współpracującą. Waga samej konstrukcji stalowej wynosi 840 ton. ze względu na dużą ilość robót bitumicznych (480 tys. ton) Budimex na czas realizacji inwestycji uruchomił dwie wytwórnie mas o łącznej wydajności 420 ton/godz. Lafarge dostarczył 75 tysięcy metrów sześciennych mieszanek betonowych do budowy obwodnicy Augustowa. To już kolejna nasza inwestycja drogowa. Zintegrowana oferta w segmencie infrastruktury pozwala nam wspólnie z partnerami na budowanie trwałych i bezpiecznych połączeń między miastami. Bardzo sobie cenimy współpracę z firmą Budimex, która na obwodnicy Augustowa wykorzystywała nasze mieszanki betonowe przede wszystkim na obiekty mostowe i pale pod mosty. Wszystkie mieszanki wyprodukował zlokalizowany w pobliżu budowy węzeł mobilny Lafarge, o wydajności 120 metrów sześciennych betonu na godzinę. Nasza oferta, oprócz dostaw betonu, obejmowała również pompowanie mieszanek betonowych oraz współpracę w zakresie badań laboratoryjnych - powiedział Janusz Miłuch, Dyrektor Generalny Linii Betonu w Lafarge. Oddana do użytku obwodnica Augustowa jest kluczowym elementem w ruchu międzynarodowym pomiędzy Polską i krajami bałtyckimi – w przyszłości stanowić też będzie fragment planowanej drogi ekspresowej S 61 od Ostrowi Mazowieckiej, poprzez planowaną obwodnicę Łomży, Ełk aż do Budziska. Jej naturalnym przedłużeniem w kierunku Litwy będzie planowana obwodnica Suwałk. Dzięki tej inwestycji tysiące tirów, które przez lata codziennie przejeżdżały przez Augustów, stanowiąc zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców, zostaną skierowane na obwodnicę – powiedział Krzysztof Kozioł, dyrektor Biura Komunikacji Zewnętrznej Budimeksu. Umowa na projekt i budowę obwodnicy Augustowa, o wartości 535,9 mln zł netto (659 mln zł brutto) została podpisana w marcu 2011 roku. Prace zakończyły się zgodnie z terminem, w październiku 2014 roku. Obwodnica Augustowa jest współfinansowana jest przez Unię Europejską w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko - wartość dofinansowania to 470,58 mln zł. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 7 listopada Allegro i InPost ogłaszają strategiczną współpracę (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Allegro i InPost zawarły porozumienie o strategicznej współpracy w ramach dostaw produktów zamawianych online. Teraz w opcjach przesyłki każdy e-sprzedawca może dodać nowe możliwości: Allegro Paczkomaty InPost i Allegro Polecony InPost. Będzie to najtańsza dostępna forma dostawy – zarówno w odniesieniu do listu poleconego (3,94 zł), jak i paczki (7,99 zł). W każdej z tych opcji klienci mają zagwarantowany darmowy zwrot kupionego towaru. Paczki dostarczane będą do jednego z 1.100 Paczkomatów® InPost już następnego dnia po nadaniu, zaś listy polecone kurier będzie dostarczał do rąk własnych w ciągu 3 dni od nadania. Pracownicy InPost są od lat wyżej wynagradzani za dostarczenie listu bezpośrednio pod adres odbiorcy, mają też obowiązek dwukrotnego podjęcia takiej próby. W przypadku awizowania list będzie czekał w jednym z 8.300 punktów obsługi klienta w całej Polsce. Drogę paczki do Paczkomatów® InPost, jak również listu poleconego można śledzić na stronach inpost.pl oraz paczkomaty.pl. Wszystkie Paczkomaty® są wyposażone w czytniki kart płatniczych, co zapewnia możliwość odebrania przesyłki za pobraniem. Każdy sprzedawca na Allegro może teraz w łatwy sposób, bez formalności ani żadnych opłat, dodać obie opcje dostawy produktów do swoich ofert. Wystarczy zalogować się do bezpłatnego Managera Paczek swoimi danymi z Allegro. Aplikacja pozwala także na łatwe wygenerowanie etykiet adresowych i sprawne zarządzanie wysyłkami. „Nadchodzący sezon świątecznych zakupów to zawsze duże wyzwanie dla e-sprzedawców w zakresie organizacji dostaw produktów. Allegro i InPost wychodzą naprzeciw oczekiwaniom zarówno e-detalistów, jak i e-konsumentów. Dzięki naszej strategicznej współpracy oferujemy absolutnie najtańsze formy dostawy – do Paczkomatu® InPost lub jako list polecony. Ze strony InPost gwarantujemy pełne bezpieczeństwo przesyłek, możliwość śledzenia ich drogi i szybką dostawę. Aż 98% przesyłek do Paczkomatów InPost trafia następnego dnia po nadaniu, zaś ponad 92% listów poleconych dostarczamy w terminie D+3. To wskaźniki znacznie wyższe niż u operatora wyznaczonego” – komentuje Rafał Brzoska, prezes InPost. „Naszym celem jest dostarczenie sprzedawcom najlepszych narzędzi do sprzedaży, a kupującym – tanich, wygodnych i sprawdzonych rozwiązań, dzięki którym zakupy na platformie Allegro staną się jeszcze lepsze. Usługi oferowane wspólnie przez Allegro i InPost to właśnie takie rozwiązanie - mówi Przemysław Budkowski, VP Marketplaces w Naspers. - Polski rynek e-commerce według różnych szacunków rośnie ok 14 – 15 proc. rocznie. Mógłby rosnąć szybciej, gdybyśmy znieśli bariery rozwoju. Firma badawcza Gemius podaje na przykład, że 83 proc. internautów w Polsce kupowałoby online więcej, gdyby istniała opcja darmowego zwrotu, a 24 proc. nie zwraca towarów, by nie płacić za wysyłkę. Według tego samego badania 45 proc. Polaków kupujących w Internecie otrzymało jeden lub dwa razy towar niezgodny z oczekiwaniami. Aż 38 proc. z tych respondentów nie zdecydowało się na skorzystanie z możliwości zwrotu produktu do e-sklepu. Dla prawie jednej czwartej z nich przeszkodą okazała się konieczność poniesienia kosztów wysyłki zwracanego towaru. Dzięki współpracy Allegro i InPostu te problemy mogą odejść do historii, bo kupujący otrzymają możliwość skorzystania z taniej dostawy i darmowego zwrotu w największej polskiej platformie zakupowej. Będzie to miało szczególnie duże znaczenie po zmianie przepisów dotyczących zwrotów towarów kupionych na odległość po 25 grudnia 2014.” Jak wskazują analizy, e-sprzedawcy, którzy nie zaoferują opcji „kliknij i odbierz”, której najdoskonalszą wersję stanowią właśnie Paczkomaty® InPost, poniosą istotne ryzyko braku wzrostu sprzedaży online[1]. Ograniczone opcje dostawy są powodem rezygnacji z zakupów dla blisko ¾ kupujących (73%).   dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 6 listopada Na pasach piesi pierwsi! (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Co roku do największej liczby wypadków drogowych z udziałem pieszych dochodzi w okresie jesienno-zimowym. Ma na to wpływ m.in. wcześnie zapadający zmrok oraz gorsza widoczność na drodze. Niezależnie od tego czy wybieramy się w dłuższą podróż, czy po prostu jedziemy rano do pracy, bądźmy ostrożni i pamiętajmy, że w starciu z rozpędzonym samochodem pieszy ma niewielkie szanse. W 2013 roku na polskich drogach doszło do 9 489 wypadków z udziałem pieszych[1]. Aż 3400 z nich wydarzyły się na przejściach dla pieszych. Mimo że w ciągu ostatnich 10 lat liczba wypadków na przejściach znacznie spadła, to nadal zdarza się ich zatrważająco wiele. Ze statystyk wynika, że to właśnie na przejściach dla pieszych doszło w zeszłym roku do największej liczby wypadków z ich udziałem. Niestety właśnie tam, gdzie piesi powinni być najbardziej chronieni, liczba wypadków w porównaniu z poprzednim rokiem wzrosła o 58. Odpowiedzialność za nie ponoszą głównie kierowcy, ale czasem również sami piesi, którzy wchodzą na przejście bezpośrednio przed pojazdem. - Gdy kierowca patrzy na drogę oświetloną wyłącznie reflektorami swojego auta widzi pieszego idącego poboczem dopiero z odległości ok. 30 metrów – podsumowuje Karina Kosicka, Kierownik Działu Likwidacji Szkód Komunikacyjnych w Ergo Hestii. Kiedy jezdnia jest mokra, a z naprzeciwka nadjeżdża inny samochód i oślepia kierowcę, odległość ta zmniejsza się do ok. 10-15 metrów. Od momentu, gdy kierujący autem zobaczy pieszego, do chwili, kiedy rozpoczyna hamowanie, mija sekunda. Przy prędkości 50 km/h samochód w ciągu sekundy pokona ok. 15 metrów. W czasie deszczu nie ma szans, by kierowcy udało się uniknąć uderzenia w pieszego. Dlatego tak ważne jest noszenie przez pieszych np. odblaskowych opasek – kierowca widzi wtedy pieszego nawet kilkaset metrów wcześniej i zdąży wyhamować – podsumowuje Karina Kosicka. Kierowcy największym zagrożeniem dla pieszych W znacznej mierze wypadki, w których poszkodowani zostają piesi powstały z powodu nie udzielenia pierwszeństwa pieszemu (co czwarty wypadek z udziałem pieszych), nieprawidłowego przejeżdżania przejść dla pieszych (co piąty wypadek z udziałem pieszych), niedostosowania prędkości do warunków ruchu (6% wypadków z udziałem pieszych). Mimo że część wypadków powodują piesi, jednak to kierowcy są zdecydowanie najczęściej ich sprawcami. Zgodnie z policyjnymi statystykami w 2013 roku zaledwie 8,9 proc. zdarzeń z ofiarami w ludziach spowodowanych było przez pieszych, co oznacza spadek o ponad 1 punkt procentowy. Niechronieni uczestnicy ruchu stanowią natomiast około 42 proc. wszystkich ofiar wypadków na polskich drogach. Podróżując samochodem, należy pamiętać, że piesi czasem nie są świadomi zagrożeń i mogą zachować się w trudny do przewidzenia sposób. Szczególną czujność należy zachować po zmroku, kiedy to wielu pieszych porusza się po drogach bez odpowiedniego oświetlenia czy elementów odblaskowych, narażając na niebezpieczeństwo siebie oraz innych użytkowników dróg. - Od tego roku każdy pieszy, poruszający się po zmierzchu po drodze poza obszarem zabudowanym, ma obowiązek używania elementów odblaskowych – mówi Sandra Jedynak, koordynator programu #postępyRobię prowadzonego przez Ergo Hestię. - Elementy odblaskowe są widoczne z odległości od 150 m do 1 km. To pozwala kierowcom na szybsze zauważenie pieszych i ewentualny manewr, który może ich uchronić przed wypadkiem, w którym mają o wiele mniej szans na przeżycie – dodaje Sandra Jedynak. Jesień i zima najbardziej niebezpieczne W ubiegłym roku najwięcej pieszych zginęło w listopadzie i grudniu (razem 27,6% wszystkich zabitych w wypadkach z udziałem pieszych). Przykładowo w listopadzie ubiegłego roku miało miejsce 1 165 wypadków z udziałem pieszych, podczas gdy w kwietniu było ich 547. To ponad dwukrotnie więcej! Zbliżając się do miejsc, w których możemy spodziewać się pieszych, zdejmijmy nogę z gazu i zachowajmy czujność. Jest to szczególnie ważne teraz, gdy warunki na drogach są gorsze, przyczepność słabsza, a droga hamowania wydłuża się.   [1] Raport „Wypadki drogowe w Polsce w 2013 roku" opracowany przez Komendę Główną Policji. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 5 listopada Biegaj zimą z Climaheat! (Bieganie, Sport, Sport dla zdrowia) (by gablotki.pl)
  • środa, 5 listopada Polscy kierowcy mówią: piętnujemy postawy stwarzające zagrożenie na drodze (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Polscy kierowcy wspólnie z ERGO Hestią w ramach konkursu w RMF, zebrali niemal 300 porad dotyczących sprawnej i bezpiecznej jazdy. Wynika z nich, że nie ignorujemy niebezpiecznych zachowań na drodze. Jednocześnie przyzwalamy na brak umiejętności innych uczestników ruchu drogowego. Jak wynika z akcji ERGO Hestii, jesteśmy bardzo wyczuleni na zachowania, które mogą stać się bezpośrednim zagrożeniem dla zdrowia i życia innych uczestników ruchu drogowego. Potwierdza to bardzo emocjonalne, ale i merytoryczne podejście kierowców do kwestii takich jak zapinanie pasów czy prowadzenie auta pod wpływem alkoholu. W obu przypadkach, większość słuchaczy RMF nie stosuje półśrodków. Polacy nie wahają się wezwać Policji do nietrzeźwego bądź wysadzić z auta pasażera, który nie chce zapiąć pasów. Co ciekawe w sytuacjach, w których w grę wchodzą umiejętności - jesteśmy dość pobłażliwi. Nieprawidłowe parkowanie czy nieumiejętna zmiana pasa ruchu irytują, jednak podchodzimy do tego z dystansem. Często wolimy poczekać niż się denerwować. Pobłażliwość może jednak w perspektywie długofalowej nieść za sobą negatywne konsekwencje. Takie działanie powoduje utrwalanie złych nawyków. Sukcesywnie zwiększa się jednak świadomość kierowców w tym zakresie, którzy coraz chętniej doskonalą swoje umiejętności jazdy w dedykowanych temu ośrodkach. "W ostatnich latach zaobserwowałem znaczne zwiększenie zainteresowania tematyką bezpieczeństwa na drodze i przede wszystkim wzrost świadomości kierowców. Inicjatywa taka jak powstanie „Niecodziennego Poradnika Codziennej Jazdy” jest świetnym sposobem na aktywne zaangażowanie i zachęcenie do myślenia oraz wymiany doświadczeń zarówno twórców jak i odbiorców lektury.” – wskazuje Michał Kościuszko – kierowca rajdowy, właściciel Szkoły Jazdy Michała Kościuszko i partner ERGO Hestii. Konkurs w RMF FM trwał od 18 do 31 października br. Każdego dnia na antenie radia kierowcy mierzyli się z nowym pytaniem dotyczącym określonej sytuacji na drodze. Słuchacze RMF FM dzielili się swoimi sposobami między innymi na: skuteczne parkowanie; na grzeczne skłonienie kogoś, kto blokuje lewy pas ruchu, do zjechania na prawy pas; na rozgrzanie samochodu w mroźne dni, na przekonanie swoich pasażerów, aby zapięli pasy. Część z porad należy przyjąć z przymrużeniem oka. Często jednak łatwiej oddziaływać śmiechem i zabawą niż groźbą. Wiele z porad jest merytoryczna i bardzo przemyślana. W ogólnym rozrachunku ta różnorodność jest wartością dodaną wymiany doświadczeń – podsumowuje Maciej Kuźmicz – Dyrektor Biura Komunikacji w ERGO Hestii. Przypomnijmy, że Niecodzienny Poradnik Codziennej Jazdy będzie zbiorem praktycznych patentów na bezpieczną i sprawną jazdę. Każdy polski kierowca, może włączyć się do akcji w dowolnym momencie. W jej ramach działają obecnie Michał Kościuszko oraz 7 czołowych polskich motoblogerów. Najnowsze informacje dotyczące akcji publikowane są na blogu: http://postepyrobie.pl. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 5 listopada Satysfakcja jest pewna z Mio (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Ruszyła jesienno-ziomowa promocja wideorejestratorów Mio MiVue. Każdy, kto zdecyduje się na zakup urządzenia tej marki, będzie uprawniony do udziału w programie Satysfakcja Gwarantowana. Jeżeli urządzenie nie zaspokoi potrzeb użytkownika, będzie mógł zwrócić je do sklepu, w którym dokonał zakupu i otrzyma zwrot pieniędzy. Postaw na jakość Dzięki tej ofercie wszyscy kierowcy zainteresowani wideorejestratorami jazdy mogą sprawdzić, że warto stawiać na technologie wysokiej jakości. Marka Mio oferuje rozwiązania zapewniające sprawne funkcjonowanie urządzenia przez długi czas, kiedy z kolei zakup taniej kamery może szybko wymagać ponownego zakupu, kiedy kamera się zepsuje, bądź co gorsza nagranie z wypadku okaże się zbyt słabej jakości, by udowodnić niewinność posiadacza kamery. Możliwość zwrotu towaru w ciągu 30 dni od daty zakupu gwarantuje również, że klient będzie mógł osobiście zapoznać się ze wszystkimi rozwiązaniami wprowadzonymi w kamerach MiVue serii 500, a także serii 300. Szczególnie w okresie jesienno-zimowym przez ten czas można sprawdzić jak wideorejestrator sprawdza się w wymagających warunkach: przy słabym oświetleniu, w nocy, przy deszczowej pogodzie, czy podczas opadów śniegu. To wszystko pozwoli osobom nieprzekonanym osobiście sprawdzić, że wideorejestrator to więcej niż tylko gadżet i warto sięgnąć po kamery Mio MiVue, których optyka wyznacza standardy na rynku DVRów. Warunki udziału w promocji Jeśli z jakichś przyczyn klient nie będzie zadowolony ze swojego nowego wideorejestratora Mio, może dokonać zwrotu w ciągu 30 dni od daty zakupu. W przypadku promocji Satysfakcja Gwarantowana Mio, warunkiem jest zwrot kompletnego produktu bez uszkodzeń, wraz z dowodem zakupu oraz wydrukowanym i podpisanym formularzem zwrotu. Promocja obejmuje wideorejestratory Mio MiVue dostępne w sprzedaży u partnerów marki. Akcja trwa od 1 listopada do 31 grudnia 2014, lub do wyczerpania puli urządzeń promocyjnych. Wszystkie szczegóły promocji oraz formularz zwrotu dostępne są pod adresem: http://kamerymio.pl/sg/ Mio MiVue Kamery Mio MiVue z serii 500 to już druga generacja wideorejestratorów tej marki. Urządzenia te oferują wysoką jakość rejestrowanych filmów i łatwość obsługi. Wyposażone są w trzyosiowy czujnik wstrząsów, który umożliwia późniejsze odczytanie z diagramu falowego kierunku poruszania się pojazdu, a także wstrząsów, które na niego oddziaływały. Czujnik ruchu może rejestrować zdarzenia nawet wtedy, kiedy kierowca zostawi samochód na parkingu, a tryb aparatu fotograficznego pozwala na zbieranie dowodów z miejsca wypadku lub też dokumentowanie ciekawych wydarzeń z podróży. Modele wyposażone w moduł GPS i bazę fotoradarów sygnalizują kierowcy zbliżanie się do punktu kontroli prędkości, a także przypominają o obowiązującym ograniczeniu prędkości na danym odcinku drogi. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 31 października Odwiedzając groby bliskich pamiętaj o bezpieczeństwie (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Uroczystość Wszystkich Świętych już jutro. Jak co roku, kierowcy ze swoimi rodzinami, znów wyruszą na cmentarze, aby odwiedzić groby swoich bliskich. W tym szczególnym czasie, gdy na drogach panuje zdecydowanie większy ruch, warto zaplanować trasę z wyprzedzeniem i zadbać o bezpieczny powrót do domu.  Aby dotrzeć na groby bliskich nie jeden kierowca musi pokonać długie dystanse, dlatego warto zaplanować całą podróż nieco wcześniej. Na drodze można spodziewać się licznych utrudnień, takich jak: zmiana organizacji ruchu, korki, niesprzyjające warunki atmosferyczne. Dokładne zaplanowanie podróży pozwoli ograniczyć stres i pośpiech, które przeważnie skutkują nadmierną prędkością i wypadkami.  Często pokonujemy kilkaset kilometrów drogi, którą zazwyczaj znamy, natomiast w tym okresie mogą się pojawić różne utrudnienia. Spróbujmy je przewidzieć. Sprawdźmy w internecie, prasie, czy dana trasa jest przejezdna i nie jest w remoncie – radzi Bartłomiej Wiśniewski, Kierownik ds. Floty Samochodowej i Telekomunikacji Provident Polska.  Dostosuj auto do warunków Początek listopada to okres jesienny, charakteryzujący się częstszymi opadami deszczu, przymrozkami, wcześniej również zaczyna robić się ciemno. W takich warunkach czas podróży automatycznie się wydłuża, a kierowcy szybciej tracą koncentrację i się męczą. Ważne więc, aby zadbać o odpowiednie przygotowanie techniczne pojazdu przed wyruszeniem w podróż, np. sprawdzając datę ważności gaśnicy, czy stan pasów bezpieczeństwa, gdyż mają one istotny wpływ na łagodzenie skutków wypadków drogowych i ratowanie życia. Warto również pomyśleć o zmianie konkretnych elementów samochodu. Nie lekceważmy spadającej temperatury. Pamiętajmy o zmianie opon na zimowe, czy też płynu do spryskiwaczy. Nie dajmy się zaskoczyć pogodzie – radzi Bartłomiej Wiśniewski. Zachowaj czujność w drodze i na cmentarzu W trakcie świątecznego weekendu na cmentarzach od samego rana do późnego wieczora panuje tłok. Parkując należy wybrać bezpieczne i odpowiednie do tego manewru miejsce. Pozwoli to uniknąć wielu problemów, takich jak: zatory, stłuczki i agresja ze strony innych uczestników ruchu. Przez cały czas należy być także skoncentrowanym na otoczeniu, aby uniknąć różnych nieprzyjemności, gdyż okazja czyni złodzieja. Na szczególną uwagę zasługuje kwestia ubezpieczenia samochodu od kradzieży. Warto pamiętać, że jeżeli złodziej kradnący samochód dodatkowo ukradnie kluczyki lub dokumenty, właściciel może nie uzyskać odszkodowania. Dlatego należy dokładnie sprawdzić, czy samochód został odpowiednio przez nas zamknięty i czy czasem nie zostało w nim coś cennego, lub wspomniane wcześniej dokumenty.  Każde święta sprzyjają spotkaniom z rodziną. Czasem spotkaniom tym towarzyszy alkohol. Pamiętajmy, by nie siadać za kierownicę nawet po wypiciu kieliszka wina. Skutkiem lekkomyślności może być opóźniona reakcja organizmu, a stąd już niedaleko do tragedii.  Należy również pamiętać, ze w przypadku spowodowania wypadku lub nawet bycia poszkodowanym nawet najlepsze ubezpieczenie nie pokryje strat naszych jak i drugiej strony (OC) – dodaje Wiśniewski. Komentarz eksperta jest dostępny pod poniższym linkiem: http://www.videopr.pl/pl/presskit/9386?infowire=9815    dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 30 października 100 Boeingów 777-300ER we flocie Emirates (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Dubaj, ZEA, 30 października 2014 r. - Emirates odebrały dostawę setnego Boeinga 777-300ER - największego na świecie długodystansowego, dwusilnikowego samolotu.   Boeing 777-300ER stanowi trzon floty Emirates. Samoloty tego typu obsługują 77 kierunków z siatki połączeń przewoźnika. Emirates odebrały dostawę pierwszego Boeinga 777-300ER w marcu 2005 roku. Obecnie w ich porteflu zamówień znajdują się kolejne 52 samoloty tego typu. Linie lotnicze Emirates są największym na świecie operatorem tych maszyn - jeden na pięć  B777-300ER będących obecnie w użytkowaniu należy do Emirates.  Konstrukcja jednego B777-300ER zajmuje 47 dni, a każdy samolot wykonany jest z trzech milionów części. Łączna długość wszystkich przewodów zamontowanych w stu samolotach B777-300ER w barwach Emirates równa jest podwójnej odległości między Dubajem a Nowym Jorkiem.   Boeing 777-300ER to jeden z najlepszych samolotów, jakie kiedykolwiek zbudowano. Połączenie jego wydajności, zasięgu i ładowności nie ma sobie równych. Nasi klienci również doceniają jego wyposażenie. Do tej pory ponad 108 milionów naszych pasażerów odbyło podróż na pokładzie Boeinga 777-300ER - powiedział Tim Clark, prezes linii lotniczych Emirates.   Złożyliśmy już zamówienie na kolejne 204 Boeingi 777, co gwarantuje ponad 400 tysięcy miejsc pracy w Stanach Zjednoczonych, między innymi w firmie General Electric, która dostarcza silniki GE90 zasilające wszystkie nasze 777-300ER - dodał Tim Clark.  Zasięg Boeinga 777-300ER wynosi 14490 km, a najdłuższy obsługiwany przez ten samolot lot Emirates wykonywany jest obecnie na trasie pomiędzy Dubajem a Houston. Jej dystans wynosi ponad 13000 kilometrów.   Boeing 777 produkowany jest w Everett (w stanie Waszyngton). Fabryka ta jest tak duża, że ​​wymaga własnej jednostki straży pożarnej, ochrony, w pełni wyposażonej kliniki medycznej, podstacji zasilania i oczyszczalni wody. Główny budynek montażowy w tej fabryce został wpisany do Księgi Rekordów Guinness’a jako największy budynek na świecie pod względem powierzchni, która wynosi 39,9 hektarów. Historia Boeinga 777-300ER we flocie Emirates 16 czerwca 2003 r.: Podczas Paris Air Show 2003 Emirates złożyły zamówienie na dostawę 26 samolotów typu Boeing 777-300ER w formie leasingu operacyjnego o łącznej wartości 5,6 miliardów dolarów. 20 lipca 2004 r.: Podczas Farnborough Air Show Emirates zamówiły 4 Boeingi 777-300ER o wartości 2,96 miliardów dolarów. 26 marca 2005 r.: Emirates odebrały dostawę pierwszego Boeinga 777-300ER.  20 listopada 2005 r.: Podczas 9. Międzynarodowej Wystawy Lotniczej w Dubaju Emirates złożyły zamówienie na kolejne 24 Boeingi 777-300ER. W sumie Emirates zamówiły wtedy 42 Boeingi 777 o łącznej wartości 9,7 miliarda dolarów. 11 listopada 2007 r.: Podczas Dubai Air Show 2007 Emirates zamówiły 12 Boeingów 777-300ER o wartości 3,2 miliarda dolarów.  W 2009 roku, po dostawie 78. B777, Emirates stały się największym na świecie operatorem samolotów tego typu.  19 lipca 2010 r.: Emirates zamówiły kolejne 30 Boeingów 777-300ER podczas Farnborough Air Show, o wartości 9,1 miliarda dolarów.  13 listopada 2011 r.: podczas Dubai Air Show 2011 firma złożyła zamówienie na 50 samolotów typu Boeing 777-300ER z możliwością jego rozszerzenia na kolejne 20 maszyn. Wartość transakcji wyniosła 18 miliardów dolarów i była największym zamówieniem handlowym pod względem wartości w historii Boeinga.   3 marca 2012 r.: Emirates otrzymały 1000. Boeinga 777. Była to maszyna typu 777-300ER.  17 listopada 2013 r.: Podczas Dubai Air Show Emirates pobiły rekord zamówień w sektorze lotnictwa zamawiając 150 samolotów typu Boeing 777X.  29 lipca 2014 r.: Boeing dostarczył Emirates swój 500. egzemplarz B777-300ER. Emirates są jedynym przewoźnikiem na świecie mającym w swojej flocie wszystkie 6 wariantów z rodziny 777.   29 października 2014 r.: Emirates odebrały 100. Boeinga 777-300ER. Jeden na pięć spośród obecnie operujących Boeingów 777-300ER jest własnością Emirates.   dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 30 października Wolontariusze Fundacji PZU ponownie zadbają o bezpieczeństwo na drogach (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    W najbliższy świąteczny weekend (31.10-2.11) na polskich drogach spotkamy wolontariuszy Fundacji PZU. Będą przypominać pasażerom o wpływie, jaki mają na bezpieczeństwo na drodze. To już druga odsłona wspólnych patroli Policji z wolontariuszami PZU. Akcja odbywa się w ramach kampanii „Kochasz? Powiedz STOP Wariatom Drogowym”. Jak wynika z raportu „Z bliskimi pod drodze”, przygotowanego na podstawie badania zrealizowanego przez TNS Polska dla Fundacji PZU, pasażerowie niechętnie zwracają uwagę na niewłaściwe zachowania osób prowadzących pojazd. Jedynie, co trzeci z nich (29 %) robi to, ale tylko w wyjątkowych sytuacjach. Tymczasem to właśnie rodzina, bliscy, przyjaciele czy znajomi mogą najskuteczniej wpłynąć na zachowanie kierowcy, skłaniając go do bezpiecznej jazdy. Dlatego, wolontariusze PZU wezmą udział w policyjnych patrolach i będą zachęcać pasażerów do aktywnego uczestnictwa w podróży, poprzez zwracanie kierowcom uwagi na niewłaściwe zachowanie. Pasażerowie otrzymają od wolontariuszy niebieskie serca – symbol kampanii „Kochasz? Powiedz STOP Wariatom Drogowym”, na których będą mogli wpisać swoją osobistą prośbę, przypominającą kierowcy o trosce, jaką otaczają go osoby bliskie. Kierowcy samochodów zatrzymanych do rutynowej kontroli, a podróżujący samotnie, też otrzymają od wolontariusza serce i życzenia bezpiecznej podróży. – Pasażerowie powinni mieć świadomość, że są współodpowiedzialni za bezpieczeństwo na drogach. Ich prośba o spokojniejszą jazdę, skierowana do kierowcy, ma bardzo duży wpływ na poprawę bezpieczeństwa. Niebieskie serce umieszczone w samochodzie i wypełnione przez najbliższych przekazuje pozytywne emocje i przypomnina kierowcy, że w domu czekają na niego bliscy, którzy się o niego troszczą i chcą, aby bezpiecznie dojechał do celu – mówi Bogdan Benczak, prezes Fundacji PZU. Policyjne patrole z wolontariuszami PZU będzie można spotkać w 10 lokalizacjiach w całej Polsce, w Warszawie, Katowicach, Wrocławiu, Bydgoszczy, Toruniu, Mrągowie, Sieradzu, Częstochowie, Kętrzynie i Puławach. W ramach weekendowych działań do pasażerów trafi kilka tysięcy niebieskich serduszek. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 30 października Kilka rad dla kierowców na Wszystkich Świętych (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Kierowco, 1 listopada to czas refleksji i zadumy. Jeśli nie chcesz stresować się tego dnia problemami związanymi ze swoim autem i poruszaniem się po drodze, skorzystaj z porad eksperta. Trasę, którą będziemy jechać, powinniśmy odpowiednio wcześnie zaplanować. Nawet jeśli jest to droga nam znana, mogą pojawić się na niej różne utrudnienia. Aby je przewidzieć i się na nie przygotować, warto zajrzeć do internetu czy prasy – mówi serwisowi infoWire.pl Bartłomiej Wiśniewski, Kierownik ds. Floty Samochodowej i Telekomunikacji z Provident Polska. Na 1 listopada dobrze jest wymienić w samochodzie opony na zimowe i płyn do spryskiwaczy, ponieważ warunki atmosferyczne tego dnia mogą być niekorzystne. Z domu wyjedźmy wcześniej – będziemy bardziej zrelaksowani i wypoczęci. Koniecznie zapnijmy pasy. W razie wypadku mogą nam uratować życie. Pod cmentarzem warto zaparkować tak, żeby nikogo nie zastawić ani nie zostać zastawionym. Najlepsze do pozostawienia auta będzie jedno z tych miejsc, które wyznaczyli organizatorzy ruchu. Pamiętajmy, że cmentarze 1 listopada są bardzo zatłoczone i mogą kręcić się na nich złodzieje. Dlatego dobrze schowajmy nasze kluczyki i dokumenty, aby ich nie stracić. Tym bardziej że jeśli tak się stanie, a złodziej odjedzie naszym samochodem, ubezpieczyciel może nam nie wypłacić odszkodowania – zaznacza ekspert. Zastosowanie się do powyższych rad nie gwarantuje oczywiście, że w dniu Wszystkich Świętych nie spotkają nas żadne problemy związane z korzystaniem z auta, ale na pewno zmniejszy ryzyko ich wystąpienia. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 28 października Odważni, Walka o honor zaczyna się w domu (Biblioteczka, Co czytać) (by gablotki.pl)
  • poniedziałek, 27 października Rewolucja na rynku aut zastępczych (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    300 hybrydowych samochodów Toyota Auris trafi do partnerskich wypożyczalni aut PZU w całym kraju. Tym samym ubezpieczyciel stworzy pierwszą tego typu flotę pojazdów zastępczych w Polsce. Wszystko w ramach formowania sieci kluczowych partnerów, budowanej na bazie już istniejących firm. Możliwość skorzystania z samochodu zastępczego jest pożądaną usługą na rynku ubezpieczeń komunikacyjnych. Niestety ze względu na patologie, do których na nim dochodzi, rynek ten wymaga uregulowania. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom i wyznaczając nowe standardy, PZU uruchamia rewolucyjną flotę aut zastępczych. Złoży się na nią 300 niezawodnych i oszczędnych hybrydowych Toyot Auris. – To pionierski projekt, który wyprzedza powszechnie stosowane standardy rynkowe. Zgodnie ze strategią PZU 2.0 chcemy być najbardziej zorientowaną na klienta firmą ubezpieczeniową w naszym regionie. Chcemy być pionierem i strażnikiem rynku, który wyznacza wysokie standardy. Stawiamy na nowatorskie rozwiązania. W tym roku jako pierwsi w Polsce wprowadziliśmy bezpośrednią likwidację szkód, monitorujemy i podnosimy poziom satysfakcji z likwidacji szkód, wprowadzamy produkty, które dają klientom realną korzyść. Teraz zainwestowaliśmy w innowacyjne i wyjątkowo ekonomiczne w eksploatacji auta hybrydowe – mówi Andrzej Klesyk, prezes PZU. Nowa flota jest elementem programu, w ramach którego PZU Pomoc stworzy sieć partnerskich wypożyczalni, zbudowaną na bazie już istniejących firm. Auta trafią do dyspozycji zaufanych partnerów PZU. Pozwoli to na ustalenie stałych stawek za wynajem aut, również dla wypożyczalni niezrzeszonych w grupie, co przełoży się na optymalizację kosztów tak klienta, jak i ubezpieczyciela. Dobowa stawka nie przekroczy 100 złotych plus VAT. Obecnie, ze względu na zawyżanie stawek przez niektóre wypożyczalnie, PZU ponosi nawet 2-3 razy większe koszty związane z zapewnieniem klientom aut zastępczych, co przekłada się m.in. na wysokość składki OC. – Chcąc zagwarantować naszym klientom komfort i satysfakcję, szukamy w PZU rozwiązań, które będą cechować się najwyższymi standardami na rynku. W przypadku jedynej w swoim rodzaju floty aut hybrydowych chcemy doprowadzić do sytuacji, w której samochód zastępczy będzie udostępniany w sposób wystandaryzowany i na podstawie rynkowych stawek. Klientowi zapewni to spokój i oszczędności, a w przypadku ubezpieczycieli przełoży się na korzyści biznesowe – podkreśla Tomasz Tarkowski, członek zarządu PZU SA, odpowiedzialny za obszar likwidacji szkód. I dodaje: – Przekazując klientowi pojazd oznakowany logo PZU chcemy, aby kierowca stał się ambasadorem naszych akcji na rzecz bezpieczeństwa na drodze. Znak PZU i serce akcji „Kochasz? Powiedz Stop Wariatom Drogowym” stają się zobowiązaniem do bezpiecznej, rozważnej i kulturalnej jazdy. Nowa flota PZU to największa hybrydowa flota w Polsce, a jednocześnie największa jednorazowa sprzedaż takich aut przez Toyotę. Wybrany model auta jest bardzo nowoczesny i ekonomiczny. Samochód posiada silnik benzynowy o pojemności 1.8l oraz silnik elektryczny, zasilany akumulatorami niklowo-metalowymi. System hybrydowy został tak zaprojektowany, aby jak najczęściej wykorzystywać tryb elektryczny. Z układem napędowym współpracuje automatyczna, elektrycznie sterowana skrzynia biegów E-CVT. Ekonomiczną jazdę dodatkowo ułatwia ekran pokazujący przepływy energii między poszczególnymi elementami systemu oraz poziom naładowania akumulatorów. – Zakup hybrydowej floty Toyoty postrzegamy jako wyraz niezwykłej troski PZU o swoich klientów. Samochody z napędem hybrydowym przyniosą nie tylko korzyści firmie, ale i klientom wypożyczalni. Najniższe koszty utrzymania takich pojazdów oznaczają oszczędności dla właściciela floty, a ich rekordowo niskie zużycie paliwa daje także realne korzyści użytkownikom. Do tego hybrydowe Aurisy wyróżniają się komfortem, cichą i płynną pracą napędu oraz standardową automatyczną skrzynią biegów, co na pewno docenią klienci korzystający z samochodu zastępczego PZU – mówi Jacek Pawlak, prezes Toyota Motor Poland. Pierwsza transza 120 aut została przekazana partnerom 22 października. Druga – składająca się ze 180 pojazdów – trafi do partnerskich wypożyczalni PZU na przełomie listopada i grudnia. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 24 października Uchroń dziecko przed wypadkiem (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Do największej liczby wypadków drogowych z udziałem pieszych, przede wszystkim dzieci, dochodzi w okresie jesienno-zimowym. Ciemne ubrania i brak odblasków sprawiają, że po zmroku nie jesteśmy dla kierowców dostatecznie widoczni. Akcja „Bezpieczny, bo widoczny” ma nie tyle promować noszenie odblasków, ile zachęcać do kupowania odzieży i obuwia z elementami fluorescencyjnymi. „Rozdajemy wiele zawieszek odbijających światło, ale dzieci mają je dzień, dwa, a potem gubią” – mówi serwisowi infoWire.pl Mariusz Sokołowski, rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji. Jeśli dziecko ma na sobie buty, spodnie lub kurtkę z odblaskami, wtedy wiemy, że jest widoczne na drodze. Warto pamiętać, że gdy idziemy prawidłową stroną drogi, nasz tornister nie jest widoczny dla kierowcy nadjeżdżającego z naprzeciwka, więc odblaski na nim zawieszone nie spełniają swojej funkcji. Najlepsze rozwiązanie dla naszej pociechy to obuwie z elementami fluorescencyjnymi. „Światła w samochodzie ustawione są tak, by świeciły w dół – na jezdnię. Jeśli pieszy ma buty z odblaskami, kierowca łatwo go zauważy” – wyjaśnia organizatorka akcji Karolina Wirowska. Takie obuwie chroni dziecko – podnosi jego bezpieczeństwo oraz co ważne szczególnie dla młodzieży, wygląda ładnie i nie kojarzy się z czymś niemodnym – dodaje Katarzyna Gałązka, projektantka marki Bartek. Odblask odblaskowi nierówny. Bartłomiej Morzycki z 3M radzi, by wybierać te z atestem CE i kupować w autoryzowanych sklepach. Wtedy możemy być pewni, że kierowca zauważy nas nie z 50, ale 200 m. Według badań Proamy aż 95% kierowców przyznało, że musiało gwałtownie hamować lub w ostatniej chwili omijać pieszego, który nie miał odblasków – mówi Justyna Szafraniec. Dlatego elementy fluorescencyjne należy nosić  bezwzględnie – nie tylko na drodze w miejscu niezabudowanym, ale i w mieście. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 24 października Polscy kierowcy wspólnie z ERGO Hestią piszą Niecodzienny Poradnik Codziennej Jazdy (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Ponad 130 porad od polskich kierowców, żywa dyskusja w sieci i w RMF FM, rekomendacje blogerów: ERGO Hestia wspólnie z kierowcą Michałem Kościuszko i blogerami motoryzacyjnymi tworzą pierwszy polski społecznościowy poradnik bezpiecznej jazdy. W ramach akcji każdy polski kierowca który słucha radia RMF lub jest aktywny w Internecie, może zgłosić swój pomysł na poradzenie sobie z trudną sytuacją na drodze. Wyróżnione porady będą opublikowane w Niecodziennym Poradniku Codziennej Jazdy obok rad znanego rajdowca Michała Kościuszko i czołowych motoblogerów. Autorzy najlepszych porad dodatkowo otrzymają bezpieczny zestaw m.in. voucher na szkolenie z bezpiecznej jazdy w Szkole Jazdy Michała Kościuszko. Do tej pory polscy kierowcy zmagali się na antenie radia z trzema pytaniami: jak zarezerwować upatrzone miejsce na zatłoczonym parkingu, w jaki sposób skłonić kierowcę, aby zjechał na prawy pas oraz co może pomóc w rozgrzaniu auta w mroźne dni. Jak radzą sobie z tymi problemami polscy kierowcy? Patryk rezerwując miejsce parkingowe korzysta z uprzejmości pasażera - jeśli nie stwarzam zagrożenia, cofam powoli i ostrożnie na wyznaczone miejsce, lecz kiedy sytuacja na to nie pozwala - wysyłam kogoś kto akurat ze mną jedzie, aby stanął na wyznaczonym miejscu. Gdy jadę sam - no cóż raz na wozie, raz pod wozem. Arkadiusz komunikując się z kierowcą blokującym lewy pas wykorzystuje wyposażenie samochodu - jeśli kierujący przede mną posiada CB-Radio po prostu proszę go grzecznie o zjechanie na prawy pas. W innym razie włączam lewy kierunkowskaz i jadę za pojazdem, dopóki ten nie zorientuje się, że blokuje lewy pas ruchu. Jeżeli to nie pomoże, po dłuższej chwili zalecam krótki klakson. Piotr natomiast ogrzewając auto w mroźne dni radzi być cierpliwym - mam taki sprawdzony sposób: przez pierwsze kilkaset metrów jadę sobie powolutku, pomalutku na dwójce po drodze osiedlowej, nie spiesząc się. Jako że jest wcześnie, to nikomu nie przeszkadzam. Potem jak już jest ciut cieplejszy i czuje to z nadmuchu, wrzucam wyższy bieg i wjeżdżam na ulice miejskie. To działa, bo czuje że z nawiewów zaczyna lecieć cieple powietrze, a ja mogę sobie spokojnie kierować. Konkurs trwa do końca miesiąca - słuchacze mogą dzielić się swoim doświadczeniem w ramach czterech kolejnych sytuacji przedstawionych w RMF FM. O tym dlaczego warto zaangażować się w tworzenie Poradnika opowiada jeden a ambasadorów akcji – Albin, autor Strefy Kulturalnej Jazdy - Wszyscy jesteśmy uczestnikami ruchu drogowego. Nieważne, czy poruszamy się pieszo, na rowerze, motocyklu czy samochodem. Grunt to wzajemne poszanowanie i świadome uczestnictwo w tym ruchu, między innymi poprzez wzajemną edukację. Szczegółowe informacje na temat dotychczasowych działań ambasadorów akcji, a także planów na kolejne tygodnie można znaleźć na stronie www.postepyrobie.pl. ERGO Hestia zachęca także do wzięcia udziału w dedykowanym wydarzeniu Facebooku. Partnerem akcji #postępyRobię jest wydawnictwo Helion, a patronem medialnym RMF FM. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 23 października Proama partnerem akcji Bezpieczny, bo widoczny (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Dzisiaj - konferencją prasową w siedzibie Komendy Głównej Policji – rozpoczęła się kampania społeczna: "Bezpieczny, bo widoczny", której celem jest promowanie noszenia odblasków przez pieszych, szczególnie dzieci. Proama jako firma ubezpieczeniowa popiera noszenie odblasków przez pieszych, gdyż mają one wpływ na bezpieczeństwo i bezszkodową jazdę. Odblask na ubraniu pieszego pozwala kierowcy na wcześniejsze zauważenie go na drodze i podjęcie odpowiedniej reakcji - często jest to szansa na uniknięcie wypadku. Noszenie odblasków przez pieszych za niezbędne uważają również klienci Proama –75% kierowców, którzy odpowiedzieli na ankietę Proama uważa, że piesi powinni nosić odblaski po zmroku nie tylko w terenie zabudowanym. - Z badania Proama wynika, że 95% kierowców było zmuszonych do gwałtownego hamowania lub niebezpiecznego omijania pieszego, który nie miał na sobie elementu odblaskowego, a 23% zetknęło się z tym problemem w mieście. Jednocześnie kierowcy, którzy wypełnili ankietę Proama, częściej dbają o to, by elementy odblaskowe nosiły dzieci (78%) a rzadziej sami z nich korzystają (tylko 65%). Jednocześnie aż 88% z nich wozi kamizelkę odblaskową w samochodzie – mówi Justyna Szafraniec, Dyrektor ds. PR w Proama. Od 31 sierpnia br. noszenie odblasków przez pieszych po zmroku w terenie niezabudowanym jest obowiązkowe. Celem tego przepisu jest poprawa bezpieczeństwa pieszych. Dzięki elementom odblaskowym kierowca ma szansę zauważyć pieszego już z odległości ponad 100 m i odpowiednio zareagować, by uniknąć wypadku. Zgodnie z prawem odblasków nie muszą nosić piesi, poruszający się po drodze przeznaczonej wyłącznie dla nich lub po chodniku (nawet poza terenem zabudowanym), czy w strefie zamieszkania, gdyż tam mają pierwszeństwo przed pojazdem i cała szerokość drogi jest do ich dyspozycji. Jednak Proama rekomenduje, by pieszy miał odblask przy sobie również w tych miejscach. Każdy, kto miał okazję jechać po zmroku, słabo oświetloną uliczką, wie, że pieszy ubrany na czarno, próbujący przejść na drugą stronę, jest widoczny w ostatniej chwili również w terenie zabudowanym. Proama nie jest jedynym partnerem kampanii Bezpieczny, bo widoczny. Wspierają ją również firmy 3M i Bartek. Patronat nad kampanią objęły Komenda Główna Policji oraz Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowa. Kampanię wspierają znane twarze, takie jak: Karolina Malinowska, Omenaa Mensah, Artur Chamski, Paulina Holtz, a także dzieciaki ze Szkoły Podstawowej nr 103 w Warszawie, które uważają, że odblaski i bezpieczeństwo są cool! Kampania "Bezpieczny, bo widoczny" będzie realizowana w pierwszym etapie do końca czerwca 2015 roku. Osoby, które nie mają odblasków, a chciałyby je otrzymać, mogą je zamówić na stronie www.wrzucamnaluz.pl, a Proama wyśle je bezpłatnie na wskazany przez zamawiającego adres.  Linki do spotów kampanii znajdują się tutaj: http://youtu.be/OIODMFHX8RQ http://youtu.be/TUQtAUW_Cj8 http://youtu.be/Mml4dB7IRpQ http://youtu.be/FXHhYr1X77c http://youtu.be/F6gndtrt-h0 http://youtu.be/GP_HuphFmp8 dostarczył infoWire.pl
  • środa, 22 października Wiek opon (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Polski Związek Przemysłu Oponiarskiego przypomina, że kilkuletnie nieużywane, odpowiednio przechowywane i wcześniej nie montowane opony są równie dobre, jak nowe. To nie jest chleb czy bułki z krótką datą przydatności, które tracą swoje właściwości w krótkim czasie. Nowa opona nie oznacza tylko opony wyprodukowanej w danym roku, ale również kilka lat wcześniej, pod warunkiem odpowiedniego przechowywania i nie używania. Taka opona jest w pełni wartościowym produktem, który nie stracił swoich właściwości. Jest nowa dla użytkownika. - Opona to nie chleb, bułki czy kosmetyki, które mają krótki termin ważności. Właściwości gumy zmieniają się na przestrzeni lat, nie kilku miesięcy. W celu spowolnienia tego procesu producenci dodają do mieszanki, z której składa się opona, odpowiednie substancje, które wchodzą w reakcje chemiczne z tlenem i ozonem – mówi Piotr Sarnecki, Dyrektor Generalny PZPO. Starzenie się opony podczas przechowywania jest praktycznie niewidoczne i nie ma znaczenia w porównaniu z oponą, która jest w użyciu. Zmiany fizyko-chemiczne zachodzą głównie podczas użytkowania i spowodowane są rozgrzewaniem w trakcie jazdy i napięciem wynikającym z ciśnienia, deformacjami i innymi czynnikami, które nie występują w procesie przechowywania opon. Opony są magazynowane w serwisach i hurtowniach, gdzie mają odpowiednią ochronę, dzięki czemu nie tracą swoich właściwości. Co ważne, przechowywanie nie powinno mieć miejsca na zewnątrz, nawet jeśli opony są przykryte. Powinny znajdować się w suchym, chłodnym pomieszczeniu z dobrą wentylacją, odpowiednią temperaturą, gdzie będą chronione przed bezpośrednim źródłem światła, złą pogodą i wilgotnością. Co więcej, nie mogą znajdować się w pobliżu jakiegokolwiek źródła ciepła, chemikaliów, rozpuszczalników, paliw, węglowodorów czy smarów, które mogłyby mieć wpływ na właściwości gumy. Takie są rekomendacje Europejskiej Organizacji Opon i Kół (ETRTO) z roku 2008. Na każdej oponie znajdują się symbole, czyli: E.C.E., rysunek śnieżynki na tle góry, numer DOT oraz rozmiar. Poniżej ich opis: Symbol E.C.E., e.g. E3 0259091 oznacza homologację europejską, czyli dopuszczenie do użytku na terenie UE. Składa się z oznaczenia E3, które wskazuje na kraj wydający homologację. Dalszy ciąg cyfr to numer homologacji. Rysunek śnieżynki i trzech szczytów to jedyne oznaczenie opony zimowej. Symbol M+S oznacza tylko, że opona ma bieżnik śniegowy, a nie mieszankę zimową. Numer DOT to zakodowane oznaczenie produktu i fabryki. Ostatnie 4 cyfry to data produkcji opony (tydzień i rok), na przykład XXY DOT 111XXY02 1612. Elementy składające się na rozmiar opony to jej szerokość, wysokość profilu, średnica osadzenia oraz indeks nośności i prędkości. Opony są trwałą i bardzo ważną częścią wyposażenia samochodu w zakresie bezpieczeństwa. Nie ma znaczenia, czy w momencie zakupu mają kilka dni czy kilka lat. Trzeba jednak o nie dbać, sprawdzać ciśnienie, bieżnik oraz przechowywać w odpowiednich warunkach, żeby dobrze spełniały swoją rolę. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 22 października Europejska Rada Bezpieczeństwa Transportu wyróżniła Unilever Polska (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Unilever Polska znalazła się wśród pięciu firm i organizacji publicznych wyróżnionych przez Europejską Radę Bezpieczeństwa Transportu (ETSC). Jury doceniło program BeSafe, którego jednym z zadań jest poprawa bezpieczeństwa pracowników, własnej floty oraz pozostałych użytkowników ruchu. Laureaci PRAISE Awards ogłoszeni zostali 13 października podczas uroczystego spotkania w Brukseli. Globalny program BeSafe wprowadzony został w polskim oddziale firmy w 2013 roku. Jednym z głównych obszarów, którego dotyczy jest bezpieczeństwo podróży. W jego ramach wdrożono wiele procesów oraz procedur, których przestrzegać muszą nie tylko pracownicy Unilever Polska, ale również partnerzy zewnętrzni. Nadzór nad wszelkimi aktywnościami prowadzonymi w tym obszarze pełni specjalnie powołany podkomitet Bezpiecznego Podróżowania, którego pracami kieruje jeden z członków zarządu Unilever Polska. Procesy związane z bezpieczeństwem drogowym w Unilever dotyczą przede wszystkim trzech obszarów - zarządzania bezpieczeństwem podróży, środowiska  pracy  oraz podnoszenia kwalifikacji kierowców – powiedziała Edyta Karpiuk-Jagodzińska, Safety, Health & Environment Coordinator, która odebrała nagrodę w imieniu Unilever Polska. Wierzymy, że przyjęty przez nas model, wdrożony zarówno w fabrykach, jak i biurach, zaowocuje znacznym zwiększeniem bezpieczeństwa pracy w Unilever. Już w tym roku możemy zauważyć pierwsze rezultaty, czyli zmiany zachodzące w naszej kulturze organizacyjnej w aspekcie bezpieczeństwa. Tym bardziej cieszy nas wyróżnienie przyznane przez Europejską Radę Bezpieczeństwa Transportu – dodał Harm Goossens, Prezes Unilever Polska. Jednym z najważniejszych czynników, będącym jednocześnie rzeczywistym dowodem skuteczności strategii Unilever, jest stale zmniejszająca się liczba wypadków, których uczestnicy odnoszą urazy. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 21 października Raport: leasing samochodów w polskich firmach (Kredyt i Leasing) (by gablotki.pl)
  • poniedziałek, 20 października Zagubiony bagaż? Kto za to odpowiada? (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Międzynarodowe przepisy mówią jasno: za bagaż od momentu jego nadania do chwili odbioru odpowiada przewoźnik. W przypadku zagubienia walizki pasażer powinien skontaktować się z linią lotniczą, w której ma wykupiony bilet. „Od momentu zgłoszenia zaginięcia bagażu przewoźnik ma 5 dni na dostarczenie go klientowi pod wskazany adres lub przygotowanie do odbioru w punkcie bagażowym lotniska” – mówi serwisowi infoWire.pl Przemysław Przybylski, rzecznik prasowy Lotniska Chopina w Warszawie. Na każdym lotnisku znajduje się Biuro Bagażu Zagubionego, gdzie można zgłosić zaginięcie. Potrzebny jest do tego dokument tożsamości, kwit bagażowy oraz odcinek karty pokładowej. Na miejscu należy wypełnić protokół, w którym trzeba opisać zaginioną walizkę oraz podać informację o jej oznaczeniach. Formularz jest niezbędny także przy odbiorze odnalezionego bagażu oraz stanowi podstawę do ewentualnych roszczeń wobec przewoźnika. Jeżeli walizka została uszkodzona lub nie jest możliwe jej odnalezienie, podróżny powinien otrzymać rekompensatę. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 20 października Prowadzisz aktywny tryb życia? Mężczyzna potrzebuje komfortu i swobody ruchu (Moda, Moda dla panów) (by gablotki.pl)
  • poniedziałek, 20 października Czy mężczyźni boją się dentysty? (Stomatologia) (by gablotki.pl)
  • piątek, 17 października ERGO Hestia wraz z Michałem Kościuszko mobilizuje polskich kierowców do robienia postępów (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Już jutro na antenie RMF FM rusza akcja zbierania wprost od polskich kierowców, patentów na radzenie sobie z problematycznymi sytuacjami na drodze. Porady dnia zostaną opublikowane w Niecodziennym Poradniku Codziennej Jazdy oraz wyróżnione atrakcyjnymi nagrodami. Konkurs w RMF FM jest częścią trwającej od sierpnia akcji #postepyRobię, którą prowadzi ERGO Hestia. W jej ramach 7 czołowych motoblogerów oraz znany kierowca rajdowy Michał Kościuszko tworzą wraz z polskimi kierowcami Niecodzienny Poradnik Codziennej Jazdy. Będzie on zbiorem praktycznych patentów na bezpieczną i sprawną jazdę. Sopocki ubezpieczyciel angażuje wszystkich, którzy chcą mieć realny wpływ na poprawę bezpieczeństwa na polskich drogach – każdy kierowca ma głos. Dotychczas motoblogerzy będący ambasadorami akcji przeprowadzili 7 konkursów na swoich blogach gromadząc inspiracje do tworzonego Poradnika. Pod koniec września spotkali się natomiast w Mikołajkach wraz z rajdowcem oraz specjalistami ERGO Hestii i wypracowali 3 główne działania jakie podejmą w ramach akcji na rzecz społeczności kierowców w ciągu najbliższych miesięcy. Główny powód dla którego warto angażować się w akcję wskazuje Tommy – Prentki-blog.pl - „Spójrzmy tylko na sondaże - zdecydowana większość Polaków uważa się za doskonałych kierowców. Wydaje nam się, że jeśli jeździmy już 2,5 czy 10 lat to samo doświadczenie za kółkiem pozwoli nam wyjść cało z każdej opresji. Niestety jednak to tak nie działa. Trzeba nieustannie doszukiwać się braków w swoim stylu jazdy i je poprawiać, bo nie oszukujmy się - niebezpiecznych sytuacji i zagrożeń jest bardzo, bardzo dużo.” Niecodzienny Poradnik Codziennej Jazdy to jeden z elementów akcji ERGO Hestii, który ma pomóc kierowcom świadomie robić postępy każdego dnia. Szczegółowe informacje na temat dotychczasowych działań ambasadorów akcji, a także planów na kolejne tygodnie można znaleźć na stronie www.postepyrobie.pl. ERGO Hestia zachęca także to wzięcia udziału w dedykowanym wydarzeniu Facebooku dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 17 października Poczta Polska wystartuje w konkursie na operatora wyznaczonego (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Poczta Polska weźmie udział w przetargu na operatora wyznaczonego, który będzie świadczył powszechne usługi pocztowe w latach 2016 – 2025. Konkurs ogłosi Prezes UKE. Operator wyznaczony to rozwiązanie wprowadzone przez dyrektywy pocztowe Parlamentu Europejskiego i Rady, aby administracja państwowa mogła wywiązać się ze swojego obowiązku wobec obywateli w zakresie dostępności do powszechnych usług pocztowych. Rozwiązanie to ma pogodzić liberalizację rynku pocztowego z dostępnością dla obywateli podstawowych usług o dobrym standardzie, świadczonych po przystępnej cenie. Aktualnie w większości państw Unii funkcję operatora wyznaczonego pełnią firmy całkowicie lub częściowo należące do państwa. Kto może zostać operatorem wyznaczonym? Analiza wymagań sprecyzowanych w ustawie Prawo pocztowe z 23 listopada 2012 r. wskazuje, że obecnie tylko Poczta Polska ma zdolność ekonomiczną i techniczną stawianą podmiotowi, który chce przystąpić do konkursu na operatora wyznaczonego. – Decyzja o wystartowaniu w przetargu jest dla nas oczywista. Posiadana przez nas sieć około 7500 placówek pocztowych i liczba zatrudnionych ponad 25 tysięcy listonoszy może zagwarantować efektywne i bezpieczne usługi pocztowe na terenie całej Polski. Służymy Polakom od ponad 455 lat, zmiany które wdrożyliśmy w ostatnich latach i nowe inicjatywy sprawiają, że jesteśmy dobrze przygotowani na nadejście ery komunikacji cyfrowej – mówi Jerzy Jóźkowiak, Prezes Poczty Polskiej. W świetle przepisów operator wyznaczony powinien posiadać sieć placówek i centrów rozdzielczych, które umożliwią ciągłe świadczenie usług pocztowych, czyli w praktyce - dostarczanie i odbieranie korespondencji pięć dni w tygodniu. Do usług powszechnych zalicza się doręczanie listów do 2 kg, paczek do 10 kg (20 kg gdy są one nadesłane z zagranicy) i przesyłek dla niewidomych. Ponadto operator wyznaczony powinien być gotowy do wykonywania zadań na rzecz obronności, bezpieczeństwa państwa i porządku publicznego. Nie bez znaczenia jest tu kwestia zapewnienia przez operatora wyznaczonego dostępu do właściwej obsługi osób z niepełnosprawnościami np. poprzez przyjmowanie od nich przesyłek w miejscu zamieszkania, doręczania przesyłek bezpośrednio do mieszkań, a nie do skrzynek oddawczych. Dlaczego cena nie powinna być kryterium rozstrzygającym? Powszechne usługi pocztowe to jeden z obszarów, który w Unii Europejskiej regulowany jest poprzez dyrektywy. Nakładają one na państwa członkowskie obowiązek względem własnych obywateli. Celem powołania instytucji operatora wyznaczonego było zapewnienie obywatelom, niezależnie od miejsca zamieszkania, takiego samego standardu obsługi pocztowej. W przypadku terenów wiejskich i o małej gęstości zaludnienia koszty tej działalności znacznie przewyższają przychody z usług, jednak zadaniem państwa jest zapewnienie obywatelom, zwłaszcza z terenów peryferyjnych odpowiedniego standardu infrastruktury komunikacyjnej. Stosowanie jedynie kryterium ceny do wyboru wykonawcy usług niezbędnych dla wszystkich obywateli sprawi, że standard ich będzie niższy niż założony przez ustawodawcę, co ma miejsce obecnie chociażby przy obsłudze pocztowej sądów i prokuratur. Jednym z głównych obszarów oszczędności prywatnych operatorów pocztowych są koszty pracy. Zatrudnienie kilkudziesięciu tysięcy osób na umowy o pracę i odpowiedniego ich wyszkolenia można łatwo zastąpić wynajęciem podwykonawców lub umowami tymczasowymi, pozbawiając pracowników odpowiedniego zaplecza socjalnego i emerytalnego, a klientów fachowej obsługi. Przetarg na operatora wyznaczonego będzie miał duże znaczenie, nie tylko ze względu na to, że określi kształt rynku pocztowego na najbliższą dekadę. Przede wszystkim wpłynie na standard infrastruktury i usług pocztowych dla obywatela i rozstrzygnie czy będą one podlegały logice minimalizacji kosztów czy zapewnienia dobrych, dostępnych dla wszystkich usług publicznych. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 16 października Kierowco, nie czekaj! Wymień opony na zimowe (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Kiedy na dworze średnie temperatury nie przekraczają 7°C, to znak dla kierowców, by wymienili opony na zimowe. Jak wybrać najlepsze ogumienie dla samochodu? Rodzaj opon na zimę zależny jest od pojazdu, jakim się poruszamy – najważniejsze, aby były one nowe. „Jest dużo punktów, które oferują używane opony, ale nigdy nie znamy historii takiego ogumienia. To, że opona ma bardzo dużo bieżnika i jest on głęboki, niczego nie oznacza. Mogła zostać uderzona, co powoduje ryzyko, że pęknie w każdej chwili, lub może mieć wybrzuszenie w metalowej osnowie, której nie widzimy” – mówi serwisowi infoWire.pl Stanisław Dojs z Volvo. Nie kupujmy opon niewiadomego pochodzenia ani regenerowanych – są zwykle źle wyważone i pękają. Przy kupnie opon zimowych, trzeba zwrócić uwagę na ich rozmiar – należy zastosować się do wskazówek producenta samochodu. Konieczne jest też sprawdzenie indeksu nośności oraz indeksu prędkości określającego, jaką maksymalną prędkość możemy naszym autem rozwinąć. Z wymianą opon nie należy czekać, aż spadnie śnieg. Opony zimowe od letnich bardzo się różnią – nie tylko rozmiarem bieżnika, ale i składem mieszanki. Ta, z której wykonane są opony zimowe, jest bardzo miękka, przez co dobrze pracuje, kiedy są niskie temperatury – nie mamy problemów z ruszeniem autem z miejsca, a tym bardziej z jego hamowaniem. W Polsce nie ma przepisu, który karałby kierowcę za brak opon zimowych w samochodzie. Dlatego – jak zauważa ekspert – jest jeszcze sporo do zrobienia w kwestii edukacji kierowców. Wiadomo, że zakup nowego kompletu opon to spory wydatek, ale jest to podstawowy element bezpieczeństwa. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 15 października Udany sezon Pawła Treli (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Paweł Trela, jeden z najbardziej utytułowanych polskich drifterów, zakończył sezon 2014 na trzecim miejscu w międzynarodowej serii Eastern Europe Drift Championship (EEDC). Kierowca i konstruktor jedynego na świecie Opla GT przystosowanego do driftu już zaczął przygotowania do sezonu 2015 i zamierza poprawić tegoroczny wynik. Od 2012 roku zawodnika wspiera Castrol EDGE. Udział w lidze EEDC, w której startują czołowi zawodnicy z Europy, był najważniejszy w tegorocznym kalendarzu Treli. Podczas ostatnich zawodów tej serii, które odbyły się 4-5 października w czeskim Brnie, po przejazdach kwalifikacyjnych Trela zajmował dobrą, ósmą pozycję. W walce o czołowe miejsca przegrał z późniejszym zwycięzcą całych zawodów, Bartoszem Stolarskim, ale punkty za miejsce w pierwszej ósemce wystarczyły, by utrzymać trzecią lokatę w klasyfikacji całego sezonu. Najlepszym zawodnikiem EEDC 2014 okazał się partner Pawła Treli z zespołu, Łotysz Kristaps Bluss, a drugie miejsce przypadło rodakowi Blussa, Gvido Elksnisowi. „Poziom w EEDC jest bardzo wyrównany, a w Top 16 nie ma miejsca na kalkulowanie – w każdym przejeździe trzeba starać się pojechać jak najlepiej. Nie wolno nikogo lekceważyć, bo to najkrótsza droga do porażki” – komentuje Paweł Trela. Sezon 2014 nie należał do łatwych. Rywalizacja w ramach ligi EEDC na Łotwie, Białorusi, Litwie, Węgrzech, w Polsce i Czechach, do tego starty w trzech eliminacjach nowej polskiej serii Drift Masters Grand Prix i w Irlandii podczas Irish Drift Championship – niezwykle napięty kalendarz sprawiał, że brakowało czasu na treningi i testy sprzętu. W czasie sezonu Trela musiał zmagać się nie tylko z innymi zawodnikami, lecz także… awariami. Tak było np. podczas rundy w Mińsku, gdy zawiodła skrzynia biegów. Zerowy dorobek punktowy z tej eliminacji trzeba było nadrobić. I kto wie, może atak na pozycję lidera by się udał, ale na przeszkodzie stanął kolejny defekt, tym razem na Węgrzech, oraz przedwcześnie zakończone zawody w Karpaczu, kiedy wszyscy zawodnicy Top 8 zostali sklasyfikowani na ósmym miejscu. Dziś Trela o problemach z autem mówi spokojnie, choć – gdy się zdarzyły – bywał niezadowolony. „Obiecałem sobie na początku sezonu, że będę walczył o podium i podczas każdego startu jeździłem na 100 procent. Nawet wtedy, gdy wydawało się, że wszystko jest przeciwko nam” – komentował po zawodach w Brnie. Sposób eksploatacji samochodu w zawodach driftingowych wymaga stosowania rozwiązań poprawiających osiągi i zabezpieczających silnik w ekstremalnych warunkach. Przez cały sezon 2014 Paweł Trela korzystał z olejów i płynów eksploatacyjnych Castrol – oleju Castrol EDGE Professional TWS 10W-60 w silniku, Castrol Syntrax Longlife 75W-90 w skrzyni biegów oraz Castrol Syntrax Limited Slip 75W-140 w tylnym dyferencjale. Stawianie sobie wyzwań i przesuwanie granic nigdy nie stanowiło dla Treli problemu. Od ubiegłego sezonu startuje nietypowym dla driftingowego świata Oplem GT, którego samodzielnie przystosował do udziału w zawodach. Silnik pochodzi z Toyoty Supry, skrzynia biegów została zmieniona na sekwencyjną, a dziełem Treli są wszystkie wahacze i przednie zwrotnice. Auto waży niewiele ponad 1100 kg, a moc silnika to nawet 900 KM. To jedyny taki samochód w drifcie. Okres między sezonami będzie przez ekipę Trela Motorsport wykorzystany na analizę m.in. nagrań z poszczególnych przejazdów, co pozwoli dopracować ustawienia zawieszenia. „Znam swój samochód całkiem nieźle, ale wciąż widzę, że stać go na więcej. To dobry prognostyk, bo znaczy, że mogę jeździć jeszcze lepiej” – podsumowuje zawodnik. Przed kolejnymi wyzwaniami rewizji zostaną poddane silnik i skrzynia biegów, przegląd obejmie także resztę układu napędowego. Na pewno największe zmiany zajdą w zawieszeniu, bo tu zdaniem Pawła Treli i jego mechanika drzemie największy potencjał. Trochę pracy wymagają także amortyzatory, będzie też czas, by zastąpić prototypowe wahacze docelowymi. W 2015 roku Trela chce rywalizować z najlepszymi w Europie, a to umożliwi udział w jednej z mocnych lig zagranicznych. Wkrótce będą znane ich kalendarze i lokalizacje poszczególnych rund i wtedy zapadnie decyzja, gdzie będziemy mogli oglądać zawodnika i jego Chrabąszcza (tak nazywa Opla) w akcji. W kraju kierowcę w barwach Castrol EDGE zobaczymy w zawodach cyklu Drift Masters Grand Prix, nowej serii, która ze sporym rozmachem zaczęła działać w tym roku. O swojej pasji i miłości do samochodu zawodnik opowiada w krótkim filmie „Paweł Trela. Konstruktor” http://www.youtube.com/watch?v=ORhZC6qOn7E&feature=youtu.be   Więcej informacji: http://paweltrela.pl/ oraz www.facebook.com/paweltrela dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 14 października Światowe marki zegarkowe prezentują swoje najnowsze modele (Samochody) (by gablotki.pl)
  • wtorek, 14 października Szybka i wydajna sieć domowa dla wymagających graczy, czyli FRITZ! (Sieci) (by gablotki.pl)
  • sobota, 11 października Bezpłatne przeglądy stomatologiczne dla mężczyzn (Aktualności, Zdrowie) (by gablotki.pl)
  • sobota, 11 października Jak działa firma assistance (Motoryzacja) (by gablotki.pl)
  • sobota, 11 października Certyfikowane motocykle używane ze sprawdzonym pochodzeniem i kompletnym badaniem technicznym (Motory) (by gablotki.pl)
  • środa, 8 października Autocasco w Proama nagrodzone godłem Najwyższa Jakość QI (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Proama otrzymała tytuł laureata konkursu Najwyższa Jakość QI 2014 w kategorii QI Product – produkt najwyższej jakości - za autocasco. Najlepsze produkty, usługi i systemy są nagradzane w ramach programu Najwyższa Jakość Quality International już od 8 lat. Patronat nad programem objęły Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju, Ministerstwo Gospodarki, Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości i Klub Polskie Forum ISO 9000. Proama została nagrodzona za autocasco w kategorii QI Product – produkt najwyższej jakości. - Wszystkie działania jakich się podejmujemy są skoncentrowane na dostarczeniu jak najwyższej jakości naszym klientom. Dotyczy to oferowanych przez nas produktów ale też każdego etapu kontaktu z klientem. Dlatego jest to dla nas bardzo ważne wyróżnienie, które potwierdza, że jakość ma szczególne znaczenie w utrzymaniu pozytywnych relacji z klientami – mówi Łukasz Kuryłowicz, kierownik ds. ubezpieczeń komunikacyjnych w Proama. - Będzie ono motywować nas do jeszcze cięższej pracy, zaangażowania i ciągłego doskonalenia naszych produktów tak, by oferować klientom to, czego rzeczywiście potrzebują. Pakiety autocasco w Proama przeznaczone są dla posiadaczy pojazdów osobowych oraz ciężarowych do 3,5 t, w wieku do 11 lat. Produkt został przygotowany biorąc pod uwagę przede wszystkim elastyczność dla klienta jak i transparentność oraz jednoznaczność odbioru warunków ubezpieczenia. W ramach produktu oferowane są 3 warianty do wyboru klienta: Casco ASO, Casco Komfortowy i Casco Optymalny ograniczone konkretnym wiekiem ubezpieczanego pojazdu oraz różniące się od siebie: - sposobem ustalenia odszkodowania, - możliwym do przeprowadzenia sposobem likwidacji ewentualnej szkody. Wybierając którykolwiek z wariantów zawsze możemy liczyć na pełną ochronę w formule All-risk, a poszczególne warianty różnią się głównie sposobem likwidacji szkody. Casco ASO – rekomendowane jest właścicielom aut do 4 lat. Zapewnia pełną refundację kosztów naprawy dokonanej w ASO z użyciem wyłącznie części z logo producenta samochodu (tzw. części O) i bez potrącania amortyzacji nawet przy rozliczeniu „kosztorysowym”. Wariant Casco Komfortowy - jest dedykowany dla aut w wieku 4-8 lat (z reguły już po okresie gwarancyjnym) i przewiduje refundację kosztów naprawy przeprowadzonej w zakładzie naprawczym nieposiadającym autoryzacji, z użyciem części sklasyfikowanych jako części oryginalne o jakości Q. Są to części bez logo producenta samochodu, ale najczęściej produkowane przez tych samych producentów, którzy dostarczają części do tzw. „pierwszego montażu” samochodu. W Casco Komfortowym klient ma do wyboru kosztorysowe rozliczenie szkody lub w oparciu o FV za naprawę (w tym również bezgotówkowo, na podstawie upoważnienia udzielonego warsztatowi naprawczemu). Casco Optymalny – to najtańszy wariant ubezpieczenia dedykowany dla aut starszych (8-11 lat), który w przypadku szkody gwarantuje przyznanie odszkodowania w ściśle określonej, ustalonej analitycznie (przy wykorzystaniu systemów eksperckich) kwocie. Bez względu na wybrany pakiet ubezpieczeniowy klient zawsze może liczyć na 24 godzinny dostęp do infolinii informacyjnej, w której uzyska potrzebne wsparcie, np. w  kwestii wskazania drogi alternatywnej, najbliższej stacji paliw czy też zakładu naprawczego oraz próbę naprawy auta uszkodzonego w czasie wypadku komunikacyjnego, holowanie pojazdu pod wskazany adres w przypadku gdy próba naprawy zakończy się niepowodzeniem. Każdy pakiet ubezpieczeniowy może zostać dodatkowo rozszerzony o wachlarz produktów towarzyszących, do których należą: NNW Komunikacyjne, NNW Domowe, Super Assistance, Ubezpieczenie od Utraty Pracy oraz Ochronę Prawną. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 7 października NOC – STOP kradzieżom samochodów (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    NOC STOP to wspólna akcja prewencyjna wielkopolskiej Policji oraz TUiR Warta S.A.  Specjalne naklejki trafią do właścicieli samochodów, którzy chcą je uchronić przed kradzieżą. Trzydzieści tysięcy odblaskowych naklejek będzie rozdawanych we wszystkich jednostkach Policji i przez agentów Warty w Wielkopolsce. Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu oraz przedstawiciele Towarzystwa Ubezpieczeń i Reasekuracji Warta przygotowali akcję przeciwdziałania kradzieży samochodów. Trzydzieści tysięcy specjalnych zestawów naklejek NOC STOP trafi do mieszkańców Wielkopolski. Kradzieże samochodów i włamania do nich należą do kategorii przestępstw najbardziej uciążliwych dla społeczeństwa. Mając na uwadze, że liczba samochodów wciąż rośnie, można zakładać, że ta forma przestępczości wciąż będzie zajmowała wysokie miejsce na mapie zagrożeń. Dlatego, obok działań operacyjnych policji, widzimy konieczność prowadzenia działań prewencyjnych wymierzonych przeciwko złodziejom samochodów – mówi insp. Rafał Batkowski, Wielkopolski Komendant Wojewódzki Policji w Poznaniu. Akcja polega na tym, że każdy chętny, który zazwyczaj nie korzysta z samochodu w nocy (pomiędzy godz. 23.00 - 4.00), otrzyma dwie specjalne naklejki na auto. Należy je umieścić na tylnej i przedniej szybie wewnątrz samochodu. Auto poruszające się po zmroku z holograficznym oznaczeniem NOC STOP będzie bardziej widoczne. Pozwoli to policjantom pełniącym w nocy służbę szybko zidentyfikować taki pojazd i sprawdzić, czy podróżuje nim właściciel, czy np. złodziej. W odblaskowe etykietki można zaopatrzyć się we wszystkich jednostkach Policji na terenie Wielkopolski oraz u agentów oferujących ubezpieczenia Warty. Najbardziej zainteresowane akcją będą osoby, które nie mają ubezpieczenia autocasco. Dla nich naklejka NOC STOP może pełnić rolę swoistego „minicasco”, bo ograniczy ryzyko utraty samochodu. Ale nie tylko. Akcją zainteresowane będą też osoby, które mają autocasco, ale w ten sposób chcą uniknąć kłopotów związanych z utratą auta. Kradzież samochodu zawsze powoduje stres, poczucie bezradności i jest powodem konieczności załatwienia wielu formalności, często wydłużonych w czasie – mówi Tomasz Baranowski, Dyrektor Regionalnego Centrum Sprzedaży w Makroregionie Wielkopolskim TUiR Warta S.A. Poza tym duża część kierowców po prostu lubi swoje samochody i nie chciałaby ich stracić - dodaje. W Wielkopolsce od lat systematycznie spada liczba kradzionych samochodów. W ostatnich miesiącach liczba odnotowanych kradzieży aut jest mniejsza niż w porównywalnych miesiącach poprzedniego roku. Celem Akcji NOC STOP jest dalsze pogłębienie trendu spadkowego. W pierwszym półroczu tego roku wszczęto 948 postępowań przygotowawczych w tej kategorii przestępstw. W wielu przypadkach osoby pokrzywdzone nie miały w żaden sposób zabezpieczonych pojazdów, co może mieć związek z brakiem świadomości istniejącego zagrożenia wśród obywateli. Konieczne jest więc, obok prowadzenia policyjnych działań prewencyjnych i operacyjnych, podnoszenie wiedzy o zagrożeniach i sposobach ich unikania w społeczeństwie. Akcja NOC STOP była już prowadzona przez Wielkopolską Policję i Wartę kilka lat temu. Cieszyła się wtedy ogromnym zainteresowaniem kierowców. Jestem przekonany, że obecnie także wielu mieszkańców naszego regionu z zadowoleniem włączy się w naszą kolejna akcję. – mówi Komendant Wielkopolskiej Policji.   Zobacz film dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 7 października Inwestycja w niezależność (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Nowoczesne skutery i wózki inwalidzkie marki Pride dla niepełnosprawnych i seniorów Nowoczesne produkty rehabilitacyjno-ortopedyczne pozwalają osobom niepełnosprawnym oraz seniorom śmiało przekroczyć próg niezależności i zapomnieć o barierach utrudniających radzenie sobie z codziennością. To inwestycja w samodzielność, która umożliwia sprawne funkcjonowanie w każdych warunkach. Poszukując rozwiązań pozwalających cieszyć się aktywnością i samodzielnością, warto zwrócić uwagę na wózki i skutery z napędem elektrycznym, które stanowią wspaniałą pomoc dla osób z ograniczoną sprawnością ruchową. Wózki inwalidzkie z napędem elektrycznym amerykańskiej firmy Pride to najbardziej zaawansowane technologicznie produkty dla osób niepełnosprawnych na polskim rynku. Gwarantują pełne poczucie swobody i wolności. Sprawiają, że znikają bariery, których pokonanie byłoby niemożliwe przy użyciu zwykłego wózka. Dobry przykład stanowi napędzany elektrycznie, składany krzyżakowo wózek Flash, który łatwo mieści się w niewielkich przestrzeniach i daje możliwość swobodnego manewrowania, a po złożeniu umożliwia wygodne przechowywanie i transport w dowolne miejsce. Elektryczny wózek Lightning (R44) stanowi interesującą propozycję dla osób wymagających większej stabilizacji ciała. Jest wózkiem typowo terenowym, bogato wyposażonym w akcesoria oraz indywidualnie dopasowywanym do potrzeb klienta. Szeroka gama akcesoriów daje możliwość podparcia głowy, ustawienia specjalnej pozycji joysticka oraz stabilizacji ciała poprzez komfortowe podpory, siedziska i oparcia. Produkt zwraca uwagę nowoczesnym designem aluminiowej ramy i wysoką jakością wykonania, a także wygodą i bezpieczeństwem siedziska ION SEAT oraz dostępnych w standardzie zagłówka i pasu bezpieczeństwa. Wózek wyposażony jest również w odchylane, demontowane i regulowane na wysokość podnóżki, nowoczesne drogowe oświetlenie typu LED, regulowany kąt oparcia i siedziska oraz koła przednie w rozmiarze 9” i tylne o średnicy 14”. Opcjonalnie zaopatrywany jest w funkcję elektrycznego unoszenia podnóżków i oparcia. VICTORY 140 to propozycja dla osób z ograniczoną sprawnością ruchową, które pragną poruszać się skuterem. Duży rozmiar i potężne koła gwarantują komfort w najtrudniejszych warunkach terenowych. Klasę pojazdu potwierdzają wentylowane hamulce tarczowe dostępne w standardzie. Ergonomiczny kształt kierownicy oraz kapitański fotel z zagłówkiem gwarantują komfort i bezpieczeństwo jazdy. Skuter zwraca uwagę rasową stylistyką kół oraz nowoczesną linią nadwozia. Maszynę wyposażono w oświetlenie drogowe typu LED, regulowaną kolumnę kierownicy, lusterko, obrotowe siedzisko z zagłówkiem oraz odchylane podłokietniki i potężne baterie 75 Ah. Program Aktywny Samorząd realizowany przez Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, a bezpośrednio przez lokalne MOPS-y i PCPR-y, pomaga udostępnić te najwyższej klasy rozwiązania na niespotykaną dotąd skalę. Każdego roku na terenie całego kraju uruchamiane są programy dofinansowań, dzięki którym setki osób otrzymuje pomoc niezbędną w zakupie nowoczesnych wózków elektrycznych. Informacje o warunkach przyznawania dofinansowań odnaleźć można na stronie internetowej PFRON: http://www.pfron.org.pl/ Strona dystrybutora: mobilex.pl dostarczył infoWire.pl
  • sobota, 4 października A może w wolnym czasie zaprojektujesz grę? Dołącz do Akademii Free2Play (Aktualności) (by gablotki.pl)
  • sobota, 4 października Poczta Polska z nagrodą specjalną Caritas Polska za akcję „Paczka dla Ukrainy” (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Nagroda, wręczona na dorocznej gali Ubi Caritas, jest wyrazem uznania dla akcji, w ramach której do naszych sąsiadów na Ukrainie z polskich placówek pocztowych zostało wysłanych blisko 28 tysięcy bezpłatnych paczek. – Były to przesyłki, które oprócz wsparcia materialnego przyniosły naszym sąsiadom na Ukrainie otuchę i poczucie, że ktoś o nich myśli, że dla kogoś są ważni – mówi ks. dr Marian Subocz, Dyrektor Caritas Polska. – Ten prosty gest uczyniony przez tysiące Polaków - przygotowanie i wysłanie przesyłki - był zarazem gestem przyczyniającym się do pojednania i poprawy relacji między narodami. To działanie, wynikające z odruchu serca i wrażliwości możliwe było jedynie dzięki dobrej woli i wysiłkowi Poczty Polskiej. – dodaje ks. dr Marian Subocz. W ramach przedsięwzięcia w placówkach pocztowych na terenie całego kraju Polacy mogli bezpłatnie nadać ekonomiczne paczki pocztowe z żywnością oraz odzieżą. Z tego rozwiązania mogli skorzystać wszyscy, którzy chcieli pomóc mieszkańcom Ukrainy, zarówno osoby fizyczne, jak i firmy, bądź jednostki organizacyjne nie posiadające osobowości prawnej. – Solidaryzując się z naszymi sąsiadami z Ukrainy staraliśmy się im pomóc dając to, w czym jesteśmy najlepsi. Szybką, niezawodną i bezpieczną komunikację, która, mam nadzieję, była dla wielu osób źródłem wsparcia w tym trudnym okresie. Poczta Polska jako narodowy operator pocztowy, a jednocześnie jedna z największych firm logistycznych w tej części Europy nie mogła pozostać obojętna na problemy jakie dotknęły Ukraińców – mówi Jerzy Jóźkowiak, prezes zarządu Poczty Polskiej. Pozaregulaminowa nagroda Dyrektora Caritas Polska – Ubi Caritas - przyznawana jest za wyjątkowe zaangażowanie i poświęcenie na rzecz potrzebujących. Nagrodzony otrzymuje statuetkę św. Faustyny Kowalskiej. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 3 października Jak ubezpieczyć Ferrari? Krótki poradnik Ergo Hestii (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Każdego dnia ubezpieczyciele obejmują ochroną wiele samochodów popularnych marek. Ubezpieczenie aut takich jak Skoda, Fiat czy Opel odbywa się więc w szybki i często niemal zautomatyzowany sposób. A jak wygląda to w przypadku nowego Ferrari, Lamborghini lub Bentley’a? Czy ubezpieczenie samochodów najbardziej luksusowych i rzadkich marek odbywa się na takich samych zasadach? Oceniając ryzyko ubezpieczyciel bierze pod uwagę dwa podstawowe czynniki: prawdopodobieństwo powstania zdarzenia oraz wartość ewentualnej szkody. W kontekście ubezpieczenia autocasco prawdopodobieństwo to nic innego jak częstotliwość występowania zdarzeń w określonym przedziale czasu, którą można dokładnie zmierzyć i przeanalizować. Poddając analizie dużą liczbę pojazdów na przestrzeni odpowiednio długiego okresu ubezpieczyciele otrzymują dane będące odzwierciedleniem rzeczywistego zachowania portfela flot pojazdów. Zakładając wystąpienie pewnej liczby zdarzeń, pozostaje oszacowanie ich rozmiaru i określenie odpowiedniego marginesu bezpieczeństwa na wypadek nadzwyczajnych okoliczności (np. powodzi, gradobicia itp.). Dysponując informacją nt. liczby pojazdów wraz z sumą ich ubezpieczenia oraz liczby szkód z ich wartościami, bez problemu da się określić średnią wysokość odszkodowania za jedno zdarzenie. Jak zatem wygląda kwestia kalkulacji składki w przypadku aut luksusowych? W końcu wartość średniej szkody budują marki najbardziej popularne, a do takich z pewnością nie należą Bentley, Ferrari czy Aston Martin. W przypadku samochodów tych marek, zarówno w przypadku szkody całkowitej, jak i częściowej mówimy o naprawdę dużych kwotach wypłat. Czy zatem ubezpieczenie samochodu którego wartość oscyluje np. w okolicy miliona złotych jest w ogóle możliwe? Oczywiście tak, możemy być jednak pewni, że nie zostanie on ubezpieczony na takich samych zasadach jak Skoda Octavia czy Ford Mondeo. „Przyjmując do ubezpieczenia luksusowe samochody korzystamy ze specjalnych narzędzi i mechanizmów” – mówi Marcin Golko Z-ca Dyrektora Biura Ubezpieczeń Małych i Średnich Przedsiębiorstw Ergo Hestii. „Jednym z nich jest franczyza redukcyjna dla szkód częściowych, która przenosi na ubezpieczonego ryzyko drobnych uszkodzeń - np. tzw. szkód estetycznych. Warto także wspomnieć o stosowaniu dodatkowych urządzeń zabezpieczających przed kradzieżą, które umożliwiają szybką interwencję gdy auto trafi w niepowołane ręce” – dodaje Marcin Golko. W tym miejscu nasuwa się pytanie o ryzyko kradzieży. Czy ktoś w ogóle kradnie samochody luksusowe? Niestety, podobnie jak auta popularnych marek, także one padają ofiarą złodziei i zorganizowanych grup przestępczych. Przy ubezpieczaniu takich aut ryzykiem jest ekspozycja, czyli przyjęta suma ubezpieczenia, która w przypadku marki luksusowej odpowiada sumie ubezpieczenia kilku lub nawet kilkunastu pojazdów marek popularnych. Oczywistym jest więc, że składka musi istotnie różnić się od tej, z jaką mamy do czynienia w przypadku tańszych aut. W przypadku wystąpienia szkody klienta interesuje przede wszystkim łączna kwota przyznanego odszkodowania, natomiast wyceniający ryzyko musi brać pod uwagę jego podstawowe składowe – tj. cenę części zamiennych i koszt tzw. roboczogodziny w serwisie. Porównajmy koszty naprawy tego samego zakresu uszkodzeń w dwóch pojazdach o zbliżonych wartościach (ok. 350 tys. PLN): Mercedesie ML 350 i Lexusie RX 450. Zakładamy, że ocena techniczna kwalifikuje do wymiany prawe przednie drzwi wraz z lusterkami. Do tego dochodzą operacje technologiczne (np. cieniowanie przyległych elementów). Naprawa Mercedesa kosztuje 7 673 PLN, a Lexusa 9 356 PLN. Są to kwoty o około 40 proc. wyższe od kwoty średniej szkody, a przecież nie są to samochody „najbardziej luksusowe”. Gdyby trzeba było dokonać podobnej naprawy np. w Ferrari 458 Italia, jej koszt byłby zdecydowanie wyższy… Widać zatem, że przyjmując do ubezpieczenia pojazdy o dużych wartościach ubezpieczyciele nie mogą stosować tych samych zakresów i rozwiązań, których używają przy ubezpieczaniu najbardziej popularnych aut. Oferty dla właścicieli luksusowych samochodów są w związku z tym dopasowane do ich potrzeb i dostosowywane do indywidualnych oczekiwań. O szczegóły trzeba zapytać doświadczonego doradcę ubezpieczeniowego.   dostarczył infoWire.pl
  • środa, 1 października Nowe pakiety OC w UNIQA (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    OC komunikacyjne w 3 pakietach: MINI, MAXI, MEGA Nowe na rynku ubezpieczenie Rehabilitacja Zmodyfikowane NNW z trzy razy wyższą niż do tej pory sumą ubezpieczenia Bezpłatna Bezpośrednia Likwidacja Szkód i MINI Assistance Pokrycie kosztów rehabilitacji po wypadku oraz wypożyczenia lub zakupu sprzętu medyczno-rehabilitacyjnego to tylko niektóre świadczenia wypłacane z ubezpieczenia Rehabilitacja, oferowanego wyłącznie przez UNIQA. Rehabilitację można kupić w UNIQA od 1 października w pakiecie z OC lub AC, który w zależności od wariantu zawiera także NNW lub NNW kierowcy oraz zawsze – bezpłatny MINI Assistance. - Proponujemy kierowcom niestandardową ofertę – możliwość zakupu polisy OC w pakiecie z innymi ubezpieczeniami, które przydadzą się w razie kolizji lub wypadku na drodze. Jako jedyni na rynku dodajemy do OC świadczenia rehabilitacyjne dla wszystkich osób w samochodzie oraz NNW z trzy razy wyższą niż do tej pory sumą ubezpieczenia za każde miejsce w pojeździe lub znacznie zwiększoną sumą ubezpieczenia tylko dla kierowcy – mówi Paweł Boryczka, dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Komunikacyjnych UNIQA. -Możliwości i opcji jest dużo – każdy klient ma możliwość wyboru oferty w zależności od możliwości finansowych, stylu życia lub charakteru pracy – dodaje Paweł Boryczka. Połączenie idealne – dobry produkt i wysokiej jakości obsługa Oprócz elastycznego ubezpieczenia, które klient może dowolnie kształtować, dostosowując je do zasobności portfela i swoich oczekiwań, liczy się także jakość serwisu sprzedażowego i standard obsługi w razie wypadku. Zakup ubezpieczenia komunikacyjnego w UNIQA trwa klika minut. Agentowi do kalkulacji składki podstawowego pakietu OC wystarczą dwie dane klienta. Następnie klient dodając do oferty bazowej - czyli OC i MINI Assistance - rehabilitację, NNW lub NNW kierowcy, tworzy swoje pakiety MAXI, MEGA lub zostaje przy podstawowej wersji OC MINI. Rola UNIQA nie kończy się wraz ze sprzedażą ubezpieczenia. W razie problemów na drodze, klient UNIQA nie zostaje z problemem sam. Nawet jeśli nie ma pakietu AutoCaso, a w nim dodatkowych usług autopomocy, może liczyć na wsparcie, które zapewnia mu bezpłatny MINI Assistance, dodawany do każdego pakietu OC. Oznacza to, że poszkodowany w zależności od sytuacji może liczyć m.in. na naprawę na miejscu zdarzenia czy holowanie uszkodzonego auta. Co więcej, UNIQA jest jednym z dwóch ubezpieczycieli na rynku, który stosuje bezpłatną i powszechną Bezpośrednią Likwidację Szkód. –Wygoda klienta jest dla nas najważniejsza, dlatego jesteśmy zawsze do jego dyspozycji, nawet gdy uczestniczy w wypadku spowodowanym przez inną osobę i nie ma pakietu AutoCasco. Zapraszamy go wtedy do siebie i likwidujemy szkodę, biorąc na siebie wszystkie formalności związane z odzyskaniem pieniędzy od ubezpieczyciela sprawcy – mówi Paweł Boryczka, dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Komunikacyjnych UNIQA. -Zależy nam, by klient był zadowolony i został z nami na kolejny rok. Tym najlepszym, którzy decydują się na to oferujemy łącznie nawet do 70 proc. zniżki, pod warunkiem, że nie spowodowali szkód w poprzednim roku – tłumaczy Paweł Boryczka. Zakup dowolnego pakietu OC kwalifikuje także do programu lojalnościowego UNIQA BonusClub, w którym klienci mogą zdobyć atrakcyjne nagrody. Więcej informacji na www.uniqabonusclub.pl oraz na www.uniqa.pl. Partnerem UNIQA w zakresie usług assistance i rehabilitacyjnych jest firma Europ Assistance Polska. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 29 września Monitor z funkcją dotyku – nowy wymiar pracy i rozrywki (Aktualności) (by gablotki.pl)
  • poniedziałek, 29 września I.N.O.X. – HEROS WŚRÓD ZEGARKÓW (Zegarki) (by gablotki.pl)
  • poniedziałek, 29 września Dziecko może poskromić „wariata drogowego” (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Czy dziecko ma wpływ na poprawę zachowania rodziców za kierownicą? Wyniki badania zrealizowanego w ramach kampanii Fundacji PZU „Kochasz? Powiedz STOP Wariatom Drogowym” pokazują, że tak. Zdaniem aż 73% kierowców to właśnie obecność dzieci w samochodzie skłania do bardziej ostrożnej jazdy. Raport „Z bliskimi po drodze”* pokazał, że ponad połowie kierowców (58%) zdarza się prowadzić samochód, którego pasażerem jest dziecko. Najwięcej, bo aż 74%, takich osób jest w grupie wiekowej od 30 do 39 lat. Z dzieckiem częściej jeżdżą kobiety (37%) niż mężczyźni (28%) i to na ich zachowanie za kierownicą najmłodsi pasażerowiemają największy wpływ. Z dziećmi najostrożniej Kierowcy przyznają, że sama obecność innych osób w samochodzie skłania ich do ostrożniejszej jazdy. Aż 39% badanych  przyznaje, że zachowuje się inaczej, gdy jadą sami, niż wtedy, gdy w aucie znajduje się pasażer. Warto zauważyć, że właśnie obecność najmłodszych skłania do zmiany zachowania. Aż 73% kierowców przyznało, że w towarzystwie dzieci jeździ ostrożniej. Zmiana zachowania, polegająca na dostosowaniu się do przepisów, występuje najczęściej, gdy pasażerem jest osoba, która ma wyższą pozycję w hierarchii społecznej niż kierowca, np. rodzice. Na poprawę zachowania możemy liczyć także wtedy, gdy pasażer wymaga opieki kierowcy, co sprawia, że czuje się za niego odpowiedzialny. Tak jest w przypadku dzieci towarzyszących w podróży – tłumaczy Andrzej Markowski, psycholog ruchu drogowego, ekspert kampanii „Kochasz? Powiedz STOP Wariatom Drogowym”. Uczmy dzieci reagowania Jednak nie tylko obecność innej osoby w samochodzie wpływa na zmianę zachowania kierowcy. Dla poprawy bezpieczeństwa jazdy niezwykle ważna jest również reakcja pasażera na niewłaściwe zachowania prowadzącego pojazd. Również dzieci powinny zwracać uwagę rodzicom, gdy czują się zagrożone. W przypadku blisko co piątej kobiety (19%) i 13% mężczyzn to właśnie dziecko ma na nich największy wpływ w trakcie prowadzenia samochodu. Jednak tylko 7% kierowców przyznaje, że dzieci zwracają im uwagę na niewłaściwe zachowanie za kierownicą. Dajmy dobry przykład Ważne jest, aby dzieci, których niewłaściwe zachowanie rodziców niepokoi, mówiły o tym otwarcie. Rodzice natomiast powinni pamiętać, że dziecko uczy się od nas i istnieje duże prawdopodobieństwo, że w przyszłości będzie powielać nasze złe nawyki. Warto się zastanowić czy chcielibyśmy, aby nasze dzieci  prowadziły auto tak jak my? Już teraz powinniśmy zadbać o to żeby nie wychowywać kolejnych pokoleń „wariatów drogowych” – dodaje  Andrzej Markowski. Organizatorem kampanii „Kochasz? Powiedz STOP Wariatom Drogowym” jest Fundacja PZU. Celem akcji jest włączenie pasażerów w działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa na drodze, poprzez reagowanie i wpływanie na zachowania kierowców oraz zachęcanie ich do ostrożnej jazdy. *Raport „Z bliskimi po drodze” został przygotowany na podstawie badania opinii publicznej, przeprowadzonego w maju 2014 roku przez TNS Polska, metodą wywiadów telefonicznych (CATI), na reprezentatywnej próbie 500 kierowców i 500 pasażerów w wieku 15 lat i więcej.   dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 26 września Burza mózgów nad bezpieczeństwem na polskich drogach – ambasadorzy akcji #postępyRobię (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Liderzy opinii i pasjonaci, a na co dzień kierowcy poruszający się po polskich drogach. Tę podwójną perspektywę wykorzystają czołowi motoblogerzy biorący udział w akcji #postępyRobię, organizowanej przez ERGO Hestię. Już w najbliższy weekend w Mikołajkach blogerzy wezmą udział w warsztatach, które będą miejscem styku pasjonatów motoryzacji oraz ekspertów z zakresu bezpiecznej jazdy i ubezpieczeń. Wykorzystując jednocześnie wiedzę i doświadczenie ambasadora akcji Michała Kościuszko spróbują opracować inicjatywy, które przyczynią się do zwiększenia bezpieczeństwa na polskich drogach. - Zazwyczaj komunikacja miedzy kierowcami a osobami zajmującymi się tematyką ubezpieczeń ma miejsce podczas zawarcia polisy, a potem dopiero kiedy dochodzi już do jakiegoś mało przyjemnego zdarzenia np. wypadku, awarii, stłuczki czy spotkania z homarem kaskaderem – komentuje Tommy Prentki, autor bloga Prentki-Blog.pl. My, blogerzy, mając na co dzień kontakt zarówno ze swoimi czytelnikami jak i dzięki tego rodzaju spotkaniom z ekspertami ze swoich dziedzin, możemy w fajny sposób filtrować i przekazywać wartościowe z naszego punktu widzenia informacje mogące tym nieprzyjemnym wydarzeniom zapobiegać lub przynajmniej łagodzić ich skutki – dodaje Prentki. Efektem akcji #postepyRobię będą nie tylko porady zawarte w multimedialnym Niecodziennym Poradniku Codziennej Jazdy, ale również plan dalszego zaszczepiania w kierowcach chęci do robienia postępów każdego dnia, świadomie. Blogerzy inspirują do działania swoich czytelników niemal codziennie – zbierają opinie, przedstawiają swoje propozycje, dyskutują ze swoją społecznością. Wypowiadają się także na łamach bloga postępyrobię.pl, który powstał dla osób chcących dzielić się swoimi spostrzeżeniami i patentami na sprawną jazdę. Wszelka aktywność w ramach bloga będzie kształtowała ostateczną treść Niecodziennego Poradnika Codziennej Jazdy, dzięki czemu stanie się on wspólnym dziełem wszystkich polskich kierowców. - Motoryzacja jest dla nas pasją, a poruszanie się po drogach ważną częścią życia. Dlatego jedziemy do Mikołajek spotkać się z Michałem Kościuszko, dla którego jazda samochodem jest nie tylko zamiłowaniem, ale i pracą zawodową. Efektem burzy mózgów kierowcy rajdowego i blogerów motoryzacyjnych z pewnością będzie wiele przemyśleń, które pomogą nam stworzyć poradnik dla kierowców, jakiego jeszcze nie było. Liczymy, że skorzystają z niego zarówno młodzi stażem kierowcy, jak i osoby posiadające prawo jazdy od wielu lat – podsumowuje Magdalena Grzeca-Kamińska, współautorka bloga antymoto.com. Każdego, kto chce wnieść swój wkład we wzmacnianie kultury i bezpieczeństwa na drodze ERGO Hestia zachęca do aktywnego uczestnictwa w akcji i śledzenia bloga oraz wydarzenia na Facebooku lub przesłania swojego komentarza na adres [email protected] Partnerem akcji jest wydawnictwo Helion, a patronem medialnym Radio RMF. ***   dostarczył infoWire.pl
  • środa, 24 września Najlepsze buty na górskie wycieczki (Samochody) (by gablotki.pl)
  • środa, 24 września Optyczna mysz ROG Gladius – zaprojektowana przez graczy dla graczy (Gry) (by gablotki.pl)
  • wtorek, 23 września Dzień bez samochodu w Banku BGŻ – zaoszczędziliśmy 113 kg CO2 (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Pracownicy Banku BGŻ po raz trzeci włączyli się w Dzień bez samochodu. W tegorocznej edycji  wzięło udział niemal  50 pracowników banku, którzy tego dnia zamienili samochód na rower. W sumie ich droga do pracy i z powrotem wyniosła  ponad 755 km.  Co pozwoliło na zaoszczędzenie 113 kg dwutlenku węgla. To prawie dwa razy tyle co przed rokiem. W podziękowaniu za rowerowanie w deszczu, rowerzyści w centrali banku mogli częstować się wczoraj na parkingu rowerowym jabłkami.  Natomiast  koledzy z oddziału w Chodzieży przyjechali  w specjalnie przygotowanych na ten cel pamiątkowych kamizelkach odblaskowych. Dziękujemy wszystkim, którzy mimo jesiennej pogody zdecydowali się oszczędzać Co2.  Bank BGŻ promuje rekreacyjną jazdę na rowerze, także do pracy. Dba również o bezpieczeństwo rowerzystów, szczególnie w mniejszych miejscowościach. Od 3 lat prowadzi program edukacyjny Jeżdżę z Głową, promując odpowiedzialne postawy i szacunek wobec wszystkich użytkowników dróg wśród rowerzystów i kierowców. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 22 września Męski punkt widzenia – nowości od PRIMAMODA na sezon jesień-zima 2014 (Buty, Moda, moda męska) (by gablotki.pl)
  • poniedziałek, 22 września Wygraj co-drive z Kenem Blockiem na październikowym rajdzie Hiszpanii (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    W tym tygodniu wielki finał konkursu dla miłośników sportów motorowych „Przesuń granice z Castrol EDGE”. Do tej pory internauci mogli wygrać przejażdżki na prawym fotelu z zawodnikami wspieranymi przez Castrol EDGE w Polsce. Tym razem zwycięzca poleci na październikowy Rajd Hiszpanii, gdzie wozić go będzie legendarny Ken Block w swoim 650-konnym Fordzie Fiesta ST RX 43. Oprócz olejów Castrol EDGE Titanium FST, we wcześniejszych etapach konkursu nagrodami były przejazdy na fotelu pasażera z polskimi drifterami, rajdowcem, rekordzistą Polski na 1/4 mili oraz jednym z kierowców serii wyścigowej Volkswagen Castrol Cup. Wszystkich ich łączy to, że jeżdżą w barwach Castrol EDGE. W finałowej rundzie na szczęśliwca czeka prawy fotel w samochodzie Kena Blocka oraz spotkanie z tym niesamowitym kierowcą. By wziąć udział w finale, trzeba prawidłowo odpowiedzieć na pytania w trzech wcześniejsze etapach konkursu. Następnie należy rozwiązać quiz o Kenie Blocku oraz odpowiedzieć na pytanie, które zadał osobiście http://youtu.be/rd36VYJfNuE. Więcej szczegółów można znaleźć na stronie http://castroledge.pl/konkurs. Ken Block swoją karierę zaczął od deskorolki, a w 1994 roku wraz z Damonem Wayem założył firmę DC Shoes. 10 lat później przejął ją Quiksilver, a Ken mógł zająć się realizacją marzeń. W 2011 roku wystartował w kilku rundach Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Świata. Oczywiście Fordem Fiestą, której jest wierny do dziś. Specjalnie przygotowanym autem (to dzieło firmy M-Sport, która dostarcza samochody wielu kierowcom rajdowym, w Polsce korzysta z jej usług m.in. Maciej Oleksowicz) wymyśla i dopracowuje do perfekcji swoje pokazy, zwane Gymkhana. W odróżnieniu od rajdowych wersji Fiesty, samochód Blocka ma moc ok. 650 KM i jest zgodny z regulaminem serii Global Rallycross Championship. Gdy dodamy do tego trzy aktywne mechanizmy różnicowe, którymi można sterować z fotela kierowcy, otrzymamy przepis na idealne auto do szalonych pokazów Kena Blocka. Na początku 2014 roku Ken Block wraz z Augusto Farfusem, Mikiem Rockenfellerem i Adrianem Zauggiem wziął udział w niezwykłej próbie człowieka, maszyny i oleju Castrol EDGE – Titanium Strong Blackout. Kierowcy współpracowali ze sobą w całkowitych ciemnościach na torze wytyczonym przez promienie świetlne. Choć było to dla nich cos zupełnie nowego, spisali się znakomicie. Film dokumentujący to wydarzenie obejrzało ponad 8 milionów internautów na całym świecie. Ken jest perfekcjonistą. Każde nagranie Gymkhany to tygodnie planowania i kilka dni na planie. Kilkanaście kompletów opon idzie wtedy z dymem, a do każdej próby podchodzi się tyle razy, aż Block będzie zadowolony z efektu. Tak osiąga się sukces. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 22 września Bezpieczny samochód – głębokość bieżnika (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Bezpieczeństwo na drodze zaczyna się od bezpiecznego samochodu. Dobry kierowca zdaje sobie sprawę, że wszelkie, nawet najmniejsze zaniedbania dotyczące stanu technicznego pojazdu mogą mieć poważne konsekwencje. Jednym z najważniejszych elementów samochodu są opony, ich wpływ na komfort i bezpieczeństwo jazdy jest kluczowy. Nieważne, jak dobry i mocny jest samochód. Jedyne miejsce jego styku z drogą to opony i od ich stanu zależy, jak samochód zatrzyma się na nawierzchni i jak hamuje. Zużycie opon zależy od ich rodzaju, sposobu przechowywania, a przede wszystkim warunków, w jakich są eksploatowane. Należy je kontrolować na bieżąco we własnym zakresie (usuwać kamyki, ostre przedmioty, większe śmieci), jak również regularnie odwiedzać serwis oponiarski. Podstawą jest sprawdzenie głębokości bieżnika. Polskie Prawo o ruchu drogowym wyraźnie mówi, że pojazd nie może być wyposażony w opony o głębokości rzeźby bieżnika mniejszej niż 1,6 mm w przypadku braku tzw. wskaźników zużycia na oponie. Jest to absolutne minimum, jednak trzeba mieć świadomość faktu, że większe bezpieczeństwo zapewnia głębokość bieżnika przynajmniej 3 mm w przypadku opon letnich oraz 4 mm zimowych. Im niższy bieżnik, tym mniejsza możliwość odprowadzania wody oraz błota pośniegowego w przypadku opon zimowych przez bieżnik. Jak pokazują badania Motor Industry Research Association średnia droga hamowania na mokrej powierzchni w przypadku opon z bieżnikiem o głębokości 8 mm wynosi 25,9 metra, przy 3 mm będzie to 31,7 metra, podczas gdy przy 1,6 mm 39,5 metra.[1] Dodatkowo przy większej prędkości pojazdu może pojawić się zjawisko aquaplaningu, czyli utraty przyczepności po wjechaniu w wodę. Im mniej bieżnika, tym większe prawdopodobieństwo jego wystąpienia. - Nie wszyscy pamiętają o tym, że nieprzestrzeganie minimalnej głębokości bieżnika ma skutki prawne a ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania lub pokrycia kosztów naprawy w przypadku kolizji lub wypadku, jeśli stan bieżnika będzie ich bezpośrednią przyczyną. Dlatego rekomendujemy kontrolę we własnym zakresie najlepiej w tym samym czasie, w którym kierowca kontroluje ciśnienie. Niech to się stanie comiesięcznym nawykiem – radzi Piotr Sarnecki, Dyrektor Generalny Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego. Również osoby, które jeżdżą rzadko i wydaje im się, że nie ścierają bieżnika, powinny również regularnie kontrolować opony. Należy zwrócić uwagę na wszelkie pęknięcia, pęcherze, rozwarstwienia, które mogą wskazywać na postępujące uszkodzenia opony. W niektórych przypadkach bieżnik może nie zużywać się jednakowo, co jest oznaką tzw. ząbkowania i jest najczęściej skutkiem nieprawidłowego stanu geometrii zawieszenia. Dlatego też poziom jego zużycia należy mierzyć zawsze w kilku miejscach na oponie. W celu łatwiejszej kontroli kierowcy mogą posłużyć się wskaźnikami zużycia, czyli zgrubieniami w rowkach na środku bieżnika, które oznaczone są trójkątem, logotypem marki opony lub literami TWI (Tread Wear Index), umieszczonymi na boku opony. Zużycie bieżnika do poziomu tych wskaźników oznacza, że opona jest zużyta i należy ją wymienić. Jak zmierzyć głębokość bieżnika? Przede wszystkim należy zaparkować pojazd na równym i płaskim terenie, kierownicę skręcić maksymalnie w lewo lub w prawo. Idealnie by było, gdyby kierowca posiadał specjalny przyrząd do pomiaru – głębokościomierz bieżnika. W sytuacji jego braku zawsze można wykorzystać zapałkę, na której zaznaczy się głębokość, lub nawet zwykłą dwugroszową monetę, którą wkłada się koroną orzełka w dół - jeśli cała korona jest widoczna, należy wymienić oponę. Nie są to oczywiście metody precyzyjne i w sytuacji braku głębokościomierza należy zweryfikować wynik w warsztacie oponiarskim.   [1] Testy z lat 2003, 2004 przeprowadzone na 4 różnych typach samochodów dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 22 września HARLEY-DAVIDSON® OPEN HOUSE – ŚWIĘTUJEMY NOWY ROCZNIK (dealerzy) (by gablotki.pl)
  • czwartek, 18 września Zamień samochód na komunikację miejską (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    22 września przypada Europejski Dzień bez Samochodu. Wielu Polaków porzuca wówczas swoje auta i przesiada się do autobusów, tramwajów, metra. Czy środki komunikacji miejskiej mogą jednak konkurować z samochodami również na co dzień? Igor Krajnow, rzecznik prasowy Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie, przekonuje, że tak: „Komunikacja miejska jest znacznie tańsza od codziennych dojazdów samochodem […]. Ten, kto z niej korzysta, nie musi się martwić o płacenie za miejsce parkingowe, koszty zakupu benzyny lub serwisowania samochodu i opłacanie ubezpieczenia”. Pracownik ZTM zauważa również, że tramwaje mają własne tory jazdy, a autobusy często poruszają się po specjalnie wydzielonych dla nich pasach, dzięki czemu nierzadko są szybsze od aut. Poza tym komunikacja miejska jest bardziej ekologiczna. Zachętą do korzystania ze środków komunikacji miejskiej może być także coraz nowocześniejszy tabor – autobusy niskopodłogowe, tramwaje o wysokim standardzie czy metro. Nic dziwnego, że z komunikacji miejskiej w Warszawie korzysta około 70% jej mieszkańców. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 18 września Rowery miejskie coraz popularniejsze (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Miasta stają się bardziej przyjazne rowerzystom. Z roku na rok wzrasta liczba ścieżek rowerowych. Pomocne są też sieci wypożyczalni rowerów miejskich. „Mamy ponad 220 tys. aktywnych użytkowników” – chwali się prezes Nextbike Polska Tomasz Wojtkiewicz. Od czasu wprowadzenia systemu Veturilo natężenie ruchu rowerowego w stolicy zwiększyło się o 60%. Obecnie stacji jest 197, a rowerów – blisko 3 tys. Aby móc korzystać z systemu, należy wejść na stronę internetową www.veturilo.waw.pl i podać swoje dane osobowe w formularzu rejestracyjnym, a następnie – wpłacić 10 zł. Rowery wypożyczane są w specjalnych stacjach. Wystarczy podejść do terminalu, wpisać numer telefonu, kod PIN (lub przyłożyć zarejestrowaną kartę miejską) oraz numer roweru i można wziąć pojazd ze stojaka. Pierwsze 20 minut jazdy jest darmowe, za kolejne trzeba już zapłacić. Jednoślad można zwrócić na dowolnej stacji. Niedawno odnotowano 5-milionowe wypożyczenie roweru. Dość często zdarza się tak, że na niektórych stacjach brakuje pojazdów, bo wszystkie są akurat używane. Najczęściej mieszkańcy stolicy korzystają z nich między godziną 7 a 9 oraz 15 a 18. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 17 września Poczta Polska: wkrótce neoznaczek rejestrowany (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Poczta Polska niebawem wprowadzi na rynek neoznaczek rejestrowany - zapowiedział Grzegorz Świdwiński, prezes spółki Poczta Polska Usługi Cyfrowe, oparatora marki Envelo podczas konferencji Rynek Usług Pocztowych w Warszawie. Klienci będą mogli przez 24 godziny na dobę kupować on-line znaczki i automatycznie otrzymać potwierdzenie nadania. Wkrótce pojawi się także bezpieczny elektroniczny list rejestrowany. - W przyszłym roku z kolei planujemy wprowadzić usługę listu skanowanego i archiwum cyfrowego - powiedział Grzegorz Świdwiński, prezes spółki Poczta Polska Usługi Cyfrowe. Poczta Polska skutecznie odpowiada na trendy rynkowe i coraz powszechniejszą cyfryzację. Zaprezentowana podczas konferencji platforma Envelo, to jedyna na świecie zintegrowana platforma cyfrowych usług pocztowych. Klienci mogą on -line już kupić znaczek przez Internet, wysyłać neokartki lub neolisty badź skorzystać z usługi Neorachunek do odbioru i zarządzania neofakturami. Wystąpienia w czasie konferencji skupiły się między innymi na wyzwaniach cyfryzacji i nowoczesności na uwolnionym rynku pocztowym, trendach rozwoju usług pocztowych w Europie i na świecie (cyfryzacja, mobilność, samoobsługowość), strategiach rozwoju operatorów pocztowych i kurierskich i świadczeniu usługi powszechnej. Konferencja „Rynek usług pocztowych w Polsce” stanowi największe tego typu wydarzenie dla sektora usług pocztowych, kurierskich, kolporterskich oraz dystrybucyjnych w Polsce i aspiruje do miana największej konferencji pocztowej w Europie Środkowej. W tym roku Poczta Polska była platynowym partnerem tego wydarzenia. X edycja konferencji „Rynek usług pocztowych w Polsce” odbyła się 17 września pod patronatem Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 17 września AT&T Drive Studio i Ericsson publikują wyniki badań nad sprzedażą pojazdów wyposażonych w systemy łącznośći (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    AT&T Drive Studio i Ericsson opublikowały wyniki nowego badania nad znaczącym wpływem funkcji i usług łączności internetowej na decyzje klientów dotyczące zakupu pojazdu w przyszłości. Dane dotyczą klientów z USA, Niemiec, Brazylii, Japonii i Chin, planujących zakup pojazdu w ciągu najbliższych pięciu lat. Badanie zostało przeprowadzone przez Ipsos w lipcu i sierpniu 2014 r. Arun Bhikshesvaran, kierownik ds. marketingu w firmie Ericsson, mówi „W tych danych dostrzegamy wyraźny sygnał, że funkcje i usługi związane z łącznością będą miały znaczący wpływ na decyzje klientów o zakupie pojazdu. Badanie pokazuje, że ma miejsce globalna transformacja, a klienci będą oczekiwali usług łączności we wszystkich segmentach i modelach pojazdów”. „To badanie pokazuje, że wchodzimy w nową epokę w dziedzinie motoryzacji, w której pojazdy wyposażone w systemy łączności zintegrują wszystkie aspekty naszego życia. Dlatego Ericsson wykorzystuje swoją międzynarodową rangę i współpracuje z AT&T Drive Studio nad wdrożeniem naszego uznanego rozwiązania opartego na technologii chmurowej”. Wyniki badania: Połowa badanych kierowców na świecie zmieniłaby markę samochodu na inną równorzędną, aby uzyskać dostęp do usług łączności w pojeździe. Siedemdziesiąt dwa procent kierowców przesunęłoby zakup samochodu o rok, aby zakupić pojazd wyposażony w system łączności od wybranego producenta. Niemal dwie trzecie badanych kierowców, którzy dowiedzieli się o usługach łączności pojazdów, uważa je za istotną cechę ich kolejnego samochodu. Sześćdziesiąt siedem procent kierowców w USA wskazuje, że prawdopodobnie kupiliby usługę łączności lub Wi-Fi, gdyby była ona dostępna w ich samochodzie. Świadomość klientów w dziedzinie usług łączności pojazdów jest wysoka, dla sześciu funkcji wynosi 50 procent lub więcej. Pomoc drogowa (74%) Nawigacja i ruch drogowy w czasie rzeczywistym (72%) Zdalne uruchamianie (71%) Odtwarzanie muzyki w technologii streamingu (70%) Dobór ubezpieczenia na podstawie użycia pojazdu (52%) Punkt dostępowy Wi-Fi (50%) „Producenci samochodów rywalizują o klientów za pomocą rozwiązań łączności pojazdów - mówi Chris Penrose, starszy wiceprezes w AT&T Mobility, Dział Nowych Urządzeń. - Platforma AT&T Drive powstała we współpracy z firmą Ericsson oraz kilkoma innymi partnerami z branży i jest najsolidniejszym pakietem rozwiązań dostępnych obecnie dla producentów samochodów”. Wkład firmy Ericsson w opracowanie platformy AT&T Drive jest kluczowy. Zapewnia on platformie chmurową podstawę, na której producenci samochodów mogą oprzeć cały ich indywidualnie dostosowany system łączności pojazdów. Kompletny raport jest udostępniany producentom motoryzacyjnym przez AT&T Drive Studio. *Produkty i usługi AT&T dostarczane są lub oferowane przez oddziały i partnerów AT&T Inc. pod marką AT&T, a nie przez AT&T Inc. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 16 września Konsorcjum firm Budimex i Strabag dokończy budowę A4 (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    16 września 2014 roku w rzeszowski Oddział GDDKiA podpisał z konsorcjum firm Budimex (lider, 50 proc. udziałów) i Strabag umowę na kontynuację budowy autostrady A4 na odcinku Rzeszów (węzeł Rzeszów Wschód) – Jarosław (węzeł Jarosław Zachód) wraz z niezbędną infrastrukturą techniczną, budowlami i urządzeniami budowlanymi. Wartość kontraktu wynosi 584,9 mln zł netto. Zakres prac obejmuje roboty budowlane, jakie pozostały do dokończenia po poprzednim wykonawcy, tj. kontynuację budowy ponad 41-kilometrowego odcinka autostrady A4 od Rzeszowa do Jarosławia: dokończenie budowy nasypów, wykonanie warstw konstrukcji nawierzchni trasy głównej, montaż urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego (bariery energochłonne, ekrany dźwiękochłonne), prace wykończeniowe (m.in. nasadzenia zieleni, budowa dróg serwisowych), dokończenie budowy obiektów mostowych – nasypy, dojazdy do obiektów, roboty wykończeniowe (wykonanie nawierzchni oraz elementów bezpieczeństwa ruchu drogowego). Inwestycja ma być zrealizowana w ciągu 14 miesięcy od podpisania umowy (z czasu na ukończenie wyłączono okresy zimowe tj. 2 razy po 3 miesiące od 15 grudnia do 15 marca). dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 15 września Masz prawo jazdy na samochód – możesz jeździć też motocyklem (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Osoby mające przez co najmniej 3 lata prawo jazdy kategorii B mogą kierować motocyklami o pojemności do 125 cm sześciennych. Nowe prawo weszło w życie 8 sierpnia br. Ustawodawca nie określił, jakie wymagania mają spełniać ci, którzy będą korzystali z nowych uprawnień wynikających z posiadania prawa jazdy kategorii B. Zdaniem mł. insp. Marka Konkolewskiego z Komendy Głównej Policji warunkiem powinno być zdanie na placu manewrowym w WORD egzaminu praktycznego, który sprawdzałby umiejętności kierowcy, np. ruszanie z miejsca na wzniesieniu, hamowanie przy prędkości 50 km/h, slalom szybki i powolny. Kierowanie motocyklem i samochodem wymaga zupełnie innej techniki i taktyki jazdy. „Osoba, która porusza się jednośladem, musi umieć zmieniać biegi, hamować awaryjnie, balansować ciałem, wykonywać przeciwskręty, składać się na zakrętach” - mówi serwisowi infoWire.pl Marek Konkolewski. Umiejętność prowadzenia auta nie gwarantuje opanowania sztuki jazdy motocyklem. „Droga publiczna nie może być traktowana jako tor, gdzie bawimy się w tzw. metodę prób i błędów” - zaznacza policjant. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 15 września Prowadzisz? Odłóż telefon (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Większość Polaków twierdzi, że używa zestawu głośnomówiącego lub w ogóle nie rozmawia przez telefon w czasie jazdy samochodem - wynika z badań ARC Rynek i Opinia zrealizowanych na zlecenie UNIQA Niewielki odsetek Polaków przyznaje się, że czyta lub pisze SMSy lub maile w czasie prowadzenia auta Wsiadając do samochodu należy zadbać o bezpieczeństwo oraz o to, by mieć ważne ubezpieczenie OC Wybierając ubezpieczyciela, warto sprawdzić, czy do OC oferuje bezpłatną likwidację szkód Wyniki badania ARC Rynek i Opinia przeprowadzonego na zlecenie UNIQA wskazują, że ponad 70 proc. ankietowanych korzysta z zestawu głośnomówiącego lub słuchawkowego kierując samochodem, albo wręcz w ogóle nie rozmawia przez telefon. Podobny odsetek badanych kierowców twierdzi, że nie pisze, ani nie czyta SMS lub maili w czasie jazdy. - Wyniki są zaskakująco dobre, biorąc pod uwagę fakt, jak często widać na ulicy kierowców piszących w czasie jazdy smsy czy rozmawiających przez telefon - mówi inspektor Mariusz Sokołowski, rzecznik prasowy Komendy Głównej Policji. Używanie telefonu w znaczący sposób odciąga uwagę od prowadzenia pojazdu. Statystyki są jednak zadowalające, 72 proc. kobiet i 68 proc. mężczyzn twierdzi, że nie pisze, ani nie czyta SMSów i mali prowadząc pojazd. Do czytania przychodzących wiadomości lub maili przyznaje się co czwarty dorosły Polak, który prowadzi samochód. Zaledwie 14 proc. mówi, że je pisze w czasie prowadzenia auta. - Taki wynik na pewno napawa optymizmem, bo wykonywanie tych czynności podczas jazdy samochodem jest szalenie niebezpieczne. Powoduje, że kierujący, zajęty czytaniem czy pisaniem smsa, jadąc z dużą prędkością, może pokonać dystans nawet kilkudziesięciu lub kilkuset metrów nie zwracając przy tym uwagi, co dzieje się dookoła niego. Nie jest bowiem w danej chwili skoncentrowany na jeździe i sytuacji na drodze, a na telefonie - komentuje insp. Mariusz Sokołowski. Ponad 38 proc. ankietowanych zadeklarowało, że podczas jazdy samochodem korzysta z zestawu głośnomówiącego. Nie robi tego ¼ badanych. - Wszyscy - zarówno ci, którzy prowadzą w czasie jazdy rozmowy telefoniczne (zwłaszcza jeśli nie używają zestawu głośnomówiącego), jak i ci, którzy piszą i czytają smsy, muszą pamiętać, że stwarzają zagrożenie nie tylko dla siebie, ale również dla innych uczestników ruchu drogowego – dodaje Mariusz Sokołowski. - Rozmowa przez telefon znacząco upośledza zdolności konieczne do prowadzenia pojazdu i zwiększa ryzyko stłuczki. Takie zachowanie zagraża bezpieczeństwu, może prowadzić do wypadków i kolizji, które bywają tragiczne w skutkach i kosztowne dla wielu osób – przekonuje Paweł Boryczka, dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Komunikacyjnych w UNIQA. Dlatego używanie telefonów przez kierowców czasie jazdy przez kierowców powinno być ograniczone do minimum i zawsze przy użyciu zestawu głośnomówiącego. Warto pamiętać o kilku fundamentalnych zasadach. Po pierwsze zrezygnować z rozmów w sytuacjach wymagających wzmożonej koncentracji, czyli np. na skrzyżowaniach, przejazdach kolejowych, w pobliżu przejść dla pieszych. Po drugie, powinniśmy odłożyć rozmowy towarzyskie na później i korzystać z telefonu tylko jeśli jest to nieuniknione. Po trzecie, najlepiej z rozpoczęciem rozmowy poczekać do momentu zatrzymania się w bezpiecznym miejscu. Trzeba też pamiętać koniecznie o wykupieniu obowiązkowego ubezpieczenia OC. W razie kolizji pieniądze z polisy pokryją w dużej części straty finansowe. Wybierając ubezpieczyciela warto dowiedzieć się, czy oferuje on bezpłatne usługi dodatkowe, takie jak bezpośrednia likwidacja szkód. Polega to na tym, że poszkodowany może zgłosić szkodę rzeczową z OC u swojego ubezpieczyciela, mimo że sprawcą kolizji jest osoba ubezpieczona w innej firmie. Badanie omnibusowe zostało przeprowadzone metodą wywiadów internetowych (CAWI). Respondentami w badaniu byli kierowcy, jeżdżący samochodem co najmniej raz w tygodniu. Wielkość próby wyniosła N=1041. Badanie zostało przeprowadzone w styczniu 2014 roku. Więcej o UNIQA na www.uniqa.pl.     dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 15 września Poczta Polska walczy o prestiżowe „Ekomersy 2014” (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Poczta Polska, w plebiscycie organizowanym przez Fundację Polak 2.0, została nominowana w dwóch kategoriach: „Szczególny wkład na rzecz rozwoju rynku e-commerce” za projekt eCOMMERCE oraz „Najlepszy produkt/usługa wspierająca logistykę e-sklepu” za wdrożenie Paczki korzyści. – Nominacje dla Poczty Polskiej w aż dwóch kategoriach są dowodem na to, że firma zalicza się do grona dostawców usług dla e-commerce, którzy, jak twierdzą organizatorzy: mają wizję, rozwijają się i ustanawiają nowe standardy w branży – mówi Janusz Wojtas, członek zarządu Poczty Polskiej. Poczta innowacyjny projekt eCOMMERCE, który zyskał uznanie nominujących, wprowadziła w tym roku. Jest to parasolowa usługa, która łączy wysyłkę z usługami bankowymi, ubezpieczeniowymi i e-usługami. Takie połączenie wpisuje się w trend, który już jest obserwowany w Europie, czyli pełną integrację usług dla sektora e-commerce, zamiast tradycyjnego koncentrowania się operatorów pocztowych na transporcie i doręczaniu paczek, co miało miejsce w początkowych fazach rozwoju handlu w Internecie. Poczta całą ofertę pokazuje na dedykowanej stronie ecommerce.poczta-polska.pl. Druga nominacja przypadła dla Paczki korzyści. Ta nowoczesna usługa przedpłacona skierowana jest głównie do małego i średniego e-commerce, wyróżniają ją: atrakcyjna cena, możliwość zamówienia online, forma pakietowa, gotowe opakowania w różnych rozmiarach oraz realizacja usługi w dużej sieci placówek w Polsce. Przedsiębiorca, korzystający z tej usługi, z góry opłaca pulę planowanych paczek wybierając jeden z pakietów: 100, 200, 400 lub 600 przesyłek. Na początek można wybrać najniższy i najtańszy pakiet – 100 przesyłek i w miarę potrzeb przejść na wyższy. Celem konkursu „Ekomersy 2014”,, jest prezentowanie firm, które - zgodnie z oczekiwaniem konsumentów - ciągle udoskonalają swoje produkty i usługi, dzięki czemu przyczyniają się do szybkiego i intensywnego rozwoju rynku e-commerce. W plebiscycie którego rozstrzygniecie nastąpi w październiku podczas7. edycji Targów eHandlu, mogła wziąć udział każda firma świadcząca usługi dla sklepów internetowych. Prestiżowe wyróżnienia dla dostawców usług e-commerce przyznawane są w dziewięciu kategoriach, które odzwierciedlają panoramę rynku. Wybór laureatów dokonywany jest w 3 krokach poprzez głosowanie Internautów, Absolwentów programu Profesjonalista w eHandlu oraz Ekspertów wchodzących w skład Jury. W obecnej edycji w skład rady jurorskiej wchodzą m.in.: Sylwia Czubkowska z Dziennika Gazety Prawnej, Anetta Wilczyńska z Gandalf.com.pl, Grzegorz Wójcik z e-Commerce Polska, Jakub Strzelczyk z Avon Cosmetics. Do 21 września trwa głosowanie Internautów na stronie ekomersy.pl   dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 12 września Co powinieneś wziąć pod uwagę, kupując rower (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    W mijającym sezonie Polacy wydali na rowery ponad miliard złotych. Eksperci podpowiadają, na co powinniśmy zwrócić uwagę przy wyborze jednośladu, aby spełniał nasze oczekiwania. Do wyboru mamy rowery górskie, turystyczne, szosowe, zawodnicze i do triatlonu. Najważniejsze to odpowiedzieć sobie na pytanie: do czego będę używał jednośladu? Czy potrzebujemy go wyłącznie do jazdy w terenie, po mieście czy być może - do użytku wszechstronnego - wyjaśnia Joanna Ciszewska z Polskiego Stowarzyszenia Rowerowego. Cena to kolejna determinanta. „Inwestując więcej, otrzymujemy duże bezpieczeństwo i wieloletnią radość z użytkowanego sprzętu. Przy zakupie używanego, który jest w słabym stanie technicznym, tracimy gwarancję wysokiej jakości” - mówi serwisowi infoWire.pl Joanna Ciszewska. 1/3 rowerów kupowanych w Polsce kosztuje mniej niż 600 zł. Tylko 12% osób decyduje się na wydanie na jednoślad więcej niż 3 tys.  Mieszkańcy dużych miast coraz częściej przesiadają się na rowery, bo w drodze do pracy można łatwo minąć korki. Sprzyja temu też rozwój infrastruktury - ścieżek rowerowych. Zanim jednak zakupimy sprzęt, warto skorzystać z wypożyczalni miejskiej, żeby sprawdzić, czy taki środek transportu będzie nam rzeczywiście odpowiadał. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 11 września Ergo Hestia ostrzega – jesienią wzrasta zagrożenie potrąceń pieszych i rowerzystów (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Według danych Komendy Głównej Policji najwięcej wypadków ma miejsce w drugiej połowie roku, a co za tym idzie w tych miesiącach odnotowuje się również wysokie wskaźniki ofiar w związku z wypadkami drogowymi. Oprócz kierujących samochodami osobowymi najliczniejszymi ofiarami wypadków są piesi oraz rowerzyści. Eksperci Ergo Hestii, zajmujący się bezpieczeństwem na drodze, zachęcają do zachowania szczególnej ostrożności w nadchodzących miesiącach. Bezpieczeństwo ruchu drogowego jest w największym stopniu uzależnione od zachowania się poszczególnych grup użytkowników dróg. W przypadku kierowców niepokojące jest nieprawidłowe zachowanie wobec przechodniów. Najczęściej popełnianymi błędami są niewłaściwe przejeżdżanie przejść dla pieszych oraz nieustępowanie pierwszeństwa pieszemu. W ich wyniku w ubiegłym roku doszło do 4 154 wypadków. Częstymi przyczynami wypadków z winy pieszych jest wtargnięcie na drogę zza pojazdu lub przeszkody, a także wejście na jezdnię na czerwonym świetle. Na sumieniu rowerzystów są natomiast nieprzestrzeganie pierwszeństwa przejazdu, nieprawidłowo wykonywany manewr skrętu oraz przejeżdżanie przejść dla pieszych. Przyczynami zwiększonej liczby wypadków z udziałem pieszych i rowerzystów są przede wszystkim pogarszające się na jesieni warunki atmosferyczne. Ze względu na wcześniej zapadający zmrok stają się oni mniej widoczni. Kolejnym czynnikiem, który ma wpływ na statystyki, są pogarszające się warunki drogowe, m.in. mokra nawierzchnia zdecydowanie wydłuża drogę hamowania. W związku z powyższym wszyscy uczestnicy ruchu powinni w okresie od września do listopada być bardziej ostrożni i przewidywać z wyprzedzeniem możliwe zachowania innych uczestników ruchu – tłumaczy Maciej Kuźmicz, Dyrektor Biura Komunikacji Ergo Hestii. W ubiegłym roku odnotowano 9 489 wypadków z udziałem pieszych, w których śmierć poniosło 1 140 osób, a 8 802 odniosło obrażenia ciała. W przypadku rowerzystów na 4 723 wypadki, których byli uczestnikami, rannych zostało 4 573, a zginęło 317 osób. Od wielu lat prowadzone są kampanie społeczne i edukacyjne, które mają na celu ograniczenie liczby dzieci będących uczestnikami wypadków drogowych. W wyniku prowadzonych akcji tendencja spadkowa liczby wypadków i ich ofiar z udziałem najmłodszych zdecydowanie się utrzymuje. Chcemy, aby prowadzone przez Ergo Hestię od kilku lat działania dot. bezpiecznej jazdy wyrobiły w kierowcach i innych użytkownikach drogi prawidłowe nawyki i tym samym przyczyniły się do zmniejszenia liczby wypadków na polskich drogach. Jesienią tego roku w ramach akcji #postępyRobię opublikowany zostanie Niecodzienny Poradnik Codziennej Jazdy, gdzie zostaną przedstawione porady dot. bezpiecznej jazdy jednego z najlepszych polskich kierowców – Michała Kościuszko oraz czołowych polskich blogerów motoryzacyjnych. Wierzymy, że dzięki takim akcjom polscy kierowcy będą mogli robić postępy każdego dnia – komentuje Maciej Kuźmicz. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 11 września Coraz więcej klientów assistance (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Świadomość usług assistance wśród klientów polskiego rynku finansowego rośnie z roku na rok. Przeprowadzane badania wykazują, że już ponad połowa zapytanych prawidłowo kojarzy istotę usług assistance, a ich posiadanie deklaruje 1/3 z nich. Niemal wszyscy z tych (ponad 90%), którzy zdecydowali się na ten typ ochrony, ma w swoim portfelu assistance samochodowy. Dominacja tego rodzaju usług wynika przede wszystkim z faktu, iż zawierając umowę obowiązkowego ubezpieczenia OC lub autocasco, w większości przypadków klienci otrzymują assistance, od swojego ubezpieczyciela, jako część składową kupowanego pakietu. Nie ponoszą przy tym odczuwalnych, dodatkowych wydatków. W razie wypadku Zakres takiej podstawowej ochrony jest jednak ograniczony i sprowadza się zazwyczaj do próby naprawy pojazdu na miejscu zdarzenia lub odholowania go do najbliższego zakładu, gdy taka naprawa okaże się niemożliwa. Istotnym ograniczeniem jest przy tym, minimalna odległość miejsca zdarzenia od miejsca zamieszkania klienta. Może ona dochodzić nawet do 50 km, co często uniemożliwia nieodpłatne skorzystanie z usług pomocowych, np. w trakcie stłuczki przed domem. Do pozostałych ograniczeń można także zaliczyć zakres terytorialny (w większości przypadków zawężony do obszaru RP) oraz listę zdarzeń umożliwiających wykorzystanie assistance - sprowadzoną wyłącznie do wypadku drogowego, co w konsekwencji ogranicza możliwości skorzystania z pomocy w przypadku awarii. Można jednak dokupić assistance o rozszerzonym zakresie ochrony. Pomoc serwisowa Pomimo, że wciąż duża część polskich kierowców, w razie wypadku lub awarii, liczy na pomoc bliskich, rośnie odsetek klientów, którzy mają świadomość potrzeby posiadania dodatkowej ochrony assistance. Badania potwierdzają, że ponad 90% klientów, którzy przynajmniej raz mieli okazję skorzystać z assistance, jest zadowolonych z otrzymanej pomocy i bez wahania, w większości przypadków, decydują się oni na zakup wariantu rozszerzonego. Dzięki niemu uzyskują m.in. bardziej kompleksową pomoc serwisową (np. dostarczenie paliwa w przypadku jego braku na drodze lub otwarcie pojazdu po zatrząśnięciu w nim kluczyków) czy pomoc w podróży (pojazd zastępczy, zakwaterowanie, pomoc w powrocie do domu lub transport do placówki medycznej). Ponadto pomoc, w większości przypadków, jest świadczona nie tylko w Polsce ale również poza jej granicami. Cena zależy od zakresu usług Cena assistance jest uzależniona od zakresu oferowanych w jego ramach usług. Przeciętny roczny koszt ubezpieczenia waha się w przedziale od 50 zł do 400 zł, przy czym szeroki zakres assistance wcale nie musi być drogi. Dla przykładu, w Proama, klient za 169 zł otrzymuje pomoc serwisową, na którą oprócz holowania z limitem do 400 km i naprawy składają się usługi dodatkowe, jak dostarczenie paliwa, otwarcie pojazdu czy też dostawa części niezbędnych do naprawy; pomoc w podróży, jak np. zakwaterowanie, pojazd zastępczy do 7 dni czy też pomoc medyczna w przypadku nagłego zachorowania; pomoc informacyjną - w tym dostęp do infolinii medycznej oraz usługi tłumacza. Nowością jest zwrot kosztów przejazdów taksówką. Jest to elastyczne rozwiązanie - stanowiące alternatywę do pojazdu zastępczego - skierowane przede wszystkim do grona klientów, którzy wykorzystują swoje cztery kółka przede wszystkim do dojazdów do pracy. Decydując się na tę usługę, w odróżnieniu od pojazdu zastępczego, nie ponoszą oni kosztów paliwa, nie muszą się również martwić np. o znalezienie miejsca parkingowego. W Proama usługi są świadczone w większości krajów europejskich bez ograniczenia w postaci minimalnej odległości od miejsca zamieszkania. Szeroki zakres coraz bardziej pożądany Niewielki koszt ubezpieczenia - statystyki potwierdzają, że wydana kwota zwraca się już przy pierwszym nieprzewidzianym zdarzeniu na drodze - sprawia, że assistance jest ubezpieczeniem coraz częściej świadomie wybieranym przez konsumentów. Jeszcze w 2009 r. niespełna 15% ubezpieczonych korzystało z usług assistance przy czym obecnie szacuje się, że liczba ta się podwoiła. Do 40% wzrósł również odsetek klientów, którzy są zdecydowani na odpłatny zakup rozszerzonego wariantu assistance samochodowego. Wzmożony popyt na usługi assistance determinuje ciągły rozwój tego produktu. Ma on również odzwierciedlenie w poziomie cen oferowanych przez poszczególnych ubezpieczycieli. Rozbudowane warianty assistance stały się dostępne dla przeciętnego Kowalskiego, który bez większych problemów może wybrać zakres usług odpowiadający jego potrzebom, płacąc przy tym niewygórowaną cenę. Warianty rozszerzone assistance w Proama dedykowane są klientom, którzy zdecydowali się nabyć ubezpieczenie OC posiadaczy pojazdów mechanicznych lub jeden z pakietów casco. Łukasz Kuryłowicz, kierownik ds. ubezpieczeń komunikacyjnych w Proama   dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 11 września Idziesz poboczem drogi? Pamiętaj o odblaskach (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
      Od końca sierpnia każdy pieszy poruszający się poza obszarem zabudowanym ma obowiązek używania elementów odblaskowych.   Do niedawna nakaz ten dotyczył wyłącznie dzieci - teraz jest obligatoryjny również dla dorosłych. Poruszając się po drodze o zmierzchu poza obszarem zabudowanym, musimy mieć kamizelkę odblaskową, opaskę fluorescencyjną lub latarkę - wyjaśnia mł. insp. Marek Konkolewski z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.   Im więcej elementów odblaskowych, tym lepiej. „Nie wstydźmy się ich nosić” - zaznacza policjant. Zwiększa to bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu drogowego. „Pieszy nieposiadający fluorescencyjnych elementów ubrania jest widziany przez kierującego dopiero z odległości 20-30 metrów”. To nie daje prowadzącemu pojazd praktycznie żadnych szans na reakcję.   Osobom niestosującym się do nowych przepisów grozi mandat karny w wysokości od 20 do 500 złotych. Pieszy ma prawo poruszać się bez elementów odblaskowych jedynie po chodniku.   Jednocześnie kierowcy powinni zadbać o to, by oświetlenie w ich pojazdach funkcjonowało bez zarzutu. „Światła muszą być dobrze ustawione, a klosze reflektorów czyste” - dodaje Marek Konkolewski. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 8 września Proama rozdaje odblaski (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Od 31 sierpnia br. noszenie odblasków przez pieszych po zmroku w terenie niezabudowanym jest obowiązkowe. Celem tego przepisu jest poprawa bezpieczeństwa pieszych. W związku z tym Proama rusza z akcją wyposażania pieszych w odblaski. Można je otrzymać bezpłatnie, rejestrując się na stronie www.wrzucamnaluz.pl. Nowe przepisy mają na celu ograniczenie liczby wypadków z udziałem pieszych. Pieszy, poruszający się po zmroku bez elementów odblaskowych, dla kierowcy nadjeżdżającego samochodu jest widoczny dopiero z odległości około 20-40 metrów, jeżeli posiada odblask - jest zauważalny już z odległości 150 metrów. Te ponad 100 metrów więcej daje szanse kierowcy na odpowiednią reakcję, wyhamowanie i ominięcie pieszego. - Widzieć i być widocznym to jedna z podstawowych zasad bezpieczeństwa. Nam się często wydaje, że jeśli my widzimy samochód, to kierowca też musi nas widzieć. Tak nie jest. To można porównać do sytuacji, kiedy my widzimy na niebie pasażerski samolot odrzutowy lecący na wysokości 10 tys. metrów. To, że ja go dostrzegam nie oznacza, że pilot widzi z tej samej wysokości mnie – tłumaczy Marek Konkolewski, młodszy inspektor z Komendy Głównej Policji. Dotychczas obowiązek noszenia odblasków miały tylko dzieci w wieku do 15 lat. Obowiązek posiadania elementów odblaskowych dla wszystkich pieszych – niezależnie od wieku - poruszających się po drodze po zmierzchu poza obszarem zabudowanym wprowadziła nowelizacja ustawy Prawo o ruchu drogowym z 30 sierpnia 2013 r. W ustawie nie zostało sprecyzowane jak ma wyglądać i jakiej wielkości ma być obowiązkowy element odblaskowy. Mogą to być różne przedmioty doczepiane do ubrania, a także opaski, kamizelki, czy smycze. Ma tylko być widoczny. Policja radzi, aby odblaski były umieszczone na wysokości kolan, dłoni, w okolicy środka klatki piersiowej i pleców. Zgodnie z nowelizacją odblasków nie muszą nosić piesi, poruszający się po drodze przeznaczonej wyłącznie dla nich lub po chodniku (nawet poza terenem zabudowanym), czy w strefie zamieszkania, gdyż tam mają pierwszeństwo przed pojazdem i cała szerokość drogi jest do ich dyspozycji. Jednak Proama rekomenduje, by pieszy miał odblask przy sobie również w tych miejscach. Każdy, kto miał okazję jechać po zmroku, słabo oświetloną uliczką, wie, że pieszy ubrany na czarno, próbujący przejść na drugą stronę, jest widoczny w ostatniej chwili również w terenie zabudowanym. Dlatego Proama postanowiła rozdawać odblaski. Każdy, kto zarejestruje się na stronie www.wrzucamnaluz.pl otrzyma bezpłatnie zestaw opasek odblaskowych. Proama wyśle je na wskazany przez niego adres. Odblaski można zamawiać tylko do końca września. Osoby, dla których własne bezpieczeństwo i zdrowie nie jest wystarczającym argumentem do założenia elementu odblaskowego, powinny zostać zmotywowane d9o tego poprzez konsekwencje finansowe: Policja zapowiada, że za brak elementu odblaskowego będzie groził mandat od 20 do 500 zł. Dodatkowo, jeżeli pieszy bez odblasku ulegnie wypadkowi, wówczas ubezpieczyciel może odmówić mu wypłaty części odszkodowania. - W przypadku wypadku z udziałem pieszego bez odblasku, ubezpieczyciel przyjmie odpowiedzialność z polisy OC, ale w zależności od sytuacji, może  zastosować przepisy Kodeksu cywilnego (art. 362), zgodnie z którymi jeżeli Poszkodowany przyczynił się do powstania szkody, wtedy ubezpieczyciel ma prawo zmniejszyć wysokość odszkodowania – wyjaśnia Dariusz Radaczyński, kierownik ds. merytorycznej likwidacji szkód w Proama. By uniknąć takich sytuacji wystarczy wejść na stronę www.wrzucamnaluz.pl i zamówić bezpłatny pakiet odblasków. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 4 września To warto mieć w samochodzie (Porady) (by gablotki.pl)
  • czwartek, 4 września Jerzy Dudek już po pierwszych praktykach warsztatowych (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Jerzy Dudek od czerwca tego roku szuka warsztatów, które pomogą mu zdobyć wiedzę techniczną, przydatną w przygotowaniach do wyścigów samochodowych. W konkursie zorganizowanym przez słynnego bramkarza razem z marką Castrol, swoje zaproszenia przesyłają Jerzemu warsztaty z całej Polski. Po pierwszym etapie, który skończył się w połowie lipca, Jerzy uznał za najbardziej obiecujące zaproszenie od warsztatu Morela Serwis w Łomiankach. Co działo się w serwisie, jak przebiegały praktyki i czego nauczył się Jurek można zobaczyć w materiale wideo nakręconym w warsztacie. https://www.youtube.com/watch?v=dR3ZgeYD3H0   Słynny bramkarz reprezentacji Polski i takich drużyn jak Real Madryt czy Liverpool, ostatnio zmienił uprawianą dyscyplinę. Po piłce nożnej zajął się wyścigami samochodowymi. W 2014 roku startuje jako pełnoprawny zawodnik w serii Volkswagen Castrol Cup. Żeby lepiej wykorzystać możliwości sportowego Volkswagena Golfa podczas wyścigów i nawiązać walkę z dużo bardziej doświadczonymi konkurentami postanowił poszerzyć swoją wiedzę z zakresu mechaniki samochodowej. „Wciąż trenuję, przesuwam granice własnych możliwości. Uznałem jednak, że poznanie budowy i zasady działania kluczowych elementów samochodu pozwoli mi lepiej wykorzystać możliwości auta na torze” – mówił w lipcu Jerzy Dudek. Program praktyk Jerzego wspiera marka Castrol. Piłkarz został twarzą projektu Castrol Service Plus, w ramach którego organizowany jest właśnie konkurs dla warsztatów. Jurka Dudka w nowej, sportowo-warsztatowej odsłonie można zobaczyć na żywo również podczas 14. targów Inter Cars na warszawskim Bemowie (5-7 września 2014). Jerzy będzie opowiadał o wyzwaniach wyścigowych i czego nauczył się podczas praktyk. Warsztaty, które jeszcze nie skorzystały z możliwości zaproszenia Jerzego, mogą nadal zgłaszać się do konkursu. Do 7 września trwa trzecia runda, a ostatnia – czwarta – zakończy się 31 października. Na filmie widać, że warto się zgłaszać, a żadna wizyta na pewno nie będzie nudna. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 2 września Więzienie za kierowanie bez prawa jazdy? (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Resort sprawiedliwości chce zaostrzyć kary dla kierowców prowadzących samochód bez stosownych uprawnień. Za prowadzenie samochodu bez uprawnień grozi kara grzywny w wysokości 500 złotych. I nieważne czy kierowca nie posiada prawa jazdy w ogóle, czy też zostało mu ono zatrzymane w drodze postępowania sądowego. Zdaniem Ministerstwa Sprawiedliwości prawo nie powinno działać w ten sam sposób. Proponuje więc zmiany: prowadzenie samochodu po utracie uprawnień powinno być traktowane jak przestępstwo obarczone karą do 2 lat pozbawienia wolności. Nawet gdyby pomysł wcielono w życie „[...] sądy nie będą stosowały takich kar, raczej zdecydują się ukarać wysoką grzywną”- twierdzi adwokat Andrzej Czyżowski z kancelarii adwokacko-radcowskiej CGS. Zamiast osadzać w więzieniu, lepszym rozwiązaniem byłoby odbieranie mienia. Pomysł ministerstwa może dziwić, tym bardziej, że obecnie przepisy przewidują karę pozbawienia wolności do lat trzech. „Sąd może zasądzić ją osobie, która siada za kierownicą, a miała odebrane uprawnienia” - mówi Wojciech Ratyński z Komendy Głównej Policji. To niestosowanie się do prawomocnego wyroku. Przypominamy, że kierowca, który posiada prawo jazdy, ale zapomni dokumetów i prowadzi samochód, może zostać ukarany mandatem w wysokości 300 złotych. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 1 września ADMIRAL BOATS wygrał pierwszy przetarg na remont jednostek pływających (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    ADMIRAL BOATS S.A., jedyna spółka reprezentująca polski przemysł jachtowy i stoczniowy na giełdzie, zwyciężyła w przetargu publicznym organizowanym przez Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gdańsku na remont i wyposażenie lodołamaczy. Wartość zlecenia wyniesie ponad 211 tys. zł. Jest to pierwszy wygrany przez spółkę publiczny przetarg na realizację usług remontowych. W ramach umowy spółka przeprowadzi roboty elektryczne związane z przygotowaniem lodołamaczy L/s Tygrys, L/s Rekin i L/s Orka do akcji lodowej oraz zrealizuje dostawę i instalację stacji prognozowania pogody i internetu mobilnego na statku L/s Tygrys. Jedynym kryterium wyboru wykonawcy była cena. – Jesteśmy bardzo zadowoleni z pierwszego wygranego przez nas przetargu, przeprowadzonego w ramach Prawa zamówień publicznych. Jednocześnie jest to kolejne zlecenie remontu lodołamaczy, które będziemy w tym roku realizować. W sierpniu na terenie stoczni remontowane były dwa lodołamacze prywatnego armatora – mówi Andrzej Bartoszewicz, prezes zarządu ADMIRAL BOATS. – Dążymy do pozyskiwania kolejnych zleceń remontowych. Posiadamy odpowiednią infrastrukturę oraz doświadczoną kadrę, aby skutecznie realizować takie projekty. Obecnie prowadzimy rozmowy z potencjalnymi kontrahentami i będziemy również startować w kolejnych przetargach – dodaje. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 29 sierpnia Spokojny powrót z wakacji: ładna pogoda może być groźna (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Prosta droga i piękna pogoda: idealny powrót z wakacji? Niekoniecznie. Jak wynika z badań, dobre warunki drogowe usypiają naszą czujność. Właśnie wtedy ma miejsce aż 69% wypadków. Sprawne auto i wypoczęty kierowca to warunki konieczne, by bezpiecznie wrócić z wakacji. Warto jednak pamiętać o dodatkowych zasadach, które mogą poprawić nasze bezpieczeństwo podczas powakacyjnego tłoku na drodze. Po pierwsze, wybierz dobry dzień na podróż. Jak wynika ze statystyk, Komendy Głównej Policji, najlepszym dniem na wyjazd do domu jest sobota. Wówczas ststystycznie najrzadziej dochodzi do wypadków (według raportu „Wypadki drogowe” Komendy Głównej Policji za rok 2013). Po drugie, uważaj na warunki atmosferyczne. Słoneczna pogoda nie gwarantuje niestety bezpiecznego powrotu. Tylko kierowcy oślepieni słońcem spowodowali w 2013 r. aż 720 wypadków – to średnio dwie kolizje każdego dnia roku. Ładna pogoda nie gwarantuje bezpieczeństwa. Po trzecie, uważnie wybierz godzinę wyjazdu. W miarę możliwości, wracaj… wieczorem. Jak wynika z policyjnych statystyk, od kilku lat najwięcej wypadków zdarza się od godziny 14.00 do 19.00. Wtedy mamy do czynienia z wzmożonym ruchem w miastach. Gdy wybierzemy najlepszy moment powrotu, nie zapomnijmy o szczegółach, które mogą mieć wpływ zarówno na komfort jazdy. Na co zwrócić uwagę? Eksperci Ergo Hestii opracowali listę podstawowych porad, które warto zapamiętać przed spakowaniem auta. Sprawdź stan samochodu Kiedy ostatni raz sprawdzaliśmy stan wycieraczek? Płynu w chłodnicy? Zużycie bieżnika opon? Warto zrobić to przed wyjazdem w dłuższą trasę. W bagażniku dobrze jest mieć zapasowe żarówki. Planując drogę, przeanalizuj trasę pod kątem objazdów i utrudnień: pomocny jest tutaj np. aktualizowany Serwis dla Kierowców na stronie gddkia.gov.pl. Pakuj się z głową Sprawdź, czy Twój bagaż jest dobrze zabezpieczony. Butelki po napojach lubią wtoczyć się pod pedały kierowcy podczas gwałtownego hamowania, a niezabezpieczony pasami pies ryzykuje kontuzję. Zrób sobie przerwę Jeśli jesteś zmęczony, nie żałuj czasu na krótki odpoczynek. Zmęczenie zmniejsza naszą czujność i wydłuża czas reakcji. Badania wykazują, że zmęczeni kierowcy jadą mniej płynnie i często wykonują nagłe ruchy kierownicą. Pomocne może okazać się również zmniejszenie temperatury wewnątrz auta i odpowiednie nawodnienie organizmu. Jedz tylko podczas postojów Nie korzystasz z telefonu komórkowego podczas jazdy? To dobry nawyk. Pamiętaj jednak, że zagrożeniem podobnym do używania telefonów, jest jedzenie podczas jazdy. Otwarcie batonika czy odkręcenie butelki pochłania 3-4 sekundy naszej uwagi. Nie patrzymy wówczas na drogę, a w tym czasie nasze auto przy prędkości 100 km/h pokonuje nawet do 100 metrów. Spokojnego powrotu z wakacji! dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 28 sierpnia Wolontariusze PZU wraz z Policją będą stopować wariatów drogowych (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Najbliższy weekend będzie czasem powrotów z urlopów, a więc także wzmożonego ruchu na drogach. Właśnie wtedy odbędzie się pierwsza odsłona działań z policją w ramach akcji społecznej „Kochasz? Powiedz STOP Wariatom Drogowym”. W Warszawie oraz na trasach w województwie małopolskim i łódzkim pojawią się patrole policyjne wraz z wolontariuszami PZU, którzy będą przypominać pasażerom kontrolowanych kierowców o wpływie, jaki mają na bezpieczeństwo na drodze. Podczas gdy zatrzymany kierowca często tłumaczy się funkcjonariuszowi ze swojego przewinienia, pasażerowie niecierpliwią się w aucie. Nie czują współodpowiedzialności za złamanie przez kierowcę zasad ruchu drogowego. Tymczasem według raportu przygotowanego przez TNS Polska dla Fundacji PZU raport „Z bliskimi po drodze”, to właśnie oni – rodzina, bliscy, znajomi – mogą najskuteczniej wpłynąć na zachowanie kierowcy na drodze i skłonić go do bezpieczniejszej jazdy. Dlatego policyjnym patrolom towarzyszyć będą wolontariusze PZU wyposażeni w niebieskie serca – symbol akcji „Kochasz? Powiedz STOP Wariatom Drogowym”. Ich zadaniem będzie przekonanie pasażerów, żeby zaczęli używać swojego wpływu na kierowcę, zachęcając go do jazdy zgodnej z przepisami. Pasażerowie otrzymają od wolontariuszy niebieskie serca, na których będą mogli wpisać hasło, przypominające kierowcy o swojej trosce i namawiające do respektowania zasad ruchu drogowego. Kierowcy podróżujący samemu dostaną od wolontariusza serce z gotowym hasłem - prośbą, by jechał ostrożniej. – Pewnego rodzaju beztroskę, którą często wykazują pasażerowie, chcemy zamienić w poczucie współodpowiedzialności za wszystkich uczestników ruchu drogowego – powiedział Piotr Glen, Dyrektor ds. Zaangażowań Społecznych PZU. – Dlatego w ramach akcji społecznej „Kochasz? Powiedz STOP Wariatom Drogowym” stosujemy tak wiele środków dotarcia do pasażerów. Udział w policyjnych patrolach pozwoli nam na bezpośredni kontakt naszych wolontariuszy, którzy w tym momencie stają się ambasadorami kampanii, z jej adresatami, czyli pasażerami. Liczymy, że dzięki temu uda się nam skutecznie wpłynąć na zmianę ich postawy. Ponieważ działania mają na celu poprawę bezpieczeństwa, każdy z wolontariuszy, zanim będzie mógł towarzyszyć patrolowi Policji, przejdzie specjalne szkolenie. Przeprowadzą je policjanci, a dotyczyć będą zasad obowiązujących podczas pełnienia służby na drogach. W ramach tej akcji zostanie rozdystrybuowanych 4000 serduszek z pozytywnym przekazem, skłaniającym kierowców do zmiany zachowania na bezpieczniejsze. Kampania społeczna „Kochasz? Powiedz STOP Wariatom Drogowym” realizowana jest przez Fundację PZU. Jej celem jest pokazanie pozytywnego wpływu, jaki mogą mieć na kierowców ich bliscy i tym samym poprawa bezpieczeństwa na drogach. Kluczowym narzędziem i symbolem kampanii jest niebieskie serduszko. Przygotowano ich ponad 2 miliony. Serduszko z gotowym lub osobistym tekstem, umieszczone w samochodzie, ma przypominać kierowcy, że jest kochany i ze względu na czekających na niego bliskich powinien jechać ostrożnie. Serduszka będą rozdawane w oddziałach PZU, przez agentów PZU, ale także na autostradzie A2. W ich dystrybucję włączy się również policja. Kampania będzie trwała do grudnia 2014 r. Więcej informacji na temat akcji: http://media.pzu.pl/pr/285869/kochasz-powiedz-stop-wariatom-drogowym-.-rusza-kampania-spoleczna-fundacji-pzu-raport dostarczył infoWire.pl
  • środa, 27 sierpnia Nowe produkty w ASUS Strix (Komputery) (by gablotki.pl)
  • środa, 27 sierpnia W 2015 Harley-Davidson rozszerzy swoją ofertę motocykli (Motory, Motoryzacja) (by gablotki.pl)
  • wtorek, 26 sierpnia Kamery w samochodach są potrzebne – używajmy rozważnie, ale nie dajmy się zwariować! – komentarz (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Media obiega – w tonie coraz bardziej sensacyjnym – orzeczenie niemieckiego sądu, który zakwestionował legalność wykorzystywania w postępowaniu sądowym nagrań z wideorejestratorów samochodowych. Rozważano nawet, czy samo nagrywanie ruchu na drogach nie jest nielegalną i niedopuszczalną formą gromadzenia danych osobowych! Niemiecki sąd orzekł, że kierowcy, którzy wykraczają poza prywatne użytkowanie kamer i nagrywają filmy wideo po to, by je później publikować w internecie czy udostępniać policji (!), łamią ustawę o ochronie danych osobowych. Uznał, że interes nagrywanych osób jest ważniejszy niż interes kierowcy, który chce wykorzystać materiał w przypadku ewentualnej kolizji czy wypadku. Sprawa wywołała już dyskusję w Polsce. Pojawiły się nawet pytania, czy niemieckie orzeczenie nie zagrozi legalności wideorejestratorów w ogóle! Powstają tu różne kwestie. Na przykład, czym się różni używanie kamer w sklepach czy na ulicach od kamer w samochodach? Nagrania z urządzeń stacjonarnych nie raz służyły do identyfikowania przestępców, a potem podczas procesu sądowego do udowadniania im winy. Nikt nie kwestionuje, że dobro poszkodowanych jest stawiane w tym wypadku wyżej niż zachowanie danych osobowych przestępcy. Dlaczego w samochodzie dobro nagranego ma być ważniejsze? Kamery samochodowe są niczym innym, jak narzędziem wolności obywatelskiej. Mogą służyć nie tylko do identyfikacji niebezpiecznych i nielegalnych zachowań na drodze, ale także do obrony przed samowolą władzy czy na przykład ubezpieczycieli. Sądom takie nagranie może ułatwić prowadzenie postępowania i wyciąganie konsekwencji wobec kierowców. Na marginesie – problem danych osobowych znika, kiedy autorzy filmów przed umieszczeniem ich w internecie wymazują twarz czy numer rejestracyjny auta. Można to zrobić nawet w najprostszym programie czy aplikacji. Są jeszcze inne kwestie, na przykład ważne jest, czy nagrywający był uczestnikiem zdarzenia czy też nie – ale to wynika z niedoskonałości przepisów dotyczących monitoringu wizyjnego. Dlaczego uczciwi obywatele mają ponosić konsekwencje niedociągnięć legislacyjnych? Co jest ważniejsze: ochrona obywateli narażonych na nieodpowiedzialne i niebezpieczne zachowania czy anonimowość potencjalnych sprawców lub przestępców? Mam nadzieję, że w Polsce to pierwsze.   Mariusz Manowski, MiTAC Country Director CEE dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 22 sierpnia Nowe funkcje w wideorejstratorach Mio (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    Marka Mio udostępniła użytkownikom wideorejestratorów MiVue z serii 500 nową aktualizację. Posiadacze urządzeń wyposażonych w moduł GPS i bazę fotoradarów będą mogli m.in. sami dodawać miejsca pomiaru prędkości. Dzięki nowej aktualizacji użytkownicy urządzeń MiVue 538 Deluxe i 658 Touch będą uzupełniać dostępną bazę fotoradarów o własne miejsca pomiaru prędkości. W ten sposób oznaczą punkty, w których najczęściej instaluje się fotoradary przenośne, a także lokalizacje nowych stacjonarnych urządzeń tego typu. Procedura dodawania lokalizacji fotoradarów jest bardzo prosta i dostępna z poziomu głównego ekranu urządzenia. W modelu 538 Deluxe wystarczy wcisnąć desygnowany do tej funkcji drugi od lewej przycisk na panelu sterowania urządzenia. W przypadku modelu dotykowego, po zainstalowaniu aktualizacji na ekranie będzie dostępna ikona dodawania punktu pomiaru prędkości. Wystarczy jej dotknąć w miejscu punktu kontroli albo w jego pobliżu. Nową aktualizację zintegrowano z bazą fotoradarów z końca czerwca bieżącego roku, a na stronie serwisowej dostępna jest też aktualizacja bazy datowana na koniec lipca 2014. Łącznie dla Polski dodano ponad 300 nowych lokalizacji fotoradarów. Pełna kontrola prędkości Wszystkie modele z modułem GPS, czyli MiVue 518, 538, 538 Deluxe, a także 568 Touch otrzymały nową funkcję tempomatu. W wideorejestratorach Mio, podobnie jak w przypadku tego typu rozwiązań wbudowanych w samochody, tempomat pomaga kierowcy w zachowaniu ustalonej wcześniej prędkości. Po wprowadzaniu w menu odpowiedniej szybkości, której nie należy przekroczyć, urządzenie będzie ostrzegało za pomocą sygnału dźwiękowego o zbliżaniu się do ustalonego limitu. Dzięki temu kierowcy nie muszą się obawiać, że niepostrzeżenie przekroczą ograniczenie prędkości. Dzięki aktualizacji poprawiła się również głośność ostrzeżeń o zbliżaniu się do fotoradarów. Komunikaty są teraz lepiej słyszalne przez kierowcę – nie zagłusza ich pracujący silnik.   Zdjęcia także zlokalizowane Najnowsza aktualizacja oprogramowania pozwala wszystkim modelom MiVue z serii 500 wyposażonym w moduł geolokalizacji zapisywać informacje o położeniu nie tylko na nagraniach wideo, ale także na zdjęciach. W obu przypadkach dane są widoczne w rogu ekranu. Wszystkie aktualizacje do urządzeń Mio, w tym wideorejstratorów MiVue można znaleźć na stronie serwisowej producenta, pod adresem https://service.mio.com. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 21 sierpnia Szelki czy pasek – walka klasyki ze współczesnością (Moda, Moda dla panów) (by gablotki.pl)
  • środa, 20 sierpnia Polscy kierowcy inspirują, motoblogerzy opisują: jak jeździć, aby było bezpieczniej (Wiadomości branżowe) (by netPR.pl)
    W ramach prowadzonej przez Ergo Hestię akcji #postępyRobię znani polscy motoblogerzy zorganizowali już 5 konkursów, przyznali ponad 100 nagród i otrzymali wprost od polskich kierowców kilkadziesiąt spostrzeżeń na temat codziennej jazdy. Kierowcy inspirują, a blogerzy opisują kręcąc do tego filmy, przygotowując animacje i robiąc zdjęcia z których w efekcie powstanie Niecodzienny Poradnik Codziennej Jazdy. Tematy jakie przedstawią w nim blogerzy to m.in. bezpieczna jazda nocą, sprawne poruszanie się po mieście i autostradach oraz kultura na drodze. Poradnik będzie zbiorem patentów pasjonatów motoryzacji i profesjonalnych rad znanego kierowcy rajdowego – Michała Kościuszko. Dodatkowo swój wkład może wnieść do niego każdy polski kierowca. Wystarczy wzią